To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH

Poranna - Pią 12 Mar, 2010 08:42

JJka napisał/a:
serweta 47cm za 9 zł

aż mnie korci, żeby Panią Izabelę "szturchnąć" mailem, by zaczęła doceniać wysiłek babci! puknąć się

JJka - Pią 12 Mar, 2010 08:51

Poranna napisał/a:
JJka napisał/a:
serweta 47cm za 9 zł

aż mnie korci, żeby Panią Izabelę "szturchnąć" mailem, by zaczęła doceniać wysiłek babci! puknąć się

a może babcia nie wie, że pani Izabela sprzedaje jej rękodzieło?? Smile))))))))) wesoło mi

alfa76 - Pią 12 Mar, 2010 08:53

Słuchajcie zrobiłam test pokazałam koleżance, która jest zupełnym laikiem w robótkach za to jest mistrzem w wyszukiwaniu okazji na allegro, tą ofertę: http://allegro.pl/item952...welna_nowy.html na co ona mi powiedziała " I kto jej to kupi skoro jest większy obrus i bardziej przejrzysty, który ktoś wystawił na aukcję od złotówki". Mi nie chodzi o to, że cena minimalna może wynosić nawet 1000 zł. Chodzi o cenę wywoławczą, bo my wiemy ile to roboty kosztuje, a ktoś, kto zupełnie się na tym nie zna, patrzy tylko na samą cenę i wtedy szuka "dziury w całym". Stad się biorą osoby, które potem mówią, że się z nich zdziera za jakiś wyrób. Nie dotyczy to tylko akurat tego obrusu, tylko większości wystawionych robótek.
Poranna - Pią 12 Mar, 2010 09:00

JJka napisał/a:
a może babcia nie wie, że pani Izabela sprzedaje jej rękodzieło?? Smile))))))))) wesoło mi


(po przeczytaniu Twojego pytania uruchomił mi się czarny humor ...) no, jak nie żyje, to zdecydowanie nie wie nie widzę nie słyszę Wink

JJka - Pią 12 Mar, 2010 09:14

Poranna napisał/a:
JJka napisał/a:
a może babcia nie wie, że pani Izabela sprzedaje jej rękodzieło?? Smile))))))))) wesoło mi

(po przeczytaniu Twojego pytania uruchomił mi się czarny humor ...) no, jak nie żyje, to zdecydowanie nie wie nie widzę nie słyszę Wink

mój "czarny humor" podpowiedział mi zupełnie cos innego...
może babcia zyje... tylko może nie może doliczyć się swoich dzieł Wink oczoplas




alfa76, masz zupełną rację, i tak jak napisałas chodzi o cenę wywoławczą...
wiekszość osób zaczyna przeszukiwanie allegro wg ceny najniższej...
mało tego... ludzie tak sie juz przyzwyczaili do przycisku "Kup teraz" że nawet nie zauważają że czasem jest to licytacja Smile
klikają w przycisk, bo sobie myślą, że "jestem pierwszy i taką super mam okazję", a dopiero potem zauważają że to licytacja... Smile)

a wystawiający albo chce sie zareklamować, albo zorientować ile może zawołać za przedmiot.

heniutkowo - Pon 15 Mar, 2010 22:38

przeprasza,ze się wtącam co do cen za nasze prace mialam kiedyś bardzo nie mila sytuację.Ugadalam sie z kobitka na cene dana a ona przy odbiorze melduje ze jednak to za drogo,więc ja jej na to "czy za darmo to nie będzie za drogo i na jej oczach zaczelam próć ten wyrob.baba się wściekła . na moim terenie ludzie zarabiają przy zbieraniu marchwi itd mają placone 5 zł na godz i ja też tak liczę .Jeśli komus za drogo to niech się sam nauczy
mimusia-1 - Wto 16 Mar, 2010 10:21

heniutkowo napisał/a:
"czy za darmo to nie będzie za drogo i na jej oczach zaczelam próć ten wyrob.baba się wściekła
Świetne chciałabym widziec Tę babe wesoło mi
Madzia - Wto 16 Mar, 2010 19:26

heniutkowo napisał/a:
zaczelam próć ten wyrob
Dobre! brawo
mrober - Wto 16 Mar, 2010 19:55

