To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany

anza87 - Pon 04 Sty, 2010 11:56

Runa, a no chyba że tak. Lepiej jak w diecie dają tylko wskazówki co do tego co można jeść. Nie lubie jak jest rozpiska np. na dwa tygodnie i trzeba się jej trzymać i nawet kolejności dni nie można zamienić. Tak jak np. w Kopenhaskiej
Elunia - Pon 04 Sty, 2010 12:58

Grażynko powodzenia życzę -też zakupiłam książkę i bedę prubować ale czekam aż minie moja grypa
Sal - Pon 04 Sty, 2010 19:43

Zarowno metoda Montignaca jak i metoda Dukana to nie diety. To sposoby odzywiania eliminujace zywnosc wysoko przetworzona. Innymi slowy to zdrowe metody odzywiania. Ale niestety kazdy powrot do typowego "dawnego" jedzenia wywola tycie. Z tym sie trzeba liczyc.

Kibicuje, dziewczyny! radocha Wierzcie mi, wcale to nie takie trudne. Z Montignackiem kumplujemy sie juz 3 lata i nadal sie lubimy Wink.

Grażyna - Wto 05 Sty, 2010 14:04

No właśnie! Skora do odchudzania się ja nigdy nie byłam. Na mnie stres wpływa destrukcyjnie, bo wtedy żrę wyroby czekoladowe na potegę. Motywuje mnie tylko chęć posiadania wymarzonej odzieży. Bo poza sukienką chciałabym nosić bolerka (podobaja mi sie), a w obecnym stanie nie potrafie sie do nich przekonać. Mam 12 kg nadwagi, jak na mój wzrost i wiek. To nieduzo i niemało.


Ale jak przeczytałam ksiażke Dukana, że w pierwszym tygodniu jemy jaja, ryby, owoce morza, sery białe, jogurty, otręby, no i mięcho i podroby w roznej postaci, co bardzo lubię, to zaraz mi się ta dieta spodobała. W kolejnym tygodniu dochodzą warzywa i owoce, mleko, mąka kukurydziana. Mozna jesc potrawy gotowane i pieczone, duszone. Przyrzadzone z przyprawami, jak kto lubi. Wazne, żeby bez grama tłuszczu i cukru, bez węglowodanow. To mi się podoba.

Mam już drugi dzień diety. (moja córka 4) Nie chodze głodna, bo ilosc jedzenia jest nieograniczona. Trzeba tylko duzo pic dbając o nerki. Uwielbiam warzywa, więc jak one dojdą, to myslę, że na tej diecie jakoś dotrwam do końca. Wg wykresu Dukana do lipca tego roku. A potem mozna jesć w zasadzie normalnie przestrzegając reguł ustalonych w diecie. Nikogo nie namawiam, ale fajnie by było schudnąć.

Bardzo podobaja mi sie postanowienia Myszy. Będę trzymac kciuki, żeby ta długa lista marzen sie spełniła.

mala100gosia - Wto 05 Sty, 2010 14:48

to co piszesz wydaje się byc rozsadne jesli chodzi o żywienie Smile musze to przebadac bo tacie przyad się kolejna próba zrzucania kilogramow Smile

a co do diet ogółnie to trzeba znaleśc taką ktora się nam spodoba i nie będzie zbytnio nas frustrowała Smile

psotka26 - Wto 05 Sty, 2010 16:06

Ja właśnie postanowiłam się nauczyć na szydełko
alszka - Wto 05 Sty, 2010 16:18

A ja dwa lata temu postanowiłam zainwestować w dietetyka - polecam każdemu. Pani przede wszystkim zrobiła super długi wywiad ze mną, a wypytywała prawie o wszystko, po czym indywidualnie dobrała mi posiłki do mojego stylu życia.
Spotykałam się z nią co 2 tygodnie i za każdym razem dostawałam bardzo dokładne rozpiski, co mam jeść, kiedy i w jakich ilościach i jak to przygotować.
Chodziłam do niej 3-4 miesiące, schudłam 10 kg i muszę przyznać, że dziś nadal utrzymuję tą wagę bez większego wysiłku.
W każdym razie polecam każdemu cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie
Aha, jakby ktoś chciał zobaczyć, jak takie dokładne menu wygląda, czy skorzystać z moich skrupulatnie przechowywanych wskazówek, to piszcie na pw wesoło mi

Co do diet, to mnie osobiście spodobała się tzw. dieta strukturalna doktora Bardadyna. Wybrałam sobie z niej dietę weekendową i od czasu do czasu ją stosuję. Jak sama nazwa mówi jest ona weekendowa i można ją stosować raz (maksymalnie dwa razy) w miesiącu od piątkowego popołudnia do niedzieli i nic dłużej. Z tym że dietę strukturalną ciężko uznać za dietę, to po prostu konkretny sposób odżywiania i to jest właśnie fajne cool
Więcej informacji o diecie strukturalnej można znaleźć na stronie:
http://www.drbardadyn.pl/
Gdyby któraś z Was chciała plan odchudzania weekendowego, to również mogę udostępnić bye bye

