To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany

Grażyna - Wto 13 Wrz, 2011 18:32

Basiu, z tym drugim postanowieniem nici. Próbowałam, próbowałam ale nie wiem to chyba nie mój czas.
Paillette - Wto 13 Wrz, 2011 19:07

Weronika kibicowała naszym siatkarzom w Pradze Smile kamera ja pokazała jak siedziała na trybunie, a że znam jej twarz, to i wypatrzyłam Very Happy
kabyr - Wto 13 Wrz, 2011 23:20

Grażyna napisał/a:
Basiu, z tym drugim postanowieniem nici. Próbowałam, próbowałam ale nie wiem to chyba nie mój czas.

Grażynko nie poddawaj się.
Ja też podchodziłam kilka razy jak do jeża. cmoknięcie
W końcu udało mi się czego nie żałuję.
Myślę, że i Ty dojrzejesz do tej decyzji. cmok

heniutkowo - Nie 08 Sty, 2012 00:25

Dziewczyny uprzejmie donoszę,ze przytyłam 1 kilogram a czuję jak z 5 ,ale od poniedziałku kontrola
Grażyna - Nie 08 Sty, 2012 07:53

No właśnie. Przytyłam od wakacji 5 kg. Pojadłam nieźle słodkości od świąt do nowego roku. Czuję się gruba i znów dukanuję, bo muszę zwalić te nadmierne kilogramy.

Tutaj fajna dyskusja:

http://www.dieta.pl/grupy...o-z-metoda.html

Jarka - Nie 08 Sty, 2012 08:31

Ja też przytyłam wściekły chyba z 7 kg i od następnego tygodnia zaczynam odchudzanie, niby mieszczę się w spodnie, spódnice, ale jestem ociężała jak wieloryb.
katasza - Nie 08 Sty, 2012 09:58

A ja działam już od 28 grudnia. niestety nie dukanię boje się o nerki.
Odstawiłam biały chleb, owoce i przede wszystkim słodycze. W tygodniu fitness, siłownia (aeroby) i lekki truchcik po osiedlu. Zero jedzenia na wieczór ostatni posiłek ok 19-20. Kładę się spać ok 23 Do tego hektolitry zielonej herbaty.
Na koncie o 1,5kg mniej.

we_st - Nie 08 Sty, 2012 10:13

Dietę skończyłam. Według kalkulatora wagi powinnam ważyć 61,2kg. Doszłam do wniosku, że będę za chuda i sama wyznaczyłam sobie granicę 65kg. Osiągnęłam 64 i trochę teraz przytyłam. Moja waga waha się od 64,5 do 66kg. To chyba dobrze... Po świętach był kilogram więcej, ale już o nim zapomniałam... Dalej jednak jem ciemne pieczywo, chudą wędlinę i przetwory mleczne z niską zawartością tłuszczu, a cukru prawie w ogóle nie używam. Słodycze ograniczyłam do minimum. Za to owoce pochłaniam. Nadrabiam chyba za okres diety.
Doznałam szoku, gdy podczas sesji Levisa w Złotych Tarasach mogłam bez kompleksów prezentować spodnie (rozmiar W26) wspólnie z nastoletnimi modelkami cool zebalek

kabyr - Nie 08 Sty, 2012 12:05

Po każdej diecie kilogramy wracają z "nawiązką".
Z dietą jest dokładnie tak samo jak z alergią.
Wszystkie wiemy co nas "gubi"
więc należy tego unikać
tak jak należy unikać alergenów które nas uczulają.
Katasza tak trzymaj. cmok

Kazimiera - Nie 08 Sty, 2012 13:04

Witam!
....przytyłam i ja z...7 kilogramów i czuję się z tym okropnie.... wściekły
.... i zaczynam walkę z kilogramami... cmoknięcie

Grażyna - Nie 08 Sty, 2012 13:10

No właśne. Moim "alergenem" są słodkości.

A były to placuszki z serem na słodko, ciasta, rzadko ale jednak, wg. zasady namawiającego "od jednego kawałka nic ci nie będzie, bo taka chuda jesteś". W święta "chulaj dusza, piekła nie ma". wesoło mi bo postanowiłam od stycznia wziąć sie za siebie.

