Galerie prac użytkowników forum - vichta - moje robotki
vichta - Wto 03 Sty, 2017 23:13
| joka napisał/a: | | Zamiast dezodorantów używam ałunu i rewelacyjnie działa |
Też używałam, dopóki sobie nie uświadomiłam, że ałun to też aluminium i to w końskich dawkach:
http://www.srokao.pl/2015...ow-aunu-i.html#
http://lubimyczytac.pl/ks...mowi-sie-glosno
Książkę zaczęłam czytać, ale najpierw chcę skończyć tę, którą mam zaczętą. Zaraz potem do niej wrócę.
Merghen - Śro 04 Sty, 2017 11:13
Serwetki fantastyczne. Ja mam dopiero w planach.
podobnie jak ty staram się jak najmniej chemii w kosmetykach ale nie wpadłam na pomysł by połączyć olej kokosowy, masło shea, masło kakaowe. Teraz spróbuję. Jestem alergikiem więc wiele kosmetyków odpada w przedbiegach, uczulają i już. Będąc na urlopie w Grecji odkryłam super super mydełko z oliwy z oliwek, robione przez tamtejsze kobiety dawnym sposobem. Zakupiłam ogromne ilości (połowa bagażu to mydło) ale teraz nie muszę myśleć o tym czy mm się czym myć I nie wysusza skóry więc i balsamów jakoś mało stosuję. Co do szamponu to poszłam na łatwiznę, kupuję. Mam jeden, który stosuję odkąd się pojawił w Yves-Rocher. W sumie ta firma bardzo mi przypadła do gustu jeśli chodzi o tusze do rzęs czy kredki do oczu - mnie nie uczulają.
dom_Klary - Śro 04 Sty, 2017 17:16
"Klara, ból głowy minął? "
Sylwestrowy minął, teraz jestem zniechęcona, nic mi się nie chce. Chyba muszę o urlopie pomyśleć. Ile można pracować?
Poczytaj tuta jhttp://domklary.com/2017...czny-uleczony/, to już było, a teraz na nowo
Zapraszamhttp://domklary.com/
Ainer - Pon 09 Sty, 2017 22:12
serwetki cudowne
toja - Nie 15 Sty, 2017 17:06
| vichta napisał/a: | Więc można rozpowszechniać, kopiować, robić takie same albo podobne Chętnie pooglądam...
Proszę mi tylko wąsów na zdjęciach nie dorysowywać
Wykorzystałam wzór, o którym już wcześniej pisałam tutaj
Mam jakieś notatki, więc chętnie się podzielę  |
Obejrzałam Twoje prace - wszystkie są z efektem 'łał' - coś pięknego!
Szczególnie zachwyciły mnie dwie Twoje spódnice. Czy udzieliłabyś jakichś praktycznych wskazówek komuś, kto chciałby zrobić coś podobnego?
vichta - Nie 15 Sty, 2017 19:38
Bardzo dziękuję
| toja napisał/a: | | Czy udzieliłabyś jakichś praktycznych wskazówek komuś, kto chciałby zrobić coś podobnego? |
Pierwsze, co przychodzi mi do głowy, to żeby nie robić pełnej długości, tylko ok. 10 cm krótszą.
Potem można wyciągnąć po praniu lub podczas prasowania.
Spódnica sama się sporo wyciąga pod wpływem własnego ciężaru.
Druga rzecz, to proporcje szerokości góry do dołu.
Moja czerwona spódnica ma 1:2,5 a tęczowa 1:3
I to wcale nie jest za dużo.
Można spokojnie robić 1:4 czy nawet 1:5
Na szerokość góry trzeba nabrać sporo więcej,
niż nam wyjdzie z obliczeń.
A to dlatego, że pod wpływem ciężaru dołu góra się wyciągnie wzdłuż
i fragment na biodrach będzie za bardzo opięty.
Widać to trochę w obu spódnicach.
Nie wiem, co Cię jeszcze interesuje...
Może włóczki...
Pierwsza z akrylu o wyglądzie bawełny.
Druga bawełna 100% Maxi.
Obie na dole się szybko brudzą i wyglądają dość "szmaciano".
Ale to już taki urok długich spódnic.
Wycierają buty i zbierają kurz z chodnika.
Nie da się ich nosić wiecznie
toja - Nie 15 Sty, 2017 19:56
Dzięki, całkiem przydatne wskazówki. Nie robiłam nigdy spódnicy jeszcze i nawet nie wiem, na co zwrócić uwagę.
Skoro górę radzisz zrobić szerszą, to tak sobie myślę, że na biodra dużo nie trzeba dodawać, a ewentualnego niedopasowania nie będzie aż tak widać
vichta - Nie 15 Sty, 2017 20:30
Na całej długości dodawałabym równomiernie, więc i na biodra też.