Sporo wydziergałam sweterków na drutach, nawet jakieś 20 lat temu gdy dzieci miałam malutkie robiłam bezrękawniki do sklepu. Sweterek ze średnio grubej wełny na normalnej budowy mężczyzny to jakieś 50 godzin machania drutami. Niestety nikt nie potrafi tego docenić i uczciwie zapłacić.Można powiedzieć ,ze siedzi się wygodnie w fotelu i macha drutami jedynie- ale macha się te 50 godzin,ze czuje się to w nadgarstkach! Jakby wiec policzyć te 50 godzin x stawkę za godzinę- powiedzmy choćby 3 zł to wychodzi za sweterek 150zł. Doliczając jeszcze cenę włóczki wychodzi że wyroby dziewiarskie ręcznie robione to nie jest taniocha z Wietnamu czy Chin. A kto dziś pracuje za 3 zł na godzinę???
Niania za pilnowanie dziecka bierze 10 zł za godzinkę,za sprzątanie mieszkania płacą 10-12 zł za godzinę. Fryzjerka za obcięcie włosów trwające kilkanaście minut kasuje 15zł, a jak połozy farbę na włoski to woła o 50 zł lub więcej. Ceńmy się więc!!!
Jak by co mozna poszperać w necie ile kosztują swetry Eli Kraszewskiej- projektantki mody Kiedyś napatoczyłam sie na taki sweterek w butiku - kosztował 600zł a był całkiem gładki, jedynie zamiast ściągacza miał z przodu wrobiony pas szydełkowego ażurku. Ekspedientka chciała sie ze mna wykłócać że to ręczna robota ten sweterek. A tam ręcznie to była zrobiona tylko ta wstaweczka na szydełku reszta maszyną dziewiarską wykonane.

heniutkowo - Wto 16 Mar, 2010 20:19

moja droga wysterczy dorwać jekieś babskie czasopismo gdzie są jakieś laszki i zobaczyć ceny ja kiedyś w pani albo w czymś podobnym zobaczyłam ceny wyrobów i jak ktoś pertraktował cenę to ja mu ciach i gazetkę przed oczy .Naszczęście moja obecna już klijentela już nie dyskutuje .Kiedyś opiszę wam zabawną historię a propo cen jak moj mąż sprzedawał rzeżbę .Ja sluchając tej licytacji uśmiałam się do łez.
7Kasiulek7 - Wto 16 Mar, 2010 23:03

mrober napisał/a:
Niania za pilnowanie dziecka bierze 10 zł za godzinkę,za sprzątanie mieszkania płacą 10-12 zł za godzinę. Fryzjerka za obcięcie włosów trwające kilkanaście minut kasuje 15zł, a jak połozy farbę na włoski to woła o 50 zł lub więcej. Ceńmy się więc!!!

Za minutę w solarium płaci się w moim mieście 1zł, a regulację brwi, która trwa około 5-10 minut, inkasują 5 zł. Nijak to się ma do czasu spędzonego nad szydełkiem i pieniędzy jakie ludzie chcą za nie płacić.

Asia S. - Śro 17 Mar, 2010 00:04

czy ktoś pomoże mi wycenić moje serwetki?
ciapara - Śro 17 Mar, 2010 08:06

wycen sama
tylko wysoko ustaw cene zeby w razie czego mozna bylo dac rabat klientce Smile

Asia S. - Śro 17 Mar, 2010 08:09

Nie umiem sama, jak się sugerowałam średnicą to jedna koleżanka powiedziała, że wg niej to zła metoda. Serwetka serwetce nie równa.
Sal - Śro 17 Mar, 2010 08:38

heniutkowo napisał/a:
zaczelam próć ten wyrob
Brawo! Super metoda! Smile


Co do cen... ja nie robie na sprzedaz (o czym juz wspominalam), bo chyba nikt by mi nie zaplacil tyle, ile bym chciala Wink. Ale spodobaly sie znajomym pisanki z wstazek i innych materialow (z koronek, cekinow), ktore z zalozenia robilam dla siebie i na prezenty. Wycenilam (jak zwykle ja Wink ) drogo - 20 albo 25 zl, w zaleznosci od wielkosci i materialow. Sprzedalam niemalo. Jesli dla kogos drogo, nie zmuszam, ale taniej nie sprzedam.

Niedawno moja mama, ktora robi cekinowe pisanki i tez mase ich sprzedala po 20 zl, zobaczyla na targu kobiete sprzedajaca duze wstazeczkowe pisanki. Zapytala o cene - 10 zl!!!!!
Mama skomentowala (ale do mnie, nie do tej sprzedajacej), ze w zyciu by za tyle nie robila (widzi, ile mi to czasu zajmuje i jakie jest zmudne).
Wg mnie to nawet nie po kosztach! (wstazka, paczka szpilek, piórka barwione, duze sytropianowe jajko).

Wkurza mnie, ze ktos sie nie ceni i jeszcze robi krecia robote innym. Rekodzielo jest czasochlonne i drogie. I to sie nigdy nie zmieni.

gosias - Śro 17 Mar, 2010 09:51

Sal napisał/a:
Wkurza mnie, ze ktos sie nie ceni i jeszcze robi krecia robote innym. Rekodzielo jest czasochlonne i drogie. I to sie nigdy nie zmieni.


Mnie też, dlatego prawie nie robię innym, tylko sobie ew. w prezencie.

agus2003 - Śro 17 Mar, 2010 16:27

gosias napisał/a:
dlatego prawie nie robię innym, tylko sobie ew. w prezencie.


