RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
Co robicie podczas szydełkowania?
Autor Wiadomość
Leśny Duch 


Autor tematu
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 03 Maj 2008
Posty: 285
Skąd: Wejherowo

Medale: Brak

Wysłany: Pon 01 Wrz, 2008 22:03   Co robicie podczas szydełkowania?

Widziałyśmy już zapasy włóczkowe, a także miejsca pracy. A co szydełkomaniaczki robią PODCZAS szydełkowania? Słuchają muzyki, oglądają telewizję?
Jeśli szydełkuję przed telewizorem, to właściwie nie oglądam, a słucham, podnosząc głowę przy odgłosach jakiejś ciekawszej akcji :wink: popatrzę chwilkę i znów szydełkuję (nie jest to najwydajniejszy sposób :niewiem: ). Rozsądniej jest chyba słuchać muzyki - wtedy nic nie rozprasza. A czytać forum mogę jedynei przy drutach :wesolek:
Gdy spieszyłam się z prezentem, to szydełkowałam podczas spaceru z psami, chociaż wyraz "spacer" nie pasował tu specjalnie. Po prostu wywoziłam psy na pustkowie i - zamiast z nimi spacerować jak zwykle - siadałam sobie gdzieś i robiłam, sprawdzając co jakiś czas dostępność psów :jezyczek: , po godzinie, dwóch wracałam do domu (oczywiście było to miejsce bez ludzi i zwierzaków).
A Wy jak spędzacie czas podczas dziergania? :cobytu:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam!
Leśny Duch

joasia@nomad.com.pl
Ostatnio zmieniony przez Leśny Duch Pon 01 Wrz, 2008 22:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grażyna 



Pomogła: 102 razy
Dołączyła: 02 Sie 2005
Posty: 8050
Skąd: z Bełchatowa

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 01 Wrz, 2008 22:21   

Ja podobnie. Podgladam, a nie ogladam filmy. Ale lubie tez słuchac radia, gdy dziergam. Czasem ide z robotką do sąsiadki na kawkę i obie dziergamy przekazujac sobie rozne ploteczki.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
mój albumik http://grazyna1.fotosik.pl/albumy/3996.html
drugi album z pracami http://blouses.fotosik.pl/albumy/706533-9.html
Mój blog: http://handmadebygrazyna.blogspot.com/
https://www.facebook.com/grazyna.szczepaniak.58
 
     
reni 


Pomogła: 10 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 14 Sie 2008
Posty: 4752

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 01 Wrz, 2008 22:23   

Ja rozsiadam się na kanapie , :wesolomi: na ławie obowiązkowo kubek kawy, włóczki i szydełka w zasięgu ręki ,no i oczywiście włączony telewizor -oglądam i szydełkuję ale jeszcze nigdy nie robiłam robótek podczas "spaceru"może to też jakiś sposób aby wykorzystać czas na szydełkowanie :wesolomi: :pabye:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam

Blog - http://reni-1.blogspot.com/

MOJE ALBUMY
http://picasaweb.google.com/renni000
 
     
liken 


Pomogła: 5 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 18 Mar 2007
Posty: 539
Skąd: Śląsk/obecnie Kraków

Medale: Brak

Wysłany: Pon 01 Wrz, 2008 22:28   

Ja często jeżdżę pociągiem dom-Kraków, gdzie studiuję i jest to idealny czas na szydełkowanie:)

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://megliken.pl
http://megliken.blogspot.com
http://picasaweb.google.com/megliken
 
     
JJka 


Pomogła: 18 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 23 Lip 2008
Posty: 775
Skąd: Częstochowa

Medale: Brak

Wysłany: Pon 01 Wrz, 2008 22:43   

hihihi... ale wątek :)
ja oprócz wyżej wymienionych sytuacjo-miejsc, czyli posiedzeń przed TV i na pogaduchach z kolezankami przy kawie, robótkuje w zasadzie gdzie się da.
W domu to raczej na drucikach, bo duże, ale szydełko to wszedzie.
Jadę pociagiem na delegację i inne "występy"... wyciagam szydełko...
jade samochodem (jako pasażer:) ... szydełkuje...
idę na kawke do kawiarni... szydełkuje...
w pracy w sytuacjach stresowych (moge sobie na to pozwolic) bez skrępowania szydełkuje... (to jawny znak, że w tym momencie ze mna nie gadac :)
Jak kiedyś powiedziałam kolezance, że jadac autobusem komunikacji miejskiej (6 przystanków) wyjełam szydełko... to otworzyła buzię ze zdumienia... i spytała: "Ty chyba żartujesz..?" :)))) Niestety nie żartuję :)) nie wstydze się tego, nie krępuję...
ba!! nawet wzbudzam podziw i zazdrość innych osób!
zawsze mam "COŚ" robótkowego przy sobie w torebce...

