RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
szydełko czy druty? którego łatwiej się nauczyć?
Autor Wiadomość
Trusia 
Użytkownik aktywny


Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 11 razy
Wiek: 48
Dołączyła: 03 Mar 2006
Posty: 522

Medale: Brak

Wysłany: Nie 23 Gru, 2007 15:48   

Seremity, najważniejsze to dobra książka - żeby się płasko rozkładała i nie zamykała. Bez książki/telewizora zasnęłabym przy drutowaniu z nudów... Okej, zasnęłam kiedyś na fotelu. Mąż twierdził, ze nie przerwałam robótki, a jedynie zwolniłam Wink

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
 
 
     
Grażyna 



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel3

Rangi:
przyjaciel

Pomogła: 102 razy
Dołączyła: 02 Sie 2005
Posty: 8050
Skąd: z Bełchatowa

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Nie 23 Gru, 2007 15:59   

Fajnie rotfl

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
mój albumik http://grazyna1.fotosik.pl/albumy/3996.html
drugi album z pracami http://blouses.fotosik.pl/albumy/706533-9.html
Mój blog: http://handmadebygrazyna.blogspot.com/
https://www.facebook.com/grazyna.szczepaniak.58
 
     
alienor 
Użytkownik b. aktywny
vel 3nereida



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 10 razy
Wiek: 62
Dołączyła: 21 Lut 2006
Posty: 2601
Skąd: Katowice

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Nie 23 Gru, 2007 18:19   

Ja przy robótce czytam dziecku bajki , tzn patrzę na stronę, jednym okiem i wyrywkowo czytam co tam jest , żeby się tematu trzymać i popuszczam wodze fantazji . Mówię z głowy , dziecko na oszustwie się jeszcze nie połapało bo malutkie, i zawsze ma nową baję. W zasadzie jak siadam w fotelu i biorę szydelko , niesie swoje książeczki.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Oddam lenia w dobre ręce
 
     
seremity 
Milczek



Kraj:
Poland

Pomogła: 7 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 28 Lis 2005
Posty: 28
Skąd: Łódź-Warszawa

Medale: Brak

Wysłany: Nie 23 Gru, 2007 21:19   

Z tym spaniem to dobre Very Happy
Lunatyko-robótkowanie Wink
Ja jednak chyba zostanę przy książkach w wersji audio... moim zdaniem super wynalazek, tylko narazie mały wybór w tym względzie Sad

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam wszystkich z Warszawy
Mój blog robótkowy: http://robotkowaseremity.blogspot.com/
 
     
gracha 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 4 razy
Wiek: 64
Dołączyła: 01 Cze 2006
Posty: 517
Skąd: Suwałki

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Nie 23 Gru, 2007 21:29   

Trusia napisał/a:
Seremity, najważniejsze to dobra książka - żeby się płasko rozkładała i nie zamykała. Bez książki/telewizora zasnęłabym przy drutowaniu z nudów... Wink

Właśnie o to chodzi. Nie umiem tylko robić na drutach i nic więcej jednocześnie nie robić. Gadanie jak najbardziej wchodzi w grę.

  plus minus  Kto ocenił?
 
 
     
krzysztofina 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Wiek: 72
Dołączyła: 16 Sty 2006
Posty: 355
Skąd: dolnośląskie

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Nie 23 Gru, 2007 22:02   

ojej moj mąż również nie moze sie nadziwić -jak mozna robić na szydelku lub drutach i oglądać telewizjęi jeszcze dyskutować hihihi-no ale cóż my kobiety dziergające tak mamy hahahihi bye bye bye

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://picasaweb.google.com/czarszczyt
Moj album
Ostatnio zmieniony przez krzysztofina Nie 23 Gru, 2007 22:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
nula 



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Rangi:
przyjaciel3

Pomogła: 179 razy
Wiek: 60
Dołączyła: 03 Lut 2007
Posty: 8330
Skąd: Poznań

Medale: 3 (Więcej...)

