To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Święta bez szydełka?

Grażyna - Pią 28 Gru, 2007 16:16

Aaaaaaaaa...to pewnie z mikołaja jestes zadowolona wesoło mi
Eve - Pią 28 Gru, 2007 17:40

To widzę, że nie jestem sama. Też w Święta szydełkowałam. W sumie to jedyne dni kiedy mam więcej czasu na szydełko. Udało mi się skończyć wreszcie mini poncho wesoło mi
Elżbieta P. - Sob 29 Gru, 2007 13:43

też nie jestem wyjątkiem, po siedzeniu przy stole, po wyjściu gości, albo po powrocie do domu, ochoczo brałam szydełko do ręki i dzięki temu, jeszcze w starym roku uda mi się chyba skończyć moje ostatnie wielkie "dzieło" rotfl bye
dżaba - Sob 29 Gru, 2007 13:54

a mnie siostra namówiła na czapke. kupiła włóczke w poniedziałek ale zaczełam robić dopiero w środe i wczoraj skończyłam bo czasu ciągle było mało.Nawet teraz siedze w pracy, a po pracy w domu znowu do pracy
alienacja - Sob 29 Gru, 2007 22:09

Nawet o tym nie pomyślałam żeby robić przerwę... wesoło mi

A poza tym znowu coś zaczęłam i kolejny raz sprawdzam czy jednak skończę... A jak już jest wolne to trzeba korzystać radocha

Antonina - Nie 30 Gru, 2007 17:47

Po przedświatecznym sprzątaniu i gotowaniu korzystałam z wolnego czasu w święta i zrobiłam na drutach czapkę i szalik oraz sweterek dla Matyldy kończony wczoraj dosłownie przed samym wyjazdem do Krakowa między pieczeniem kotletów i sznycli... Sweterek wcześnie był niemal gotowy, jednak go sprułam, bo robiłam na raty i wzór wyszedł zbyt luźno. Nie byłam zadowolona- wolam spruć przed zeszyciem. A po spruciu jeszcze raz "wydrutowałam" juz ciaśniej i dało to właściwy oczekiwany efekt.
Uwielbiam robótki i mogłabym tak w nieskończoność dziergać w kaźdej wolnej chwili. A tych chwil ostatnio tak niewiele.

jola373 - Nie 30 Gru, 2007 21:41

Ach, jak miło byc w tym gronie, gdzie koniecznośc wywijania szydełkiem jest jak oddychanie - w pełni zrozumiałe! I na mnie niektórzy krzywo patrzą, mąż się wścieka (że na niego nie patrzę), o grzechu przebąkują... a to przecież czysta przyjemnośc! Gęby niektórym pozatykałam tym co wydziergałam, innymi się nie przejmuję a z mężem? - jedzie w trasę (kierowca) i znóóóóóóóóóóóóóów spokój i relaks...
W świeta (dla świętego spokoju) - tylko przeglądałam gazetki (ależ mam planów!), a w śzczepana machałam... nogami! Wesele w rodzinie! Jak miło znów wrócic do szydełkowej normalności... bye

Pani Mama - Śro 02 Sty, 2008 15:03

własnie kto to wymyslił ze szydełkowanie w swieta to grzech?znam domy w których króluje w swieta telewizor i nie mozna sie nawet odzywac ,ale o tym juz nikt nie mówi żle tylko nas sie czepiają cool cool cool
Bożena- 2000 - Śro 02 Sty, 2008 15:25

Święta to piwsko, wódeczka, wielkie żarcie i telewizor. Oby się ten obyczaj zmienił. Robótki to grzech. Ponieważ mój Mikołaj przytargał Cztery Pory Roku do haftowania, twarzową włóczkę, pudełko z elementami do kolczyków, to nie dało się nic nie robić. Zaczełam sweterek i ciut haftnęłam wiosnę, bo jak inaczej? Pozdrawiam
Trusia - Czw 03 Sty, 2008 13:39

Święta w moim domu to przede wszystkim niespieszne rozmowy, pojadanie przysmaków, zabawa z moją córką... Nikomu nie pozwoliłabym ani an picie alkoholu ani na włączanie telewizora! Straszny ten telewizor przewijający się przez posty tutaj... Zawsze myślałam, ze program wigilijny jest dla osób samotnych, które nie mają z kim wieczerzać...
madisa - Nie 06 Sty, 2008 11:16

A ja wyjeżdżałam na święta i dostałam ultimatum: "Jeśli zabierzesz szydełko, to ja zabiorę laptopa". Zostało w domu, ale za to przyjemnie było wrócić do dziergania po kilku dniach Smile


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group