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
maranta 



Pomogła: 68 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 01 Cze 2005
Posty: 6004
Skąd: Gdynia

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Pon 01 Wrz, 2008 23:34   

Miesięcznik Rozrywka Jolki nr 7 tegoroczny, autorka Bożena Kozak

"Fatalne skutki ręcznej robótki"

Choć mam urlop, odpoczywam,
mój telefon się urywa.
Robią w pracy dużo krzyku,
bo kontrolę mają NIK-u,

a ja sobie dziergam żwawo
... oczko lewe, oczko prawe...
Mnie nie wkurzy żadną sprawą
stary diabeł nawet.

Mąż się uwziął i narzeka,
że od rana głodny czeka,
lecz wam powiem w tajemnicy,
że nie będzie jajecznicy,

bo ja sobie dziergam z wdziękiem
... oczko lewe, nitkę zwiąż...
Mnie nie wzruszy swoim jękiem
rozpieszczony mąż.

Pies łapami w drzwi kołacze,
w pisk uderza, prawie płacze.
Ma potrzeby i to spore,
ale kiepską wybrał porę,

bo ja sobie dziergam dzielnie
... oczko narzuć, oczko zbierz...
Niech nie ćwiczy mnie bezczelnie
despotyczny zwierz.

Mąż postawił coś na gazie
i, wychodząc, rzekł: Na razie.
Z nieodległej kuchni głebi
swąd się niesie, dym sie kłębi,

a ja sobie...


.....

Mama wyszperała i mi to podrzuciła, więc przekazuje dalej :wesolomi:

Ja w czasie ściubolenia lubię słuchać np. książek audio, podczytuję książki też i opowiadam mruczącej kotce na moich kolanach co aktualnie tworzę ;)

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam, Anna
http://maranciaki.pl
Galeria prac:
http://maranciaki.pl/galeria.htm
Blog: http://maranta.blox.pl
 
 
     
mycha24-22 


Wiek: 42
Dołączyła: 24 Wrz 2007
Posty: 134

Medale: Brak

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 08:15   

Zazwyczaj szydełkuje przed telewizorem na co narzeka mój mąż,ciągle pyta jak mogę
robi dwie czynności na raz,wo gule to się złości :zlyyyy: że poświęcam dużo wolnego czasu na szydełkowanie,choc ja uważam że wcale go go dużo nie mam bo są to chwile kiedy moja córcia śpi albo uda jej się samej czymś zając (co nie zdarza się często bo zazwyczaj chce żeby się z nią bawić)ale co na to po radze może w końcu zrozumie że to bardzo lubie i da sobie spokój.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
KasiaS 


Pomogła: 4 razy
Wiek: 59
Dołączyła: 27 Sie 2006
Posty: 219
Skąd: Charkow

Medale: Brak

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 09:27   

Ja tez zazwyczaj szydełkuje lub drutkuję przed telewizorem, albo słucham muzyki. Zdarzało sie też, że zabieralam robótkę (zwłaszcza druty) do kina, szczególnie podczas obowiążkowych wyjść szkolnych. Po którymś z takich seansów jak zapaliło się światło okazało się , że w ostatnim rzedzie prawie cała moja klasa siedzi z drutami :)
Polonista szczegóowo przepytal nas z treści filmu, :kazanie: na szczęście miałyśmy podzielna uwage

  plus minus  Kto ocenił?
 
 
     
Pani Mama 
Ania :)


Pomogła: 3 razy
Wiek: 58
Dołączyła: 20 Sty 2006
Posty: 1020
Skąd: Częstochowa

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 10:01   

ja tez przed telewizorem albo radio,muzyka która lubie,ale maranta mi podsunela pomysl ze sluchaniem ksiazek bo tak lubie czytac a przez szydelko czasu nie ma :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Ania
moje albumiki
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4251.html
http://pani_mama.fotosik.pl/albumy/4279.html
 
 
     
buziaczek 


Pomogła: 3 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 14 Paź 2007
Posty: 4854
Skąd: Radlin, woj.śląskie

