RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
Co pani domu wiedziec powinna :-)
Autor Wiadomość
maruda 
Milczek



Kraj:
Poland

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2010
Posty: 21
Skąd: Warszawa/Olsztyn

Medale: Brak

Wysłany: Wto 15 Lut, 2011 15:02   

elianka napisał/a:
Żeby było śmieszniej wg. horoskopów nasz związek jest skazany na porażkę - ja baran pon koziorożec. Dobfrze, że nie wierzę w horoskopy, bo jeszcze bym sie przejęła uklon


hmmm... to tak jak mój... ale też nie wierze w te brednie - zwłaszcza jak patrze na moich rodziców. Są ze sobą kilkadziesiąt lat. Tato byk, mama strzelec. Ponoć związek bez szans... hehehe... Ja też jestem byk, a mój luby strzelec... i jakoś nie narzekam Smile

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
mój raczkujący blog:
http://pomiedzy-szydelkiem-a.blog.onet.pl/
 
 
     
ciapara 
ciapara



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 63 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 7646

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 15 Lut, 2011 19:31   

ja tez mam zla karme... tak sie mowi na te bzdury? Ja baran maz rak... podobno fatalne zestawienie

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje Picassa
Moje Robótkowanie
 
     
mala100gosia 
Użytkownik b. aktywny
Szperacz



Kraj:
Poland

Pomogła: 78 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 2682
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 15 Lut, 2011 19:48   

ciapara, ja ostatnio czytałam ze rak to znak zodiaku o najgorszym charakterze jesli chodzi o harmonie w związku Wink sama jestem rakiem, więc superrr ! puknąć się

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://pinterest.com/mala100gosia/ - moje prace

http://maranciaki.pl/foru...p=457568#457568 - dostęp do albumów na picasie

Szydełkowa historia - http://mala100gosia.blogs...ydekowania.html
 
 
     
chocolatin 
Użytkownik aktywny



Pomogła: 3 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 07 Maj 2006
Posty: 330
Skąd: Tychy/Reading

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 15 Lut, 2011 20:11   

mala100gosia napisał/a:
ciapara, ja ostatnio czytałam ze rak to znak zodiaku o najgorszym charakterze jesli chodzi o harmonie w związku Wink


Chyba coś w tym jest. Moja ciocia jest rakiem i powiem szczerze nigdy nie widziałam, by człowiek tak niszczył partnera i małżeństwo, tak jak ona to robi Sad

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
moje album
https://picasaweb.google.com/choccolatino/Clothes?authkey=Gv1sRgCPDg-uDx_MeG7QE
 
 
     
maruda 
Milczek



Kraj:
Poland

Wiek: 38
Dołączyła: 17 Gru 2010
Posty: 21
Skąd: Warszawa/Olsztyn

Medale: Brak

Wysłany: Wto 15 Lut, 2011 21:50   

moim zdaniem raki i skorpiony... Wink

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
mój raczkujący blog:
http://pomiedzy-szydelkiem-a.blog.onet.pl/
 
 
     
aneby 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 1 raz
Wiek: 50
Dołączyła: 01 Gru 2010
Posty: 152
Skąd: Kraków

Medale: Brak

Wysłany: Wto 15 Lut, 2011 22:30   

Eeee tam, ja też rak, a jakoś mąż już 10 lat ze mną wytrzymał Wink Powiem inaczej - co on by beze mnie zrobił Cool

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Runa 
Użytkownik b. aktywny



Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 29 Sty 2009
Posty: 2014

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 15 Lut, 2011 22:53   

ja tez się nie zgadzam co do tego raka. Moja mama jest raczek i czasami ją podziwiam jak ona wytrzymuje z tatą lwem :/. Zawsze ustąpi, przeczeka. Nagadać się nagada ale szybko jej przechodzi. Bo raki sa takie latwowierne, naiwne... Oczywiscie mają też duuuuuużo ciepla i innych zalet.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
mala100gosia 
Użytkownik b. aktywny
Szperacz



Kraj:
Poland

Pomogła: 78 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 2682
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 16 Lut, 2011 08:05   

oj wszystko co piszecie o raku to prawda byłam w związku z skorpionem, lwem tez teraz jest koziorożec Wink

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://pinterest.com/mala100gosia/ - moje prace

http://maranciaki.pl/foru...p=457568#457568 - dostęp do albumów na picasie

Szydełkowa historia - http://mala100gosia.blogs...ydekowania.html
 
 
     
ciapara 
ciapara



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 63 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 7646