Inaczej odcinek między pasem i biodrami wyjdzie prosty,
a rozszerzanie będzie widoczne dopiero od bioder.
Generalnie nie trzeba bać się rozszerzania, nawet do pełnego koła.
Wtedy krój będzie taki bardziej cygańsko-hiszpański
No, i talia też wygląda szczuplej i brzuszek nie odstaje
Ja podeszłam do tego zbyt ostrożnie
toja - Nie 15 Sty, 2017 20:56
No ta pani to chyba nie musi się martwić, jak ukryć brzuszek - w przeciwieństwie do mnie
Maxi się chyba az tak mocno nie ciągnie?
vichta - Nie 15 Sty, 2017 21:02
| toja napisał/a: | | Maxi się chyba az tak mocno nie ciągnie? |
Maxi jest dość ciężka, jak każda bawełna.
Najwięcej dużo zależy od wzoru.
Filet nie ma szans się rozciągnąć, ale już jakieś łuczki tak, i to dość mocno.
misia0808 - Nie 22 Sty, 2017 16:34
Nadrobiłam zaległości w oglądaniu Twoich prac i jestem pod duzym wrażeniem. Cudowne prace
vichta - Sob 28 Sty, 2017 22:26
Nowość
AlaJ - Sob 28 Sty, 2017 23:02
Świetna! I taka jakaś niepodobna do siebie
vichta - Sob 28 Sty, 2017 23:09
Niepodobna, bo z kwiatkiem i lamówką
Nitka srebrna metaliczna, dlatego kwiatek świeci, jak lusterko
zabka611 - Sob 28 Sty, 2017 23:14
toja - Nie 29 Sty, 2017 09:57
Mnie się wprawdzie 'muszla' bardziej jednak z perełkami kojarzyła, ale ten efekt, który widać jest świetny
qrystyna216 - Nie 29 Sty, 2017 10:12
Jak spojrzałam na skończoną serwetkę, myślałam, że przez ażurki przeplotłaś czerwoną wstążeczkę i bardzo spodobał mi się ten efekt.
Przeczytałam Twój wpis i okazało się, że zrobiłaś srebrną lamówkę i srebrny kwiatek.
Widać mamy różne gusta, bo ten kwiatek wg mnie wcale nie pasuje do tej serwetki,
która bardziej przypomina muszlę.
Ale to tylko moje zdanie a serwetka jest Twoja.
vichta - Nie 29 Sty, 2017 10:54
Co głowa, to inne skojarzenie.
Mi ten kształt najbardziej przypomina... wentylator
Nie wpadłabym na to, że to muszla...
mięta - Nie 29 Sty, 2017 15:42
Serwetka po zmianie całkiem fajnie wyszła
marysia54 - Nie 29 Sty, 2017 21:09
Serwetka śliczna
a mnie kojarzy się ze śmigłem
zuzik45 - Pon 30 Sty, 2017 11:28
Bardzo ładnie się prezentuje
A mi kojarzy się z wachlarzami.
nula - Pon 30 Sty, 2017 11:39
dla mnie to muszla
i tak jak qrystynie216, kwiatek nie bardzo mi pasuje ....
ale mi pasować nie musi , bo serwetka nie moja
srebro i czerwień tak ją zdobią i "rozjaśniają", że środek nawet mógłby być czarny ...
to czerwone to koraliki ? (bo zdjęcia nie da się powiększyć )
qrystyna216 - Pon 30 Sty, 2017 15:16
Nula, to czerwone, to tło.
Ja myślałam, że to wpleciona wstążeczka,
i ten pomysl bardzo mi sie spodobał.
vichta - Wto 31 Sty, 2017 18:46
Tak, jak pisałam w innym wątku, w grę, jako dodatkowe, wchodziły trzy kolory: złoty, srebrny lub niebieski.
Na oddziale, gdzie pracuję, jest taki smutny pokój.
Nazywają go bereavement room.
To znaczy pokój żałoby...
Tam konsultantki przeprowadzają trudne rozmowy z rodzicami, którzy stracili nowo narodzone dziecko.
Właśnie dlatego nie mogłam sobie pozwolić na żadne krzykliwe barwy, a samo czarne też byłoby nie na miejscu.
Paniom konsultantkom serwetka się spodobała.
Oto, jak się prezentuje w miejscu przeznaczenia:
misia0808 - Wto 31 Sty, 2017 19:25
Mnie się podoba od dawna ten wzór, mam w planach i na pewno ją zrobię. Twoja serwetka bardzo mi się podoba.
|
|
|