|
Jak zapobiegać i leczyć nadmierne wypadanie włosów |
| Autor |
Wiadomość |
saba52
Gaduła ;) Ania


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 18 razy Wiek: 68 Dołączyła: 11 Maj 2010 Posty: 4066 Skąd: O....róg
Medale: 1 (Więcej...)
|
|
|
|
 |
koteccek00
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomogła: 22 razy Dołączyła: 18 Lut 2008 Posty: 647
Medale: Brak
|
Wysłany: Pon 09 Maj, 2011 05:29
|
|
|
Dowiedzialam sie niedawno, ze kobieta po 30-stce moze brac witaminy codziennie. Wszedzie czytalam, zeby brac witaminy po 3 miesiace, po odstawieniu problem wracal.
Co mnie pomaga? Witaminy brane codziennie pol roku przerwa na troche i znow biore. Niestety nie ufam produktom zywnosciowym w sklepach. To nie te same co kiedys prawdziwe warzywka.
Moj problem z wypadaniem wlosow jest dlugotrwaly. Co roku na wiosne i jesien leca mi wlosy jak szalone i to zawsze w tych samych miejscach. Cala glowa stosunkowo pelna wlosow oprocz kilku miejsc. Te miejsca swedza, ale poniewaz nie ma zaczerwienienia to nie wiadomo co to jest. Zrobilam wszystkie badania, wyleczylam zeby i wycielam migdaly. Prawdopodobnie tach wychodzi mi stres. Jak macie jakies dobre rady na lysienie plackowate to chetnie wyslucham. Te wslosy co rosna w tych mijscach sa rzadsze i slabsze, troche stresu i juz leca.
NOsze wlosy krotkie, bo wszystkie zele, szampony, balsamy irytuja mi skore, kupuje wszystkie medycznie zalecane i w aptekach.
Obawiam sie, ze jak bede przechodzic menopauze to strace reszte wlosow. Moja mama stracila 3/4 wlosow.
|
| Ostatnio zmieniony przez koteccek00 Pon 09 Maj, 2011 05:36, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
ania10525
Użytkownik aktywny


Zaproszone osoby: 31
Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 10 razy Wiek: 42 Dołączyła: 10 Sie 2010 Posty: 363 Skąd: Stalowa Wola
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pon 09 Maj, 2011 08:46
|
|
|
Jezeli wlosy kreca sie na stare lata... to ja zawsze bylam stara..
Zawsze mialam wlosy podatne na falowanie ale od jakichs 7 lat to w ogole mam taka szope ze zawsze jak jestem u fryzjera to inne panie wzdychaja jak fryzjerka robi mi moj ulubiony nielad na glowie... powygniata pianka, prysnie lakierem i takie tam..
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
proboha
Użytkownik średnioaktywny

Kraj:

Wiek: 38 Dołączyła: 07 Wrz 2006 Posty: 106 Skąd: Wrocław
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Nie 03 Cze, 2012 21:44
|
|
|
To ja jeszcze dorzucę jeden sposób. Moja mama kiedyś, kiedyś ze swoich wojaży do naszych wschodnich sąsiadów przywiozła sobie jakiś ichniejszy szampon, co to miał być najnowszej generacji. Po dwóch myciach, włosy zaczęły wychodzić garściami. Wtedy jakaś wiejska znachorka poradziła jej płukanie włosów w wywarze z kwiatów wrzosów. Pomogło, później, gdy jej w czasie ciąży ze mną włosy "wyssałam", również zastosowała kurację z wrzosu i też pomogło. Mojej siostrze również. Wrzos można też dostać w aptece bez problemu. Przy tej kuracji trzeba jednak być systematycznym i powtarzać ją codziennie, ale już mniej więcej po miesiącu widać rezultaty 
|
_________________ Mój blog:
www.zamotane.blogspot.com |
|
|
|
 |
SlonecznaA
Milczek

Kraj:

