Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
wikifiki - Pon 10 Maj, 2010 09:08
Witajcie Drogie Forumki- Dunkanki!
Na początku serdecznie Was pozdrawiam i przepraszam, że Was tak zaniedbałm , ale to tylko wynik złych splotów zdarzeń które przyplątały sie do mnie przez ostatnie pół roku, ale nie będę was tym zanudzac bo za dużo tego było.
Zaniedbałam nie tylko forum ale niestety i siebie tak więc postanowiłam że do Was dołącze w zmaganiach w odchudzaniu sie.
Dwukrotnie przeczytałam Wasze wszystkie wypowiedzi, porady przepisy, zakupiłam książkę "Metoda doktora dunkana" uzupełniłam lodówke ,uprzedziłam męża i od Dziś jestem z Wami ( pochłonęłam już dunkanowe śniadanko)
Startuje z półapu 59 kg przy wzroście 156cm. Chciałabym schudnąć do 50 kg ( marzą mi sie czasy maturalne czyli waga sprzed 10 lat)
Zrobiłam testowy pomiar na stronie P. Dunkana i według niego powinnam schudnąć do 52,2kg (ale nie pogniewałabym sie gdybym schudła do 50kg).
Z tego pomiary wynika, że
10.05- 59 kg
12.05-58,2 kg
29.06-52,2 kg
05.09- 52,2kg
No zobaczymy jak to bedzie. Tyle Was tu jest tak więc mam nadzieje że będziecie dla mnie dużym wsparciem.
Pozdrawiam was serdecznie
mimusia-1 - Pon 10 Maj, 2010 10:47
wikifiki, Trzymam kciuki za Ciebie
Ja tez zaczynam dziś i zaraz ide po zakupy do Lidla mam nadzieje że dotrwam.
ciaachoo - Pon 10 Maj, 2010 10:59
Mao dla dalszej motywacji
http://forum.e-wesele.pl/index.php?topic=19956.120
na dole są zdjęcia dziewczyny,która schudła 20 kg,zajęło jej to pól roku,ale dała rade.
Może za dużo deserów,tyle słodzika w niektórych przepisach,drożdże,kakao,dużo coli...Każdy organizm inaczej reaguje.
Trzymaj się dzielnie.
U mnie waga stała miesiąc,aż drgnęła,mało ale jednak,
Wczoraj Komunia chrześnicy,jadłam dozwolone produkty,przysmaków było mnóstwo,ale się nie poddałam.
Mam ogromna motywacje chcę iść z córką na zakończenie szkoły podstawowej i wyglądać tak jak wyglądałam gdy naukę w szkole rozpoczynała.
Pozdrawiam serdecznie walczące.
ciapara - Pon 10 Maj, 2010 11:15
No ja w tym tygodniu tylko bałeczko przez 5 dni
Mam nadzieje ze dam rade
Wczoraj kolezanka mi powiedziala ze wygladam na wypoczeta
Nie chcialam jej mowic ze zwyczajnie buzia mi schudla i nie wyglada jak opuchnieta
qrka - Pon 10 Maj, 2010 11:40
ja zauważyłam, że jak piję mało wody to waga też mi robi psikusy, jak piję dużo (około 2l) dziennie to waga leci w dół , w maju co prawda nie jest to zawrotne tempo, ale zawsze coś, wczoraj na komunii Ci którzy mnie nie widzieli od WIelkanocy stwierdzili, że bardzo schudłam.
Mao, może powinnaś drogą eliminacji sprawdzić co powoduje Twoje zawirowania wagowe ?
gosias - Pon 10 Maj, 2010 12:08
wikifiki, mimusia-1, witajcie w gronie "dukających"
Paillette - Pon 10 Maj, 2010 12:16
| gosias napisał/a: | wikifiki, mimusia-1, witajcie w gronie "dukających"  |
tak tak... zapraszamy do wspólnego "dukania"
a ja wczoraj musiałam wymienić baterie w wadze, bo troszkę fiksowała.... pokazała mi trzy rożne wyniki, a ja (optymistka) wybrałam ten najlżejszy wariant dziś już ok, co poprawiłam na swoim suwaczku
gosias - Pon 10 Maj, 2010 12:24
Ehhhhh... a u mnie od dłuższego czasu waga "stoi".... Mam nadzieję, że coś ją poruszy i zmieni mój wynik
Mao - Pon 10 Maj, 2010 12:27
Wiem że dobijam Was i siebie tym marudzeniem.
