Podstawy - Kółeczko -jak zaciągnąć?
ikmis - Sob 12 Mar, 2011 10:33
Jak robisz kółeczko, to potem do zrobienia łuczka odwracasz robótkę
Teraz załóż swój wątek w dziale "Chwalimy się",
bo zaciąganie kółeczka opanowałaś, łuczek w zasadzie też.
Bardzo ładna ta koniczynka - równe węzełki, równe pikotki
mrober - Sob 12 Mar, 2011 11:32
Oj daleko mi do zakładania tematu w dziale "chwalimy się". Ja dopiero podstawy powoli zaczynam kumać. Pikotki równe bo robię je na plastykowym paseczku.Sporo czasu minie zanim te podstawowe zasady zapamiętam jak przysłowiowy paciorek. Doświadczone koleżanki to tylko rzucą okiem, a ja to po 100 razy odwracam jak zaczynam łuczek, a jeszcze mam obawy,żeby potem robótka nie była poskręcana Ale jak skończę tę serweteczkę to obiecuję się pochwalić- tylko kiedy to będzie
alutka171 - Nie 13 Mar, 2011 01:28
....oj tam, oj tam.............. Już pięknie Ci wychodzi, a łuczki czasem robi się odwrotnie jeśli się chce żeby był w drugą stronę wygięty więc przydaje się opanowanie dwóch metod ich robienia
Tu masz przykład gdzie łuczek jest wygięty raz w jedną raz w drugą stronę (róg schematu)
https://picasaweb.google.com/nestti022/Frywolitka#5369099693447211554
podobnie jak w tych kolczykach
https://picasaweb.google.com/marybka/ForSale#5565860987566722450
nula - Nie 13 Mar, 2011 07:31
mrober, no,no,no !!!
dobrze Ci idzie
woalka - Pon 14 Mar, 2011 11:40
mrober, dużo zdrowia Ci życzę. I energii do frywolenia
| mrober napisał/a: | | Co chwilkę smaruję ręce kremem- by sie nić nie czepiała |
Smarowanie rąk kremem ma jeszcze jedną wadę. Jak krem wetrze się w nić, to nitka staje się taka "tępa", bardzo trudno jest wtedy zaciągać kółeczka, stają się one nierówne. Tak więc lepiej kremować łapki dużo przed pracą, żeby krem dobrze się wchłonął, aby ręce były zupełnie suche i nietłuste.
| ikmis napisał/a: | | mam długowłose koty i w powietrzu puch lata, czepia się nici i wplatam do serwetki, potem widać cienie |
ikmis, mam dokładnie to samo z moją puchatą, szarą norweżką i nie umiem sobie z tym problemem poradzić. Zresztą na pracach w innych kolorach puszyte kłaczki też wyglądają fatalnie. Żadna pęsetka czasami nie jest w stanie pomóc. Jak znajdziesz jakiś sposób, to daj proszę znać. Wiosna idzie, to problem w najbliższych miesiącach stanie się szczególnie dotkliwy...
mrober - Czw 17 Mar, 2011 21:37
Odzywam się, bo pewnie pomyślicie ,ze skapitulowałam. Fakt były takie chwile,ze myślałam,że jednak dla mnie frywolitki są za trudne i bardzo, bardzo pracochłonne.(Nauka pochłania tyle czasu,że jakiś biezniczek bym wymotała na szydełku) Ale dostrzegam jednak jakieś postępy w nauce.Słupeczki robię już szybciej,rzadziej wymyka mi się czółenko z palców.łuczki niestety wychodzą mi jakieś krzywe- jakby miały reumatyzm...ale może też to kwestia treningu. Ćwiczę kółeczka, łuczki i szperam w necie by znaleźć jakiś łatwy wzorek....ale tu widzę kolejny materiał do nauki. Wyszperałam śliczne koszulki na jajeczka autorstwa Renulki z opisami ile gdzie słupków ma być....ale sa tam niestety takie "miejsca",ze nie wiem co i jak przepleść. Puki co to nie mogę opędzić się od czółenka, jak tak dalej będzie to do Wielkanocy w kątach zagnieżdżą się pająki bo jakoś na nic czasu nie mam przez te frywolitki. No to zmykam do dalszych ćwiczeń.
