To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduchy - Zakaz korzystania forum..

renata - Pią 01 Sie, 2008 22:46

dziewczyny zachecona Waszymi odpowiedziami.zaczelam..wielkie dzieki! uklon robie(to tak dumnie brzmi.robie,,hi hi)staram sie robic topik..idzie mimjak po grudzie,pare razy wyrzucilam(pozniej musialam szukac)normalnie jedny miseczke mozna robic za wieczor,u mnie trwa to 2 dni,,Ale robie i marze... hmm puknąć się
mam ochote na bluzke ananasowa,,(rekawy ananasy,poznien tyl i przod slupki)
kiedys zrobilam jedna,ale oddalam kolezance,,nie podobala mi sie..robilam z sonaty.
teraz chce jeszcze raz zrobic...ale z czego?myslalam o korneli,..mam tez almine..ale chyba jest za gruba..prosze o porade..! uklon
pozdrowienia idę na imprezę

persjanka - Sob 02 Sie, 2008 07:16

z kazdym dniem bedzie lepiej..poza tym taka robotka to wspaniale cwiczenie paluszkow..dloni...i o z tego,ze bedziesz pruc..my tez prujemy..Smile w koncu zrobisz topik i paluszki beda sprawniejsze..a potem drugi..,,trzeci..pozdrawiam ania
agniechak - Sob 02 Sie, 2008 22:33

Renatko! Będzie dobrze Smile Sama się przekonasz. Widzę, że masz ogrmną motywację,a to więcej niz połowa sukcesu !!!
Coś wiem o tym - moja mama we wrześniu miała częściowy paraliż. Lewa ręka - to jak gumowa rękawiczka wypełniona wodą albo piaskiem - ciężka, bezwładna i opuchnięta. Bałam się, że mama nie będzie już samodzielna - zwłaszcza, ze jakoś nie miała motywacji. Wręcz twierdziła, że nigdy nie potrzebowała tej lewej ręki - bo do czego?
Nawet czasem jej świadomość odrzucała istnienie lewej strony ciała. Normalnie - załamka.
Jednak kilka miesięcy rehabilitacji (mimo braku większej wiary w powodzenie) zrobiło swoje - dzisiaj prawie nie ma śladu po tych "przejściach".
Znam też panią, która potykając się tak poważnie uszkodziła sobie prawe ramię, że nawet jej do gispu nie "wsadzili" - bo to bardzo męczące, a pani i tak nie da rady ręką cokolwiek ruszyć... Lekarze otwarcie powiedzieli - być może będzie pani ruszać palcami, bo ręką to niewiadomo... Od tego czasu minęlo 5 miesięcy. Ręka - po żmudnej rehabilitacji - powróciłą do życia. Bez prostestu wykonuje, o co tylko ją właścicielka poprosi Wink Wiadomo - łatwo nie było, ale praca i ogromna wiara w jej powodzenie przyniosły wymarzony rezlutat.

Dlatego tak dużo o tym piszę, bo - musisz wiedzieć: motywacja jest najważniejsza. Marząc o szydełkowaniu z każdą jedną myślą jesteś coraz bliżej celu - powróci sprawność w rękach i wyczarujesz niejdną piękną rzecz i nam się nią pochwalisz! Nie daj się omotać smutnym myślom - one nie są do niczego potrzebne. Jesteś na dobrej drodze do odzyskania zdrowia - po prostu bardzo tego chcesz Smile

Trzymam za Ciebie mocno kciuki! Cierpliwie czekam na efekty Twojej pracy z szydełkiem. Myślę, że tych oczekujących jest więcej - więc do dzieła ! cool cool cool

renata - Śro 27 Sie, 2008 13:55

Dziewczyny...dziergam!!!tzn.staram sie,nie bardzo rowno,ale zawsze cos..mam druga polowke topiku..i mam problem,jak zacznac plecy??nie wiem jak sobie z tym poradzic..pomozecie?? love jak skoncze to zaraz pokarze.. bye
alienor - Śro 27 Sie, 2008 14:50

cool Super idzie rehabilitacja.
nula - Śro 27 Sie, 2008 15:40

renata, BRAWO !!!!! Tylko tak dalej !!!!
Nawet nie wiesz jak się cieszę z tego co piszesz !!! cool cool cool cool
A napisz może dokładniej jaki topik robisz to oczywiście pomożemy !!! zebalek

renata - Śro 27 Sie, 2008 15:55

http://www.fotosik.pl/pok...bc403e3b8a.html
to ma byc moj topik... love

alienor - Śro 27 Sie, 2008 19:20

cool renatatutaj masz wszystko o tym topie http://maranta.livenet.pl...opic.php?t=4710
renata - Śro 27 Sie, 2008 20:35

