To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pomoc, porady - róża miniaturowa

Kropla - Czw 22 Lis, 2012 20:01

Jednak znalazłam (niestety) czerwone co nieco. Być może białe sa jak sa małe albo jajka. W każdym razie zyją i niszczą. W weekend topię. Zastanawiam się tylko jak te doniczki owinąc i czy pajączki nie schowają się jednak przed utopieniem - w koncu całej doniczki nie zanurzę.
basica - Pią 23 Lis, 2012 17:13

Po prostu owiń dokładnie workiem doniczkę z każdej strony, niech wystaje tylko badylek. Przy końcówce może warto mocno okleić taśmą (nie badylek tylko worek) . Wink
A zmieniałaś im chemię czy cały czas stosujesz tę samą?

Kropla - Pon 26 Lis, 2012 19:23

Przestałam stosowac bo chyba tylko pogarszała stan. Ostatnio intensywnie spryskuję samą wodą. Póki co znow nie mam jak sprawdzić, czy robactwo zyje jeszcze.
Kropla - Wto 18 Gru, 2012 15:58

Niestety, mimo dwukrotnej próby utopienia przędziorki wciąż żyją i po każdej próbie starają się opanować rośliny. Będzie trzeba im chyba zrobić prysznic z odpowiedniego środka owadobójczego, a póki co pozostaje tylko spryskiwanie wodą. Środowiska w mieszkaniu niestety nie jestem w stanie zmienić - grzeją więc jest ciepło i sucho, a kwiaty mają miejsce tylko na parapecie bądź na podłodze, na środku pokoju.
basica - Śro 19 Gru, 2012 00:45

Żeby nie musieć ich cały czas psikać możesz zrobić mini- szklarnię. Przykryj je szczelnie czymś przezroczystym po popsikaniu i tak je trzymaj. Pamiętaj tylko o tym żeby je codziennie wietrzyć przez chwilę bo Ci się grzyb pojawi. Zmieniaj też preparat bo przędziorki podobno się szybko uodparniają. Najlepsze są preparaty do podlewania.
Tu się chyba wyczerpuje zapas moich dobrych rad. Życzę powodzenia. Wink

Kropla - Pon 11 Lut, 2013 18:44

Niestety, byłam zmuszona się poddać - ostatni atak przędziorka zabił wszystkie liście różyczek. Za radą mamy postanowiłam zabić przędziorki mrozem, różyczki oczywiście tego nie przeżyły, ale cóż... Po parunastu dniach wychładzania na balkonie postanowiłam zainwestować w nowe kwiaty, nowe różyczki, z nadzieją, że tym razem jakos sie przed przędziorkami ustrzegę.
Kropla - Śro 19 Cze, 2013 13:40

Przędziorki strikes back!
Nawet nie wiem kiedy opanowały całą jedną doniczkę i całożyły swoją kolonię. Nie wiem, czy po prostu przezimowały w mieszkaniu i pryz tych ostatnich upałach odżyły, czy wlatują może przez okno. W każdym razie trace nadzieję. Poprzednio przez kilka lat nie miałam problemow z żadnym robactwem w kwiatach, a teraz po przeprowadzce nie minął nawet rok a ona znowu atakują. Tylko zimą był spokój. Znowu topiłam rózyczkę, ale jeśli to nic nie da, to póki tu mieszkam, poddam się z kwiatami. Nie mam czasu ani ochoty na beznadziejną walkę.

ABA - Wto 22 Paź, 2013 16:27

Ja swoje różyczki uratowałam. Otrzymałam je na imieniny czyli w grudniu. Bardzo chciałam je utrzymać w dobrym stanie do połowy maja. Niestety mini różyczki nie bardzo znoszą nasze domowe środowisko. Jak tylko zauważyłam te paskudy to zaraz zmieniłam ziemię i całą roślinkę spryskiwałam wodą z płynem do mycia Ludwikiem. Co drugi dzień delikatnie przecierałam ściereczką wilgotną listeczki, by usunąć zdechłe robactwo. W ten sposób miałam do maja piękne róże na parapecie. Potem wyniosłam na ogródek. Jednak te kwiatki wolą naturalną przestrzeń. W tym roku jak dostanę różyczki tez tak zrobię. Całe lato podziwiam je w ogródku. Spokojnie zimują lekko przykryte igliwiem. Jak chcesz je utrzymać tylko w domu to musisz często je wietrzyć i dopuszczać do naturalnego światła. (nie przez szybę)
Powodzenia i nie zrażaj się szybko. Możesz z nią porozmawiać. Coś jednak w tych roślinkach jest. Chyba mają duszę, bo pomimo, że nie mają uszu to reagują na ciepły ludzki głos.
zebalek



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group