Dokładnie tak jak ja. W prezencie to ja mogę zrobić za darmo ewentualnie po rodzinie policzyć tylko cene włóczki, ale to z własnej nieprzymuszonej woli, z mojego kaprysu... inaczej nie robię w ogóle. Wolę w tym czasie wydziergać coś córciom albo sobie:))

mrober - Śro 17 Mar, 2010 16:45

Mnie niedawno koleżanka w pracy zapytała czy nie zrobię jej skarpet na drutach- wełnę mi da.Od razu zapytałam ile jest mi w stanie zapłacić za zrobienie skarpet, a ta odparła że skoro skarpetki można kupić za 3 zł ( takie maszynowe cienkie z bawełny czy jakiegos elastyku) to ona zapłaci mi 10 zł. Odpowiedziałam jej że dlatego,ze ja bardzo lubię to za 10 zł mogę poświęcić jej czas zacząć skarpetkę, pokazać potem jak zrobić piętę i zakończenie!!! Bo za dychę to jest jedynie interes uszyć marszczona spódnicę na gumce.
kabyr - Śro 17 Mar, 2010 17:18

mrober napisał/a:
za dychę to jest jedynie interes uszyć marszczona spódnicę na gumce.

brawo brawo brawo brawo

heniutkowo - Śro 17 Mar, 2010 19:07

kabyr napisał/a:
mrober napisał/a:
za dychę to jest jedynie interes uszyć marszczona spódnicę na gumce.

brawo brawo brawo brawo
dziewczyny przygotowuję się do kiermaszu wielkanocnego i był u mnie facet ktory to organizuje .Ja od miesiąca dlubię tulipany na lodygachi żonkile ,bardzo mily pan spogląda na kwiaty wyjmuje 5tulipanowi 3 żonkile położył 8 dyszek patrzę na niego a on mi tak mówi pani sztuczne kwiaty śa w co drugim domu naturalne w kwiaciarni a kto ma kwiaty na szudelku.To jest konkretny klijent.także skarpety na drutach to niech koleżanka jedzie kupić sobie w góry to zapłaci.
mala100gosia - Śro 17 Mar, 2010 19:35

no i oby takich klientów było więcej Smile czasem czytam wasze komentarze mojej przyjaciłce i ona mimo ze nie robotkująca w ogóle tez sie dziwi ze ludzie sa tacy durni. sama widzi ile mi schodzi coś zrobic. jak cały ten proces twórzy się odbywa Smile

wobec tego zastanawiam isę czy oprócz metody "prócia" na klienta można i tak go zalatwić, ze powie się: " prosze tu ma pani szydełko, tu włóczke i prosze spróbowac zrobić to samo co ja ja" " nie takie łatwe prawda ?, troche czasy schodzi.". ja przeważnie gdy mam do czynienia z tego typu niedocenianiem mówie ze to jak mieć rzecz uszyta na miare u krawca a wiadomo na dobra krawcowa ludzie sa zdolni wydac, ba mówię to jak miec rzecz od projektanta, która przygotujemy własnie dla ciebie, niepowtarzalna wspaniała. kazanie

agus2003 - Śro 17 Mar, 2010 20:08

mala100gosia, masz rację!!!
Ja mam właśnie taką dobrą krawcową, która skroi na miarę, uszyje pięknie, doradzi itp. itd. Jestem z niej strasznie zadowolona i nigdy przy odbiorze czegokolwiek nie przyszło mi nawet na myśl, że może za drogo mnie "skroiła" wesoło mi

gosias - Śro 17 Mar, 2010 21:50

mrober napisał/a:
Bo za dychę to jest jedynie interes uszyć marszczona spódnicę na gumce.



cool cool cool cool

Asia S. - Śro 17 Mar, 2010 23:27

A ja nadal nie wiem jak wyceniać serwetki
lamika88 - Czw 18 Mar, 2010 13:24

Asia S. A jak te serwetki wyglądają? I jakiej są wielkości i stopnia skomplikowania? A co do cen... Ja swoje szydełkowe kolczyki te z kwiatkami i listkami sprzedaje za 20-25 zł bo siedzi się nad nimi bardzo długo każdy kwiatek składa się z 2-3 warstw... Do tego koraliki, posrebrzane elementy i usztywnienie... Jak komuś drogo to nie musi kupować a ja taniej nie sprzedam bo mi się nie opłaca... wesoło mi A jak nikt sie nie zainteresuje to mam prezenty z głowy bo wszystkim się podobają ale po tym jak powiem za ile to słyszę "na allegro są po 5-10 zł" no tylko ja widziałam te kolczyki... zwykłe wełniane kółka niczym nie usztywnione... A ja kilka par za swoją cenę już sprzedałam i od jednej z kupujących usłyszałam "Oryginalność, wyjątkowość i perfekcja muszą kosztować" wesoło mi


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group