|
Zwierz marki Swinka Morska |
| Autor |
Wiadomość |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 19 Mar, 2013 14:41
|
|
|
jokul, śliczne te samiczki.
Mojemu prosiowi w sezonie zimowym skleja się futerko na pupci. Mam wrażenie że dzieje się to wtedy jak ma za mało witaminy c. Tego sklejonego futerka nie da się odratować.
Zmiękczam to wtedy specjalnym płynem i wycinam. On sobie grzecznie siedzi i przyjmuje jakby z ulgą te zabiegi pielęgnacyjne.
Trochę jest samotny bo jest jeden. W czerwcu beda juz 3 lata jak jest z nami. Myslalam o towarzystwie dla niego. Ale jednak nie damy rady.
jokul,nie wiedzialam ze jest specjalne stowarzyszenie pomocy swinkom...
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 19 Mar, 2013 20:00
|
|
|
W szoku jestem z powodu tego Towarzystwa.
Kto by pomyślał,że te stworzenia... maja problemy.'
Może czasem... na własne życznie.
Raz miałam świnkę, która mi zwiała, nie pamiętam już po co zabrałam ją do miasta.
Była dobrze zabezpieczona... gdzieś wyskoczyła i ślad po niej zaginął...
Jeśli chodzi o tą witaminę , to problem mamy dopiero przy tym osobniku.
Poprzednia świnka , jadła o wiele mniej, była o wiele spokojniejsza.
Nie miała problemów zdrowotnych.
Ala ta przy kupnie miała ok. 12 cm. może była zbyt wcześnie odstwiona od mamy.
Przeszłam takie coś z chomikiem, który był na pewno za wcześnie odstawiony.
Były z nim problemy, nawet taka mała myszka potrzebuje odpowiedni okres przebywania z mamą. Potem ma to ogromny wpływ na dalsze życie zwierzaka. 
|
_________________ Mój blog:
http://magiczneklebuszki.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 19 Mar, 2013 20:07
|
|
|
Aurelia, Twój prosiu do mojego podobny
zobacz TUTAJ jest o nim
Też go wzieliśmy małego.
Podobno pora wzięcia malucha ma znaczenie. Mowil mi hodowca. Te kupowane zimą są słabsze "fabrycznie" dlatego my kupiliśmy malucha w czerwcu. Był z końca kwietnia i uwielbiał zielonke.
Teraz zimą dostaje natkę i koperek i da się powiesić za nie...
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
AlaJ
Użytkownik b. aktywny

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 70 razy Wiek: 70 Dołączyła: 21 Sty 2010 Posty: 1700
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 19 Mar, 2013 20:58
|
|
|
Patrzę z sentymentem na Wasze prośki. Też kiedyś miałam. Świnka była moim marzeniem i któregoś dnia w wakacje, po skończeniu piątej klasy (czyli wieki temu) przybiegłam do mamy z sensacyjną wiadomością: kolega ma prosiaka ze szpitalnego laboratorium i zamieni go na podręczniki do piątej klasy. I tak pojawił się Kuba. Pieszczoch, który kochał spać pod pachą pod kołdrą w łóżku, dobierał się do czekolady, a raz przyłapaliśmy go na obgryzaniu kości kurczaka, którą nie wiemy skąd dorwał. Chodził po całym mieszkaniu, a jak mu się znudziło to wracał do siebie. W zimie czasem było dość chłodno w mieszkaniu, więc Kuba miał swój kocyk, którym potrafił się owinąć jak roladka. Potem były inne prosiaki, ale Kubę wspominam z największym sentymentem.
A i jeszcze Migotka mojej siostry, która zaprzyjaźniła się z moim pierwszym psem - goldenopodobnym Jackiem który kochał wszystkie stworzenia. Oswoił sobie nawet dzikiego piwnicznego kota. Rzeczona Migotka uprawiała gonitwy z Jackiem - najpierw on gonił ją, a potem ona jego. Jak się już baaardzo zmęczyli, to Jack zalegał pod stołem, a Migotka rozpoczynała konsumpcję jego długiej sierści. Najbardziej pasowało jej miejsce w okolicy psich klejnotów. Mina Jacka była zawsze bezcenna ...