moja kochana Alenior..ten temat sledzilam od poczatku..wszystko jest jasne,tylko nie wiem jak zrobic tyl.tzn.jak zaczac,,lancuszek i pentelki?ale jakie ?z ile oczek lancuszka. wesoło mi hmm
Violetta21 - Czw 28 Sie, 2008 19:29
Temat postu: Zakaz korzystania forum..
Renatka ja swój topik tył robiłam na prosto, bez podkroju, po 9 wzorków miałam z przodu na jednej połowie, to na tył zrobiłam 18 Smile a łańcuszek zawsze robię na oko dłuższy, a później pozostałe oczka pruję Smile
możesz popatrzeć w moim temacie na stronie 97 bye

alienor - Czw 28 Sie, 2008 19:48

Renata,ja tego topu nie robiłam i nie mam go na tegorocznej liście , także niestety nie pomogę
nula - Czw 28 Sie, 2008 20:27

renata, Miałam dokładnie ten sam problem !!! Ale na szczęście jola 373 mi pomogła !

"nula, ja zaczynałam tyl od zrobienia 14 pętelek, tzn. 5 oczek łańcuszka, potem podwójny słupek w pierwsze oczko łańcuszka - w ten sposób wychodziły mi kółeczka, czy też pętelki, na których potem robiłam już wzór, czyli 14 muszelek."
tylko ja zaczynałam tył od 12 muszelek.

zaczęłam dokładnie tak jak pisała jola
a to zbliżenie mojego tyłu
http://www.fotosik.pl/pok...1db895ebb9.html
a tak robiłam wykrój pachy
http://www.fotosik.pl/pok...41e6b14cb8.html
Mam nadzieję, że to Ci choć trochę pomoże !! Jakby coś było niejasne to pisz !!!!
Pozdrawiam serdecznie radocha

renata - Sob 30 Sie, 2008 19:10

love serdeczne dzieki!jak skoncze to pokaze,choc u mnie trwa.. wściekły robie w tempie slimaka..jak chce pospieszyc to..musze pruc bo sie myle wściekły ale zawzielam sie i musze hmm idę na imprezę pozdrawiam cmoknięcie cmoknięcie
nula - Sob 30 Sie, 2008 19:32

renata, Nie martw się - my poczekamy tyle ile będzie trzeba !!!!! zebalek
Najważniejsze, że robisz !!! i że po trochu robótki przybywa !!!! cool cool cool

Gwozdek - Sob 30 Sie, 2008 20:11

renata, Moja droga imienniczko, życzę ci dużo zdrówka i samozaparcia w dążeniu do celu, a ten już blisko. cmoknięcie cmoknięcie
jola373 - Sob 30 Sie, 2008 20:55

renata, jesteś fantastyczna! cmoknięcie Super że się nie poddajesz! cool

Ja też zawsze pruję, więc się tym nie przejmuj, rób ile dasz radę, a my czekamy na efekt końcowy.

SoWa - Sob 30 Sie, 2008 21:23

Renatko, popatrz jak psychiczne lepsze samopoczucie czyni cuda - to dopiero druga strona Twojego tematu, a już dziergasz, choć na początku pierwszej strony wydawało się to dalekie.
Teraz to już czekam na zdjęcie z pierwszych etapów pracy, cieszymy się z Tobą!

radocha cmoknięcie radocha cmoknięcie radocha cmoknięcie

renata - Pią 17 Kwi, 2009 13:13

Po pierwsze chce serdecznie WAM podziekowac za zyczenia urodzinow,,naprawde sie sadzilam,ze ktos jeszcze pamieta,,czytalam i plakalam..jestescie kochane!!!!!!! cmoknięcie cmoknięcie
Nic nie pokazuje bo..nie skonczylam..prulam prulam..prucie wychodzi mi najlepiej!ale cwicze dalej,2 razy bylam na rehabilitacji..reka jest lepsza...ale nie taka jak przed wylewem! wściekły szkoda,musze sie chyba z tym pogodzic.. Sad
Jak napisalam cwicze z uporem..kiedys kupilam Kalinke,ladna nitka,ale nie dla mnie,jest za cienka.moje pytanie:!chcialabym komus odstapic,albo zamienic na Almine!Kalinki mam 2xrazy po 0,5 kg,kolor czerwony i turkusowy.licze na wasza pomoc.
pozdrawiam
REnata cmok love

