Pogaduszki szydełkowe - Co pani domu wiedziec powinna :-)
anza87 - Śro 06 Paź, 2010 08:33
alfa76, jak nikt nie chce jeść Pani ciast to może ja wpadnę Co prawda niby dietkuje, ale i tak spożywam tak małą ilość kalorii, że kawałek ciasta nie zaszkodzi
ciapara - Śro 06 Paź, 2010 09:31
alfa76 swietnie Cie rozumiem ze tak dobrze czujesz sie na tym forum
ale kola Gospodyn Wiejskich bardzo Ci zazdroszcze (tak pozytywnie) bo chetnie nauczylabym sie tego i owego od starszych miłych kobitek
alfa76 - Śro 06 Paź, 2010 09:51
| ciapara napisał/a: | | chetnie nauczylabym sie tego i owego od starszych miłych kobitek Smile |
Ale one niczego się tam nie uczą. Jak się już spotkają to tylko obgadują innych i tyle.
ciapara - Śro 06 Paź, 2010 10:53
Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee to ja sobie te spotkania inaczej wyobrazalam
Jako tworcze, starsze gospodynie ucza mlodsze gospodynie i takie tam
Po raz kolejny zycie sobie a wyobraznia sobie
mala100gosia - Sob 09 Paź, 2010 11:12
http://www.marchewkowa.pl...e-znajdzie.html
myśle, ze ten link przyda isę kazdej robotkujacej, szyjacej forumowiczce, która chce by jej wyroby pasowały idealnie.
Bozenka7 - Sob 09 Paź, 2010 11:35
mala100gosia, strzał w dziesiatkę
ciapara - Sob 09 Paź, 2010 13:16
MegaKreatywnaGosiu Ty jak cos znajdziesz...
Ja to bym sie nawet dala tak owinac... tylko co jak by mnie juz tak zamumiona rodzina zostawila?
Dzisiaj bylam na imprezce rodzinnej... uroczystosci chrztu..
No i dowiedzialam sie ze gotowanie dla rodziny to strata czasu. Bo gotuja osoby które chca oszczedzic i nie chodzic do restauracji ( jakby nie bylo ludzi ktorzy zwyczajnie lubia swoje przepisy i swoje domowe jedzenie niezaleznie od ceny produktow ile by one nie kosztowaly...)
Poza tym ma do Was takie pytanie:
Czy uwazacie ze wspołczesne kobiety potrafia sie elegancko ubrac? Jak to wyglada u Was?
Bo w moich stronach wystepuje totalne pomieszanie stylow.... mlodziez do szkoly ubiera sie jak na dyskoteke, do kosciola jak na imprezke, a na bal przebierancow do przedszkola dziecka jedna mamuska tak sie przebrala ze ja wyslalabym ja na impreze przebierancowa dla doroslych w stylu sado-maso jesliby taka gdzies by byla...
ciapara - Śro 13 Paź, 2010 13:04
Zapraszam na pizze na cienkim ciescie
Kto ma ochote na kawałek? A moze chcecie przepis? Ta jest zrobiona na szybko i skladniki ma uniwersalne... serek, pieczarki, cebulka, kielbasa, oliwki
Ja robie taka wlasnie rodzinna na duza blache
Kto sie skusi???
Bratek - Śro 13 Paź, 2010 13:27
Ciapara co do ubiorów już dawno wszystko się pomieszało.Dla mnie osobiście jako że jestem starszą panią wszystko idzie nie w tą stronę ,a może po prostu nikt nikogo nie uczy gdzie coś wypada a co nie wypada mieć na sobie w określonej sytuacji.A może to powszechny trend i udziwnianie jest chęcią zwrócenia na siebie uwagi.Jak myślicie?
