Nasze prace - chwalimy się - kraki i pokraki
Anna B. - Wto 04 Lip, 2006 14:20 Temat postu: Ale jaja! Była u mnie wczoraj pewna pani, która kupiła co nieco z moich prac. Przy okazji zobaczyła moje prace w trakcie malowania. Między innymi było tam jajo, które swego czasu popsułam lakierem, który okazal się być niezbyt bezbarwny. Na dodatek rozmazałam na nim porporinę. Próbowałam toto usunąć rozpuszczalnikami, w końcu przetarłam gruboziarnistym papierem ściernym (miejscami zdarłam wszystko aż do drewna), przykleiłam surową nogę i zamierzałam całość zamalować i robić jajo od zera.
Tymczasem ta pani zachwyciła się właśnie tym jajem i to własnie w takim stanie, w jakim obecnie jest. Mam tylko jakoś pomalować tę nóżkę. Tylko teraz jak się za to zabrać?
Przydaloby się też całość zabezpieczyć jakimś lakierem. Ale jak to zrobić, żeby jajo pozostało matowe? Bo teraz jest matowe w 100 %.
Ale mam ćwieka.
Może ktoś mi cokolwiek podpowie?
karmelek - Wto 04 Lip, 2006 14:51
a nie możesz go szczelnie obwiązać jakimś czymś ( bibuła, bawełna.... ) przytwierdzić to taśma klejącą i pracować tylko nad nogą, hę?
Chyba, że chodzi Ci o jakis sposób "dekupażowy", tu się już nie będę wypowiadać
maranta - Wto 04 Lip, 2006 14:58
Hihi, nigdy nie wiadomo co komu do gustu przypadnie
W czym problem z tą nóżką??? Ja ostatnio też nóżkę na samym końcu malowałam (przyklejoną oczywiście), tak na chama bez primera, na surowe drewno, dwa razy i jest oki.
Początkowo miałam problem z dokładnym nakładaniem farby na granicy nóżka-jajo, no bo tak- pomalowana ładnie nóżka i maźnięte jajo, więc poprawka jaja i... maźnięta nóżka i tak w kółko. Ostatecznie spróbowałam pomalowaną i wyschniętą nóżkę trzy razy cieniutką nitką okręcić tuż na styku z jajem i wtedy już jajo śmiało machłam, nitkę odkręciłam i było oki.
A tą ostatnią nóżkę, o której mowa wyżej, to już takim cieniuśkim szpiczastym pędzelaszkiem (pędzelek stożkowy czy jakoś tak się zwie, sam w sobie gruby jest, ale szpicek ma fajny) udało mi się ładnie bez maźnięcia jaja pomalować na styku i jest oki.
Może ktoś ma na to malowanie jeszcze inne sposoby i podpowie, bo w tym miejscu trudno by było jakąś taśmę zabezpieczającą nakleić
Ja ciągle jestem na etapie prób i błędów
Całe jajo możesz jakimś lakierem matowym pomalować może coby sie nie błyszczało (o ile nazwa- matowy odpowiada temu co spod takiego lakieru wylizie).
aaaa przede wszystkim dawaj fotkę, bom ciekawa bardzo
Anna B. - Wto 04 Lip, 2006 15:15
Odeszłam na chwileczkę od kompa i zawisłam na forum.
Fotki mam.
Rzecz w tym, że nie wiem, jak tę nóżkę pomalować. Jakiś brązik? i też potem papierem?
Mam jakiś lakier matowy, ale akrylowy. No i on wcale taki bardzo matowy nie jest.
Po prostu zgłupiałam z tego wszystkiego.
Anna B. - Wto 04 Lip, 2006 15:19
Właśnie, może Bećka nam zdradzi, jak sobie radzi z tymi nózkami.
Przy pudełkach granice wyklejam sobie taśmą malarską. A tu?
Beatko!
Anna B. - Wto 04 Lip, 2006 15:22
| maranta napisał/a: |
Ja ciągle jestem na etapie prób i błędów
|
A ja to niby na jakim etapie? Własnie widać.