Wiek: 48 Dołączyła: 30 Sie 2012 Posty: 3
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 30 Sie, 2012 09:49
|
|
|
| maranta napisał/a: | Dziękuję za linki i informacje, poczytałam i zrobię badania.
Odnośnie włosów- nadal lecą, jednak na drugi i trzeci dzień po myciu zdecydowanie mniej niż wcześniej. Przy myciu baaardzo choć myję delikatnie. Jednak jestem dobrej myśli, że już niedługo to się zatrzyma.
Dziś siadłam sobie tak, że słońce mi na głowę padało, wzięłam lusterko i rozgarniałam włosy- zauważyłam trochę młodych antenek około centymetrowej długości. Bardzo dużo młodziutkoicj takich delikatnych wyrosło na linii grzywki, im głębiej w las tym mniej, ale ważne, że się wreszcie pojawiły.
Mam nadzieję, ze są na tyle silne, że się na mojej łepetynie utrzymają.
Brałam silicę, jednak znalazłam w jakiejś internetowej aptece dwa preparaty, które mi się bardzo spodobały i na razie od tygodnia biorę je- Regital (udało się kupić tanio, bo kończy się właśnie okres ważności) i Sufrin. Szczególnie Sufrin mi się spodobał, bo działa korzystnie na wątrobę i oczyszcza organizm.
Planowałam skończyć kurację Silicą a potem wprowadzić te nowe, ale ponieważ kończy się ważność Regitalu a skład ma podobny do Silicy tylko o wiele bogatszy, więc odstawiłam Silicę a biorę Regital plus Sufrin.
Jak to skończę to wrócę do Silicy i dodam Wierzbownicę
Zewnętrznie skończyłam kurację rzepową.
Mam maskę Wax, jednak zacznę jej używać gdy już włosy przestaną tak wypadać, bo ona ma to do siebie, że często przyspiesza wypadanie martwych włosów, zeby zrobić miejsce na nowe- nie chcę tego przyspieszać, one i tak wylezą, ale wolę, żeby to odbywało się stopniowo.
Jak przestaną tak lecieć, to Waxem potraktuję. Na wzmocnienie i na odrost.
Ważne, że zaczynają się pokazywać nowe włoski a te co mam zaczęły szybciej rosnąć, bo ostatnio widziałam nie tylko wypadanie, ale i zahamowanie wzrostu. Teraz rosną szybciej.
Balsamu Amla jeszcze nie próbowałam- jak przestaną lecieć, to im zaserwuję.
Mam dużo specyfików, ale tak sobie rozplanowałam kurację, zeby nie przesadzić.
Jedno mnie tylko ciekawi- czemu po podcięciu one mi się kręcą.
Wiele razy obcinałam i były zawsze proste. Czy do ramion, czy ciut dłuższe- proste.
Teraz świrują  |
Witam,
Struktura włosa czasami się zmienia w życiu człowieka, ja będąc nastolatką, kiedy włosy nie były traktowane jeszcze farbą miałam włosy po użyciu pianki, lekko kręcone. Teraz po latach, gdy farby różne były na głowie, włosy są skłonne jedynie do falowania, jedne są proste jak drut inne lekko zawinięte.
Chciałam podpytać, jak Sufrin się u Ciebie sprawdził?? czy nadal stosujesz?
Dzięki za odpowiedź.
Pozdrawiam
|
|
|
|
 |
maranta


Kraj:

Pomogła: 68 razy Wiek: 58 Dołączyła: 01 Cze 2005 Posty: 6004 Skąd: Gdynia
Medale: 2 (Więcej...)
|
Wysłany: Czw 30 Sie, 2012 12:30
|
|
|
| SlonecznaA napisał/a: | | Chciałam podpytać, jak Sufrin się u Ciebie sprawdził?? czy nadal stosujesz? |
Już go nie stosuje, bo jest dość drogi. Ale za jakiś czas powtórzę kurację.
Czy na włosy coś pomógł? Nie wiem, nastąpiła poprawa, dużo specyfików brałam, czy któryś zadziałał, czy wszystkie razem, czy zwyczajnie samo przeszło - trudno powiedzieć.
Co do Sufrinu wiem tylko tyle, że po jakimś czasie stosowania bardzo poorawił się stan stawów, zdecydowanie mniej dokuczały 
|
_________________ Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl |
|
|
|
 |
SlonecznaA
Milczek

Kraj:

Wiek: 48 Dołączyła: 30 Sie 2012 Posty: 3
Medale: Brak
|
Wysłany: Pią 31 Sie, 2012 09:03
|
|
|
Także podpisuję się pod tym, że Sufrin na stawy jest naprawdę skuteczny. Moi rodzice go od dawna stosują, ja również postanowiłam przyłączyć się do nich.
Jednak moim celem sa włosy i paznokcie. Przyznam, że oprócz siarki stosuję także biotyne nic poza tym.
Co do ceny to mi udało sie kupić większą partię na allegro po 32,60. Jeśli chodzi o moje spostrzeżenia po 7 tygodniach stosowania to włosy mniej mi się przetłuszczają.
O dalszych moich obserwacjach i efektach napisze w przyszłości, o ile będą )
Tymczasem pozdrawiam!
|
|
|
|
 |
Sal
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomógł: 3 razy Dołączył: 17 Lip 2009 Posty: 482 Skąd: Rzeszów
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2012 14:20
|
|
|
Odgrzeje temat, bo tez mnie dotyczy. Ach te slabe wlosy i stres...
Wosna trafilam na temat naturalnej pielegnacji i powiedzialam sobie: jak nie pomoze, to raczej nie zaszkodzi, bo brak chemii chyba nie powinien zaszkodzic. Odstawilam wszystkie produkty do stylizacji oprocz mgielki lakieru, skrocilam wlosy, oczytalam sie do obrzydzenia nt naturalnych kosmetykow i naturalnej pielegnacji. Co zastosowalam? Hohoho i jeszcze troche .
Jem siemie lniane - w zyciu nie mialam tak mocnych paznokci! Skorki przestaly sie wsuszac, paznkokcie sie nie lamia, musze porzadnie pilowac, zeby je skrocic. Dla mnie to szok!
Pije skrzyp i pokrzywe, teraz wlaczylam suplement diety z palma sabalowa (nie smiejcie sie, ze na potencje - skutkiem ubocznym jest porost wlosow. Skonsultowalam zazywanie ze swoim ginekologiem).
Zawsze farbowalam henna, ale doczytalam sie, ze te mieszanki ziol maja dodatki chemicznych barwinków - odstawilam i kupilam czyste ziola. Wcieram oleje, plucze aloesem, robie maseczki z protein i nawilzaczy (rozne).
Efekt?
Wlosy jeszcze nie odrosly w pozadnej liczbie, ale sa sztywniejsze, blyszczace jak nigdy, ladnie sie ukladaja mimo braku stylizatorow (jedynie mgla lakieru - krotkie fryzurki maja swoje prawa, ech). Gdy przeczesuje grzebiebiem, widze nowe krotki wlosy. Jestem cierpliwa, dermatolog powiedziala, ze stosujac metody naturalne na efekty trzeba czekac do pol roku. Jesli to nie pozwoli mi osciagnac pozadanego efektu, to nie uwierze w nic. Po preparatach na recepte wlosy odrastaly, a pozniej wypadaly.
Lada dzien bede robic badania krwi, ale zawsze mialam wyniki idealne, a wlosy lecialy. Najbardziej po myciu i podczas stylizacji, Doszlam wiec do wniosku, ze u mnie problemem jest zla stylizacja delikatnych wlosow. No i oczywiscie stres...
Dodam, ze naturalna pielegnacje zastosowalam do calego ciala i wiem, ze to byl strzal w dziesiastke - nigdy nie mialam tak ladnej cery i w ogole skory.
Jak mowi moja pani dermatolog - musimy odejsc od chemii, bo za bardzie sie nia faszerujemy w kazdej postaci, a to do niczego dobrego nie prowadzi. W koncu w przeszlosci kobiety dbaly o urode bez calego bagazu obecnych "cudow", a byly piekne, czyste i zadbane. Ja tez wybralam te droge i poki co bardzo z tego wyboru jestem zadowolona.
|
|
|
|
 |
joana
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 4 razy Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 694
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2012 16:04
|
|
|
Problem stary jak świat i prawie każdy ma swój bardziej lub mniej udany sposób na ratowanie swojego owłosienia na głowie.
Jest jeszcze jeden czynnik, który wpływa na wypadanie włosów: zażywane leki.
W moim przypadku leki na ciśnienie i cholesterol zrobiły spore spustoszenie. Okres menopauzy, niektóre choroby. Ponieważ u mnie ostatnio problem sie nasilił zażywam raz dziennie tabletki "skrzypovita", płucze włosy pokrzywą i korą dębu. raz w tygodniu odżywka.
Włosy kręcę na piwo, które również kiedyś mi pomagało.
Co z tego wyniknie okaże sie po 2-3 miesiącach. Mam nadzieję, że nie wyłysieję na zero Pozdrawiam wszystkich serdecznie
|
|
|
|
 |
stonesik
Użytkownik aktywny Ewa