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 10:11   

Ja szydełkuję najczęściej przed telewizorem równocześnie oglądając film. Przez wakacje najczęściej szydełkuję na balkonie w trakcie opalania na słoneczku słuchając przy tym mojej ulubionej muzyki. Oczywiście szydełko zabieram ze sobą jak tylko idziemy w odwiedziny do rodziców, na szczęście nie maja nic przeciwko abym sobie szydełkowała. Zdarzyło się również parę razy że zabierała szydełko ze sobą do pracy i w wolnych chwilach sobie dziergałam "w ukryciu". Ostatnio często szydełkuję przed komputerem, zwłaszcza gdy przegladam te wszystkie gazety z robótkami( z regóły troszkę długo się otwierają) bo wiadomo, że każda wolna , nawet najmniejsza chwila na szydełko nie jest zła. Pozdrowionka dla wszystkich miłośniczek , którym ciężko rozsta się z robótkami :cmooook: :pabye: :wesolomi:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
miłośniczka robótek ręcznych wszelkiego rodzaju

moja galeria: http://buziaczek26.fotosik.pl
moje gazetki: http://picasaweb.google.com/buziaczek36
 
     
Trusia 

Pomogła: 11 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 03 Mar 2006
Posty: 522

Medale: Brak

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 10:29   

Ha! Jak zwykle odstaje :) Nie mamy tv, szydełkuję słuchając audiobooków - bo przy szydełkowaniu tzreba patrzeć. Na drutach robię bezwzrokowo, więc czytam książki :)

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
 
 
     
Leśny Duch 


Autor tematu
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 03 Maj 2008
Posty: 285
Skąd: Wejherowo

Medale: Brak

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 10:48   

Jeśli mam coś małego (serwetka itp.), to też wyciągam w pociągach, tramwajach. Kiedyś usiadła przede mną pewna starsza pani. Patrzyła i patrzyła, wreszcie powiedziała "Bo.. bo ja też lubie takie serwety." Uśmiechnęłam się i robiłam dalej. Ona zapatrzona szepnęła do męża; " "Ja zawsze chciałam mieć taką do kuchni" - i patrzy na mnie. Nic nie powiedziałam, tylko się uśmiechnęłam ;-) Ale nie zapytała o możliwość wydziergania dla niej;)

Maranto, wierszyk świetny! Oddaje moje nastawienie do śiwata, gdy dziergam. No, może trochę się z tym poprawiam..

A tak wogóle, to świetny pomysł z tymi książkami dżwiękowymi. Ciekawe, czy w okolicznych bibliotekach są takie.. :hmmmm:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam!
Leśny Duch

joasia@nomad.com.pl
 
     
gabrysia 

Pomogła: 15 razy
Dołączyła: 03 Sty 2006
Posty: 688
Skąd: Ruda Śląska

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 11:57   

Maranta, wierszyk świetny. Ja najczęściej oglądam telewizję i dziergam równocześnie. A w czasie pobytu w sanatorium to udawało mi się w czasie spacerów w ramach przerw w chodzeniu dziergać. To by czas wytężonego wysiłku: robiłam jak najęta i nawet parę dużych rzeczy zrobiłam.

  plus minus  Kto ocenił?
 
 
     
Pysiatom 
Kasia


Pomogła: 34 razy
Wiek: 57
Dołączyła: 16 Paź 2007
Posty: 7778
Skąd: Jelenia Góra

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 12:31   

MARANTA wierszyk fantastyczny. Ja w czasie szydełkowania oglądam telewizor lub słucham muzyki. Kiedyś nawet zdarzało mi się czytać ksiażkę , jak nie musiałam liczyc wzoru. Pozdrawiam :pabye: :bye:

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Gwozdek 

Wiek: 64
Dołączyła: 18 Lip 2008
Posty: 487
Skąd: Gilowice k/Pszczyny

Medale: Brak

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 13:34   

Dziennie muszę dojeźdżać 60 km do pracy pociągiem, więc czasu do szydełkowania mam mnóstwo.Dużo robótek w ten sposób już zrobiłam. Poznałam też wiele miłych osób.Ostatnio nawet konduktor zaskoczył mnie takim tekstem" a pani dzisiaj nie i wykonuje rękami ruchy jakby szydełkował :dzierga: "Ale szydełkowanie w pociągu , to nie jedyne miejsce gdzie to robię. Lubię też usiąść sobie wygodnie przed telewizorem, rodzinka patrzy na jakiś filmik a ja sobie :dzierga: .Uwielbiam te chwile.Modlę się tylko żeby mi zdrówko nie wysiadło, bym tych chwil miała jeszce wiele......Pozdrawiam serdecznie. :cmooook:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Renia Gwóźdź
 
