To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Zapasy włóczkowe

itzel - Czw 10 Sty, 2008 12:39

Witam.Możecie mnie przyjąć do Klubu?Czytam i się smieję w głos.Niezły ubaw wesoło mi
W zasadzie cytaty każdej z Was jak ulał pasują do mnie wesoło mi hihihi
Dałam mężowi do przeczytania "zapasy włóczkowe"-/to forum/-śmiał sie razem ze mną Smile
Kiedyś marudził,że wszędzie włóczka,materiały,kordonki,muliny,a teraz też się śmieje
hahahihi
pozdrawiam
itzel

Halkuk - Czw 10 Sty, 2008 17:13

Ja mam takie kosze oczywiście pełne hahahihi . W największym już się nie mieszczą puknąć się zasoby włóczkowe , więc zaczynają się tłoczyć jeszcze w innych miejscach , co denerwuje mojego mężulka . Wczoraj szukałam czegoś dla mamy - a mąż powiada że jakbym kupiła z osiem koszy to tez byłyby pełne wesoło mi Potwierdziłam hahahihi W walizeczce są wszystkie bawełny a w kuferku dodatki (wstążeczki, tasiemki ) , igły , szydełka itp. O tyle mi się poprawiło z tymi koszami , że wiem gdzie czego szukać Smile . Ale zapasy zamiast się kurczyć , to ciągle rosną . Ostatnio (ponieważ ciągle jeszcze nic nie szydełkuję - po szpitalu ) to żeby choć potrzymać włóczkę - sprułam sweter . W szafce zrobiło się miejsce - ale w koszu ciasno hahahihi
Moje gazetki robótkowe oraz mulinki zajmują osobną szafkę :wesolek: Całe szczęście że nie tylko ja tak mam hahahihi

Madzia - Czw 10 Sty, 2008 17:44

Ale te kosze pięknie wyglądają............. cool
LucynaM - Pią 11 Sty, 2008 08:34

hihi, na szczęście póki co moje zapasy nie są aż tak duże (mam czas...), ale i tak już zajmują pufę i dół szaafy, do tego dochodzą dwie szuflady z koralikami, wstążeczkami itp., szafka z materiałami papierowymi = kolorowe kartki, bibuła, sznurek Twist art itp., szafka z różnościami typu farby, brokaty, kleje, nożyczki, jakieś piórka, druciki, kwiatuszki pasmanteryjne, kolorowe spreje itp. wesoło mi
już powiedziałam mężowi, że gdy będziemy kupować sobie własne mieszkanko, to takie, żebym miała swój choćby nalmniejszy pokoik na moje różności

a... i jeszcze do tego dochodzi wielki regał z książkami

Marwalen - Wto 29 Sty, 2008 17:19

A może to nie jest problem, tylko mam po prostu za mało miejsca w szafach puknąć się
Madzia - Wto 29 Sty, 2008 20:42

Nieźle Marwalen............ Istny skarbiec. bye
szajka - Śro 30 Sty, 2008 13:04

no mi to do was daleka droga... bo zzaledwie 1 maly kartonik i pudełko po prezencie ... ale spokojnie... jeszcze sie rozkrece Wink jesli finanse mi pozwolą. narazie jeszczesie nie znam co warto kupic i ile wiec jestem ostrozna ale jak sie "naumiem" to mysle ze moja jednopokojowa kawalerka moze byc za mala...

Trusiu. co do mężów to dokladnie sie zgadzam. u mnie w kuchni szafka pod zlewem, wielka półka w szafce obok i miejsce na szafkach wiszących sa oblegane przez.... modele sterowane samochodzików mojego szanownego męża i juz nie raz oberwalam w glowe jakims spadajacym klejem albo smarem albo bog wie czym jeszcze.....
ale juz niedlugo go stamtad wyeksmituje Very Happy
przeciez musze miec miejsce na wloczki Wink