|
_________________
https://picasaweb.google.com/100781043743691970700/BizuteriaFrywolitkowaAli?authkey=Gv1sRgCObsktv_1JX9-QE# |
|
|
|
 |
jokul
Użytkownik b. aktywny Jola z Orawy


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 16 razy Dołączyła: 24 Mar 2006 Posty: 1019
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 19 Mar, 2013 20:59
|
|
|
ciapara mówią, że najlepsze, co możesz zrobić dla swojej świnki, to przygarnąć drugą.
Aurelia nawet nie wiesz, jak ludzie potrafią być okrutni w stosunku do tych niewinnych stworzeń. Mnie najbardziej poruszyła historia świnki, którą w wieczór wigilijny znaleziono w zawiązanej reklamówce w parku, tylko dlatego, że autobus nie przyjechał i jedna pani szła do domu piechotą
Polecam Wam stronę Stowarzyszenia - tam można zapytać o sklejone futerko lub poszukać towarzysza dla swojej świnki. Działacze tego Stowarzyszenia to prawdziwi fachowcy, którzy na temat świnek niejednego weta by nauczyli.
|
_________________ Zapraszam do wirtualnych odwiedzin:mój blog
 |
| Ostatnio zmieniony przez jokul Wto 19 Mar, 2013 21:22, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 20 Mar, 2013 07:44
|
|
|
jokul, boję się ze sie nie pogodzą... nie mam gdzie wstawic 2-giej klatki
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 20 Mar, 2013 08:12
|
|
|
Jokul faktycznie ludzie coraz bardziej się wynaturzają...
Ciaparko faktycznie wasz bardzo podobny.
Nasz jest z lipca, za trawkę dałby się posiekać.
Ostatnio jednak dostawał sałatę, do której również się przyzwyczaił.
Na szelest worka czy drzwi, za którymi, akurat sałata się znajduje, reaguje głośnym kwikiem, gwizdem.Ale jak dwa dni jej się sałaty nie poda, odgłosy worków stają jej się obojętne...
Coś zaczął się drapać, ale nie wiadomo, czy nie jest to również reakcja, na to że właścicielka jest długo poza domem. Trudno powiedzieć, czy takie zwierzątko tęskni.
Co prawda widzi się ostatnio ze swoją Panią w weekendy, ale był czas ,że jej w ogóle nie było.
Ostatnio wchodzi pod niską komodę, ledwie tam się wciska, ale po pierwszym razie, zawsze musi tamten teren zpenetrować.
Pierwszy raz, myśleliśmy, że z pod mebla, nie wyjdzie, jaka była radość jak ukazał się nam biały nosek. 
|
_________________ Mój blog:
http://magiczneklebuszki.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 20 Mar, 2013 11:36
|
|
|
Aurelia, nasz wet mówił żeby sałaty nie dawać. Swinki je jedzą chętnie ale sałata syntetyzuje (nie wiem czy dobre słowo.. ) metale ciężkie które świnka jak zajada sałatę magazynuje i potem zdycha nie wiadomo na co...
Tak więc jeśli możesz odstaw jej sałatę. Zwłaszcza że jest hodowana na wodzie uprawy hypotoniczne to sie chyba nazywa a nie w ziemi.
jokul, to stowarzyszenie jest genialne. Napisali mi ze ta sklejajaca sie siersc to typowe u samców bo maja jakies gruczoły... i trzeba to oliwką rozklejac a waciku. Tak wiec intuicyjnie dobrze sobie z tym radziłam 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Awenturyn
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 1748
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 20 Mar, 2013 17:52
|
|
|
jokul boskie prosiaczki
| ciapara napisał/a: | Aurelia, zaden nie syntetyzuje witaminy c. w sezonie zimowym trzeba codziennie mu dawac 5-6 kropli witaminy c w płynie takiej dla dzieci.
Moj jak jest głodny i si ego bierze to chce gryzc. Samiec. I warczy jak pies jak jest niezadowolony. Poza tym interesuje go tylko jedzenie i ... spanie... |
czyli typowy facet 
|
_________________
podaruj 1% mojemu synkowi http://dzieciom.pl/podopieczni/22376 |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Śro 20 Mar, 2013 18:03
|
|
|
Awenturyn, no i warczy jak się go bierze jak nie ma ochoty i taki traktor robi.
Miałam kiedyś inną świnkę dziewczynkę, ale tamta a Tymek to dwie inne bajki. Nawet dźwięki inne wydają. On jest jakby spokojniejszy i grzeczniejszy.
Ona była bardziej hałaśliwa.
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 21 Mar, 2013 07:18
|
|
|
Myśleliśmy , że jak robi traktor, to jest mega zadowolony.
Właściwie to córce tylko robił. Dopiero weterynarz niby mnie uświadomił, że to okaz niezadowolenia... 
|
_________________ Mój blog:
http://magiczneklebuszki.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
jokul
Użytkownik b. aktywny Jola z Orawy