 
     
Nietoperek 
wpadłam po uszy :D


Wiek: 40
Dołączyła: 14 Wrz 2006
Posty: 149
Skąd: NWE/Kraków

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 13:56   

A ja zazdroszczę wszystkim którzy mogą szydełkować podczas jazdy samochodem... Mi niestety kręci się wtedy w główce ;) A z rodziną walczę kiedy chcę robótkować przy filmie bo oni lubią oglądać po ciemku. Ostatnio poszliśmy na kompromis i stawiam sobie po prostu lampkę nocną. I wilk syty i owca cała ;)

A tak swoją drogą największą chęć na szydełkowanie mam zawsze podczas sesji... Ciekawe czemu? ;)

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
_ulcia 


Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 13 Sty 2007
Posty: 745

Medale: Brak

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 14:06   

Ja również dziergam przed telewizorem zerkając na ekran od czasu do czasu. Dziergam na placu zabaw, w kolejce do lekarza, w aucie (oczywiście jako pasażer) a ostatnio nawet na przystanku autobusowym :wesolomi:

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
beacia-24 

króliczek


Pomogła: 8 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 30 Lis 2007
Posty: 4293
Skąd: Częstochowa

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 14:24   

Ja osobiście szydełkuję gdzie się da. Najczęściej w domku, ale zdarza się i też robótkowanie w samochodzie, co prawda troszkę buja, ale nie mam kłopotu z trafieniem w zaplanowane miejsce. Ostatnio poszłam o zakład z chłopakiem, że wydziergam kilka elementów podczas jazdy w ekstremalnych warunkach hahaha, a mianowicie nasz wspólny znajomy prowadzi jak wariat, i w zakręty z piskiem opon wchodzi. Oczywiście wygrałam bez niczego hahaha. Cóż za duma mnie rozpierała, ale nie powiem pasami byłam zapięta i okna miałam pozamykane - nawet kłębek blisko siebie trzymałam hahahah bo jakby wypadł to by nie było tak wesoło :). Na szczęście w powrotną stronę kolega jechał normalnie :), ale zakład wygrałam - i co najdziwniejsze nie miałam żadnego kłopotu :). Smutno mi było tylko, iż mój mężczyzna nie za bardzo pokładał wiarę w moje zdolności samozaparcia i nie tylko :zlyyyy:
Jak widać maniaki szydełkowe każdą możliwość wykorzystają bez względu na przeszkody hi hi hi.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam Beacia :slo:
mój blog

tu znajdziecie moje małe co nieco :) http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=5496
 
 
     
beacia-24 

króliczek


Pomogła: 8 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 30 Lis 2007
Posty: 4293
Skąd: Częstochowa

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 14:26   

maranta, wierszyk superancki, od razu mi się humorek poprawił :cmooook:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam Beacia :slo:
mój blog

tu znajdziecie moje małe co nieco :) http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=5496
 
 
     
Leśny Duch 


Autor tematu
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 03 Maj 2008
Posty: 285
Skąd: Wejherowo

Medale: Brak

Wysłany: Wto 02 Wrz, 2008 14:35   

Nietoperek napisał/a:
największą chęć na szydełkowanie mam zawsze podczas sesji... Ciekawe czemu? ;)


Ech ja także.. chyba po to, by odpędzać myśli od katastrofy :wink:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam!
Leśny Duch

joasia@nomad.com.pl
 
     
kath 
Kath


Pomogła: 10 razy
Wiek: 54
Dołączyła: 28 Lis 2005
Posty: 179
Skąd: Gliwice

Medale: Brak

Wysłany: Wto 16 Wrz, 2008 20:42   

U nas w domu przez moje drutowanie/szydełkowanie poszła w odstawkę większość filmów dvd (te z napisami). Mąż z kolei daje znać kiedy zaczyna się co ciekawsza akcja (albo naprostowuje fabułę, jak za mocno do tyłu jestem). Jeszcze czasem muszą ściszać telewizor jak pada sakramentalne: Uwaga, będę liczyć :kazanie:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje wypocinki:
http://picasaweb.google.pl/kyrelee/SzydeKo
http://www.flickr.com/pho...57605071717084/
http://kyrelka.blogspot.com/
Ostatnio zmieniony przez kath Wto 16 Wrz, 2008 20:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Zygfryd Smarzyk 
Zygfryd