ciapara - Śro 13 Paź, 2010 14:46
No wlasnie sie nad tym zastanawiałam, ale jakos nikt nie chce pogadac ze mna na ten temat I juz sama nie wiem... ale kiedys norma bylo to ze kazdy inaczje wygladal, bo byly rzeczy szyte na miare przez krawcowe których teraz brak, za to powszechne u mnie jest to ze sa szwaczki co uszyc od podstaw nie chca (za drogo wychodzi) a robia tylko tzw poprawki
Jak sie jest tzw wymiarowym to ubrac sie mozna niedrogo to fakt ale jak ktos ma kilka kg nadwagi to problem bo ciuchy sa szyte na bardzo szczuple osoby i takie tylko np do rozmiaru 42 sa w sklepach
Caly czas mysle nad tym i wydaje mi sie ze jednak nikt nie uczy młodych co wypada zalozyc do szkoly, co do kosciola, co na dyskoteke, a co po szkole. Uwazam ze to duzy bład.
anza87 - Śro 13 Paź, 2010 15:39
Tak sobie przypomniałam. Ostatnio idąc do sklepu mijałam grupkę gimnazjalistów z pobliskiej szkoły (gimnazjum i liceum w jednej szkole, ponoć najlepsze w mieście). No takiego miksu to dawno nie widziałam. 3/4 chłopaków w długich włosach (niektórzy niestety wyglądali jakby tych włosów od tygodnia nie myli. Nie wiem, może wody w domu nie mają ), Dziewczyny-co jedna to dziwniej ubrana. Jedna ścięta na chłopaka, tleniona, czubek głowy zafarbowany na niebiesko, nie byle niebieski, tylko taki żarówiasty. Jest w tej szkole dużo tzw. metali, punków, skate'ów, tlenione blondyny w białych kozaczkach ... Nauczyciele jakoś specjalnie się nie czepiają, nie wiem z czego to wynika. Bo w mojej szkole już się krzywili na delikatnie pomalowane paznokcie.
O właśnie, w tej szkole był jeden chłopak. W wieku 14 lat mama poszła z nim zrobić pierwszy tatuaż (do znajomego więc nie było problemu, że jest za młody), nosił dredy. Później, po obcięciu dredów zrobił się na blond. Obecnie ma 16 lat, wrócił do swojego koloru włosów i zrobił sobie trwałą A ile kolczyków ma na twarzy to już inna bajka... No cóż, lubi chłopak eksperymenty
A jak widzę w czym kobiety czasem chodzą do kościoła to jakaś masakra. Jakby szły na pokaz mody.
Dobrze, że ludzie chcą się wyróżniać, bo inaczej byłoby nudno, ale niech to robią w granicach rozsądku.
Madzia - Śro 13 Paź, 2010 15:46
Ja zgłaszam się do pizzy. Parę dni temu zrobiłam swoją pierwszą pizzę. Ciasto wyrobiłam w maszynie do chleba, przepis także z maszyny. Ciasto było twarde, a następnego dnia to można było zęby sobie połamać. Mam pytanie, jak powinno wyglądać upieczone ciasto? Białe czy zarumienione?
anza87 - Śro 13 Paź, 2010 15:50
Jak ja robie to jest zarumienione i chrupiące z zewnątrz, a wewnątrz puszyste
ciapara - Śro 13 Paź, 2010 17:20
Moj przepis na ciasto cienkie (mam tez i na wysokie jak kto lubi)
2 i 1/3 szklanki maki, okolo 4 dkg drozdzy w kostce, lyzeczka soli, troche oleju 2-3 łyzki,
ciepla woda z kranu okolo 3/4 szklanki
make wsypujemy do garnka
drozdze rozpuszczamy w wodzie wlewamy do garnka
solimy
wlewamy oliwe
wyrabiamy reka dolewajac wody tyle zeby ciasto sie ulepilo
Ciasto wychodzi miekkie ciagnace sie
Rozkladamy na blache posmarowana oliwa
mozemy posmarowac koncentratem pomidorowym
na to ukladamy farsz wg uznania
wkladamy do piekarnika nagrzanego okolo 195 stopni i pieczemy
Ja lubie ciasto miekkie i otwieram piekarnik i nakluwam patyczkiem
srednio pieke okol 25 minut
bo my lubimy miekkie ciasto ale nie gumowate
jak sie łatwo kroi
jak ktos lubi bardziej spieczone trzymac dluzej
Smacznego
lamika88 - Śro 13 Paź, 2010 17:25
A ja pizze robię na cieście drożdżowym My w domu tylko takie lubimy i do tego cała masa pieczarek uduszonych z cebulką i gruba warstwa sera... Oj apetytu mi Aga narobiłaś tą pizzą...