Wysłany: Nie 23 Gru, 2007 23:21   

gracha napisał/a:
Trusia napisał/a:
Seremity, najważniejsze to dobra książka - żeby się płasko rozkładała i nie zamykała. Bez książki/telewizora zasnęłabym przy drutowaniu z nudów... Wink

Cha, cha ja mam tak samo, w ramach relaksu od szydełka biorę druty i książkę. Zwłaszcza jak czytam coś od czego trudno się oderwać. Dlatego zawsze mam zaczęte prace i na drutach i na szydełku.
Nie wiem co łatwiejsze, ja bardzo długo robiłam tylko na drutach, aż w końcu pozazdrościłam mojej mamie szydełkowych sweterków i bluzeczek.
Ale fakt, szydełko jest wygodniejsze, jeżeli trzeba robótkę gdzieś zabrać albo czasami spruć wściekły
Najlepiej spróbować obu technik i zobaczyć co komu bardziej odpowiada.
Pozdrawiam świątecznie i zimowo (u mnie biało) brrrrrr zima

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje albumy
http://www.fmix.pl/albumy/61803
 
     
zona_shreka 
Milczek
zona_shreka


Kraj:
Poland

Wiek: 51
Dołączyła: 17 Wrz 2007
Posty: 26
Skąd: Szprotawa

Medale: Brak

Wysłany: Śro 26 Gru, 2007 11:59   

Mój mąz, jak gdzieś dalej jedziemy, to zawsze mówi, wez sobie jakies druty czy szydełko, przynajmniej nie bedziesz mi "pomagać " przy kierowaniu . kazanie

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
mariola65 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Wiek: 60
Dołączyła: 05 Sty 2008
Posty: 186

Medale: Brak

Wysłany: Pon 14 Kwi, 2008 08:54   

Ja zaczełam od szydełka puzniej druty i jedno i drugie nie sprawiało mi za duzo problemów Ale sweterki lubie bardziej robic na drutach a szczegulnie dla dzieci poniewasz lubie wrabiac ruzne bajkowe postacie : :

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
mariola65
http://mariola65.fotosik.pl/albumy/347567.html
 
     
Basiek
Milczek
Basiek


Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Cze 2009
Posty: 4

Medale: Brak

Wysłany: Nie 21 Cze, 2009 17:40   

Ja zaczęłam też od szydełka, jestem samoukiem. Wzięłam książkę "szydełko krok po kroku" i.............. się nauczyłam. Do tej pory mam gdzieś pierwszy skrawek słupków, półsłupków i innychwzorów.

Wszyscy się mi dziwią:tyle cierpliwości, monotonne itd, a ja jak zobaczę coś co mi się podoba to jak woda dla spragnionego, od razu kupuję nici i robię. Mam do tego słabość.

Co do drutów to gorzej bo dłużej trzeba czekać na efekt.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
bela1304 
Użytkownik aktywny
Ja :)


Pomogła: 16 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 15 Sty 2009
Posty: 589
Skąd: Radom

Medale: Brak

Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 00:52   

Basiek sama się uczyłaś - tylko z książki czy ktoś Ci też pomagał ???

  plus minus  Kto ocenił?
 
 
     
atteloiv 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 10 Cze 2007
Posty: 302

Medale: Brak

Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 07:45   

A ja nauczyłam się patrząc jak babcia robi wstawki do pościeli,jakieś 35 lat temu ,miałam 4 lata

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
album z robótkami
http://pracevioli.blogspot.com/
 
     
Beata T 
Użytkownik b. aktywny



Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 18 Sie 2008
Posty: 2494
Skąd: okolice Warszawy

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 09:51   

Ja zaczęłam przygodę z szydełkiem rok temu przed Wielkanocą - chęć posiadania jajeczek ażurowych ( 2 książki z biblioteki i internet jako pierwszy ) druty moje rączki też trzymały chociaż nic jeszcze nie robiłam ale wiem jak zrobić prawe i lewe oczka(ale nie mogę pojąć co dalej) więc zdecydowanie szydełko bo tutaj znając podstawy mogę stworzyć różne rzeczy i każde wyglądają inaczej wesoło mi --albumik pod spodem

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Serwetki,Ubrania
Bloguje
 
     
woalka 



Zaproszone osoby: 1
Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 12 razy
Wiek: 51
Dołączyła: 06 Paź 2008
Posty: 677
Skąd: Gdańsk

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 10:24   

Widzę, że szydełko dostaje więcej głosów, jak chodzi o łatwość.
A ja dla odmiany nauczyłam się od babci podstaw robienia na drutach, kiedy miałam jakieś 6 lat, a na szydełku do tej pory to tylko łańcuszek potrafię...
Ale jest nadzieja. _ulcia i Basia.G zgłosiły chęć wyedukowania mnie w tej kwestii, więc może dam radę...?
Podziwiam wszystkich, którzy radzą sobie tylko z książek/gazet/netu...

