RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
Mój futrzasty przychówek
Autor Wiadomość
Relana 
Użytkownik małomówny
Relana



Kraj:
Poland

Autor tematu
Wiek: 70
Dołączyła: 24 Maj 2007
Posty: 79
Skąd: Warszawa

Medale: Brak

Wysłany: Nie 02 Lis, 2008 19:30   

Kochane dziewczyny, ostatnio miałam duży problem z Drotusiem a właściwie z jego ząbkami. A działo się to tak: wpadłam do domu, bo umówiłam się ze znajomym. Mój ślubny czekał na obiad. Wszystko na raz. Policzyłam do trzech, nakarmiłam małżonka, chwilkę odsapnęłam, pogłaskałam wszystkie futra, które wlazły pod rękę i nagle widzę, że mój najmłodszy ślini się, nie woże zamknąć pysia. Ślina czerwona od krwi. Co robić? W tym samym momencie dzwonek. To umówiony ze mną generał. Wpuściłam chłopa, w tzw międzyczasie wyciągnęłam transporterek, rozkazałam ślubnemu ubierać się. Znajomy wszedł, zobaczył obłęd w moich oczach i kłopoty ze słuchem więc stwierdził, że dziś jestem niekontaktowa. Na odchodne zdegustowany powiedział, że zadzwoni wieczorem. Jaka ja byłam mu wdzięczna, że poszedł sobie.
Drotuś został wepchnięty do klatki no i ja pobiegłam do mojego weta. Mam niestety kawałek do lecznicy, więc jak tam wparowałam to sapałam jak lokomotywa parowa, bo mój Drotunio waży 7,4kg. Dadać transporter to jest niezła waga.
Mój miły wet p. Przemek wytrząsnął futrzaka z klatki i wyjął szybciutko kawał trzonowca. Drotuś nawet nie zdążył zaprotestować, ale okazało się, że ząbki kotka trzeba usunąć.
W piątek od rana miałam w domu sajgon, bo nie dałam kotom jeść. Drotuś przecież musiał być na czczo. Znowu zaczęła się droga do lecznicy. Dla mnie katorga, bo to ja muszę go dźwigać. Ślubny ma na piśmie zakaz dźwigania.
W lecznicy pozostawiłam moje kochane futerko. Przyszliśmy po kotunię za dwie godziny. Zostały mu tylko trzy kły.
Okazuje się, że stan ząbków spowodowany był wirusem, który atakuje śluzówkę.
No, ale już po wszystkim. Najgorszy był widok kotka po narkozie.
Dziś niedziela, kot głodny zażądał jedzonka.Chciałam mu dać pasztecik, ale plunął nim i powędrował do mięska. Oczywiście nie zjadł z miski ani kawałka. Z ręki pańci zjadł duuuuuużo.
brawo Kot zdrowy.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Zosia32 
Użytkownik b. aktywny
Zosia32


Kraj:
Poland

Pomogła: 8 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2007
Posty: 2565
Skąd: Kraków

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 03 Lis, 2008 22:34   

Relana, Tak mi przykro ze miałaś kłopoty zdrowotne z Drotusiem Crying or Very sad
ja nie tak dawno przechodziłam podobną historię z moim Kitusiem i też dobrze sie skończyła tyle kot pozbył sie wszystkich małych przednich ząbków i teraz chodzi z języczkiem na wierzchu ,nawet to śmiesznie wygląda Laughing ale jest zdrowy i to mnie cieszy Very Happy

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Relana 
Użytkownik małomówny
Relana



Kraj:
Poland

Autor tematu
Wiek: 70
Dołączyła: 24 Maj 2007
Posty: 79
Skąd: Warszawa

Medale: Brak

Wysłany: Nie 09 Lis, 2008 16:18   

Zosiu32, najważniejsze, że już to mamy zasobą. Mam jeszcze taki sam problem z Leosiem. Pozostałości, które ma w paszczęce trzeba usunąć i wtedy moje koty już mają z głowy bóle zębowe. Tylko ja jestem lżejsza o parę setek PLN.
Stwierdziłam, że by mieć zwierzęta trzeba mieć pieniądze. Usługi weterynaryjne są z roku na rok coraz droższe.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
la_femme 
Użytkownik aktywny



Kraj:
United States

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 8 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 05 Mar 2008
Posty: 356
Skąd: Chicago

Medale: Brak

Wysłany: Nie 16 Lis, 2008 06:42   

Święte słowa. W zeszłym tygodniu weterynarz skasował mnie na 65 dolarów za zaszczepienie mojego sierściucha na wściekliznę. A kicia tak się zestresowała, że malowniczo obsikała panią doktor od góry do dołu hahahihi

