Pogaduszki szydełkowe - jestem bliska poddania sie...znowu
Grażyna - Śro 16 Sty, 2008 17:11
OOO...Małgosia ma dobry pomysł. I takim sposobem starczy na cala bluzke, bo długosc nici bedzie wieksza.
Asia S. - Śro 16 Sty, 2008 17:59
Mao ty to masz pomysły
szajka - Śro 16 Sty, 2008 22:22
TO jest GENIALNY POMYSŁ  wiedzialam ze jest jakis ratunek dla tej włóckzi    uwielbiam was.... !!!!!!
no to zabieram sie za rozdzielanie pewnie nie bedzie mnie ze 3 dni hihi... ale bedzie co robic
szajka - Śro 16 Sty, 2008 22:35
Małgos tylko ti mi powiedz... a masz na to jakis madry sposób ? bo wloczka rozdziela sie pieknie na3 pasemka tylko troche nei wiem jak to zwijac i rozplatywac zeby sie nie zaplatac i nie utopic mojej kawalerki we wloczce
małgośka - Śro 16 Sty, 2008 23:19
Grażynka ma rację na serwetkach też można poćwiczyć. Ja zaczynałam edukację od gwiazdek choinkowych. Są nieduże, ale dzięki nim lepiej utrwaliłam sobie jak się robi półsłupki, słupki itd. Może spróbuj.
Ada - Śro 16 Sty, 2008 23:27
szajka,najlepiej będzie to robić w 3 osoby.Każda zwija jedną nitkę.
jola373 - Śro 16 Sty, 2008 23:45
| Mao napisał/a: | | szajka, a może da sie podzielić tą nitkę na dwa albo na trzy ? |
Ja też tak robiłam, a pomagałam sobie agrafką - zapinałam ją na motku który rozdzielałam na długości ok 1m - trzymając pojedyńczą nitkę w górze - fajnie się rozkręcała.
Krulik - Czw 17 Sty, 2008 00:02
szajka, nieźle się namotasz z tą włóczką jeszcze przed szydełkowaniem;) powodzenia!
Jak już umiesz półsłupki to i ze słupkami Ci powinno pójść dobrze a to znacznie zwiększy możliwości, a potem to już z górki. Ja też jeszcze 2 lata temu umiałam tylko słupkować a okazało się że wzory i czytanie schematów nie jest takie trudne. Podobno jestem dobra w prostym tłumaczeniu (różnych rzeczy.. nie wiem czy szydełka też) więc jakby co napisz na pw to poplotkujemy o prostych szydełczakach. A że mam małego synka to mogę co nieco o małych ciuszkach powiedzieć.
Nikola5 - Czw 17 Sty, 2008 09:37
Możesz też pooglądać filmiki szydełkowe - są na naszym forum.
http://maranta.livenet.pl...forum.php?f=147
Mao - Czw 17 Sty, 2008 10:19
Radzę ci tak jak Jola zapinać na agrafkę co jakiś czas motek żeby sieę nici rozkręciły .Ja szłam na łatwiznę i wbijałam szydełko ,ale przy rozkręcaniu wypada więc nie radzę bo wtedy cię już zupełnie coś trafi
Poza tym zawsze wykorzystywałam moja przyjaciółkę do zwijania jak przychodziła na kawę . Z braku przyjaciółki ,jako pomocnej dłoni musisz zwijać po trochu każdy kłębek,trochę upiorna robota ale potem będziesz miała nici a nici
szajka - Czw 17 Sty, 2008 11:15
ooo Kruliczku napewno skorzystam i na dodatek z wawy jestes super...
a co do tego rozplatywania to normalnie nie wiem jak to bedzie. niestety nie mam 2 osob ktore moglyby mi pomoc. Moze starszy syn sie zgodzi w co wątpie bo juz czeka az mu sie playstation naladuje. hmm.... nawinelam sobie wczoraj wloczke na nogi od stolka jak sprulam zeby sie troche rozprostowala
no i tyeraz sie za nią zabiore... bo akurat mały usnał wiec nie bedzie mi wlazil w parade...
qrka - Czw 17 Sty, 2008 14:33
Dobrym sposobem pozyskania nitki do nauki jest sprucie jakiegoś starego swetra, szalika , lub czegoś innego.