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
woalka

http://za-woalka.blogspot.com
 
     
milamirka 
Użytkownik b. aktywny



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 32 razy
Wiek: 73
Dołączyła: 10 Gru 2006
Posty: 2197
Skąd: Warszawa

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 10:40   

Wiekszosc wypowiedzi za szydelkiem chyba i ja sie dolacze do nich bo do 2008 roku tylko robilam na drutach o szydelku nawet nie chcialam sluchac, mialam mozliwosc nauczenia sie wczesniej ale mnie to nie interesowalo dopiero na forum kolezanki mnie namowily i zlamalam sie i jednak bardziej mi sie podobaja prace na szydelku bo szybko ida ,ale narazie tylko serwetki i pojedyncze male sztuczki ale mysle jeszcze ze wszystkiego mozna sie nauczyc, tylko zeby zdrowie bylo prace takie uspakajaja mnie inaczej bym znalazla sie w Tworkach albo gdzies u grabarza ):

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
POZDRAWIAM!!!

http://milamirka.fotosik.pl/albumy/186300.html
http://picasaweb.google.com/mir3czka1
http://picasaweb.google.com/mir3czka

Gość Pozdrawiam Serdecznie cmoknięcie
 
 
     
Lucysia 
Użytkownik b. aktywny
Lucysia



Kraj:
Poland

Pomogła: 12 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 03 Paź 2008
Posty: 1099
Skąd: Elbląg

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 11:08   

Ja zaczynałam od drutów, chociaż obu technik nauczyła mnie w dzieciństwie moja babcia. Potem zabrałam się za schematy i pierwsze swetry, ale było to dopiero w szkole średniej. Za szydełko chwyciłam dopiero rok temu i zaczęło się. Teraz wolę je zdecydowanie bardziej niż druty. Robótka szybciej postępuje, a poza tym łatwiej ją zabrać ze sobą np. do samochodu. Z książek korzystam tylko w celu szukania nowych wzorów, ale teraz coraz rzadziej. W necie można znaleźć dużo więcej ciekawych wzorów i inspiracji.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na mój blog: Ponitcedoklebka.blogspot.com
 
     
we_st 
Użytkownik b. aktywny
Weronika



Kraj:
Germany

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 40 razy
Wiek: 58
Dołączyła: 06 Mar 2007
Posty: 1690

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 12:07   

Mnie nauczyła mama. I na szydełku i na drutach. XXX też nie są mi obce. Choć większy był ze mnie sportowiec niż rękodzielnik, swoje i tak zrobiłam. Byłam niesfornym dzieckiem i często dostawał mi się areszt domowy. Bo cóż można było robić wieczorami 20-30 lat temu? Netu nie było, w telewizji nic, przez telefon też nie można było pogadać. Pozostawały książki no i dłubanki rodzaju wszelkiego. I chyba rzecz najważniejsza - brak ciekawych ubrań w sklepach. Jak się chciało coś mieć, trzeba było kombinować.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga http://westlandowo.blogspot.de/
 
     
irenka10 
Użytkownik b. aktywny
irenka10



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 37 razy
Wiek: 56
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 1722
Skąd: Podkarpacie

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 22 Cze, 2009 15:56   

JA umiem robic na szydelku i na drutach .Nauczyłam sie robic sama z ksiazek i czasaopism dawno temu kiedy wiekszosc fajnych gazetek była w jezyku niemieckim specjalnie sobie słownik kupiłam .Uwazam ze zarowno na szydełku jak i drutach robotki sa sliczne i nie mozna ich porownywac .Chociaz przyznam szczerze ze jak mam chandre to wole na drutach bo wtedy jeszcze moge ksiazke czytac Pozdrawiam wszystkich serdecznie kwiatek dla ciebie cmoknięcie