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 16 razy Dołączyła: 24 Mar 2006 Posty: 1019
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 21 Mar, 2013 07:19
|
|
|
Ja w sumie też mam takie spostrzeżenia, że samiczki są bardziej ruchliwe i rozgadane, ale na forum stowarzyszenia jest wątek o takim prośku, który urodził się niewidomy. Jak trafił pod opiekę wolontariuszki, to ważył tyle, ile chomik. Udało się go uratować. Samczyk ma, po ludzku rzecz biorąc, typowe ADHD. Cały czas biega po klatce, jak szalony i nawet tańczy do włączonej muzyki. Można sobie tam odnaleźć jego wątek i obejrzeć filmiki. W domu tymczasowym nazwali go Żuczek, ale nie wiem, czy nie zmienili mu imienia w Domu Stałym.
A jedna z moich świnek ćwierka, jak wróbel, ale tylko w nocy i nie mogę wyczaić, która to taka uzdolniona. Co do żarłoczności, to mogłabym wystawić swoje prosiaki do mistrzostw świata. Samego siana zżerają miesięcznie ok. 80 litrów! Poprzednim świnkom taki worek starczał na 2 i pół miesiąca.
|
_________________ Zapraszam do wirtualnych odwiedzin:mój blog
 |
|
|
|
 |
jokul
Użytkownik b. aktywny Jola z Orawy