misia0808 - Śro 30 Sty, 2008 19:26

Oj dziewczynki kochane, jak to dobrze, ze tu zajrzałam, bo juz miałam się zapisać na terapię antywłóczkową do zaprzyjaźnionej psycholożki. Ja nie przypominam sobie w domu żadnej szafy, szafki, czy czegokolwiek do gromadzenia, coby nie było w niej włoczki. Mam ja pod łózkiem, w szufladach, poupychaną w najbardziej zwariowanych miejscach. Ostatnio z wyrzutów sumienia zaparłam sie, ze nie odwiedzę pasmanterii zanim nie pozbedę sie chociałby jakiejś części zapasów. I jak to się skończyło? Ponoć dobrymi checiami piekło wybrukowano... wesoło mi . Niedawno stwierdziłam, ze potrzebuję na gwałt (czytaj włóczki) nowej szafy. Mój ślubny skarb nie buntuje się na moje wariactwo bo posiada własne - sam nie potrafi odmówić sobie zakupu lampeczek, żaróweczek i takich tam - ma bzika na punkcie własnoręcznie tworzonych lamp, żyrandoli, kinkietów i wszystkiego co "oświetla" i upiększa dom. Co prawda swoim przezornie nie kłuję go w oczy - nowe zakupy chyłkiem przemycam do domku a potem od niechcenia stwierdzam, ze tę czy inną włoczkę to ja zakupiłam już dawno hihihihi. Ciekawe czy i kiedy mi to przejdzie? mam wątpliwości czy to nastąpi, bo raczej przeciwnie.... A swoją drogą jak tu się oprzeć, kiedy w pasmanteriach coraz ładniejsze włoczki zebalek
Krulik - Śro 30 Sty, 2008 20:58

Mi to się marzy żeby mieć kiedyś własną pracownię... biurko z szufladą z takimi mini-przegródkami na koraliki, druciki, igiełki itp. No i wielką szufladę na włóczki i różne szmatki.. To by było suuuper;)
Jarka - Czw 31 Sty, 2008 09:47

Masz rację krulik ja też bym tak chciała
nula - Czw 31 Sty, 2008 21:11

Jarka napisał/a:
Masz rację krulik ja też bym tak chciała


Ja też !!!!! Ja też !!!!! jęzor

kabyr - Pią 01 Lut, 2008 00:34

Okazuje się, że moje zapasy włóczki w porównaniu z Waszymi to jest nic.
Ja w zasadzie dziergam na bieżąco.
Tyle tylko, że wy paracie się tym już kilka ładnych latek.
Ja wróciłam do dziergania poprawie po 20 latach. Crying or Very sad

qrka - Sob 05 Kwi, 2008 13:30

Moje zapasy ,( większa część, )

robiłam dzisiaj przegląd z myślą,że może coś wystawię na allegro, ale nie dałam rady nic wybrać, wszystko jest nie niezbędne i potrzebne wesoło mi Smile

kiedy ja to wszystko wyrobię puknąć się puknąć się puknąć się

barbara 1 - Pon 28 Kwi, 2008 12:59

No to dziewczynki jak chcecie się pośmiać to proszę bardzo.To są zapasy tylko z jednego pomieszczenia z sypialnii.Dzisiaj tam robiłam porządki.Zaczynamy od wykładania reklamówek z pojedynczych półek do segregacji


Z kanapy i dwóch pawlaczy wyszło tyle

A teraz mam tyle w kanapie i dwóch pawlaczach


Przechodzimy do komody w której są same kordonki i cieniutkie nici(komoda ma trzy wielkie szuflady)


Jeszce jedna szuflada w fotelu


A tak wygląda jedna połowa mojej szafy z wydzierganymi rzeczami


I podręczny kosz z robótkami na bierząco


Zostało jeszce do uporządkowania na dole w salonie i na strychu gdzie jest mała pasmanteria.Kto ma więcej niż ja

Madzia - Pon 28 Kwi, 2008 13:42

A czy to nie jest przypadkiem wnętrze jakiegoś sklepu? Basieńko zatkało mnie normalnie. Rzeczywiście Ciebie to raczej nikt nie przebije wesoło mi wesoło mi wesoło mi
Jarka - Pon 28 Kwi, 2008 13:48

Madzia napisał/a:
Ciebie to raczej nikt nie przebije
to ż to jak mała hurtownia Rumento, czyli Rumencik.
barbara 1 - Pon 28 Kwi, 2008 13:49