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 16 Lut, 2011 09:31   

Moze rak kobieta taka jest. Rak facet to bardzo duzy upierdliwiec. A jesli chodzi o niszczenie zwiazku.... nie wiem co mialyscie na mysli piszac to ale na mnie pewne numery nie dzialaja... bo jestem konkretna i uparta.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje Picassa
Moje Robótkowanie
 
     
Beata T 
Użytkownik b. aktywny



Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 18 Sie 2008
Posty: 2494
Skąd: okolice Warszawy

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 16 Lut, 2011 09:59   

Ostatnio było głośno że poprzesuwały się daty i teraz hihi już można być spod innego znaku ...jakim jest się człowiekiem to chyba zależy od charakteru , wychowania i otoczenia w jakim się przebywa a nie jakiegoś tam znaku zodiaku ...
może znacie parę osób urodzonych w jednym miesiącu i potrafiących się od siebie bardzo różnić .... ja tam nie widzę żadnego podobieństwa między nimi zodiakalnego ....

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Serwetki,Ubrania
Bloguje
 
     
zonieczka 
Użytkownik aktywny
Monika



Kraj:
Spain

Pomogła: 3 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 790
Skąd: madryt

Medale: Brak

Wysłany: Śro 16 Lut, 2011 14:27   

ojej co Wy piszecie o tych rakach??? Sama jestem rakiem i nie sądzę żeby mojemu mężowi żyło się ze mną źle skoro jesteśmy ze sobą ponad 12 lat i w sumie bez większych zgrzytów.
Beata T napisał/a:
jakim jest się człowiekiem to chyba zależy od charakteru , wychowania i otoczenia w jakim się przebywa a nie jakiegoś tam znaku zodiaku ...
Ja sądzę tak samo.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
---------------------------------
http://www.zonieczka.fotosik.pl/
 
 
     
lamika88 
Gaduła ;)



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 24 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 5903
Skąd: Zielona Góra

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Śro 16 Lut, 2011 14:39   

Beata T napisał/a:
może znacie parę osób urodzonych w jednym miesiącu i potrafiących się od siebie bardzo różnić
Ja się z siostrą urodziłam w tym samym dniu jak to bliźnięta (co śmieszniejsze z pod znaku bliźniąt) i mamy zupełnie inne charaktery hahahihi

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Nowe miejsce w sieci:
http://lamikahandmade.blogspot.com/

Moja galeria:
http://picasaweb.google.com/lamika88

Mój blog:
http://lamika88.blogspot.com/

Tutaj gotuję:
http://lamika88gotowanie.blogspot.com/
 
     
zorza 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 20 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 17 Lut 2010
Posty: 342
Skąd: Bieruń St

Medale: Brak

Wysłany: Śro 16 Lut, 2011 16:19   

No to co powiecie na to: ja rak ,mąż rak,jesteśmy z tego samego miesiąca,roku i co niektórzy nam zazdroszczą że się dobrze dogadujemy cmoknięcie

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
chocolatin 
Użytkownik aktywny



Pomogła: 3 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 07 Maj 2006
Posty: 330
Skąd: Tychy/Reading

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 16 Lut, 2011 16:21   

Moja ciocia rak, wujek Koziorożec, i niestety nie mogli się dogadać. Teraz są w trakcie rozwodu, wujek powiedział ,,dość" po 25 latach terroru. A i syn nie chce się przyznawać do matki,. a ma dopiero 17 lat. nie wolno

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
moje album
https://picasaweb.google.com/choccolatino/Clothes?authkey=Gv1sRgCPDg-uDx_MeG7QE
 
 
     
mala100gosia 
Użytkownik b. aktywny
Szperacz



Kraj:
Poland

Pomogła: 78 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 2682
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 16 Lut, 2011 17:34   

Beata T napisał/a:
jakim jest się człowiekiem to chyba zależy od charakteru , wychowania i otoczenia w jakim się przebywa a nie jakiegoś tam znaku zodiaku ...

to prawda

zorza napisał/a:
No to co powiecie na to: ja rak ,mąż rak,jesteśmy z tego samego miesiąca,roku i co niektórzy nam zazdroszczą że się dobrze dogadujemy

to podobno idealny zestaw Smile

chocolatin napisał/a:
Moja ciocia rak, wujek Koziorożec, i niestety nie mogli się dogadać. Teraz są w trakcie rozwodu, wujek powiedział ,,dość" po 25 latach terroru. A i syn nie chce się przyznawać do matki,. a ma dopiero 17 lat.