nula - Czw 17 Mar, 2011 22:32
| mrober napisał/a: | | jak tak dalej będzie to do Wielkanocy w kątach zagnieżdżą się pająki bo jakoś na nic czasu nie mam przez te frywolitki. |
Nic się nie martw - nie jesteś sama
A pająki podobno przynoszą szczęście
woalka - Pią 18 Mar, 2011 09:23
| mrober napisał/a: | | Wyszperałam śliczne koszulki na jajeczka autorstwa Renulki z opisami ile gdzie słupków ma być....ale sa tam niestety takie "miejsca",ze nie wiem co i jak przepleść. |
mrober, ja pasjami te Renulkowe pisanki wyplatam, więc jak masz wątpliwości, to pytaj, bo przerabiam je wszystkie na bieżąco
Bardzo się cieszę, że się we frywolenie wciągnęłaś
mrober - Pią 18 Mar, 2011 17:19
woalka - ćwiczę co dnia supłanie.Wzory jajeczek ściągnęłam i taką śliczną gwiazdkę od Renulki. Dla kogoś początkującego dobre jest takie rozpisanie ilości słupków i kolejności wykonywania frywolitki właśnie na fotce gotowej rzeczy. Schematy też jakieś ściągnęłam- ale jak na razie nie umiem wpaść jak je czytać , gdzie początek robótki itd.Może z czasem zakumam.Wczoraj właśnie ćwiczyłam "gwiazdkę'- do której nie znalazłam opisów i o dziwo rozszyfrowałam z fotki ile gdzie trzeba słupków. Podchwytliwe było dla mnie zrobienie kółeczka na środku łuczku, ale przy drugim podejściu zrobiłam dobrze na właściwej nitce tak,że wyszło kółeczko tam gdzie trzeba....Moje łuczki już są coraz bardziej kształtne, ale jak jedno wychodzi to co innego zrobię źle.( za duża przerwa między łuczkiem, a kółeczkiem,albo znowu źle odwrócę). Największy mój problem jest z bielą robótki. Ręce myję jak chirurg przed operacją a i tak moje supłanie zamiast być białe robi się w kolorze ecri . Chciała bym jeszcze zapytać jaka powinna być grubość nitki? ja kupiłam Ariadne 30x4- czy to odpowiednia grubość? A teraz zasiadam do następnej lekcji supłania.paluszki coraz bardziej mnie słuchają i flipnięcia idą mi coraz lepiej.
woalka - Sob 19 Mar, 2011 20:01
mrober, przerabiasz standardowe początki - kiedy którym czółenkiem? kiedy odwrócić robótkę? kiedy od czego zacząć? Ćwicz, ćwicz - za chwilę to będzie oczywiste
Co do początku robótki, to w przypadku frywolitki nie ma jednego jedynego prawidłowego rozwiązania. Często dobrze jest zacząć od któregoś miejsca, żeby łączenie elementów było łatwiejsze, żeby od razu było widać całość jakiegoś większego elementu itp., ale nie przejmuj się, jeżeli wystartujesz w innym miejscu, niż ktoś inny. Prawdopodobnie i tak efekt uzyskacie podobny. Dość ważne jest, żeby zaczynać od kółeczka - łatwiej jest schować początkowe końcówki nici. Ale przeglądając amerykańskie filmiki instruktażowe znalazłam też zalecenia, żeby robótkę zaczynać od łuczku, więc jak widać szkoły są różne. Ja jednak zalecam zaczynanie od kółeczka, a którego we wzorze? Próbuj po prostu tak, jak Ci się wydaje OK. Wzór i tak wyjdzie dobrze. Za chwilę to będzie dla Ciebie oczywiste, zobaczysz
Co do nici... Szczerze mówiąc nigdy nie pracowałam z tymi, o których piszesz. Szukałam informacji o nich w internecie. Gdzieś znalazłam informację, że to popularnie zwana "dziesiątka". To dobrze. Moim zdaniem "10" jest najwłaściwszą grubością nici dla początkujących. Z czasem i wprawą frywolitkowicze chętnie przechodzą na nici cieńsze (tzw. "dwudziestki" lub inne cienkie nici), bo robótka jest bardziej miesterna i efektowna. Ale na początek jasne, grubsze nici są lepsze - dobrze widać supełki i w razie czego łatwiej jest coś odsupłać. Najpopularniejsze są takie niciAriadna-Ada lub takie Coats-Aida
Dalej mocno trzymam za Ciebie kciuki i cieszę się każdym Twoim nowym wpisem z info o postępach
Do usłyszenia!