Staram się trzymać i nie rezygnować ,ale jak się nie widzi efektów to trudno temu stawić czoła.
Ja na prawdę nie wiem co mam wyeliminować.
Desery jem 1 dziennie i jest to zawsze jogurt ze słodzikiem(7 tabletek na 750ml i to podzielone na 4 porcje -wiec nie jest to dużo) i żelatyną ( już mi obrzydła ta zebra)
Kakao ,drożdży nie używam.W ciągu 24 dni w sumie wypiłam 4 litry coli light i to na spółę z mężem.
Moja dieta jest monotonna ,jaja ,wieśniaki ,placki otrębowe ,cyc kurzy ,indyczy,czasem ryba ( dotowany ,grilowany) ,sos jogurtowy z czosnkiem i koperkiem ,kefir,łosoś ( fuj już chyba nie wezmę do buzi mam dość po dzisiejszym śniadaniu),wole jednak makrelę i przy niej pozostanę.
Kawa bez słodzika z mlekiem 1,5% chudszej, białej wody nie przełknę -bo to już nie mleko,ale ostatnio nawet zaczęłam pijać czarną.
W fazie warzyw dołączam tylko ,sałatę lodową ,pomidory ,ogórki ,poprzednio kapusta młoda, teraz mieszankę chińską i fasolkę szparagową. To wszystko co jadam na zmianę.
No i co mam wywalić bo może szkodzić?
Pije dużo pewnie dziennie to około 3-4 litrów płynów ,nigdy nie należałam do osób unikających wody.Tylko wodą mogę zaspokoić pragnienie (nie gazowana)
Od dzisiaj przechodzę na tryb 4/3 czyli 4 dni P-3 dni P+W Tak żeby warzywa zawsze były w piątek ,sobotę i niedzielę.
Zobaczymy czy to cokolwiek zmieni.
Paillette - Pon 10 Maj, 2010 12:35
gosias, Twój organizm Cię "sprawdza", nie daj za wygraną, a on się w końcu podda
Mao, właśnie rozpoczął mi się PSM i chodzę zła jak osa i oczywiście magazynuję płyny... sięgnęłam po "wspomagacz" myslę, że kilka dni raz w miesiącu nie zaszkodzi
http://www.nutrislim.pl/
Tylko nie kupuj przypadkiem za pomocą tej strony!!!! ceny jak sto zbójów
Ja w rossmanie kupiłam paczkę 7-miu saszetek po 19,90
Mao - Pon 10 Maj, 2010 12:52
Paillette, he ,he ja się właśnie okleiłam plastrami odchudzającymi Slim jestem w desperacji
Piłam kiedyś aqua slim(też jeszcze mam parę) i też guzik to dało ,w domu mam jeszcze chyba z 1,5 opakowania Linea ,też może zacznę żreć jako dopalacz?
Ciekawe co jeszcze znajdę w apteczce idę poszperać.
Mój organizm to weteran w bitwie ze mną i kilogramami ,no ale jak się wyglądało już w niemowlęctwie jak mały Budda ( dziękuję mamusiu ) to potem prze całe życie trzeba nawalać się z własnym organizmem.
gosias - Pon 10 Maj, 2010 13:08
| Cytat: | | gosias, Twój organizm Cię "sprawdza", nie daj za wygraną, a on się w końcu podda |
Prędzej on się podda niż ja Łatwo za wygraną nie dam
| Mao napisał/a: | | no ale jak się wyglądało już w niemowlęctwie jak mały Budda |
Coś wiem na ten temat. Urodziłam się w czasach (i w rodzinie) z przekonaniem, że jak dziecko pulchne to zdrowe.... I ta pulchność pozostała
qrka - Pon 10 Maj, 2010 13:08
| Mao napisał/a: | | teraz mieszankę chińską i fasolkę szparagową |
ja to bym wywaliła z twojej diety i zatąpiła kapustą kiszoną i papryką.