yyy mam nadzieje, że ja tak z moim lubym nie skonczymy Smile

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://pinterest.com/mala100gosia/ - moje prace

http://maranciaki.pl/foru...p=457568#457568 - dostęp do albumów na picasie

Szydełkowa historia - http://mala100gosia.blogs...ydekowania.html
 
 
     
zonieczka 
Użytkownik aktywny
Monika



Kraj:
Spain

Pomogła: 3 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 790
Skąd: madryt

Medale: Brak

Wysłany: Śro 16 Lut, 2011 22:24   

chocolatin napisał/a:
Moja ciocia rak, wujek Koziorożec, i niestety nie mogli się dogadać. Teraz są w trakcie rozwodu, wujek powiedział ,,dość" po 25 latach terroru. A i syn nie chce się przyznawać do matki,. a ma dopiero 17 lat. nie wolno


oj !!! ja rak mój mąż koziorożec, (teściowa też koziorożec) i dogadujemy się bez żadnych problemów

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
---------------------------------
http://www.zonieczka.fotosik.pl/
 
 
     
ciapara 
ciapara



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 63 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 7646

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 01 Mar, 2011 17:50   

Rozmawiamy o tematach bardzo różnych zupełnie jak w linku podesłanym przez Grazyne czym różni się mózg kobiety od mózgu mężczyzny Smile
Poniewaz wynikało z niego że wiele tematów rownoczesnie potrafimy ogranąć zarzucam nowy podwątek.
Ostatnio miałam bardzo ciekawa dyskusje o wychowaniu dzieci i pani z która rozmawialam lansowala poglad (ze jest to niby wypowiedz pani psycholog) ze nie wolno dziecku zabronic czy to czytac kultowej ksiazki czy ogladac kultowego filmu itp itd. wytłumaczniem wedlug pani psycholog byla teza ze dziecko czuje sie gorsze wsrod rowiesnikow bo o czyms tam nie moze rozmawiac i ze moze byc dyskryminowane z tego powodu.
Ja osobiscie przedstawilam pani teze ze sie z tym zupelnie nie zgadzam. Ze wszystko zalezy od tego jaki efekt wychowawczy chcemy osiągnąc. Jezeli wychowujemy barana który ma sie tylko umiec zachowac w stadzie to owszem ta teza jest prawdziwa, ale jezeli chcemy wychowac jednostkę myśląca indywidualną, która bedzie umiała w danej trudnej sytuacji znaleść się i poradzić sobie to niestety rodzice decyduja o doborze lektur i filmów adekwatnych do wieku dziecka. Moga np wytłumaczyc dziecku dlaczego nie chca zeby dany film ogladalo itp itd. Przeciez dany film czy ksiazka moze byc za drastyczny dla naszego dziecka w danym momencie jego rozwoju a kto wie o tym lepiej jak rodzic, który zna swoje dziecko. Natomiast ten sam film za rok bedzie dla dziecka w sam raz. To rodzic powinien być decydentem w sprawach wychowania dziecka.
Jakie sa Wasze doswiadczenia wychowawcze? Ja jestem na etapie wychowania 7 latki. Uwazam ze inne metody beda na wychowanie 12 latki i ze trzeba umiec byc elastycznym. Mam na mysli dobór środków wychowawczych adekwatnie do wieku i mozliwosci dziecka.
Jestem chetna na wymianę spostrzeżen Smile na zasadzie matka matce opowie. Anegdoty tez są mile widziane.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje Picassa
Moje Robótkowanie
 
     
Runa 
Użytkownik b. aktywny



Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 11 razy
Dołączyła: 29 Sty 2009
Posty: 2014

