|
drugi futrzak |
| Autor |
Wiadomość |
Lilith89
Milczek


Kraj:

Autor tematu Wiek: 37 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 22 Skąd: LBN
Medale: Brak
|
Wysłany: Czw 30 Cze, 2011 14:40 drugi futrzak
|
|
|
A ja się pochwalę swoim drugim futrzakiem któremu udało mi się w końcu zrobic fotkę 
|
_________________ "I tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką."
 |
|
|
|
 |
Paddington
Użytkownik b. aktywny


Kraj:

Rangi dodatkowe:

Pomógł: 24 razy Dołączył: 21 Sty 2008 Posty: 2067 Skąd: Poznań
Medale: 1 (Więcej...)
|
Wysłany: Pią 01 Lip, 2011 12:09
|
|
|
gratuluję powiększenia kociej rodzinki Fajnie jest mieć dwa kociaki- nasze choć przyszły do domu w różnych okresach (rok po roku) pokochały się na maxa i są dla siebie całym światem. Początki były różne a i dziś zdarza się że dojdzie do małych łapoczynów... niemniej potem bywa zawsze miłosne lizanie
Baton i Pchełka pozdrawiają.
|
_________________ "Please look
after this BEAR
Thank You"
http://www.lookafterbear.blogspot.com/
DARKEST PERU TO LONDON |
|
|
|
 |
Lilith89
Milczek


Kraj:

Autor tematu Wiek: 37 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 22 Skąd: LBN
Medale: Brak
|
Wysłany: Wto 05 Lip, 2011 14:38
|
|
|
moje kociaki też trochę się popodgryzają, powalczą, ale koniec końców lądują w jednym pudełku zwijając się jedna koło drugiej w puchate kulki 
|
_________________ "I tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką."
 |
|
|
|
 |
Frida
Użytkownik aktywny


Rangi dodatkowe:

Pomogła: 14 razy Dołączyła: 17 Sty 2012 Posty: 966
Medale: Brak
|
Wysłany: Śro 06 Mar, 2013 10:41
|
|
|
Koty są ze mną od kilkudziesięciu lat, przychodzą jakby czuły, że będa przygarnięte, odchodzą do kociego raju, więc z tego powodu są w różnym wieku, z konieczności muszą być razem Zauważyłam, że do "starego" kota najlepiej dokooptować kociaka. Takie kocie dziecko będzie dość szybko zaakceptowane przez 'starego", bo "stary" poczuje się w roli przewodnika.
Aktualnie mam trzy koty, z czego jeden przybył jako nieporadne maleństwo - za wcześnie zabrany od matki - szybko był przygarnięty, przytulany, lizany i wychowywany po kociemu, czyli nie obyło się bez fukania i połajanek. Jednak ani przez chwilę kociątko nie było w niebezpieczeństwie.
|
|
|
|
 |
Gabriela36
Użytkownik aktywny

Kraj:

Pomogła: 1 raz Wiek: 51 Dołączyła: 29 Sty 2011 Posty: 329 Skąd: Lagiewniki Wielkie
Medale: Brak
|
Wysłany: Sob 09 Mar, 2013 10:43
|
|
|
Jesli pozwolicie dopiszę kilka swoich uwag dotyczących kotów a konkretnie ich leczenia. Uwaga na weterynarzy, niektórzy tylko chcą pieniędzy za leczenie a wcale kotu nie pomogą. Ja mialam kilka razy taki problem. Wydalam multum kasy a nic pani weterynarz nie pomogla. Dopiero jak skontaktowalam się z koleżanką i popytalam to mi polecila naprawdę dobrego weterynarza. Więc trzeba uważać
|
_________________ mój blog
http://gabrysia36.blogspot.com/
http://polskiewrzeciona.blogspot.com/ |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|

Ponieważ na forum pojawia się coraz więcej
materiałów, zdjęć, itp.,
proszę każdego, kto będzie miał jakiekolwiek zastrzeżenia odnośnie
naruszenia praw autorskich o kontakt ze
mną.
Postaram się jak najszybciej materiały tego typu usunąć lub jeśli to
będzie możliwe uzyskać zgodę na ich publikację.
Jednocześnie informuję, że administrator forum nie
odpowiada za treść wypowiedzi innych użytkowników,
a tym samym nie może być pociągany do odpowiedzialności za owe wypowiedzi.
maranta
 |
| | Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 13 |
|
|