mala100gosia - Sob 18 Kwi, 2009 10:17

I ja zycze zrowia bo widze ze samozapracia ( a to najlepsze lekarstwo oprócz ćwiczen ) niebrakuje Smile małymi kroczkami ale przed siebie i o to chodzi Smile A fakt faktem ze atmosfera tego forum jest magiczna... ;D wesoło mi
A co do prucia to ja przy kazdej pracy napruje się co nie miara Smile ostatnia bluzke 2 razy prułam po zrobieniu większej calosci i 3 razy zaczynałam az byłam zadowolona z efektu Smile Tak więc trzymam kcuki bo nie ma rzeczy niemożliwych no może z wyjątkiem trzasniecia drzwiami obrotowymi Smile cmoknięcie

renata - Pon 20 Kwi, 2009 12:10

Malgosiu,dziekuje..najbardziej podoba mi stwierdzenie,ze nie ma nic niemozliwego oprocz trzasniecia drzwiami obrotowymi. zebalek
w mojej sytuacji to tez problem,no ale..trzeby isc do przodu..kosztuje mnie duzo samozaparcia, wściekły zaczela kwiatuszki do tej bluzki(ktora zrobila Reni np.)ja jedno okrozenie robie pol dnia i nie wychodzi mi nie rowno wściekły dlatego znowu pruje i pruje..eh!zycie!
masz racje Gosiu, to forum jesz czarodziejskie,,nawet takie beznadziejne przypadki jak moj..dostaje motywacji to dzialania.(czyt.prunia)
pozdrawiam

nula - Pon 20 Kwi, 2009 20:04

renata, trzymaj się dzielnie !!! A ja będę trzymać kciuki za Ciebie !!!!
Wiesz, że niedawno o Tobie myślałam - zastanawiałam się co tam u Ciebie słychać ?
Co do robótek to nie przejmuj się !!!! Większość z nas pruje po parę razy zanim jest zadowolona z tego co zrobi !!!! zebalek
Jedynie co mi przychodzi do głowy - to może spróbuj na początek coś bardzo prostego - może szalik albo jakąś prościutką serwetkę ???
Myślę, że dobrze by było gdyby udało Ci się dobrnąć do końca robótki - Na pewno miałabyś wtedy większą motywację do następnych prac.
Może kwiatki jeszcze trochę muszą poczekać ???
Mam nadzieję, że możliwości rehabilitacji masz u siebie znacznie lepsze niż tutaj.
A wiem jak to wygląda u nas bo z zawodu jestem fizjoterapeutką.
Ale z praktyki wiem jak ważne jest pozytywne nastawienie i samozaparcie !!!!
I odzywaj się częściej ! uklon
Pozdrawiam serdecznie love

Bożena- 2000 - Pon 20 Kwi, 2009 20:13

alienor napisał/a:
Bardzo dobrze zrobiłaś , ze sie odezwałaś , powinnaś dawno temu , teraz oczekujemy wieści codziennie od ciebie , pisanie na klawiaturze to tez rehabilitacja , próbujesz szydełkiem , tzn ,ze sie nie podalas , wierze , ze będzie dobrzei odzyskasz sprawność cmok


Zgadzam się z alienor. A będzie dobrze. Bo... niby jak ma być? Pozdrawiam.

Phoebe - Pon 20 Kwi, 2009 20:58

renata, brawo podziwiam Twoje zapracie i trzymam kciuki!!! Nie poddawaj sie! Prucie to ja mam opanowane jak malo kto Razz moja Mama ciagle sie smieje ze ja 10 razy pruje zanim zrobie hahahihi
Mam nadzieje ze niedlugo pochwalisz sie nam swoim dzielem. Smile
Trzymaj sie cieplo Smile

Gośka - Czw 23 Kwi, 2009 09:31

Ten nie pruje kto nic nie robi wesoło mi wesoło mi
Trzymaj się love cmok

monika_b - Czw 23 Kwi, 2009 10:33

Phoebe napisał/a:
Prucie to ja mam opanowane jak malo kto
ja też, ja też. Dużo zdrówka życzę. Nula ma rację, może zacząć od czegoś łatwiejszego i skończyć robótkę, dobrze to wpływa na motywację.
Z mojego doświadczenia wiem, że nie ma to jak rehabilitacja w oddziale szpitalnym, taka na dochodzonego, to przynajmniej u mnie więcej się naczekałam na zabiegi niż tak naprawdę "narehabilitowałam". Po urazie kręgosłupa szyjnego 5 tygodni leżałam na oddziale rehabilitacyjnym i muszę powiedzieć, że efekty były ale nie na długo niestety bo po pierwsze brak mi samozaparcia do samodzielnych ćwiczeń w domu a bez tego ani rusz,a po drugie to tymi robótkami też sobie szkodzę bo pozycja jest niesprzyjająca dla chorego kręgosłupa, ale nie mam zamiaru rezygnować z takiej przyjemności jaką są robótki. Będę się psuć i rehabilitować na przemian wesoło mi



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group