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 12 razy Wiek: 50 Dołączyła: 08 Paź 2009 Posty: 594 Skąd: Lublin
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2012 17:48
|
|
|
Sal, napisz proszę coś więcej o tym siemieniu. Jak to jesz? Zmielone? Ciekawa jestem, bo już kolejny raz o tym słyszę. A moim paznokciom naprawdę niewiele pomaga.....
|
_________________ http://picasaweb.google.p...feat=directlink |
|
|
|
 |
Sal
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomógł: 3 razy Dołączył: 17 Lip 2009 Posty: 482 Skąd: Rzeszów
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 16 Paź, 2012 20:30
|
|
|
joana, mnie jakos piwo nie spasowalo, probowalam.
Ech, to wypadanie wlosow juz jest chyba problemem spolecznym...
Siemie robie tak (wazne, bo moga sie z niego wytracac cyjany): wieczorem trzy lyzki siemienia zalewam dziewiecioma lyzkami wody z filtra w porcelanowej miseczce (oczywicie bez aptekarskiej precyzji). Mieszam i daje do lodowki. Rano jest geste, bo wciaga cala wode. Do niego dodaje najczesciej starte jablko, rzadko banana (mozna kazdy ulubiony owoc) i wcinam zanim wyjde do pracy. Mnie smakuje, nie przeszkadza mi konsystencja. Po ok. dwoch tyg zauwazylam wielka zmiane paznokoci. Ma duzo blonnika, wspomaga wiec przemiane materii. Zaczelam juz czwarta paczke - tak mi posmakowalo .
|
|
|
|
 |
nutinka
Użytkownik aktywny Nutinka


Kraj:

Pomogła: 15 razy Dołączyła: 24 Lis 2007 Posty: 605 Skąd: Toruń
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
SlonecznaA
Milczek

Kraj:

Wiek: 48 Dołączyła: 30 Sie 2012 Posty: 3
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 17 Paź, 2012 07:15
|
|
|
A mój mąż na sucho je siemię mielone, to na poprawę jelit. 1-2 male łyzeczki każdego dnia do potrawy lub bezpośrednio do buźki 
|
|
|
|
 |
Sal
Użytkownik aktywny


Kraj:

Pomógł: 3 razy Dołączył: 17 Lip 2009 Posty: 482 Skąd: Rzeszów
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 17 Paź, 2012 08:28
|
|
|
Nie chce sie wymadrzac, bo o siemieniu wiem tyle, co wyczytalam w necie, ale informacje nt przygotowania siemienia dobrze sprawdzilam, bo przestraszyl mnie temat wytracania sie cyjanow.
Ponoc siemie zjadane na surowo nie jest trawione, przelatuje przez uklad pokarmowy (jakie weszlo, takie wychodzi ). Rozgryzane (co jest dosc klopotliwe) i zjadane w duzej ilosci albo niewlasciwie przygotowane moze powodowac, ze organizm podtruje sie cyjanami.
Bezpiecznie zjada sie je przygotowane na dwa sposoby:
- taki jak opisalam (zalane zimna woda - im dluzszy czas zalania tym lepiej)
- zmielone zalane goraca woda.
Podaje zrodlo: http://www.primanatura.pl...jest-toksyczne/
nutinka, troche mieknie, ale nie na tyle, by sie latwo gryzlo. Mnie ta galaretka, ktora sie pojawia, ulatwia zjadanie (choc niektorym przeszkadza, bo taka "glutkowata"; ale z owocami smakuje genialnie!).
|
|
|
|
 |
ml1964
Milczek

Dołączył: 08 Gru 2012 Posty: 1
Medale: Brak
|
|
|
|
 |
ciapara
ciapara


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomogła: 63 razy Wiek: 53 Dołączyła: 05 Lip 2009 Posty: 7646
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Sob 08 Gru, 2012 17:43
|
|
|
ml1964, środka nie znam ale opis ze jest to pozyskiwane z siary krowy w zupełnosci mi wystarcza... moze ktoś się odezwie i jeszcze ci napisze o tym środku ale jak dla mnie to pasuje tu stwierdzenie "śmierć frajerom"... a tak w gwoli ścisłości po co człowiekowi siara z krowy? 
|
_________________ Moje Picassa
Moje Robótkowanie |
|
|
|
 |
Oriana
Milczek

Dołączyła: 14 Paź 2013 Posty: 2
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 15 Paź, 2013 20:45
|
|
|
Ja stosuję kurację z olejku arganowego. To narazie początki stosowania a już zauważyłam róznicę.
|
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 25 |
|
|