Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
gosias - Pon 03 Maj, 2010 21:17
Dzięki Grażynko za słowa wsparcia
Nie poddam się i dotrwam do zamierzonego celu
qrka - Wto 04 Maj, 2010 07:09
Mnie tez Grażynka bardzo motywuje, ale w maju mam 3 imprezy komunijne. Już mam jedną za sobą, normalnie porażka, 0,5 kg do przodu. Starałam się pilnować, ale nie było nic co mogłabym zjeść a ze swoim jedzeniem trochę głupio bym się czuła.
Jak radzicie sobie w takich sytuacjach?
Bernadka - Wto 04 Maj, 2010 09:18
Grażynko rewelacyjnie wyglądasz , przemiana niesamowita
gosias - Wto 04 Maj, 2010 09:52
| qrka napisał/a: | Starałam się pilnować, ale nie było nic co mogłabym zjeść a ze swoim jedzeniem trochę głupio bym się czuła.
Jak radzicie sobie w takich sytuacjach?
|
Szczerze... to ja staram się unikać imprez. I to nie chodzi o jedzenie, bo coś bym pewnie wybrała dozwolonego do jedzenia. Męczy mnie już tylko tłumaczenie i opowiadanie o diecie....
ciaachoo - Wto 04 Maj, 2010 11:21
też mam w niedziele Komunie i to u chrześnicy,więc wymigać się nie mogę.Wiem też że będzie dużo gadania typu:"dobrze wyglądasz,jeden kawałek tortu ci nie zaszkodzi"
ale nie zamierzam ani ulec,ani też się przejmować.Zjem jakiś kawałek kurczaka z sałatką,coś z zimnej płyty i mam nadzieję że dam rade .
gabunia66 - Wto 04 Maj, 2010 11:51
Gosię już chwaliłam,zdanie postrzymuje w całej rozciągłości,no a teraz "dziewczyka"Grażynka......wyglądasz booooossssko
,a w naszym dietkowaniu lekki zastój ,a nawet mała porażka,gdyż po włączeniu warzyw,waga męża naraz 0,5 kg do góry.Nie wiem z czego to wynika,bo wcześniej było niecałe 5 kg w dół.Dzis 4 dzień warzywny,więc zobaczymy,co będzie pojutrze,na samych proteinach.[/b]
gosias - Wto 04 Maj, 2010 12:22
gabunia66, "na warzywkach" tak może być, ale to mija
ciapara - Wto 04 Maj, 2010 13:44
| gosias napisał/a: | gabunia66, "na warzywkach" tak może być, ale to mija  |
no i wszystko jasne
gabunia66 - Wto 04 Maj, 2010 14:25
Gosia,ciaparadzieki za słowa otuchy,bo juz myślałam ,że nasz wysiłek powolutku idzie na marne
Grażyna - Wto 04 Maj, 2010 15:19
Gabunia - na warzywkach magazynuje się w ciele woda. Ona zniknie w czasie dni proteinowych.
Na komunii najlepiej jesc rzeczy dozwolone, a więc mięsa smazone, duszone, wędlinę, ryby, gotowane warzywa, a sałatki i surówki sa zdrowe lecz mają w swoim skladzie majonez albo olej. Z nimi ostroznie! Niewiele. Lepiej zjeść cos tłustszego niż z węglowodanami. Pamiętajcie dziewczynki. W tłuszczach rozpuszczaja się witaminki, wiec troche tłuszczu nie zawadzi, ale węglowodany jak ciasta, torty, lody, cukiery to bomba kaloryczna, która odłozy się w postaci dodatkowego kilograma. Zaręczam, że bez slodyczy mozna wytrwać. Sama jestem tego przykladem. Nie tykam i już.
Dzisiaj miałam wisielczy humor jak wstałam. Ubrałam się na czarno. Wszystkie kolezanki krzyczały na mnie, że dosyć że jestem chuda, to jeszcze drażnię je wyszczuplającym kolorem. Uśmiałam się. A dzieciaki w klasie pytały, czy mam żałobę, bo zazwyczaj chodzę w bieli lub czrwieniach. Pani woźna nawet zapytała, w której fazie Dukana jestem, bo chudnę jej zdaniem jeszcze. Ale to wynik moich ćwiczeń brzuszka i pewnie dlatego takie wrażenie, że gubie kilogramy. Wagi nie mam. Juz 4 tygodnie. A inne wagi u rodziny lub znajomych pokazuja sprzeczne dane. Więc się nie ważę. Mierze tylko centymetrem pas, bo on jest moim celem walki. Gdyby mi spadło w pasie, to może miałabym jakies wciecie. Teraz jakos wydaje mi się, że jestem taka prosta, szersza w ramionach niz biodrach, co mnie tez nie zachwyca.