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
irenka
 
 
     
7Kasiulek7 
Użytkownik b. aktywny
Kasia



Kraj:
Poland

Pomogła: 14 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 12 Lip 2009
Posty: 1619

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 15:13   

Mnie uczyła mama. Na początku były druty. Nie była z tego powodu zadowolona, bo ja mówi:" nie umiem tłumaczyć", ale nie mogła przecież mi odmówić i udało się.
Potem "wzięło" mnie na szydełko, więc znalazłam gdzieś jakieś szydełko i mówię do mojej Nauczycielki: "Mamo, naucz mnie" i nauczyła. Na początku nie bardzo mi się to spodobało, bo umiałam tylko jakieś serwetki z samych słupków chyba jęzorek
Niedawno w internecie znalazłam dokładny opis maskotek składały się z samych półsłupków prawie, więc było prosto. I tym sposobem wpadłam szydełkowo po uszy. Wink

A co do trudności, to da się i tego i tego nauczyć. Osobiście sądzę, że jak ktoś się nauczył już jednej z technik, to z drugą jest prościej, bo jest duuużo mniejszy problem z odpowiednim "wyciąganiem" oczek. Very Happy

Miłej nauki sztrikuję

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Kasiulkowe prace
Kiermasz Kasiulka
Galeria - Picasa
 
 
     
lamika88 
Gaduła ;)



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 24 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 02 Sie 2007
Posty: 5903
Skąd: Zielona Góra

Medale: 2 (Więcej...)

Wysłany: Wto 11 Sie, 2009 11:14   

Słupków, półsłupków i łańcuszka nauczyła mnie babcia... Podstaw robienia na drutach mama... I chociaż obie mnie uczyły to teraz gdy trzeba zrobić coś trudniejszego niż zwykłe słupki to obu ja muszę tłumaczyć... wesoło mi Dzięki książkom i forum można nauczyć się tworzyć prawdziwe dzieła sztuki wesoło mi A co do stopnia trudności to nie wiem czego jest się ciężej nauczyć puknąć się Na pewno na drutach robi się szybciej ale jak dla mnie druty są mniej ciekawe, tylko oczko prawe oczko lewe czasem jakiś narzut itp... Szydełkowe wzory są o wiele ciekawsze i bardziej artystyczne wesoło mi Ale to oczywiście tylko moje zdanie wesoło mi

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Nowe miejsce w sieci:
http://lamikahandmade.blogspot.com/

Moja galeria:
http://picasaweb.google.com/lamika88

Mój blog:
http://lamika88.blogspot.com/

Tutaj gotuję:
http://lamika88gotowanie.blogspot.com/
 
     
szajajaba 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zagłębie

Medale: Brak

Wysłany: Wto 11 Sie, 2009 12:11   

Zaczynałam jednocześnie od drutów i szydełka, w wieku 7-9 lat - nie pamiętam, ciocia pokazała mi i słupki i łańcuszki, oczka prawe i lewe, nabieranie oczek, kończenie robótki.

Poza tym jestem samoukiem, do większości rozwiązań dochodziłam sama, wspomagając się świetną książką Druty bez problemów (początkującym i bardziej zaawansowanym samoukom polecam - rewelacja), i druty ciągnęły się jakoś za mną cały czas - zawsze jakiś szalik dziergałam. No, czasem słupkami szydełkiem coś tam dla lalek robiłam, męczyłam je okrutnie!

Poważnie za szydełko zabrałam się 2 lata temu, podglądając Internet. I właśnie z perspektywy samodzielnej nauki uważam, że szybciej opanowałam szydełko.

Natomiast i druty, i szydełko mają trudne i łatwe aspekty.

Druty - można robić bez patrzenia, zwłaszcza prosty wzór, oczka nabierają się same. Natomiast są niewygodne w podróży, no i - znacznie więcej sposobów nabierania oczek, oznaczeń graficznych mnóstwo i nie potrafię zapamiętać wzoru.