Madziu kochana sortowanie tego wszystkiego w jednym pomieszczeniu zajęło mi 5 godz.A gdzie cała reszta? Nie wspomne już o gazetkach na kg. i wydrukowanych schematach też na kg.Postanowiłam zrobic porządki wszystkich włóczek z całego domu
alienor - Pon 28 Kwi, 2008 13:50

oj ! chyba nikt nie ma więcej , ja z moimi 15-18 kg to jestem mały pikuś . Ostatnio miałam śmieszną przygodę , może nie śmieszną ale rozładowała napięcie .
Przyjechał mój brat z Pawłem do kontroli i okazało sie , ze dziecko musi zostać w szpitalu. Bratu skoczyło ciśnienie i zaczęło sie wywalanie z szafek stert nici aby znaleźć aparat do mierzenia ciśnienia. jak zobaczył moje zapasy dostał ataku śmiechu i jakoś ciśnienie samo sie wyrównało . z tego wniosek ,ze w niciach jakaś moc jest wesoło mi . Ja zauważyłam ze jak mam dola to jadę sobie do pasmanterii i kupuje i już mi lżej na sercu..

Basiu ile ty masz jeszcze pięknych rzeczy do zrobienia wesoło mi

Elżbieta P. - Pon 28 Kwi, 2008 14:03

Basia, jak Ci się znudzą te zapasy, możesz spokojnie otworzyć pasmanterię wesoło mi a ja naiwna puknąć się myślałam, że mam duże zapasy, ale Ty faktycznie przebijasz wszystkich wesoło mi
barbara 1 - Pon 28 Kwi, 2008 14:13

Zapomniałam
dla Antoniny bardzo duże buziaki cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie za otwarcie takiego tematu,który zmobilizował mnie do zrobienia porządków.
fruzia napisał/a:
ale Ty faktycznie przebijasz wszystkich

Elu kochana to na tym nie koniec hahahihi w piątek w zeszłym tygodniu przywlekłam do domu z rumento 2 kg. włóczek puknąć się
a gdzie pozostałe pomieszczenia?Fakt jest taki,że już mogę otworzyć spokojnie pasmanterie i to nie małą puknąć się puknąć się puknąć się
Ten nałóg jest chyba najgorszy ze wszystkich możliwych nałogów,z wyjątkiem alkoholizmu wesoło mi

Elżbieta P. - Pon 28 Kwi, 2008 16:08

Basia, alkoholizm jest uleczalny, a nasz nałóg raczej nie rotfl i właściwie jego jedyną wadą jest to, że zabiera mnóstwo miejsca i kasę z portfela wesoło mi ale jak to fajnie jest te nitki mieć...
karmelek - Pon 28 Kwi, 2008 16:33

fruzia, napisała:
Cytat:
ale jak to fajnie jest te nitki mieć...


no właśnie !!! rotfl rotfl rotfl

Bernadka - Pon 28 Kwi, 2008 18:49

barbara 1, ooooooooooooooooooooooooooooooooooooj matko ty moja najświętsza toż to hurtownia u Ciebie Basiu , moze masz tam jakiś zapas alminy zbytecznej np hahahihi hahahihi hahahihi hahahihi hahahihi hahahihi hahahihi hahahihi rotfl chętnie przygarnę do swoich zapasów rotfl rotfl rotfl oczoplas
Halkuk - Pon 28 Kwi, 2008 20:08

I pomyśleć że to mi wmawiają że mam za dużo włóczki puknąć się . Moje zapasy przy Twoich - Basiu to faktycznie pikuś hahahihi Nic tylko zazdrościć Ci Basiu musimy wściekły Ale z kolei patrząc na moje tempo roboty i Twoje super tempo - to się jakoś wyrównuje Wink bo zanim ja wyrobię to co mam - to Ty już pewnie o swoich włóczkach zapomnisz i będziesz za nowymi się oglądać cool
Ale patrząc na te zapasy , oj chętnie by się coś z nich przygarnęło dla siebie cmoknięcie

Madzia - Pon 28 Kwi, 2008 20:25

Kochane są i nałogi pozytywne i ten na pewno taki jest! wesoło mi


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group