Fakt, doszłam do rozmiaru XS w odchudzaniu. Trochę byłam za chuda. W biodrach 88cm. Wszyscy mówili, że mizernie wyglądam. Sąsiadki pytały, czy nie choruję. Zorientowałam sie nawet po tym, że kurtki kupić nie mogłam, bo wszystko w ramionach było za szerokie. Jak przybrałam na wadze, czyli obecny mój wygląd, to zbieram same pochwały. Ale mam taka budowę "jabłka", że ten nadmiar lokalizuje się w pasie. I tu szczupła jestem, a mam "oponki". To mnie bardzo denerwuje. No i zaczęłam od nowa Dukana. Zrobiłam sobie 2 dni protein, od dziś P+W, aż do piątku, w weekend znów zrobię proteiny. Jeśli waga spadnie do 53kg, to przejdę na 3 fazę.

heniutkowo - Nie 08 Sty, 2012 13:22

Przeczytałam te artykuł o Dukanie.W wakacje był program i wypowiadał się lekarz i dietetyk dietetyk był na nie Dukanowi natomiast lekarz powiedział tak ńigdy jeszcze żadnemu człowiekowi nie zaszkodził jeden dzień oczyszczenia organizmu wszystko można stosować ,ale z umiarem.
katasza - Nie 08 Sty, 2012 13:51

kabyr, dziękuję za mobilizację!!! cmoknięcie

we_st napisał/a:
Doznałam szoku, gdy podczas sesji Levisa w Złotych Tarasach mogłam bez kompleksów prezentować spodnie (rozmiar W26) wspólnie z nastoletnimi modelkami


To musiało być fantastyczne uczucie...

we_st - Nie 08 Sty, 2012 14:40

katasza napisał/a:
To musiało być fantastyczne uczucie...

oj tak... wcześniej nosiłam W31...
Postaram się utrzymać wagę, bym nie musiała wracać do tak radykalnej diety. Bo przyznaję, że nie było łatwo...

Paillette - Nie 08 Sty, 2012 17:37

Ja od października stracilam motywację do ćwiczeń i tym samym zaczęłam więcej jeść...
ale już od początku stycznia chodze do klubu fitness i wciąż opłakuję swoją głupotę i powstałe na nowo zakwasy,
a w piątek na noc wyjazd na ferie, tydzień prawdziwego szaleństwa na nartach, więc waga poleci... Smile

kabyr - Nie 08 Sty, 2012 17:57

Paillette napisał/a:
Ja od października stracilam motywację do ćwiczeń i tym samym zaczęłam więcej jeść...

I to jest właśnie w tej diecie najważniejsze.
Cały czas piszę, że to dieta dla młodych,
którzy zażywają dużo ruchu.
Prędzej czy później stracone kg wrócą,
ponieważ wraz z wiekiem przychodzą choroby.
Tabletki też nie są obojętne dla naszej tuszy.
Tylko te osoby są do końca szczupłe,
które mają bardzo dobrą przemianę materii
i te które mają silną wolę.
Pozostałe walczą z nadmiarem kg do końca swych dni,
albo godzą się na sylwetkę "grubasa".
Niestety taka jest prawda.

elawe - Nie 08 Sty, 2012 19:59

Jarka napisał/a:
Ja też przytyłam wściekły chyba z 7 kg i od następnego tygodnia zaczynam odchudzanie, niby mieszczę się w spodnie, spódnice, ale jestem ociężała jak wieloryb.


Co postanowię się odchudzać to nigdy mi nie wychodzi, jak pomyślę o diecie "MŻ" to całymi dniami chodzę zła bo głodna i postanowiłam z tym nic nie robić. co by tu...

Grażyna - Nie 08 Sty, 2012 20:30

Elawe - Bez wzgledu na to, jak chcemy jeść, jaką metodę stosujemy,głodni chodzić nie możemy, bo to niezdrowe i stresujące. Mozna stosować właśnie przegryzki dukanowskie, a więc białkowe typu: serek bez cukru i owoców, jogurt naturalny ze słodzikiem, a ponadto owoce lub sałatki bez tłuszczu i cukru białkowo-warzywne. Takie przegryzki nie tuczą.

Myślę, że po każdej diecie nie nadchodzi jo-jo, gdy się nie wraca do starych, złych metod żywienia. Je się zdrowe produkty w odpowiednich ilościach do wieku, rodzaju pracy i trybu zycia. Moja waga nie zmieniała się przez ponad rok od ukończenia III fazy. Nawet nie zawsze robiłam dzien proteinowy raz w tygodniu, bo chudłam. W wakacje dużo siedziałam na kanapie z drutami, potem naszła mnie ochota na smakołyki, czyli jakby powróciłam do starych przyzwyczajeń. 5-6 kg to niedużo jednak w rozmiarze spodni o 1 rozmiar w górę. Portki z laikrą pasują, a te z normalnego materiału ściskają brzucho.

Na jednym forum wyczytałam takie zdanie: Grubasy zawsze będą grubasami, jak alkoholik jest alkoholikiem, do końca zycia, mimo leczenia. Co znaczy, że organizm zapamiętał naszą największą wagę życiową i dąży do jej przywrócenia, jeśli nadarza mu sie okazja, a tylko od nas zależy, czy organizmowi damy tę okazję i czy się to jemu uda.

Ada - Nie 08 Sty, 2012 20:52

heniutkowo napisał/a:
Przeczytałam te artykuł o Dukanie.W wakacje był program i wypowiadał się lekarz i dietetyk dietetyk był na nie Dukanowi natomiast lekarz powiedział tak ńigdy jeszcze żadnemu człowiekowi nie zaszkodził jeden dzień oczyszczenia organizmu wszystko można stosować ,ale z umiarem.


