Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
kabyr - Śro 17 Mar, 2010 15:52
Makmeta nie szkoda Ci tego co już zrzuciłaś.
Masz 1/3 za sobą i teraz powinno być tylko z górki.
Może zastosuj cykl 2/5
tj 2 dni protein i 5 dni normalnego jedzenia.
makneta - Śro 17 Mar, 2010 16:37
Szkoda by mi było przytyć, ale nic na to nie poradzę, że ciągle myślę o jedzeniu, o słodyczach, nawet śnią mi się słodycze - to jest tak męczące i wnerwiające, że hej. Poza tym ogólnie mam jakiegoś doła.
Mam zamiar właśnie stosować taki cykl jak piszesz Basiu, nie całkiem sobie pofolgować i poza tym jeśli jogurty to tylko light, unikać smażenia, itd. Może na wiosnę będzie mi łatwiej - więcej czasu z dziećmi poza domem na spacerkach, wycieczkach - jakaś odskocznia od myślenia o jedzeniu plus więcej ruchu
kabyr - Śro 17 Mar, 2010 17:15
Makneta rozumiem cię.
Cały problem polega na tym,
aby podczas stosowania diet,
rzucanie nałogu przebywać
wśród ludzi i aby mieć jak mniej
styczności z danym problemem.
Przytoczę:
gdybyś pracowała to nie byłabyś narażona na pokusy typu "lodówka".
To samo dotyczy mojego rzucania nałogu.
Mając na wyciągnięcie ręki papierochy kuszą dużo więcej.
Ale najważniejsze z tego wszystkiego jest silna wola
Makneto może dla Ciebie lepsza byłaby dieta 1000-1200 kal.
Można w niej iść na ustępstwa tzn stosować zamienniki
zamieniając niektóre produkty.
Agus z tego co wiem stosuje tę dietę
i też ma sukcesy w postaci utraty wagi.
Jestem dobrej myśli, że jednak uda Ci się.
makneta - Śro 17 Mar, 2010 17:45
Kabyr, ja pracuję, ale tylko na pół etatu. Poza tym jestem pełnoetatową mamą i zawsze jest pokusa podjadania gdy się szykuje dzieciom posiłki, a potem jeszcze gdy połowa zostaje niezjedzona
Niestety u mnie falami to idzie, nie umiem na stałe się zaprzeć. Może jeszcze przyjdzie taki dzień, że mi się to uda, a na razie przez jakiś czas pociągnę 2/5.
Basiu trzymam kciuki za twoją walkę z nałogiem
agnia.p - Śro 17 Mar, 2010 18:14
Odezwę się , zauważyliśmy że najważniejsze jest aby jeść te otręby codziennie . Waga niestety tylko na początku leci na łeb na szyję później niestety organizm przyzwyczaja się do szoku proteinowego . Powodzenia moje drogie
makneta - Śro 17 Mar, 2010 18:20
Jem otręby codziennie, ale niestety nie stanowią one gwarancji "sukcesu" - bez warzyw i owoców mam dodatkowo niestety problemy trawienne, a przecież nie będę wciąż piła parafiny.
Grażyna - Czw 18 Mar, 2010 15:39
Tutaj tylko silna wola Makneto potrzebna i świadomość, do czego sie dąży. Widocznie jeszcze nie dojrzałas do dietowania, bo każda dieta, jaka by nie była, wymaga od nas rzucenia słodyczy w kąt, w diabły. A właśnie te słodkosci powodują zmiany w pracy mózgu, wzrost poziomu glukozy, która przyczynia się do rozwoju apetytu i głodu. Im wiecej podjadasz, tym więcej będziesz podjadać, a kilogramy niepostrzeżenie przybywają. Sporo zgubiłaś kg, szkoda by bylo to zaprzepascić.
gosias - Czw 18 Mar, 2010 20:56
makneta, Grażynka ma rację Najważniejsza silna wola - coś za coś. Co do mnie - nie głoduję, dogadzam sobie i waga spada Do upragnionego celu coraz bliżej.