mrober - Sob 19 Mar, 2011 23:08
Nareszcie wydziergałam cały element czy raczej rząd - była bym z siebie dumna gdyby nie fakt,że zaczynając supłania nie odcięła bym tych nitek z początku robótki.... pewnie gdyby były to spokojnie dowiązała bym do nich nitki z ostatniego łuczku. Nie wiem czy dobrze myślę?
Coś wymyślę żeby jakoś dowiązać nitkę
A tak przy okazji czy dobrze myślę? -Każdy nowy rząd rozpoczyna się od dowiązania nitki np w pikotce rzędu poprzedniego, potem nie obcinać tych nici i na końcu rzędu dowiązać węzłem płaskim to tych nici nitki pozostałe po skończonym rzędzie?
Oj tak się chciałam pochwalić a na koniec elementu taka gafa
Sory za jakość zdjęcia,ale chyba nawet telefonowi się niezbyt podoba moje motanie supełków.
alutka171 - Nie 20 Mar, 2011 00:29
Tyle się napisałam i mnie wylogowało wrrrr
Kwiatek wyszedł super Bardzo dobrze, że ćwiczysz Jest takie powiedzenie że ćwiczenie czyni mistrza i ono się sprawdza w 100%
Mim zdaniem nici lepsze byłyby 30x6tex takie są zalecane ponieważ mają mocniejszy skręt. Nie bardzo rozumiem co z tymi nitkami o których piszesz ale może wyjaśnię jak ja to robię. Pierwsze nitki wrabiamy w trakcie robienia kółeczka jedną pod trzy pierwsze słupki kółeczka drugą pod trzy słupki w łuczku( wzdłuż nitki rdzeniowej) a resztę przycinamy blisko słupka. Jak już Woalka napisał zawsze dowiązujemy nitkę przed zrobieniem kółeczka bo jest łatwiej schować obie nitki. Nigdy nie robimy tego w połowie kółeczka ani łuczka bo będzie widoczny supeł, a kółeczka nie zaciągniesz. Każdy rządek zaczynamy od nowej nitki, nie dowiązujemy do pikotek Pikotki służą dołączenia elementów i do ozdoby na koniec rzędu wiążemy supeł płaski i ja przynajmniej tak robię nawlekam nitkę na tępą igłę taką do haftu i przeciągam pomiędzy słupkami raz na jedną stronę raz na drugą stronę, powiedzmy raz na prawą stronę robótki raz na lewą. Choć nie wiem czy można powiedzieć że frywolitka ma prawą i lewą stronę
nula - Nie 20 Mar, 2011 09:03
| mrober napisał/a: | | Oj tak się chciałam pochwalić a na koniec elementu taka gafa |
jaka gafa - wszystko jest ok !!!
tak właśnie ma to wyglądać !!!