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 16 razy Dołączyła: 24 Mar 2006 Posty: 1019
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 21 Mar, 2013 07:28
|
|
|
| Aurelia napisał/a: | Myśleliśmy , że jak robi traktor, to jest mega zadowolony.
... weterynarz niby mnie uświadomił, że to okaz niezadowolenia...  |
Ten odgłos warczenia ładnie można zaobserwować, jak się ma więcej niż jedną świnkę. Chłopaki to robiły u mnie zawsze po sprzątaniu klatki. Chodzili dookoła siebie i każdy zarzucał kuperkiem na boki, znaczyli teren, a potem brali się do bitki. Obecnie dziewczyny też na siebie warczą, ale nie kończy się to walką.
Ja to lubię, jak świnki tak fajnie mruczą, kiedy się je weźmie na kolana.
|
_________________ Zapraszam do wirtualnych odwiedzin:mój blog
 |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 21 Mar, 2013 08:17
|
|
|
Mój nie mruczy. Generalnie okazuje dużo dzwięków niezadowolenia. Tych ma całą gamę. Wraczy jak się chce go wyjąc z klatki i ucieka jak nie ma na to ochoty.
A i ze dwa razy slyszlam zew pomocy! Pomocy!
Przy gamie zastrzyków jak go ratowalismy... krzyk gwizd niesamowity... i raz jak mu uwięzła nózka w troczku od hamaka.... tak samo wołał ratunku.
A hamak bardzo lubił, od razu zakumał po co mu on i pakował się na niego pupka, albo chowal pod niego jak na hamak pokładłam mu trawę i walił głowa w hamak i spadala trawa mu przed nos, wtedy sobie konsumował spokojnie.
Siana także rąbie niemozliwe ilosci.. W ogóle bardzo lubi dostawać nowe jedzenie...czasami mówimy na niego DAJ zamiast Tymek
Tak w ogóle to musze mojemu proskowi kupic nowa klatke bo stara po poprzedniej swince wlasnie sie polamala przy drzwiczkach.
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 22 Mar, 2013 12:51
|
|
|
Szkoda ,że mojego wczoraj nie zfociłam.
Był monter z Tp. nasz dzielny Juarez jak na faceta przystało... schował się pod komodę.
Tam dobrze spłaszczony, nawet noska nie wychylał.Taki bohater.
A jeszcze chciałam dodać odnośnie karmy, wet mi powiedział, że te kolorowe żarełka, gąbki, są szkodliwe, aby wybierać to z pokarmu. 
|
_________________ Mój blog:
http://magiczneklebuszki.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 22 Mar, 2013 13:21
|
|
|
Aurelia, dobrze ci powiedzial. To sa chemiczne uzalezniacze. Swinki po tym tyją. Nam tez nie kazał tego dawac.
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 22 Mar, 2013 15:48
|
|
|
Aurelia, mój zwierzak intuicyjnie to omija. I nosa ma co jest zdrowe a co nie... marchewki z biedronki nie ruszy a od rolnika rąbie aż mu się uszy trzęsą 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Awenturyn
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 1748
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 22 Mar, 2013 18:31
|
|
|
| ciapara napisał/a: | Aurelia, mój zwierzak intuicyjnie to omija. I nosa ma co jest zdrowe a co nie... marchewki z biedronki nie ruszy a od rolnika rąbie aż mu się uszy trzęsą  |
czyli wie co dobre hehe
ja mam uchola który przez 3 lata nie ruszył marchewki,jabłka oraz żadnego innego jedzenia niż granulat i to tylko jeden gatunek
ile ja kasy wydałam aby mu "dogodzić" z jedzeniem
a on micha w zęby i po klatce jak mu nie pasowało
potem przekonał sie do warzywek ale sa takie ringi kukurydziane które mu kupuje
no i normalnie życie by chyba za nie oddał
poza tym tupie przeokrutnie jak ma za czysto oraz jakma za brudno
więc trudno mu dogodzić 
|
_________________
podaruj 1% mojemu synkowi http://dzieciom.pl/podopieczni/22376 |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 22 Mar, 2013 18:38
|
|
|
Awenturyn, mój najbardziej lubił zółka jak zabraliśmy go w Bieszczady. Tak się rozżarł w zielonce ze jak wrocilismy to smutny byl i osowiały ze mu dzikiej miety nie znosze i innych ziółek pachnących
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Awenturyn
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 1748
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 24 Mar, 2013 13:44
|
|
|
mój ziółek nei lubi ledwo przekonał sie do mniszka
poporstu wybredny jest i tyle 
|
_________________
podaruj 1% mojemu synkowi http://dzieciom.pl/podopieczni/22376 |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 24 Mar, 2013 15:34
|
|
|
Awenturyn, swinka jak nie zna jakiegos jedzenia jest nieufna. Ma zasade ze dziennie próbuje jedno nowe jedzenie. Je go mało. Jka przezyje i dobrze sie po nim czuje to zaczyna jej jesc. Tak czytalam o swinkach i tak bylo z moim. W Bieszczadach najpierw jadl malutko, a jak sie rozsmakowal to zarł juz wszystkie zielonki 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Aurelia
Użytkownik aktywny Aurelia

Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 3 razy Wiek: 54 Dołączyła: 28 Cze 2009 Posty: 465
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 26 Mar, 2013 07:57
|
|
|
Moja długo nie mogła załapać ,do czego służy poidełko.
Pewnego dnia przystawiłam jego nesek, aby sobie pooglądał koszatniczki.
I to był strzał w 10, kosze piły , prosiak od razu wiedział co do czego. 
|
_________________ Mój blog:
http://magiczneklebuszki.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 26 Mar, 2013 13:14
|
|
|
Aurelia, a moj mimo wsadzania do mordy nie chcial korzystac w koncu zdjełam...
za to uwielbia ogórki, 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
jokul
Użytkownik b. aktywny Jola z Orawy


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 16 razy Dołączyła: 24 Mar 2006 Posty: 1019
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 26 Mar, 2013 20:43
|
|
|
Moje chłopaki miały poidełko i czasem - baaardzo rzadko - z niego korzystały. W zasadzie można powiedzieć, że nie piły wcale. Dziewczyny za to chleją ile wlezie. Zupełnie tak, jak z sianem.
|
_________________ Zapraszam do wirtualnych odwiedzin:mój blog
 |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 31 |
|
|