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 01 Mar, 2011 18:18   

Ciapara ja coprawda mam dopiero prawie dwulatkę i częściowo się z tobą zgadzam. Ale jeśli jest to film kultowy w otoczeniu dziecka więc śmiem przypuszczać, ze jest przeznaczony dla tego wieku bądź okolic Smile Ja bym taki film obejrzała razem z dzieckiem i ewentualnie reagowała. Kto z nas nie oglądał za młodu jakiegoś strasznego horroru, po którym nie mógł spać w nocy bo się bał. I też ktoś mógł powiedzieć, że to film nie dla nas.
wiesz, myę, że są i tacy rodzice, którzy przeginają w tą drugą stronę. Nie jestem pewna czy potrafimy obiektywnie siebie ocenić jakimi jesteśmy rodzicami puknąć się
Mam koleżankę, która jakiś czas temu mocno związała się z Kościołem (nie mam nic przeciwko, każdy robi co chce) i ona rzeczywiście ograniczyła swoim dzieciom wszelkie filmy, bajki i książki. Swojemu 5letniemu synkowi wyrzuciła wszystkie bajki zostawiając tylko Reksia, Bolka i Lolka itp. Wyobraźcie sobie, że nawet cos takiego jak "Epoka lodowcowa" wylądowała w koszu stwierdziła, że uczy dzieci bić innych :/ Starszej córce nie pozwoliła przeczytać Harrego Poterra a mnie ostrzegała jak zobaczyła, ze czytam "Uczennicę maga". Uważam to za totalny absurd i nie wyobrażam sobie jak to dziecko ma się potem znaleźć w realu gdzie niekoniecznie dzieci są dla siebie miłe i grzeczne. Jestem nauczycielką i obserwuję różne dzieci i jestem chora jak wychodzę na dyżur przed lekcją z jedną klasą bo w ciągu 10 min mam od jedengo chłopca (w gimnazjum) przynajmniej kilka skarg, ze inni sa dla niego niemili, popychają go, przestawili mu plecak, zabrali koszulkę itp. Gdyby rodzice pokazali mu, ze takie sytuacje są codziennością i pokazali w jaki sposób reagowac miałaby spokojniejszy dyżur Smile

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
mala100gosia 
Użytkownik b. aktywny
Szperacz



Kraj:
Poland

Pomogła: 78 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 2682
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 01 Mar, 2011 19:03   

ja dzieci nie mam póki co, ale moge zgodzić się co do doboru lektury/filmu. prawda jest taka, ze nie wszystko jest odpowiednie dla danego wieku i Runa, ma racje co do wspólnego ogladania "czegoś kultowego" bo jesli coś jest nieodpowiedniego w tej lekturze/filmie warto z dzieckiem to omówić. Jak byłam na praktyce w bibliotece publicznej jedna z pań z odziału dla dzieci i modziezy nie chciała wypozyczyc dziewczynką z podstawówki książek z seri "zmierzch" zgodziłam isę z nią bo faktycznie fabuła jest odpowiednia dla o wiele starszych dziecikaów. jednak zabranianie wszystkiego to nie jest dobry pomysł. W pewnym momecie dziecko musi dojsc do chwili gdy samo bedzie odrzucac niewartościowa lekture/film. I musi wiedziec dla czego tak robi ( bo wie, ze np. nic w tym go nie za ciekawi/nie nauczy) a nie dla tego, ze ktos powiedział że to jest złe np. rodzic/nauczyciel/kościół/etc.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://pinterest.com/mala100gosia/ - moje prace

http://maranciaki.pl/foru...p=457568#457568 - dostęp do albumów na picasie

Szydełkowa historia - http://mala100gosia.blogs...ydekowania.html
 
 
     
ciapara 
ciapara



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 63 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 7646

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 02 Mar, 2011 07:58   

No dobra zrobilo sie powaznie wiec Wam opowiem anegdote z wychowania mojej corki. Duzo gadamy ze soba po ciemku jak ja usypiam i ona opowiada mi różne hity z przedszkola. Ostatnio zapodala mi tekst
-Mamo co znaczy kochac sie? Smile
Ja jej na to
Wszystko zalezy od kontekstu kochanie. Kocha si emame, tate, babcie to jest miłosc. Kolezanke z przedszkola mozna lubic, albo kolege (wlasnie jednego lubi) i wtedy mowimy że można lubic tą osobę, darzyc sympatia, chciec sie z nia bawic. W Twoim wieku córciu o takich uczuciach mówimy darzyc kogos sympatia.