ja sama sie uczyłam na szydełku i nie miałam ani forum ani nikogo kto umiałby mi wytłumaczyc o co chodzi, gapiłam sie w te kropki i kreski (czytaj schematy) robiłam i prułam i ......rzuciłam szydełko w kąt , dopiero jak znalazłam to forum, to do niego wróciłam i okazało sie ,że całkiem nieźle mi idzie, myślę,że niedługo (brak czasu) sie pochwalę
szajka nie daj się , masz tyle pomocy w jednym miejscu,
a Z TEJ GRUBEJ WŁÓCZKI TO ZRÓB OKRĄGŁĄ PODUCHĘ , ślimakiem
alienor - Czw 17 Sty, 2008 16:34
tanim sposobem na zdobycie fajnych nici jest wizyta w lumpexie. Nabylam tak , łososiową bawelne w postaci sweterka do sprócia
szajka - Czw 17 Sty, 2008 19:05
no dzieki dziewczyny ale ja nie potrzebuje "zdobywac" nici jak zauwazylyscie..... Próbuje NIE wyrzucic tego co mam i za co zaplacilam 40 pln... Moja mama jak to dzis zobaczyla to sie przerazila powiedziala ze miesiac to bede robic ... ale wziela jeden motek, stiwerdzila ze chce pomoc a i tak w domu nic nie robi to mi rozplącze (bede miala cala wloczke w kocich kłakach ale juz nie chcialam sie z nia klocic bo zaraz by znowu jeczala ze jest niepotrzebna i bla bla bla )
tak wyglada w tej chwili mój warsztat rozdzielania włóczki:
http://www.fotosik.pl/pok...2bcad6a0b3.html
a tak na marginesie:
tak wygladaja "kwadraty" w moim wykonaniu okreslane jako bardzo proste !!
ten po lewej jest pierwszy ten po prawej zrobilam jako drugi ... porażka totalna
http://www.fotosik.pl/pok...5f3c56d071.html
powiedzciemi.. jesli na schemacie mam ze miedzy popcornami mam zrobic 2 oczka łańcuszka to znaczy że ta pętelka którą "wyciągam" zakańczając popcorn to juz jest jako oczko? czy to sie nie liczy i dopiero od tego robie 2 oczka? Bo zrobilam 3 takie kwadraty i zaden kurde prosto nie wyszedł
qrka - Czw 17 Sty, 2008 20:21
Nie liczysz tego oczka, bo ono należy do "popcornu " hihihihi.... dopiero później 2 o łańcuszka wykonujesz
Bardzo drogą włóczkę sobie kupiłaś do nauki
A ten drugi kwadrat jest już całkiem całkiem ,
szajka - Czw 17 Sty, 2008 21:19
ja sie nie znam jeszcze na cenach wydawalo mi sie ze 10pln za 100g to nie drogo
qrka - Czw 17 Sty, 2008 21:32
Popatrz na Allegro, np ta Pani ma fajną włóczkę i według mnie tanią, przynajmniej dużo tańszą niż w pasmanteriach, które znam, z tego co wiem to za tydzień będzie coś wystawiać
http://www.allegro.pl/sho...php?uid=7564971
A poza tym nie przejmuj sie i próbuj moje pierwsze prace też nie były zbyt proste, to kwestia wprawy a na to trzeba czasu
Krulik - Czw 17 Sty, 2008 22:06
szajka, fajny warsztacik i kolorowy dywanik pod nim też;) Mi też na początku wychodziło krzywo... nie umiałam nawet słupkami kwadratu zrobić bo co chwila gdzieś nieopatrznie dodawałam oczek i mi trapezy wychodziły Ja tam zawsze włóczki w pasmanterii kupuję bo jestem "macantem" i muszę czuć w łapkach co kupuję. Czasem można jakąś wyprzedaż zapasów trafić i nie wychodzi tak drogo.
A w ogóle szajka, to ja mieszkam na Szczęśliwicach więc mamy niedaleko:)
Moriay - Czw 17 Sty, 2008 23:04
Szajka mam nadzieję ,że pochwalisz się tym swoim syzyfowym dziełem:)
Powodzenia !!!
szajka - Pią 18 Sty, 2008 10:28
no ja tez macant raczej jestem
póki co mam juz 3 ładne kłębuszki myśle że z 1 motek juz rozdzielilam.
Kruliku no to my sąsiadki bo ja w okolicy Grojeckiej/Korotynskiego
na korepetycje bedzie blisko haha
jak sie cieplo zrobi to bedziemy w parku szczesliwickim dziergac, bedziesz mnie uczyc  hihi
Dzis mam kieeeepski dzien matka natura z comiesieczną wizytą przyszła do tego jakis przeziebienie i ból zatok... wszystko naraz... nie wiem czy znajde dzis checi i sily na to rozplatywanie...
Krulik - Pią 18 Sty, 2008 12:09
szajka, dbaj o siebie, sąsiadko sok z malinki, cytrynka itp.
fajnie jeśli mieszkamy w tym samym bloku hehe to byłby dopiero numer, nie?
szajka - Pią 18 Sty, 2008 12:39
nie no raczej watpliwa sprawa bo ja to raczej na Rakowcu mieszkam.(przy Okinskkiego i Mołdawskiej wiec po drugiej stronie grojeckiej)
ale i tak blisko
ale faaajnie by bylo miec sasiadke taka fajna ... mialabym z kim pogadac normalnie a nie tylko tak sama i sama i tylko ta klawiatura...
bo ile mozna z niemowlakiem gadac BabaBaBa... mimo ze ostatnio rozszerzył slownictwo o Tata i Dada ale to i tak malo inteligentna rozmowa
|
|
|