*******************
O, rety! Dlaczego te posty się nie połączyły? Kiedyś się łączyły.
karmelek - Wto 04 Lip, 2006 15:23
"Jakiś brązik?" może lepiej ciemna zieleń, żeby się to wszystko jakoś komponowało w całość?
jajo jest piękne wlaśnie takie "surowe", nic dziwnego, że sie spodobało
pozdrowienia i powodzenia!
maranta - Wto 04 Lip, 2006 16:13
Ładne jajco, coś w sobie ma, mnie się ta surowość podoba.
Pobawiłam się nim trochę, rzuć okiem, może akurat coś Ci podpowie.
Anna B. - Wto 04 Lip, 2006 16:24
Ładne jajca, nie ma co!
Wieczorem pokażę, co mi wyszło.
Dzieki!
maranta - Wto 04 Lip, 2006 17:01
Tak na marginesie, skoro już mowa o trudnościach z malowaniem dokładnym bez zapaćkania sąsiedztwa
Jak sobie radzicie z małymi zawiaskami, takimi, których nie da się odkręcić???
Anna B. - Wto 04 Lip, 2006 17:21
Z zawiaskami -za radą Bećki -czyszczę je na końcu acetonem, albo udaję, że nic nie widzę.
Moje wypadkowe jajo skończone.
I jak Wam sie to widzi? Bo mi wreszcie troszkę zaczęło się podobać.
maranta - Wto 04 Lip, 2006 17:26
| Anna B. napisał/a: | | I jak Wam sie to widzi? |
Bardzo mi się widzi
A za aceton dzięki, wypróbuję metodę
Anna B. - Wto 04 Lip, 2006 17:47
No to dobrze.
Jeszcze tylko pokaże, jak to jajo wyglądało przedtem, bo właśnie sama sobie porównywałam.
maranta - Wto 04 Lip, 2006 18:09
Tyż fajne ale może teraz jeszcze fajnistsze
Ten kraczek to Medium czy jakaś insza inszość???
Anna B. - Wto 04 Lip, 2006 22:06
Medium.
magdalena - Śro 05 Lip, 2006 10:08
Śliczne to jajo.
ładnie prezentuje się to w kolorze naturalnym.
Bećka - Śro 05 Lip, 2006 10:51
Kto sprzedaje jajka w lipcu???
Mnie jajko podobało sie w pierwszej wersji to i w drugiej tyż
Dani - Śro 05 Lip, 2006 11:05
no nie.......co za pokrecony swiat-jedne robia juz babki na swieta b.narodzeniowe inne dopiero sprzedaja jajca............a ja?.........mam lenia i nie robie nic
Anna B. - Śro 05 Lip, 2006 12:34
Bo to jest wielkanocne jajo na babkę bożonarodzeniową.
Jak mnie znowu wyloguje i nie wysle, to pójdę się zatrzelić.
Anna B. - Śro 28 Mar, 2007 18:12 Temat postu: jajcarskiego wątku ciąg dalszy Krakałam i wykrakałam.
i
i
a temu to tylko nóżkę dorobiłam, bo ono zeszłoroczne
No i jak? tegoroczne jajcowanie mam zaliczone?
Bećka - Śro 28 Mar, 2007 22:37
No piknie panciu, piknie Zaliczam na 6
ale sie ciesze że znowu coś dekupisz
maranta - Śro 28 Mar, 2007 23:12
Śliczne jajeczka, szczególnie dwa pierwsze przypadły mi do gustu
bjanna - Czw 29 Mar, 2007 08:06
zaliczone, zaliczone, cudeńka
Ania Frania - Czw 29 Mar, 2007 13:10
ŚLICZNE JAJA!!!!! Stópki do kolejnych wysłałam Ci listem-ponoć dużo szybciej niż paczka dochodzą-reszta IDZIE w paczce...ale znając tempo poczty to ja nie wiem kiedy dojdzie...
Anna B. - Czw 29 Mar, 2007 16:28
Uff! Dzięki!
Aniu Franiu, czekam z niecierpliwością. Może do soboty dojdą i nie będę musiała się znowu obrażać na pocztę.
|
|
|