Dietetycy muszą tak mówić, bo straciliby pracę.
Ja zastosowałam dietę Dukana, z rozmiaru 44 mam teraz 38. Zgubiłam całe 20 kg. Tyle zaplanowałam. Od maja jem wszystko w rozsądnych ilościach, za wyjątkiem ciast. Te uwielbiam, zwłaszcza drożdżowe i nie potrafię się oprzeć. Pilnuję czwartków proteinowych i waga stoi w miejscu. Po świętach i wieeeeelkim obżarstwie przybyło mi 0,5 kg, który napewno zrzucę. Nic mi /odpukać/ nie dolega, czuję się świetnie. Dodam jeszcze, że żądnych ćwiczeń, ani w czasie diety, ani po jej zakończeniu nie uprawiałam. Były tylko spacery z pieskiem.

elawe - Nie 08 Sty, 2012 21:11

Cytat:
Grubasy zawsze będą grubasami, jak alkoholik jest alkoholikiem, do końca zycia, mimo leczenia
.

Tak, to prawda. Ja zawsze miałam tendencje do tycia (genetycznie), ale jak byłam jeszcze młodą dziewczyną to pilnowałam się, nie jadłam słodyczy (które uwielbiam) nie słodziłam herbaty (i to mi pozostało) jadłam często po troszeczku i waga moja nie przekraczała 50 kg przy wzroście 158 cm. Po urodzeniu dzieci przybywało kilka kilogramów, ale nie było tragedii bo bardzo długo (kilkanaście lat) utrzymywałam wagę 58 - 59 kg. Dopiero jak przekroczyłam 45-ty rok życia zaczęłam przybierać na wadze. Wiadomo, że w pewnym wieku wchodzi się w "pewien okres życia", ale też nie można wszystkiego zwalać właśnie na ten okres. Wcześniej rzuciłam palenie i też przybrałam na wadze, ale po trzech tygodniach się unormowało.
Diety stosować nie będę, ale za jakąś gimnastykę to się wezmę. Jeszcze nie wiem kiedy. Kiedyś ćwiczyłam "callanetics" i do niego wrócę. bye bye

Asia S. - Pon 09 Sty, 2012 08:41

Przeczytałam gdzieś dlaczego jedni ludzie są chudzi a drudzy grubi. W przypadku zagłady ludzkości, zagrożenia jedni (chudzi) mają predyspozycje do ucieczki, natomiast drudzy (otyli) przetrwają bez jedzenia. Może to głupie, ale ma sens.
Zgadzam się z wypowiedzią Grażyny, że organizm ma "pamięć" i wszystkie grubaski to tak jak nałogowcy, uzależnieni od życia.

Inna maksyma dla grubasków "My jesteśmy szczupłe tylko tego po nas nie widać"

Grażyna - Pon 09 Sty, 2012 14:38

Brawo Ada. kwiatek dla ciebie Wynik masz podobny do mojego.
aniaso4 - Pon 09 Sty, 2012 20:53

Grażyna, ja tak samo jak Ty, gubią mnie święta, posiadówki domowe, mam dość, źle się czuję -znów pan D - od 3dni, aha zapomniałam dodać, że od stycznia 2011 zgubiłam 14 kg i mam teraz rozm. 38, ale zaczynam na ścisk dopinać spodnie, więc znowu dieta -dla mnie idealna, jadam dużo warzyw i pieczonych mięs, p.s.badania krwi mam b. dobre. Jeszcze jedno- na tej diecie nie ćwiczyłam ani razu..., czasem coś porobię na własnym podwórku (np.: przegrabię ogród) cmoknięcie
Grażyna - Wto 10 Sty, 2012 06:21

No...ja za ćwiczeniami nie przepadam. Podoba mi się jedynie callanetics, bo ładnie rzeźbi ciało. Muszę do niego wrócić. Namawiam koleżanki, aby ćwiczyć w grupie, bo wtedy człowiek jest bardziej odpowiedzialny i systematyczny, trudno o wymówki, ale one jakos nie dają sie namówić.

Kilkanaście lat chodziłam systematycznie na basen. Czułam się świetnie. Zarzuciłam to jednak trzy lata temu, bo bardzo szybko się przeziębiam. Wykupywałam karnet na aerobik wodny, na kwartał, potem przez choroby nie mogłam z wejściówek skorzystać, a u nas nie można przełozyć wejść na kolejny kwartał, tylko trzeba odrobić. Pieniądze przepadały (10 zł za 1 basen) i dodatkowo koszty na lekarza. Zrezygnowałam...

Kazimiera - Wto 17 Sty, 2012 07:58

Wcześniej pisałam ,że przytyłam z 7 kg i .......już zrzuciłam zbędny balast... hurrraaa hurrraaa hurrraaa


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group