Pozdrawiam wszystkie chcące schudnąć i przytyć i życzę dużo wytrwałości, uporu i konsekwencji w nowym roku cmok

Madzia - Wto 05 Sty, 2010 17:31

Ja w tym roku kończę 40 lat. Moje postanowienie to: będę bardziej dbać o siebie, o zdrowie, a także o wygląd. Może nauczę się wreszcie robić na drutach?
Violetta21 - Wto 05 Sty, 2010 19:17

trzymam mocno kciuki za Was wszystkie bo odchudzanie wcale nie jest takie proste Smile chociaż musze przyznać że mój mąż odchudza się od kilku miesięcy i schudł 10 kg, a ograniczył niektóre produkty i nie łączy niektórych z nich... ja też korzystam z tych porad i muszę przyznać że czuje się znacznie lepiej, cieżko mi było odstawić np ziemniaki ale teraz już mi ziemniaki przeszkadzają na talerzu Smile
A postanowienia noworoczne hmm chciałabym nauczyś śię frywolitki ale czy mi się to uda to już wielka niewiadoma (czółenko leży na dnie szafy już drugi rok)....

Mysza - Śro 06 Sty, 2010 19:53

Cytat:
Bardzo podobaja mi sie postanowienia Myszy. Będę trzymac kciuki, żeby ta długa lista marzen sie spełniła.


Dzięki Grażynka kwiatek dla ciebie cmoknięcie

Też będą trzymać za Ciebie kciuki, bo zadanie przed Tobą niełatwe, ale możliwe.
Vouloir ces't pouvoir! Chcieć to móc.

Pozdrawiam cmoknięcie
M.

Jarka - Sob 09 Sty, 2010 10:15

alszka napisał/a:
Gdyby któraś z Was chciała plan odchudzania weekendowego, to również mogę udostępnić


JA SIĘ BARDZO PISZĘ NA PLAN ODCHUDZANIA WEKENDOWEGO - BĘDĘ WDZIĘCZNA ZA WSKAZÓWKI uklon uklon cmoknięcie cmoknięcie uklon uklon

A ile się chudnie ????? hihihi - jakie są jej zalety i wady ?

Grażyna - Pon 11 Sty, 2010 15:42

No to ja śpieszę z informacjami. Minęło 7 dni, jak się odzywiam według diety proteinowej. Mam 2.5kg mniej, córka straciła 4kg i w pasie mamy po 2cm mniej. Sąsiadka mówi mi dzisiaj "co ty zrobisz ze sweterkami, jak schudniesz?" Chorobcia, troche ich szkoda, ale cheć posiadania sukienki jest wieksza.
agnia.p - Pon 11 Sty, 2010 22:23

Ja na diecie proteinowej straciłam 8kg w ciągu miesiąca , przyznam szczerze nie trzymałam się jej tak rygorystycznie jak mój mąż , który zrzucił 15kg . Teraz po świętach niestety przybyło kilka ( tzn. 3 ) ale jest dobrze hahahihi wiadomo jak je zgubić . Bardzo fajna dietka dzięki której polubiłam sałatki . Postanowienia noworoczne : jeszcze 10kg mniej , skończyć wszystkie nie zakończone prace . Nauczyć się frywolitki , kupić maszynę i uszyć porządną narzutę na łóżko Wink i to by było na tyle .
kabyr - Pon 11 Sty, 2010 22:27

Grażyna napisał/a:
Sąsiadka mówi mi dzisiaj "co ty zrobisz ze sweterkami, jak schudniesz?"

Grażynko gratulacje i tak trzymaj.
Nie schudniesz 20 kg tylko mniej.
Sweterki będą leżały jeszcze lepiej na tobie.
Nie będą po prostu opięte.

Jarka - Wto 12 Sty, 2010 08:46

agnia.p napisał/a:
Ja na diecie proteinowej straciłam 8kg w ciągu miesiąca , przyznam szczerze nie trzymałam się jej tak rygorystycznie
Grażyna napisał/a:
No to ja śpieszę z informacjami. Minęło 7 dni, jak się odzywiam według diety proteinowej. Mam 2.5kg mniej,
DZIEWCZYNY JAK JESTEŚCIE TAKIE SPECJALISTKI TO PODAJCIE KILKA KONKRETNYCH PRZEPISÓW JAK TO ROBICIE ???
agnia.p - Wto 12 Sty, 2010 12:13