No i masz babo placek - nadal problemy z ciałkiem. Córka podejrzewa u mnie anoreksję. Ale bez obaw, jem zdrowo!
ciapara - Wto 04 Maj, 2010 16:10
Grazynko podobno przesada w niczym nie jest dobra... nie zabiedzaj sie juz bardziej
Bosko wygladasz i tak trzymaj
Nie zawracaj sobie glowy juz chudnieciem tylko wysportowaniem ciałka
A wiec marsze z kijkami
Rowerek a nawet ja na Twoim miejscu bym sie zapisała na areobik
NIe masz sie czego wstydzic a cialo ujedrnisz
Wracajac do diety
Dzisiaj udało mi sie kupic serki light z 3% tłuszczem i co Wy na to ???
Mam problemy ze zliczaniem który dzien z warzywami a który dzien proteinowy... gubie sie w rachubach
musze sie usystematyzowac
najgorsze jest to ze moje uda juz poczuly odchudzanie... skórka nie jest napieta i to mnie martwi... milutka ale luzna...
kabyr - Wto 04 Maj, 2010 22:37
Gratulacje dla wszystkich dziewczyn,
które "walczą" z nadmiarem tu i ówdzie.
| Cytat: | | Córka podejrzewa u mnie anoreksję. |
Grażynko pisałam na początku,
że granica między odchudzaniem a anoreksją w pewnym momencie się zatraca.
Twoja dieta zaczyna zbaczać
z określonej drogi w niebezpiecznym kierunku.
Czytając moje posty,
ktoś pomyśli, że zazdroszczę tylko nie wiem czego ,
ponieważ ciągle mam jakieś uwagi co do diety.
Grażynko pisałam też, że przerabiałam to przeszło 10 lat temu,
ale przeczytałam chyba wszystkie artykuły,
które były w necie nt odchudzania
a nie tylko diety.
Grażynko przystopuj na jakiś czas.
Wiele osób już Ci to mówi.
gosias - Śro 05 Maj, 2010 06:49
| Cytat: | | Dzisiaj udało mi sie kupic serki light z 3% tłuszczem i co Wy na to ??? |
Ja właśnie takie kupuję
ciapara - Śro 05 Maj, 2010 09:38
Faktycznie dziewczyny cos w tym jest ze dni proteinowe reguluja wage
ja na dniach z warzywkami poszlam 3 kg w gorke
a dzisiaj jak sie zwazylam orientacyjnie na dniach proteinkowych to 2 znowu w dol
gabunia66 - Śro 05 Maj, 2010 09:57
Ja dzisiaj też jestem w szoku,bo to 5 dzien protein,a waga juz 2 kg w górę,wiec to co pisze Grażynka to szczera prawda,a to specjalistka nie lada
Nie powiem,żebym była zadowolona,bo robię wszystko tak jak trzeba,ale skoro to normalne,to nie ma się czym martwic.....chyba....
gabunia66 - Śro 05 Maj, 2010 09:59
Z rozpędu pisząc ,oczywiście się pomyliłam,nie 5 dzien protein tylko p+w,
gosias - Śro 05 Maj, 2010 10:46
gabunia66, na własnym przykładzie uświadczyłam, że ta właśnie jest.
Poza tym, im dłużej na diecie, tym waga spada wolniej (przynajmniej u mnie tak jest)
ciapara - Śro 05 Maj, 2010 10:54
ja sie chwilowo przestalam martwic waga
nie waze sie nawet co rano
tylko tak na wyrywki
po buzi widze ze jakby zmniejszyla mi sie
dzisiaj kupilam jakis jogurt jogo 0% tłuszczu
przetestujemy go
bardziej martwi mnie luzna skórka w miejscu oponek na bioderkach i udach... chyba kremiki nie dadza jej rady eh... juz widze ze rozstepy bardzo mi sie uwidaczniaja
jak skora byla napieta to ich nie bylo tak widac
a teraz ... bardzo
dobrze ze sa pod ciuchami
jezeli chodzi o spodnie to przeciagam je sobie przez biodra nie odpinajac guzkiow
i co wy na to????
Grażyna - Śro 05 Maj, 2010 16:00
Ciapara - super gratuluję.