Pomógł: 7 razy
Wiek: 83
Dołączył: 17 Cze 2006
Posty: 466
Skąd: Bydgoszcz

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 16 Wrz, 2008 21:53   

Gdzie i kiedy szydełkuję? Ostatnio prawie nigdzie i nigdy. Jednak te czasy chyba miną wkrótce, a wtedy z pewnością nie będę szydełkował przy telewizorze. Z jednej strony go nie lubię, z drugiej winę mają okulary. Żonglowanie nimi do bliży i dali wyczerpuje i wnerwia. W końcu te do czytania lądują na nosie, spoglądam na telewizor i sarkam: Znowu wzrok się psuje!
Coż więc pomaga szydełku? Na pewno muzyka, z płyt i radia. A szczególnie Chopin ze swą twórczością, jakże koronkową. Spróbujcie! Może dacie się namówić na stworzenie serwetki do ktoregoś z jego nokturnów...
Jeszcze jedno zajęcie mym szydełkowym zmaganiom towarzyszy stale: Zbója głaskanie. Zbój to moje dziesięć kilo kota, które niegłaskane potrafi upomnieć, do krwi nawet (a i tak bez niego serwetki żadnej zrobić nie potrafię). Nie mylę się więc gdy mówię, że szydełkowanie krwawicą być może...
Z tysiącem serdeczności
Ps. Moje dziesięć kilo kota:

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zygfryd
http://koronekczar.blox.pl/html
http://zygfryd2.fotosik.pl/albumy/191970.html#1
http://zygfryd2.fotosik.pl/albumy/238844.html
smarzyk@o2.pl
 
     
avante 


Pomogła: 40 razy
Wiek: 45
Dołączyła: 28 Lip 2007
Posty: 794

Medale: Brak

Wysłany: Śro 17 Wrz, 2008 21:38   

Śliczny kiciuś...

Ja, podobnie jak większość szydełkuję głównie przed telewizorem. Mąż bardzo marudzi bo musi mi czasami tłumaczyć co się wydarzyło. Dlatego wolę szydełkować jeśli film mam nagrany na video. Kiedyś, gdy Asia była mniejsza, szydełkowałam na "spacerach". Niunia spała słodko w wózeczku a ja siedziałam obok na krześle i dziergałam.
Teraz zabieram robótki ze sobą, kiedy moje dziecię ma zajęcia organizowane przez TPD. Mam tą satysfakcję, że pożytecznie spędzam czas podczas gdy inni rodzice się nudzą.

Przypomniała mi się pewna anegdota z czasów szkoły średniej. Koleżanka podczas wyjątkowo nudnej lekcji polskiego wyciągnęła z plecaka robótkę i zaczęła robić na drutach.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na mój blog http://beva-handmade.blogspot.com/
moje prace http://avante.fotosik.pl/albumy/341269.html
http://picasaweb.google.ru/ewisko/MojeSerwetki#
 
     
ida 


Pomogła: 14 razy
Dołączyła: 27 Lip 2008
Posty: 416

Medale: Brak

Wysłany: Śro 17 Wrz, 2008 22:46   

Zygfryd Smarzyk napisał/a:
...Zbój to moje dziesięć kilo kota...

a i 10 kilo szczęścia pewnie :)

nadal uparcie szydełkuję podczas oglądania tv, ale trochę mnie omija; ostatnio.... Edyta Herbuś tańczyła z M.Mroczkiem w białej sukience, a kiedy spojrzałam ponownie - była ubrana na czerwono, to był jeden taniec .... więc ki czort? telewizor się psuje? problemy ze wzrokiem? owszem, ale nie aż takie bym klorów nie odróżniała.... w końcu mnie uświadomiono co się stało z jej strojem

na pytanie "oglądałaś to?" spokojnie moge odpowiedzieć "częściowo"

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Magda2702 

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 12 Lut 2007
Posty: 413
Skąd: Rzeszów

Medale: Brak

Wysłany: Czw 18 Wrz, 2008 15:31   

Wierszyk świetny. Ja też szydełkuję i haftuję przy telewizorze. Wiadomo, że nie zawsze jestem na bieżąco z akcją ale trudno. A okulary sprawiłam sobie dwuogniskowe, bo albo widziałam film, albo to co mam w rękach niestety.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 3,6 sekund. Zapytań do SQL: 37