Niestety specjalistką nie jestem małż przeczytał tę książkę od deski do deski i mówi mi co mam robić i jak . Kupił nawet grill elektryczny hahahihi aby nie smażyć na oleju . Głównie to jadałam wędzoną makrelkę (którą uwielbiam) , łososia i kurczaka pieczonego w rękawie lub grillowanego . Czasami jak nie miałam czasu na obiad jadłam kupionego kurczaka z grilla , tylko bez skóry i skrzydełek . Drugi tydzień jest tygodniem warzywno-mięsnym , ja rano jadałam makrelkę albo serek wiejski lekki , później kefir z otrębami . Obiadek kapusta pekińska z papryką , ogóreczkiem , rzodkiewką i piersiami grillowanymi , to polane jogurtem naturalnym z przyprawami z sosów sałatkowych .Co chwileczkę skubnęłam a to pomidorka , rzodkieweczkę , papryczkę Wink . Kolacja serek homogenizowany naturalny ze słodzikiem i żelatyną . W między czasie bardzo dużo wody. I tak dobrnęłam do końca dnia i tak wyglądał mój dzień dietowy wesoło mi . Nie ukrywam było ciężko , ale w trzecim tygodniu zaczęło mi się podobać i mniej jadłam niż na początku . Zresztą jeśli chodzi o ilość to i mój też zauważył to . Na początku wstawaliśmy w nocy aby coś skosztować , ale później było już dobrze .
mala100gosia - Wto 12 Sty, 2010 14:57

agnia.p to co piszesz to mniej wiecej mój jadłospis Smile nabiał, nabiał i sałatki a do tego ajnie i zdrowo przyżadzone mięso Smile a co do ryb to tez je lubie choc w tej kwesti moja siostra wygrywa Smile
Nietoperek - Wto 12 Sty, 2010 15:37

To ja powrócę do pierwotnego tematu. Moje postanowienia na ten rok:
1. Nauczę się trzymać język za zębami.
2. Przestanę podejmować pochopne decyzje.
3. Zacznę systematyzować swoje plany (krok 1: kupię sobie kalendarz Very Happy )
4. Będę mniej się lenić.
5. Przestanę pochłaniać tony słodyczy (jeśli już coś słodkiego to przyrządzone samemu, może przy okazji nauczę się gotować).
6. Utrzymam swoją dietę.
7. (i najważniejsze) Będę asertywna i przestanę przejmować się głupotami.

Siódemka jest podobno szczególną liczbą. Może się uda. To tyle i wracam do magisterki Wink

agnia.p - Wto 12 Sty, 2010 15:53

Pozostaje tylko trzymać kciuki bye bye , a co do diety tylko brak ciuciu mi przeszkadza Sad
ciapara - Sob 16 Sty, 2010 23:00

Grazynko jak ci sie uda to i ja sie zawezme
póki co odstawie moze faktycznie kawe która po prostu chleje na potege cmoknięcie cmoknięcie
szkodzi na serducho na kolor zebów... no i idzie w uda bo z mlekiem...

Nikola5 - Nie 17 Sty, 2010 11:39

A ja postanowiłam iść na wizytę do,, Centrum leczenia otyłości'' .Już raz tam byłam ponad 10 lat temu i schudłam pod kontrolą lekarza 15 kg.Niestety ciąża i znów przytyłam.Wizyta jest niestety droga ale można iść ze skierowaniem od lekarza bo mają refundację z NFZ.To odchudzanie jest bezpieczne bo pod kontrolą specjalistów - polecam.
http://zdroweodchudzanie.pl/index.html

Oczywiście Grażynko trzymam za Ciebie kciuki i życzę wytrwałości.

jolanta59 - Nie 17 Sty, 2010 23:12

Czesc dziewczyny! Dodalyscie mi odwagi wiec i ja sie "pochwale".Mam w sumie ponad 20 kg nadwagi. placzek placzek placzek W ubieglym roku stracilam prace /kryzys/ a musialam sie nabiegac i rzucilam palenie (po 40 latach z papieroskiem).Efekt piorunujacy,po 3 mies. 10 kg do przodu.Tragedia wściekły wściekły wściekły Najgorsze jest to ze wszystko idzie mi w brzuch i czesc w biodra i uda.Musze cos z soba zrobic bo w nic sie nie mieszcze wściekły wściekły Alszka musze sie do Ciebie usmiechnac o ta diete weekendowa uklon uklon a wszystkim starajacym sie schudnac zycze powodzenia i wytrwalosci daję nogę Jolanta59
Jarka - Pon 18 Sty, 2010 12:09

jolanta59 napisał/a:
Alszka musze sie do Ciebie usmiechnac o ta diete weekendowa
Ja czekam z niecierpliwością cmoknięcie
jolanta59 - Pon 18 Sty, 2010 14:22

agnia p ! A co z chlebkiem i ziemniaczkami, makaronami?Nie mozna ich jesc?
gosias - Sob 23 Sty, 2010 17:02

Grażyna napisał/a:
Wybrałam dietę proteinową dr Dukana.


Od dziś jestem na tej diecie i mam nadzieję, że wytrwam Smile Dopingujcie mnie i trzymajcie kciuki.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group