Szydełko - mniej oznaczeń graficznych, mnóstwo wzorów opartych tylko na słupku, półsłupku, oczku łańcuszka n- a cuda wychodzą. Łatwiej czyta się schematy niż przy drutach. Bez problemu zapamiętuje się wzór, nie muszę co chwilę zaglądać do schematu. Wygodne, mniej miejsca potrzeba do robienia :welomomi: Minus - jednak trzeba patrzeć na to, co się robi, co prawda robiąc podczytuję coś czy podglądam telewizję, ale jednak. No i szydełko jest uniwersalne, mam wrażenie, że więcej nim można zdziałać.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com
 
     
Anisa 
Użytkownik aktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 4 razy
Dołączyła: 28 Cze 2009
Posty: 557
Skąd: Lublin

Medale: Brak

Wysłany: Wto 11 Sie, 2009 15:17   

Ja dziergania zarówno na drutach i na szydełku nauczyłam się w wieku 8 lat, sama, z książek znalezionych w domu, które zbierała moja mama ( wielka pasjonatka robótek ręcznych). Co było pierwsze dziś już nie pamiętam, a zadecydowała o tym wyższa konieczność bo zbliżała się zima a lalka nie miała ani szalika ani czapki ( dostała szydełkowe Very Happy ). Początkowo stroiłam moje lalki, ale szybko zaczęłam robić dla siebie i jeśli chodzi o druty to pamiętam, że pierwszą rzeczą jaką sobie zrobiłam ( ku wielkiemu zdziwieniu najbliższych puknąć się ) były skarpety, a zaraz potem dwa swetry Very Happy . Dziś "biegle" posługuję się zarówno drutami jak i szydełkiem dlatego trudno jest mi stwierdzić co jest łatwiejsze a co trudniejsze do nauczenia. Zgodzę się z tym że szydełko jest na pewno wygodniejsze w transporcie i być może daje więcej możliwości.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Moje blogi: Zaczarowany Zakątek
Ogrodowy Zakątek
ArtPasjone Facebook
 
     
we_st 
Użytkownik b. aktywny
Weronika



Kraj:
Germany

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 40 razy
Wiek: 58
Dołączyła: 06 Mar 2007
Posty: 1690

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 11 Sie, 2009 16:23   

Anisa napisał/a:
Zgodzę się z tym że szydełko jest na pewno wygodniejsze w transporcie i być może daje więcej możliwości.
i przede wszystkim szybciej widać efekty

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga http://westlandowo.blogspot.de/
 
     
ciapara 
ciapara



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 63 razy
Wiek: 53
Dołączyła: 05 Lip 2009
Posty: 7646

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Wto 11 Sie, 2009 16:34   

Mnie podstaw uczono na jakichs pracach recznych w podstawówce.
Z mojej praktyki wynika ze na szydełku robi sie szybciej i prostsze jest. Jest wiele wzorów dla poczatkujacych które opieraja sie na oczku, słupku i np oczku scisłym. Trudnosc dla osoby która nie robiła na drutach a chce robic na szydełku moim zdaniem jest w tzw narzucaniu oczek. Jak ktos ma pojecie jak to sie robi na drutach poradzi sobie i na szydełku. Nie wiem jak jest w druga strone. Wydaje mi sie ze nadawanie tez kształtu na szydełku jest troche bardziej skomplikowane.
Robienie na drutach jest moim zdaniem monotonne, przewlekanie oczek nudne ... a zrobienie bardziej zawiłych wzorów wymaga juz wiekszej wprawy. To takie moje osobiste spostrzezenie. Uwazam ze najlepiej uczyc sie rownolegle i jednego i drugiego bo jak chce sie zrobic sciagacz do swetra na szydełku to najpierw robi sie sciagacz na drutach a potem dorabia oczka na szydełku Smile i dalej robi sie juz sweter szydełkiem.

  plus minus  Kto ocenił?
 
     
szajajaba 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zagłębie

Medale: Brak

Wysłany: Wto 11 Sie, 2009 17:40   

we_st napisał/a:
i przede wszystkim szybciej widać efekty


A u mnie nie zawsze Smile Pierwszą bluzkę szydełkową robiłam znacznie dłużej, niż pierwszy sweter - nietoperz na drutach i zdecydowanie bardziej znużyło mnie szydełko Very Happy

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 32