Ja jem tak, dni P:
śn. wieśniak
II sn. jogurt
obiad: mięso gotowane, lub pieczone
deser: homo
kolacja: ryba
a w dni P+W
do II śn pół papryki
do obiadu: kapusta kisz, surówka z pekińskiej,
a do tego 1,5 l wody, 1 kawa, 3 herbaty
ciaachoo - Pon 10 Maj, 2010 13:21
ja mam problem z zatrzymywaniem wody,puchnę,waga wtedy stoi.
piłam bardzo dużo,a mało jadłam.
Bywały dni,że przez cały dzień zjadłam tylko serek wiejski i jogurt i byłam pełna,a to poważny błąd bo właśnie jeść trzeba.
ja mam strasznie niskie ciśnienie,muszę więc odrobinę solić i wiem już,że za dużo piłam wody.
Kupiłam sobie nową książkę Dukana i on tam pisze,że niskociśnieniowcy muszą uważać z ta dietą i nie wypijać więcej niż półtora litra wody dziennie.
Mao jakie masz ciśnienie?może za dużo pijesz i woda się zatrzymuje.
iwi - Pon 10 Maj, 2010 13:58
...przepraszam, że się wtrącę
Mao piszesz, że ciągle Ci zimno i że masz problemy z tarczycą.
Lekarzem nie jestem, ale ja bym obstawiała, że to jest źródło Twoich problemów,
również z wagą...(mój syn ma niedoczynność, więc od naszej lekarki wiem, że może mieć przez to problemy z tym, że mu zimno, z wagą, skórne, ze snem, z nauką, ale ma dobrze dobraną dawkę hormonów i nie ma tych problemów).
Może poradź się endokrynologa?
Pozdrawiam wszystkie Dukanki
Mao - Pon 10 Maj, 2010 14:08
ciaachoo, no moje ciśnienie jest powodem tego ,że muszę zrzucić kilogramy oscyluje w granicach: 140/90 , 135/85 , 130/90
Niestety to nie wina ciśnienia jest za wysokie szczególnie dolna granica i za mała różnica miedzy skurczowym i rozkurczowym
Jestem chyba szczególnym przypadkiem ,ciekawe co by Pan Doktorek na to powiedział?
iwi zanim przystąpiłam do diety , zrobiłam ogólne badania i byłam u endokrynologa mam wyrównane hormony TSH na poziomie 1,7 dostałam błogosławieństwo ,ale myślę,że ta niedoczynność mimo że jestem na lekach i są dobre wyniki, podstępnie mi przeszkadza
Nie przepraszaj dziękuję za troskę
iwi - Pon 10 Maj, 2010 14:30
Mao, TSH masz wg mnie ok
Może po prostu Twój organizm potrzebuje więcej czasu?
W każdym razie trzymam mocno kciuki,
żeby udało Ci się osiągnąć zamierzony cel.
Grażyna - Pon 10 Maj, 2010 15:13
witam Chudzinki dukanowskie
Myślę, że przyczyn zastoju jest wiele. Same te leki na tarczycę troszke spowalniaja proces odchudzania. Co Ci MAO poaradzic? - nie mam pojęcia. Moge powiedziec tylko coś z mojego "ogródka".