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
nika2500@poczta.onet.pl
www.powiewpolnocy.com.pl
http://www.fotosik.pl/u/la-femme/albumy
 
 
     
Relana 
Użytkownik małomówny
Relana



Kraj:
Poland

Autor tematu
Wiek: 70
Dołączyła: 24 Maj 2007
Posty: 79
Skąd: Warszawa

Medale: Brak

Wysłany: Nie 16 Lis, 2008 21:19   

Za zaszczepienie tyle pieniędzy? To kicia miała rację. Wetka powinna się cieszyć, że czegoś innego nie zostawiła.
Jeżeli te usługi będą tak drożały to przede wszystkim starsi ludzie, emeryci nie będą mieli zwierząt, bo nawet najmniejsze za drogo ich będzie kosztować. To źle i bardzo szkoda. Wiadomo nie od dziś, że zwierzęta mają zbawienny terapeutyczny wpływ na organizm człowieka.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Zosia32 
Użytkownik b. aktywny
Zosia32


Kraj:
Poland

Pomogła: 8 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 25 Kwi 2007
Posty: 2565
Skąd: Kraków

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 19 Lis, 2008 11:35   

Relana,
Cytat:
zwierzęta mają zbawienny terapeutyczny wpływ na organizm człowieka.


Zgadzam się się z Tobą

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Reginka
Milczek


Kraj:
Poland

Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 6

Medale: Brak

Wysłany: Nie 13 Cze, 2010 19:41   

Witajcie po długiej nieobecności. Relana to ja - Regina. Nie ma już mojej najstarszej kocinki Melanii. Miała ponad 20 lat. Pewnego dnia przestała jeść, jeszcze piła. Nie widziałam by cierpiała. Przychodziła na głaskanko a potem odchodziła na swoją poduchę. Trzeciego dnia nie miała siły chodzić i potem cichutko zasnęła. Przeszła po tęczowym moście. Nie cierpi, nie jest głodna. Dołączyła do mojej psinki Kejuni i swego synka Jasia . Tam czekają na mnie aż mój czas się skończy. Mam taką nadzieję.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Madzia 



Zaproszone osoby: 1
Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel3

Rangi:
przyjaciel

Pomogła: 26 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 16 Lis 2005
Posty: 7511
Skąd: Lublin

Medale: 4 (Więcej...)

Wysłany: Nie 13 Cze, 2010 21:10   

Bardzo długo żyła Twoja kicia. Widać, że zmarła ze starości. Z pewnością jest Ci bardzo smutno, ale chyba lżej jak widzi się, że kocina spokojnie sobie odchodzi. Szkoda, że naszej Tanji nie było to dane.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://picasaweb.google.com/erendis30
http://www.fotosik.pl/u/erendis/albumy
http://literackoniespelniona.blogspot.com/
 
     
Reginka
Milczek


Kraj:
Poland

Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 6

Medale: Brak

Wysłany: Pon 14 Cze, 2010 09:16   

Madziu, dla mnie najważniejsze było, by moja najcudowniejsza kicia nie cierpiała. Nie chciałam przedłużać jej odejścia, dlatego nie byłam z nią u weta. Wiadomo, że robiono by wszystko aby przedłużyć jej życie. Najważniejsze, że nie cierpiała i wiedziała, że ją kochamy.
To była niezależna koteńka, moja pierwsza. To ona oswoiła moją sunię. To ona wybrała nasz dom by w nim zamieszkać. Nauczyła nas wiele, nawet przez swoje odejście. Wszystkim nam jej brakuje, kotki cały czas jej szukają, ja łapię się na tym, że codziennie rano przygotowuję dla niej śniadanie. Jakoś nie mogę zapełnić pustki po niej.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Grazka15 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 10 razy
Wiek: 65
Dołączyła: 27 Sty 2010
Posty: 338
Skąd: Ruda Śląska

Medale: Brak

Wysłany: Pon 14 Cze, 2010 16:53   

Reginka, mój kot odszedł też tak po cichutku, spokojnie.Również nie chciałam iść z nim do weta, bo może by bardziej cierpiał, albo zastrzyk i uśpienie. On miał tylko 10 lat, co w porównaniu z twoją kicia był młokosem. Nie wytrzymałam i po tygodniu szukałam nowego kota a po miesiącu już miałam małą puchatą kulkę, która wyrasta na dużego kocura/brytyjczyk krótkowłosy/. Możesz go zobaczyć na "Miau! Nazywam się Berek.........." Myślę, że tyteż nie wytrzymasz długo bez futrzanego przyjaciela lub przyjaciółki.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
zapraszam do obejrzenia moich "wypocin"
http://picasaweb.google.c...feat=directlink
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 16