Ale i tak hitem byly majtki do seksu jak miala 5 lat. Ja cos szydelkowalam a jej dalam katalog z ubraniami i powiedzialam zeby sobie cos tam powycinala do zabawy. A ona na to ze wytnie sobie majtki do seksu. Troszke mnie zarzucilo ale jestem dociekliwa wiec sie pytam.
A co to sa te majtki do seksu kochanie? A ona na to
Eeeeeeee takie majteczki na plaze...
a ja acha czyli kąpielowe? Dobrze powycinaj sobie majteczki kapielowe. wesoło mi

Wracajac do doboru lektur i filmow. NIe wiem czy któras z Was zgodzi sie z moimi obserwacjami ale wlacznie kanalow bajkowych i sadzanie dziecka bez dozoru przed nimi to najwieksza glupota jaka moze byc. Nawet na kanalach bajkowych sa bajki z konkretnym przekazem i czesto z brutalnoscia. Ja mojemu dziecku 7 letniemu w tygodniu nie pozwalam o wesoło mi ladac Telewizji wiecej niz godzina dziennie. Ma rozne zajecia, rysuje, czytamy, bawimy sie, gra na instrumentach wiec sie nie nudzi.
Jesli chodzi o lektury ustawilam jej wysoka poprzeczke bo juz jak miala 6 lat czytalam jej ksiazki ze szkoly podstawowej z drugiej klasy. Glownie kultowe lektury. Karolcie, Ucho Dynia, Awanture o Basie i inne. Moje dziecko dzieki temu ma bogate słownictwo, pięknie się wypowiada ma duży zasób słow.
Trzeba miec dużą swiadomosc moim zdaniem edukacyjna dziecka.
Ale jak chodzimy na filmy do kina ktore naszym zdaniem odstaja od tego czego dziecko uczymy to jest duza pogadanka i naprostowywanie tych płaszczyzn z filmu które naszym zdaniem miały wypaczony charakter.
Zwlaszcza jak ogladalismy dawniej juz film animowany o pierwszym psie w kosmosie to maz wyszedl z filmu wzburzony i mial duzo do prostowania naszemu dziecku ale ja uwazam ze to budujace bo przygotowujemy dziecko do tego ze w swiecie ma prawo miec wlasne zdanie na kazdy temat i wcale to zdanie nie musi byc takie jak maja inni. Ale konsekwencja tego ze sie ma wlasne zdanie jest to ze trzeba umiec to własne zdanie obronic. ALe to juz inna bajka.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje Picassa
Moje Robótkowanie
 
     
mala100gosia 
Użytkownik b. aktywny
Szperacz



Kraj:
Poland

Pomogła: 78 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 2682
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 02 Mar, 2011 09:05   

Co do telewizji zgadzam isę zupełnie. Najgorsze co moze byc to siedzące dziecko od rana do wieczora przed telewizorem. To już teoretycznie lepiej bylo by je posadzić przed komputerem i żeby grało w jakąś gre najlepiej edukacyjną Wink

Co do ksiązek i budowania własnego zdania ważne jest by dziecko przeszło cały proces czytelniczy czyli poprzez proste bajki ( a tu brutalnośc tez się zdarza ) po coraz trudniejsze lektury. Ba nawet jesli w pewnym momecie ( jak już bedzie starsza ) miała by sięgnąc po harlekina to nie powinnaś jej zabraniać bo skoro slusznie ukierunkowujesz jej dobór lektur to raczej i ta książkę po paru stronach odrzuci Smile Maz racje co do budowania opini.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://pinterest.com/mala100gosia/ - moje prace

http://maranciaki.pl/foru...p=457568#457568 - dostęp do albumów na picasie

Szydełkowa historia - http://mala100gosia.blogs...ydekowania.html
 
 
     
Wredula 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Wiek: 49
Dołączyła: 29 Paź 2009
Posty: 268
Skąd: Białystok

Medale: Brak

Wysłany: Czw 03 Mar, 2011 07:59   

Kilka lat temu na polsacie rano puszczane były bajki "dla dzieci". odrywane nogi, ręce. Na szczęście my zawsze z Kamilem oglądamy bajki, nawet teraz zmienia się tylko repertuar Smile, i wprowadziłam zakaz na tego typu "bajki". Dorosłemu robiło się słabo.
Ja ubolewam nad tym, że mały nie lubi czytać. Tym bardziej że starałam się mu miłość do słowa pisanego zaszczepić od małego, bajki czytane przed snem, później co raz dłuższe historie, Harry Potter, Kubuś Puchatek. Niestety. Może kiedyś sam do tego dojrzeje. A ja tak lubię czytać, dzień bez książki jest dniem straconym.
Wychowywanie dzieci to trudna sprawa. Ja jako mama chłopaka dobrze to wiem. Od zawsze tłumaczone było żeby nie bił się z kolegami, że to nie jest sposób na rozwiązywanie konfliktów. Tym bardziej że od kilku lat chodzi na karate, i jest silny. W szkole trafił na kolegę, który wykorzystywał ten fakt, i dochodziło do rożnych poszturchiwań, przepychanek. Gdy kiedyś wrócił zapłakany, po rozmowie uzgodniliśmy że na takie zachowanie może reagować i ma prawo się bronić. Oczywiście w granicach rozsądku. Przepychanki się skończyły, na na zaczepki typu chodź na solo nie reaguje. Na szczęście. Ale na prawdę znalezienie złotego środka na wychowywanie dzieci jest bardzo rudne. Za ostro, będą się izolować, za pobłażliwie to wejdą na głowę. Teraz zaczyna dorastać, 12 lat więc ma humory jak kobieta w ciąży, raz jest paskudny a raz do rany przyłóż. Chyba świra dostanę. wesoło mi