A mianowicie, na 4,5 miesiąca tylko 2 razy upieklam piernik i 2 razy sernik, raz ciasteczka. Z tego zjadłam niewiele, bo zazwyczaj pakowałam słodkosci córce na stancję lub chlopaki mi zjadali. Czasami dzieliłam się na pół z mamą, jak jeszcze nie miała odwagi cos upiec. Deserów nie jadłam i nadal nie jem. Jedynym slodkim specyfikiem moim jest jogurt owocowy light do którego wsypuję granulowane otręby. ani razu nie piłam coli, żadnych trunków (oprócz 1 kieliszka czystej w święta, bo miałam gosci i swoje imieniny). Przez 3 miesiące jadłam głównie mięso gotowane, bez skóry i tłuszczu, pulpety, ryby smazone na teflonie, wątróbkę. Smazone i pieczone rzeczy wprowadziłam w 4 miesiącu. Serek wiejski jadłam i jem nadal na sniadanie (tez z otrębami). Kolejne posiłki (od południa) u mnie były zawsze mięsno-rybne, bo to najlepiej odchudza. Słodzika nie stosuję, dodaję go tylko do wypiekow. Kilka razy piekłam pasztet, on jest smaczny i rzeczywiscie chudziutki. Mozna go jeśc dużo. Jadłam i jem 5 razy dziennie, bardzo powoli przezuwam, bo wiem, że tak trzeba. nie najadam sie do syta, a i tak po 15 minutach od jedzenia jestem pełna. Jadłam nawet gdy nie byłam glodna, bo wiedziałam, że tak trzeba. Też miałam miesieczny zastój, nie mogłam zgubic ostatnich 4kg i przeszłam na III faze zgodnie ze wskazaniem Dukana. Jak widzicie na paseczku zbliżam sie do upragnionej wagi, a jem już skrobię do obiadu w postaci makaronu, ziemniaków i ryzu. A chudnę! Ćwiczenia wprowadziłam w 4 miesiącu diety, na III fazie. Myśle, że jak bym zaczęła ćwiczyc wczesniej to zastoju bym nie miała. Nie miałam i nie mam problemów z wypróznianiem, a to tez jest wazne w odchudzaniu.
honda46 - Pon 10 Maj, 2010 15:14
A czy ktoś stosował dietę: "odchudzanie na zawołanie" reklamowaną w Onecie i ma jakieś spostrzeżenia, czy warto ją stosować?
Grażyna - Pon 10 Maj, 2010 15:24
Nie znam, ale tutaj możesz poczytać
http://www.dieta.pl/grupy...-zawolanie.html
honda46 - Pon 10 Maj, 2010 15:55
Grażynko, bardzo serdecznie dziękuję, nieśmiało proszę o wskazówki, gdzie mogę poszukać przykładowe jadłospisy na poszczególne fazy diety Dukana - z góry dziękuję
zabencia - Pon 10 Maj, 2010 16:14
Witajcie,
Czytam wątek od samego początku, ale jakoś wcześniej nie miałam odwagi się ujawnić, teraz chyba przyszedł już na to odpowiedni czas Jestem na diecie Dukana od 18 stycznia. Zaczynałam z ogromną wagą, bo aż 108,4 kg. O powodach tak wysokiej wagi nie ma sensu pisać, no może poza jednym - niedoczynność tarczycy. To niestety ona doprowadziła do tego, że w ciągu roku przy wzroście 171 cm i wadze 67 kg moja waga podskoczyła o 30 kg, a kolejne 11 przyplątało się w ciągu kolejnych 2 lat. Z końcem grudnia ubiegłego roku zaopatrzyłam się w książki nt. diety i od 18.01 wcieliłam jej zasady w życie W trakcie diety oczywiście cały czas towarzyszą mi leki na tarczycę. Dzisiaj mam na wadze 90,7 kg, a więc całe 17,7 kg zrzuconych i cały czas walczę, aby wrócić do moich 67 kg. Wg moich szacunków w połowie listopada będę już cieszyć się docelową wagą. To jeszcze szmat czasu, ale cel uświęca środki..nie wspominając już o tych wszystkich ciuchach czekających od 3 lat w szafie - są doskonałą motywacją
ciapara - Pon 10 Maj, 2010 16:16
Honda poczytaj ten watek od poczatku tam jest wszystko
Grażyna - Pon 10 Maj, 2010 16:18
Jadłospisy sa w książkach Dukana. W "Metoda Dukana" w postaci takiej tabelki rózowej.
Tu są przepisy w diecie (menu do wybrania)
http://www.dieta.pl/grupy...cie-dukana.html
http://forum.gazeta.pl/fo...09.html?f=88733
Zabencia - gratuluję efektów
ciaachoo - Pon 10 Maj, 2010 19:02
zabencia
podziwiam za wytrwalosc i gratuluje wyniku.
|
|
|