RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...


Strona główna  • Mapa stron  • Księga gości  • Portal   Forum
Nasze ostatnie prace  • Kontakt z administratorem
• Aktualne losowania


Poprzedni temat :: Następny temat
Kot z psem?
Autor Wiadomość
we_st 
Użytkownik b. aktywny
Weronika



Kraj:
Germany

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Autor tematu
Pomogła: 40 razy
Wiek: 58
Dołączyła: 06 Mar 2007
Posty: 1690

Medale: 1 (Więcej...)

  Wysłany: Wto 28 Lip, 2009 23:38   Kot z psem?

Nie wiem gdzie umieścić ten post. Chyba dobrze wybrałam? Otóż mam psa. Prawie pięcioletni rozpieszczony owczarek niemiecki. Marzy mi się jeszcze jeden futrzak, a może i dwa. Mieszkam w domu z ogrodem, za płotem pole i las. Idealne miejsce dla kota. Ale czy pies go będzie tolerował? Wszystkie kociaki goni. Nawet koty sąsiadki nie mogą spać spokojnie. Ostatnio musiałam podwyższać płoty, bo wygrzewający się kot sąsiadki prowokował go do skoków. Jak myślicie? Mogę sobie pozwolić na kota? Tak bardzo bym chciała ...

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga http://westlandowo.blogspot.de/
 
     
uska3 
Użytkownik średnioaktywny
Ula



Kraj:
Poland

Rangi dodatkowe:
przyjaciel

Pomogła: 12 razy
Wiek: 61
Dołączyła: 24 Lip 2006
Posty: 233
Skąd: Myszków

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 29 Lip, 2009 06:06   

Najlepiej przynieśc do domku malutkiego kotka i obserwować jak zachowa się psiak ( ale trzeba bardzo uważać aby nie zrobił krzywdy ).Czasami jednak pies jest tak agresywny w stosunku do innych zwierząt, że nie ma szans na przyjęcie nowego zwierzaka. Zyczę powodzenia Smile

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Pozdrawiam serdecznie Smile
 
     
bea julla 
Użytkownik średnioaktywny
Beata


Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 08 Lis 2006
Posty: 254
Skąd: lubelskie/Zamość

Medale: 1 (Więcej...)

Wysłany: Śro 29 Lip, 2009 07:52   

Nasz pies też nie lubił kotów. Wszystkie okoliczne koty mijały nas szerokim kołem. Kiedy w domu pojawił się Maniek też miałam obawy. Kilka razy próbowałam podejść do psa z kotem (maleńkim wówczas) do Bauera.Najpierw sie ostro wyrywał aby pogonić kota, z czasem się jednak przyzwyczaił i zyją sobie zgodnie do tego stopnia ,ze Maniek czasem wyjada mu z miski.



Koty nie tak łatwo przyjmują psy do swego towarzystwa. Kiedy wzięliśmy ze schroniska Cezara , nasz Maniek pokazał całą swoja naturę drapieżnika, warczał , prychał, nastawiał pazury i niejednokrotnie ich używał . Z czasem się dogadali może dlatego ,ze Cezar przez jakiś czas obcował z kotami i miał do Mańka anielska cierpliwość wesoło mi i chęć do zabawy.

Niestety pies moich sąsiadów tez owczarek niemiecki nie toleruje żadnych kotów i nie ma na niego żadnego sposobu.Okoliczne koty to wiedzą co nie przeszkadza im drażnić go zza ogrodzenia.
Każdy pies jest inny...sama musisz spróbować przekonać psa do kota:)
Zyczę powodzenia bo wiem jak fajnie mieć kilka zwierzaków, zwłaszcza jak się ma ku temu warunki.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://dzierganiepasjami.blogspot.com/
https://www.facebook.com/WydzierganeZPasja
http://picasaweb.google.pl/beajulla
beajulla@gmail.com
 
     
szajajaba 
Użytkownik średnioaktywny



Kraj:
Poland

Pomogła: 2 razy
Wiek: 46
Dołączyła: 23 Mar 2008
Posty: 126
Skąd: Zagłębie

Medale: Brak

Wysłany: Śro 29 Lip, 2009 10:04   

Wydaje mi się, że maleńkiego kota pies łatwiej zaakceptuje, niż podrostka. Kiedy z mamą jeszcze mieszkałam, miałyśmy psa, i pewnego dnia ktoś podrzucił na nasze podwórko kociczkę, może 3 miesięczną. Wzięłyśmy ją, pies (wówczas właśnie gdzieś tak 5-6 letni - jedyny samiec w stadzie wesoło mi ) był szalenie zaciekawiony i poszczekiwał, by kocicę do zabawy gonić. Stał przed nią, machał wściekle ogonem i szczekał Laughing Kocica 2 dni spędziła pod szafę, 3 dnia wyszła... Od tamtej pory w porywach były 3 kotki w domu (akurat kotki zawsze się trafiały) teraz jest ówczesna i jeszcze jedna - księżniczki dwie, a pies? Nieraz po nosie od kotek oberwał Wink

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
Zapraszam na bloga:
www.szajajaba.blogspot.com
 
     
Truskaweczka 
Użytkownik średnioaktywny
Mamusia Muminka



Pomogła: 2 razy
Wiek: 44
Dołączyła: 23 Cze 2009
Posty: 240
Skąd: z Rybnika

Medale: Brak

Wysłany: Śro 29 Lip, 2009 13:12   

Od dwóch lat mamy sunię Yoreczka, po każdej cieczce miała ciążę urojoną. Pewnego pięknego dnia pond rok temu zjawiła się persik Marcepan. Nina (piesia) myślała chyba, że od dotknięcia nos w nos z Labradorem dostała Marcepana.
Teraz razem się bawią. Oczywiście Nina jak każda matka, kiedy Marcek wejdzie na jakąś wysokość, krzyczy żeby natychmiast zszedł. hopla
Nina zresztą bardzo koty lubi, z jednym poluje na łące na myszy.

  plus minus  Kto ocenił?
_________________
http://sprawydomowe.bloog.pl/
http://truskaweczkadecoupage.blogspot.com/
http://picasaweb.google.com/AgataAdelajda
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej materiałów, zdjęć, itp.,
 proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie naruszenia praw autorskich o kontakt ze mną.
 Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.

Jednocześnie informuję, że administrator forum nie odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
 a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.

maranta

  Liczniki na bloga

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12