Elunia - Czw 18 Mar, 2010 21:02
Witajcie -mam się dobrze-nie chodzę głodna i wcale mnie nie zraża moja durna waga która uparcie stoi w miejscu,dzisiaj stwierdziłam ,że czuję luzy w ubraniach,stają sie jakby wygodniejsze (do tej pory najlużniej mi było w koszuli nocnej )
jak tak patrzę na siebie w lustro to coś mi zmarszczek przybywa pod brodą -czyżbym sie kurczyła??????????nareszcie
Elunia - Czw 18 Mar, 2010 21:06
zapomniałam dodać że zrobiłam sobie mufinki z przepisu gosis-zjadłam je jako bułki do śniadania-polecam bo pyszne-tylko się wydostać z foremek nie chciały,poprzylepiały się bo bez natłuszczania piekłam-dziękuję Gosiu
gosias - Czw 18 Mar, 2010 21:15
Elunia, u mnie też, po zakończeniu pierwszej fazy, waga przez kilka dni prawie nie drgnęła. Teraz też są wahania, ale generalnie - w tydzień ok 1 kg mniej. W sumie jestem już lżejsza o 12 kg
Co do mufinek - ja leciutko smaruję foremkę oliwą z oliwek. Tak minimalna ilośc tłuszczu jakoś mi nie szkodzi.
gosias - Czw 18 Mar, 2010 21:17
Miło mi, że przepis przydał się Nie masz z co dziękować - ten temat jest m.in. po to, aby wspierać się wzajemnie i wymieniać przepisami i doświadczeniami
Powodzenia Elu
makneta - Pią 19 Mar, 2010 00:41
No cóż, nic na to nie poradzę, że brak mi silnej woli. Będę najwyżej odchudzać się zrywami.
We wrześniu zrzuciłam 5 kilo z 83 na 78 i udało mi się utrzymać do końca stycznia, może i teraz uda mi się utrzymać wagę przynajmniej do wiosny, potem to już będzie łatwiej, bo więcej ruchu.
gosias - Pią 19 Mar, 2010 06:48
makneta, trzymam kciuki
Madzia - Pią 19 Mar, 2010 17:44
Elunia polecam foremki silikonowe, ja mam takie z Lidla, nic nie natłuszczam, a muffinki prawie same z nich wychodzą.
gosias - Pią 19 Mar, 2010 19:13
| Madzia napisał/a: | | polecam foremki silikonowe, ja mam takie z Lidla, nic nie natłuszczam, a muffinki prawie same z nich wychodzą |
Dzięki za podpowiedź
Ja mam teflonowe, ale w sumie nie narzekam
Elunia - Sob 20 Mar, 2010 16:33
No co tu taka cisza -wszyscy osłabli od jedzenia proteinek-szkoda że nikt nowy nie zaczyna dietki ,byłoby mi rażniej.A dzisiaj u mnie uczta-piernik z przepisu Gosi(i 1/2 kg mniej )-brzuch jeszcze mam wielki ale w bioderkach ubywa i niestety w biuście też (jakiś obwisły się robi,powietrze zaszło czy tłuszcz sie wytapia)- ale co mi tam -najważniejsze że czuję się lepiej i zaczynam lepiej??????????wyglądać ,jutro na obiad zrobię sobie lane kluseczki z otrąb (dziekuję za pomysł Grażynce)
gosias - Sob 20 Mar, 2010 17:48
A ja jutro mogę jeść jarzynki
Wczoraj kupiłam nowe dżinsy , bo we wszystkich wcześniejszych spodniach nie dało się już chodzić
Elunia - Sob 20 Mar, 2010 20:29
Ty kupiłaś nowe dżinsy a ja sobie kupię chyba pierwsze od 20 lat-nie nosiłam od czasu jak żyłam w skórze pulchniutkiej kobietki,dzięki wam mi sie to uda bo motywujecie mnie jak nikt dotąd-dziekuję
Grażyna - Nie 21 Mar, 2010 10:00
Słabo ostatnio zaglądałam na forum, bo wirusy zeżarły mi dysk C i wszystkie pliki systemowe. Na szczęście swoje wzorki mam na dysku D i pozostały nienaruszone. Musielismy jednak formatowac dysk i instalowac Windowsa od nowa. To skutek działalnosci i naiwnosci mojego męża. Otwiera, mimo zakazu, wszystko co sie da. Miałam mnóstwo roboty z komputerem, bo musiałam wszystkie programy instalowac od nowa. Mąż mój na kompie się nie zna. W takim razie wszystko spadło na mnie i na mojego syna.A mąz był taki zdziwiony, że tyle namotał i że wejscie na jedna stronę zrobiło takie zamieszanie. Bagatela - złapał tylko 27 trojanów, które nie mozna było usunac żadnym antywirusem, a potem nie mozna było otworzyć komputera.