Ja uwielbiam gotować i eksperymentować w kuchni nawet tutaj na stancji coś non stop wymyślam żeby jakoś w jedzeniu warzywa przemycić bo mój kochany warzyw nie je jak widzi, że są Dlatego tak kombinuje żeby na początku nie widział i dopiero jak powie, że dobre to mu mówię z czego zrobione I tym sposobem mimo, że w domu jego mama mu nawet kawałka warzywa wdusić nie może to jak ja gotuję to on je wszystko i jeszcze potem pozmywa Dzisiaj np robiłam zapiekankę z dyni, cebuli, mięsa mielonego, ryżu do tego śmietana zmieszana z koncentratem pomidorowym i wodą Wyszła mi ogromna blacha i jutro jemy to samo bo przecież nie wyrzucę no i szkoda by było bo pyszna wyszła
ciapara - Śro 13 Paź, 2010 17:41
Ja tak samo mam. Moja corka byla wiecznym niejadkiem. Wiec mam w malym palcu mnostwo potraw na cieplo
Lubimy zapiekanke ziemniaczana z kielbasa
Zapiekanke makaronowa z brokulem albo kalafiorem
Lazanie z mieskiem mielonym
Wszelkie pizze
Golabki
I inne wariacje na temat potraw cieplych.
mala100gosia - Śro 13 Paź, 2010 18:05
| Bratek napisał/a: | | Dla mnie osobiście jako że jestem starszą panią wszystko idzie nie w tą stronę ,a może po prostu nikt nikogo nie uczy gdzie coś wypada a co nie wypada mieć na sobie w określonej sytuacji.A może to powszechny trend i udziwnianie jest chęcią zwrócenia na siebie uwagi.Jak myślicie? |
Chęć zwórcenia na siebie uwagi, bycia indwidualnością - nie jest to złe, jednak nie wszystcy rozumieją, ze czasem wyglądają śmiesznie, lub się oszpecają. Ja osobiście zawsze budze zdziwienie ludzi, którzy mnie słabo znają bo np. do teatru wystrojiłam się jak co najmniej na wigilie.
| ciapara napisał/a: | | Caly czas mysle nad tym i wydaje mi sie ze jednak nikt nie uczy młodych co wypada zalozyc do szkoly, co do kosciola, co na dyskoteke, a co po szkole. Uwazam ze to duzy bład. |
Tez sie z tym zgodze. Skoro do kościoła o zgroza dziewczyny chodza w mini i nie widzą w tym nic złego to dla mnie cos jest nie tak. Dla mnie np. było nie do pomyslenia przyjść na bal maturalny w mini, a teraz to powszechna praktyka. A skoro tak to czym się różni stódniówka, czy półmetek od zwyklej dyskoteki ?
Tak więc, ja pozostane ( mam nadzieje ) własciwie ubraną młodą kobieta która wie kiedy zalozyc mini, a kiedy wygladac pofesjonalnie i elegancko.
gabi12 - Czw 14 Paź, 2010 10:22
Jeśli chodzi o pizzę to ja robię pyszny sosik posmarowania ciasta przed nałożeniem farszu. Oczywiście każdy ma swoje upodobania. Jeśli chodzi o to danie to wariacji nie brakuje , ale dla mnie zawsze podstawą jest właśnie ciasto drożdżowe, ten sosik,oczywiście mnóstwo pieczarek przesmażonych z cebulką i ser.
Sosik jest prosty i szybki do zrobienia a wspaniale podnosi smak pizzy
Robię go w małym rondelku, ponieważ nie trzeba go dużo.