Basiu - ja już jem codziennie warzywa + białka w róznej postaci. Do obiadu dodaję makaron, ryz lub ziemniaki, oczywiscie od czasu do czasu. Robie tylko 1 dzien proteinowy w tygodniu, jak radzi Dukan. W zeszłym tygodniu nawet o tym dniu zapomniałam. Fakt, że nie jem pieczywa, bo przywyklam do tego. Zmieniłam styl odżywiania, wiec jem chudo i bez cukru, bez białej pszennej mąki. W tej diecie właśnie o to chodzilo, żeby zmienic przyzwyczajenia. Te przyzwyczajenia pozostały z czego sie bardzo ciesze, bo nie chce efektu jo-jo, nie chce znów byc grubasem. Utrwalam, czyli nie dietuję się jak w I i II fazie. Nawet ostatnio zjadam mieso i ryby z panierką. Taka szczupla byłam przed urodzeniem dzieci i wcale nie czuje sie za chuda, wręcz przeciwnie, czuję się dobrze. Ćwiczę codziennie calanetics po 15 minut, a 2 razy w tygodniu z koleżanką po 45 minut. Myśle, że wszyscy przywykli do moich wczesniejszych dużych rozmiarów i dlatego trudno im zrozumieć mój obecny wyglad. Córka nawet powiedziała, że nigdy nie widziała mnie szczupłej. a jak miała zobaczyć, jak wlasnie kilogramy zdobyte w ciąży z nia własnie w moim ciałku pozostały?
Odchudzajcie się dziewczynki.
Asia S. - Śro 05 Maj, 2010 16:59
Grażynko! Faktycznie patrząc na fotkę sprzed i po na pierwszy rzut oka ma się wrażenie, że oto mamy anorektyczkę przed sobą. Jednak to chyba dlatego, że wyglądasz o wiele szczuplej a wszyscy przywykli do nieco "większej" Grażynki.
agus2003 - Śro 05 Maj, 2010 17:17
Grażynko, przemiana rewelacyjna Gratuluję
Mao - Czw 06 Maj, 2010 13:12
Oj wsiąkłam w ten wątek na 2 dni ,przeczytałam od deski do deski.
Strasznie Wam zazdroszczę i gratuluję spadków....matko ja też tak chcę !!!!
Nie wiedziałam ,ze jest tu tyle dukajacych koleżanek ,jakoś umknął mi ten wątek ,ale skoro go znalazłam będę tu częstym bywalcem - mam nadzieję.
Grażynko i Gosiu jesteście balsamem dla mych oczu wyglądacie rewelacyjnie!!!
No może dam radę , w grupie raźniej ...choć mój organizm przeszedł już tyle diet ,że jest zaprawiony w bojach i za nic nie chce oddawać nagromadzonego tłuszczyku.
Ostatnia dieta 1200kcal skończyła się tym ,że znowu mam +7kg
W marcu robiłam wyniki kompleksowe ,są jak u sportowca ,ale lekarz kazał zrzucić kilogramy ( stara śpiewka),bo mam podwyższoną dolną granice ciśnienia, dostałam dietę 1000kcal ,to jakaś masakra normalnie .
Postanowiłam schudnąć ale nie głodować.Dukan wydaje mi się rozsądny tylko żeby jeszcze przynosił takie efekty jak u Was
gosias - Czw 06 Maj, 2010 13:24
Mao, witaj w gronie proteinek
| Mao napisał/a: | | Postanowiłam schudnąć ale nie głodować.Dukan wydaje mi się rozsądny |
Też uważam tę dietę za jedną z lepszych, bo nie głoduje się, tylko je się troszkę inaczej.
Dasz radę, 23 stycznia ważyłam tyle co na suwaczku i też byłam pełna obaw, czy podołam. Jak na razie udaje się
| Mao napisał/a: | | mój organizm przeszedł już tyle diet |
Nie wspomnę ile diet ja zaliczyłam, łącznie z lataniem z termosem zaparzonych ziółek i efektu praktycznie nie było...
| Mao napisał/a: | | No może dam radę |
Na pewno dasz radę trzymam kciuki
qrka - Czw 06 Maj, 2010 13:32
Mao, witaj, efekty będą tylko trzeba dać sobie trchę czasu.
Ja jestem na diecie od 7.04.2010 i mam -8 kg. Samą dietą jestem zachwycona, w tej chwili u mnie w domu wszyscy jemy inaczej, obiady są dostosowane do diety , wcale nie wymaga to więcej pracy niż gotowanie "normalne"
gosias - Czw 06 Maj, 2010 13:35
Zgadzam się z qrka, , że dietetyczne gotowanie wcale nie pochłania więcej czasu niż te "normalne"
|
|
|