Wracając do diety, to jestem zadowolona, że ze mna dietkujecie. Łatwiej wtedy zniesć wszelkie trudy i postoje wagi. Mój organizm nadal walczy. Raz mam 59kg, to znów 60kg. Koszmar psychiczny. Nic nie schodzi w doł. Wydłużyłam 3 dni proteinowe na 5 i tez bez dobrego skutku. Dzisiaj przechodzę na warzywka, bo mam ochotę na rosołek z lanymi kluseczkami, no i warzyw bardzo mi brak. Pewnie dalej waga postoi.
Wczoraj piekłam ciasteczka otrębowe. Wyszły pyszne. Nie lubię kawy w produktach (lubie tylko zaparzoną do picia), więc w tym przepisie zamiast kawy dałam zapach arakowy. Ciasteczka polecam. Mozna zrobić je tez w wersji slonej, bo lepiej smakuja jako chlebek niz wg przepisu chleba dukanowskiego. Troche mi się skleiły, bo urosły w czasie pieczenia, ale i tak wam pokażę, bo sa warte uwagi:
A to przepis - Chrupiace cookies o smaku cappuccino
4 lyzki otrab owsianych
2 lyzki otrab pszennych
2lyzki maki kukurydzianej(Maizena)
3 lyzki serka homo
1 jogurt 0%
2 jajka
2 lyzeczki proszku do pieczenia
1 lyzka kawy rozpuszczalnej
4 lyzki slodzika w proszku
2 lyzki odtluszczonego mleka w proszku
Wszystkie skladniki dokladnie wymieszac.Blache do pieczenia wylozyc papierem. Ciasto nakladac lyzka. Porcja na okolo 20-25 malych ciasteczek (jak na zdjeciu, to 15 szt.) Piec okolo 20 minut w temp.160°C. Ciasteczka zdjac gdy beda juz zimne.
kabyr - Nie 21 Mar, 2010 10:09
Grażynko, Gosiu, Elu ja trzymam kciuki za Was.
Wierzę, że wytrzymacie w postanowieniu
i dieta przyniesie oczekiwany efekt.
Jestem ciekawa czy ktoś w Polsce
przeszedł już wszystkie etapy tej diety
i opisał je na którymś z for.
Grażyna - Nie 21 Mar, 2010 10:13
Nie wiem Basiu. Na forum dieta.pl są osoby na końcówce III fazy i w czwartej, na jej początku. Ta dieta, to teraz hit sezonu. Wszyscy na około się dietkują. Trudno kupic niezbedne produkty.
gosias - Nie 21 Mar, 2010 10:57
| kabyr napisał/a: |
Jestem ciekawa czy ktoś w Polsce
przeszedł już wszystkie etapy tej diety |
Moja koleżanka jest już na IV fazie. Fakt, nie chciała dużo zeszczupleć (ok 5 kg) i dietę zaczęła raczej ze względu na córkę. Jest zadowolona i mówi, że nie tyje, a je już wszystko tylko utrzymuje "proteinowe czwartki".
Jarka - Nie 21 Mar, 2010 14:03
Już sobie zapisałam przepisik na ciasteczka, tylko napisz proszę Grażynko 1 jogurt mały, czy duży ?, kawa ta rozpuszczalna, to wsypać na sucho, czy rozpuścić i jeszcze ta mąka kukurydziana to jakaś inna, bo Ty napisałaś Mazeina.
Grażynko a jak robisz ten rosołek z kluseczkami, jakoś specjalnie ?
A macie propozycje na jakieś lecza, czy bigosik dozwolony w naszej dietce ?
Od poniedziałku zacznę 4 tydzień dietkowania i jest prawie 4 kilo mniej, pomalutku to schodzi ale do przodu.
gosias - Nie 21 Mar, 2010 15:23
Jarka, gratuluję
|
|
|