Wrzucam kopiatą łyżkę koncentratu pomidorowego, rozprowadzam go wodą, ma nie być za bardzo gęsty, dodaję trochę jarzynki (pół łyżeczki), trochę pieprzu, soli no i oczywiście podstawa sosu czosnek, zgniatam dwa duże ząbki. To wszystko niech się chwilkę pogotuje, żeby przeszło smakami. Na koniec daję ziółka: bazylia, tymianek, oregano (bez którego nie wyobrażam sobie pizzy). Po wyłączeniu sosiku daję łyżę masła(niekoniecznie). Tym sosem smaruję wyrośnięte ciasto pizzowe. A później szaleństwo: grzyby, pomidory, kiełbasa, wędzony kurczak co kto woli.
Powiem Wam, że swego czasu pracowałam w pizzerii. Tam to się dopiero robiło sos mmmmm.....To były całe ceregiele: przesmażanie cebulki na szklisto, dodawanie czosnku w odpowiednim momencie, żeby się nie spalił tylko zniebieściał. A długo, by opowiadać.
Jeszcze tylko powiem, że na końcu ja zawszę całą pizze sypie oregano. Jakie zapachy....
Chyba sobie dziś zrobię. Tak się rozpisałam, że aż mam smak na nią .
grzewa - Pią 15 Paź, 2010 11:07
Tak sobie poczytuję wasze posty i stwierdzam, że wiele sytuacji dotyczy też mnie i mojej rodziny. Poradźcie mi proszę, jak walczyć z lenistwem u dziecka. Mam takiego 9 - latka, który zanim odrobi lekcje to ... ja jestem "ugotowana".
Bratek - Pią 15 Paź, 2010 11:22
A może spróbuj ustalić z synem jakąś godzinę odrabiania lekcji.Porozmawiaj a potem bądz konsekwentna.To ustalenie musi odpowiadać Tobie ale i synowi.Daj trochę czasu na odpoczynek zabawę a potem lekcje.Ustal też jaką ew."karę" poniesie za przekroczenie godziny.Sam ją może wymyślić.Nie będzie łatwo ale spróbuj
ciapara - Pią 15 Paź, 2010 13:49
Chetnie bym Ci doradzila ale jestem na etapie wychowywania 6-7 latki i to dziewczynki ...
Proponuje na PW wychwycic Grazyne ona jako pedagog z wieloletnim doswaidczeniem na pewno cos pomoze. Jedno z wychowywania dziecka wiem, konsekwencja poplaca, bo inaczej to dzieci nami rzadza.
Sadze ze ustalenie z dzieckiem pory odrabiania lekcji to dobry pomysl. Zeby nie bylo ze jednaego dnia odrabia o 16 a drugiego o 23... pora powinna byc stala, zeby sam sie przyzwyczail... o czas do lekcji.
Napisz o ktorej wraca, pewnie na poczatku musi cos zjesc, odprezyc sie. Sadze ze 17:30 to najpozniejsza pora no i zalezy co ma do zrobienia. Jak jakas pamieciowke to nawet to jest zbyt pozna godzina moim zdaniem...
saba52 - Pią 15 Paź, 2010 14:00
Moim zdaniem warto było by sprawdzić czy dziecko nie ma jakiś trudności.
Pisze tak bo z synem miałam to samo .Po iluś lakach "walki "okazało się że jest dzieckiem nadpobudliwym i na dodatek z uszkodzonym centralnym układem nerwowym.A ciągle mi wypominano że go źle wychowuje i jest nieznośny i leń.
Ale jak pisze ciapara, konsekwencja jest bardzo ważna.
Przypomniało mi się że na pewnym etapie nawet musiałam pisać kartki i przyklejać np na telewizorze "odrobiłeś lekcje to możesz mnie włączyć"
ciapara - Pią 15 Paź, 2010 20:29
W mojej gar-kuchni dzisiaj ryba po grecku z warzywami... Ma ktos ochote na przepis?
Madzia - Pią 15 Paź, 2010 23:29
ja mam dla Ciebie Aga fajną stronkę z przebierankami
http://looklet.com/create#/clothes//1010980F50C2
saba52 - Sob 16 Paź, 2010 00:05
ciapara, Aż się głodna zrobiłam...zjadło by się(umiem i robię)
Madzia, Też zajrzałam ...można się pobawić...kiedyś to miałam taka papierową lalkę z ubrankami ech
|
|
|