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
zapraszam
http://wredulowo.blogspot.com/
http://wredulowo.blox.pl/
a tu moja mały wątek http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=9414
 
 
     
jolajka 
Użytkownik aktywny
jolajka



Kraj:
Poland

Pomogła: 10 razy
Wiek: 55
Dołączyła: 23 Lut 2011
Posty: 315

Medale: Brak

Wysłany: Czw 03 Mar, 2011 08:19   

Skąd ja to znam? Też mam syna, tyle, że ma 11 lat. Mieszkamy w małym miasteczku, obok parku i kiedy patrzę wieczorami na tę "młodzież" przesiadującą to ogarnia mnie przerażenie, że już niedługo mój syn może tak siedzieć i "psocić". Cały czas uczymy go szacunku dla innych, rozmawiamy z nim, aby nie stracić kontaktu. Wiem, że jest jeszcze mały, ale ten czas tak szybko leci....A z tą telewizją macie rację, mój syn nie ogląda wszystkiego jak leci, podsuwam mu czasem jaką bajkę czy książkę, bo uwielbia czytać. Tak było z " Mikołajkiem", pierwszą dostał kilka lat temu, a teraz ma już chyba wszystko i czyta na wyrywki swoje ulubione fragmenty.


http://mojedubaninki.blogspot.com/

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
jolajka
http://mojedubaninki.blogspot.com/
 
     
gabi12 
Użytkownik aktywny
cogito ergo sum



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 13 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 08 Gru 2007
Posty: 595
Skąd: Kamienica

Medale: Brak

Wysłany: Czw 03 Mar, 2011 08:38   

Ja mam dwóch urwisów: Kuba już 13 lat i Szymon 9 lat. To dopiero jest "frajda" wychowywać takich łobuzów. Najgorzej jest wtedy jak im muszę rozgraniczyć oglądanie filmów. Starszy już może oglądać od 12 lat a młodszy niestety nie i zaczyna się problem. Jakub jet już na tyle mądry, że potrafi zrozumieć, że to co w telewizji to nie jest realne, a Szymon jak czasami ogląda bajki "dla dzieci" to boi się do pokoju wejść po ciemku, bo jakiś potwór tam czyha.
Kuba bardzo lubi czytać (zresztą to był jedyny sposób w dzieciństwie, aby go czymś zająć) i często czyta nawet trzy książki na raz. Natomiast młodszy już nie ma takiego daru. Woli się pobawić lub porysować.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
MÓJ BLOG
MÓJ ALBUM
Ostatnio zmieniony przez gabi12 Czw 03 Mar, 2011 08:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
mala100gosia 
Użytkownik b. aktywny
Szperacz



Kraj:
Poland

Pomogła: 78 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 30 Sie 2007
Posty: 2682
Skąd: Tarnów

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Czw 03 Mar, 2011 08:52   

co do dzieci które nie lubią czytac....
1. możliwe jest tego powodem trudności z zrozumieniem czytanego tekstu
2. dana książka moze być dla niego nudna, nie ciekawa, choć dla większości jest kultowa - wniosek trzeba szukac i próbowac z czymś innym np. zgodnym z zainteresowaniami. Lubi rysować ? Może jakas książka o rusowaniu, pracach plastycznych etc.

3. Niechęć do czytania moze również mieć związek z dysleksją....

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://pinterest.com/mala100gosia/ - moje prace

http://maranciaki.pl/foru...p=457568#457568 - dostęp do albumów na picasie

Szydełkowa historia - http://mala100gosia.blogs...ydekowania.html
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 31