Koty - Bazyli pomocnik
Gośka - Śro 27 Kwi, 2011 11:02
Wycieczka na balkon
'święconka'
Paddington - Śro 27 Kwi, 2011 16:35
a czy Bazyli nie ucieka z balkonu? moje kociaki nie mogą same wychodzić na balkon bo jestem więcej niż pewna, że poszły by na giganta
Gośka - Czw 28 Kwi, 2011 07:32
Uciekać nie ucieka, tylko schodzi po drabince mieszkamy na parterze więc nie ma problemu. Teraz jest poważnym facetem (?) w średnim wieku 7 lat, ale jak był młody to miałam obiekcje czy trafi z powrotem. Wtedy był na balkonie w szelkach i na smyczy. Nie miał drabinki jeszcze. Kiedyś patrzę a smycz wisi za balkonem. Oczami wyobraźni zobaczyłam kocie zwłoki wiszące na zewnątrz. Wyciągam ją - a tam co? Puste szelki - wysmyknął się i drogę do domu znalazł. Nawet jak obszedł cały blok dookoła i wiedział która jest nasza klatka. I już nie przywiązywałam go, zeskakiwał na dół a jak chciał wrócić to siadał i miałczał żeby go przynieść do domu.
Paddington - Czw 28 Kwi, 2011 13:02
a ja się boję że moje niunie nie dadzą sobie rady... są znajdami- były malutkie nie niezaradne takie do wykarmienia i wyleczenia jak do mnie przyszły... chyba nikt ich nie nauczył kociego życia na dworze... boję się że nie znajdą drogi do domu lub coś im się z reki człowieka stanie... też mieszkam na pierwszym piętrze i koty mogły by mieć swoje schodki z balkonu, ale ja chyba jeszcze nie jestem na to gotowa
Gośka - Pią 29 Kwi, 2011 08:38
Pewnie, lepiej dmuchać na zimne, niż później mieć wyrzuty sumienia.
Gośka - Pon 15 Lip, 2013 09:21
No i niestety nie ma już Bazyla w ostatni piątek odszedł za tęczowy most
Madzia - Pon 15 Lip, 2013 09:35
Kochana bardzo współczuję, ściskam Cię mocno!
jokul - Pon 15 Lip, 2013 16:05
Wiem, jak boli odejście futrzatego przyjaciela, więc przytulam Cię wirtualnie i pocieszam.
calicja - Pon 29 Lip, 2013 14:19
Gośka, bardzo współczuję - znam ten ból - niestety nie mija szybko .
|
|
|