Teraz, żeby zamknąć tego kwiatka musisz przeciągnąć jedną z tych nitek przez to miejsce skąd wychodzi pierwszy łuczek , zawiązać na lewej stronie i gotowe.
Ja zawiązuję węzłem płaskim, potem zabezpieczam supełek odrobiną kleju albo lakieru do paznokci i ucinam nitki.
Nie chowam końcówek nitki w robótce - po prostu nie jestem w stanie tego zrobić.
Jeżeli mam końcówki nitki na początku robótki to chowam je od razu pod słupkami - dokładnie tak jak napisała alutka171,
| alutka171 napisał/a: | | Każdy rządek zaczynamy od nowej nitki, nie dowiązujemy do pikotek |
A ja tak właśnie robię, chociaż lepszym słowem byłoby "doczepiam" a nie "dowiązuję" bo nie robię żadnego supełka.
Po prostu wyciągam pętelkę z nitki przez pikotek i przekładam przez nią czółenka, albo czółenko i kłębek i zaciągam.
Wygląda to jak normalne przyłączenie do pikotka i nie ma żadnych końcówek nitki do chowania.
Wszystko zresztą zależy od wzoru i od tego jak drugie okrążenie jest połączone z pierwszym.
Jeżeli można zacząć oddzielnie i dopiero łączyć w trakcie robótki to ok, ale jeżeli to są np. same łuczki robione na łuczkach to przecież trzeba od razu doczepić nitkę na początku ?
Co do nici to zgadzam się z woalką - najlepsza jest Aida - ale jest dosyć droga i jak dla mnie nie ma dużego wyboru kolorów.
Musisz po prostu wypróbować z czego Ci się będzie dobrze robiło. Wszystko zależy co to ma być i jaki efekt chcesz osiągnąć.
Ja robię nawet ze snehurki (zwłaszcza zakładki), z kordonka Garden, Snow White (ma super melanże), perle 8 , maxi i z tego co akurat mam pod ręką
karmelek - Nie 20 Mar, 2011 10:56
mrober bardzo udana frywolitka, tak to właśnie ma wyglądać
hihihi... widzę, że nula napisała to samo
Taki temat kiedyś założyłam, może Ci się przyda?:
http://maranciaki.pl/forum/viewtopic.php?t=3592
mrober - Nie 20 Mar, 2011 11:34
Lepiej lub gorzej, ale sobie radzę jakoś. Nitkę z zakończenia rzędu dowiązałam. Ten mój kwiatek to ma być podstawa koszulki na jajko,wzór wyliczyłam patrząc na zdjęcie.Może na jakieś spore jajo koszulka będzie pasować?
Sporo nauki jeszcze przede mną.Jak na razie pikotki robię na paseczku- żeby były równe.To trochę opóźnia pracę.Czas by nauczyć się bez pomocy paseczka bo jak dużo jest pikotek to szybciej by było bez paseczka.Z odwracaniem robótki przy przechodzeniu z kółeczka do łuczku i odwrotnie nie mam problemów.Palce też już mam bardziej wygimnastykowane, bo początki to był koszmar przy zluzowaniu nitki na "flipniecie".Paluchy były jakieś sztywne.Nawet dziś zauważyłam,że mniej mi się robótka brudzi. Co do nitek to pewnie przyjdzie czas,że wypróbuje tez inne. Moje pierwsze supełki wiązałam na kordzie- nawet planowałam zrobić sobie frywolitkowy karczek do bluzeczki, albo fajnie obrobić brzegi koroneczką....supła się fajnie bo nitka gładka, ale dowiązać nitkę to dla mnie wyższa szkoła jazdy- nitka do wiązania jest za gładka.Ale może jak się podszkolę to jakiś pomysł mi wpadnie do głowy. Dzięki Wam dziewczyny za pomoc , cierpliwość i wsparcie Zmykam do supłania. Dziś syn okupuje kuchnię (kucharz) to mam więcej czasu na uczenie się.A tu moje dalsze efekty.
|
|
|