To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Zapasy włóczkowe

Trusia - Pon 03 Wrz, 2007 12:15

W JYsku są piękne duże kosze wiklinowe zamykane, wyściełane płótnem. Są piękne, kombinuję jakby tu wygospodarować z domowego budżetu Wink
Madzia - Pon 03 Wrz, 2007 21:06

Nie umiem robić bluzeczek, więc u mnie zapasy składają się głównie z kordonków. Sporo jest również nieudanych robótek. Niestety gdzieś zapodziało się zdjęcie, na którym jest ciąg dalszy zapasów jaki wyjęłam do zdjęcia z szafki

Bernadka - Pon 03 Wrz, 2007 21:26

heheheh dziewczynki a nie macie tam czasem w zapasach Alminy hehehe bo chętnie bym przygarnęła hahahihi hahahihi hahahihi co by tu... sztrikuję hahahihi
Zygfryd Smarzyk - Pon 03 Wrz, 2007 21:42

Nie, nie, nie zrobię zdjęcia moich zapasów! Musiałbym powyciągać wszystko z górnej i dolnej szafy w przedpokoju, pawlacza, trzech szfek w pokoju, dwóch w drugim, a do tego dołożyć kilka toreb i jeden karton z tych poupychanych po kątach. Wszystko to są nici, nitki i niteczki tak bardzo ukochane przez moje szydełka.
Jeszcze mam około 4-5 kg włóczek, choć chyba już nie pamiętam jak trzyma się iglice. Nie zrobię zdjęcia nie tylko przez lenistwo, ale także przez to, że narodziłoby się znów sporo pomysłów, a prace rozpoczęte dołączyłyby do długiego spisu tych nie do końca narodzonych, jak i dlatego, że... muszę w tym tygodniu pojechać do przyjacół, których prosiłem o kupienie dziesięciu kłębków beżowej Arii.
Może warto pomyśleć o bawełnianym tworzeniu free form, które mógłbym robić biorąc grube szydełko i z dziesięć nitek jednocześnie?
Z tysiącem serdeczności

Madzia - Wto 04 Wrz, 2007 20:47

Już to widzę, stos niteczek, a pośrodku.............Zygfryd. Wink
grzewa - Pią 07 Wrz, 2007 17:18

A co powiecie na to?
http://mochimochiland.com/weblog/?p=111

Jarka - Pią 07 Wrz, 2007 17:28

Czyżby to były Twoje zapasy ????????????? ooooo ooooo ooooo ooooo ooooo
grzewa - Pią 07 Wrz, 2007 17:42

Nie, na szczęście nie moje. Chyba życia by mi zabrakło żeby to wszystko wyrobić.
dom_Klary - Pią 07 Wrz, 2007 17:43

Podoba mi sie.Tak schludnie.U mnie, w pracowni jest to niemożliwe.Mam bałagan, walczę z nim, ale... .Jak posprzątam (naprawdę zdarza mi się to) - nie mogę nic znaleźć. Moje matrymonialne szczęście tam nie zagląda, na szczęście dla mnie, zresztą. J dobrze, bo miała bym zakaz zakupów na kilka lat. A tak... jutro jadę do hurtowni hopla

Pozdrawiam bye

alienor - Pią 07 Wrz, 2007 18:30

noooooooo wesoło mi przy takich zapasach to ja mały pikuś jestem wesoło mi
Marwalen - Pią 07 Wrz, 2007 19:24

Myślę,że te zapasy są większe niż mamy wszystkie razem hahahihi
LadyKingfisherg - Pią 07 Wrz, 2007 23:14

Ja jestem "stuknieta na maxa" jesli chodzi o kupywanie wloczek,wiekszosc i tak lezy bo albo nie pasuje juz mi kolor lub zmienil mi sie gust na jakis model i znow zakupuje nowe puknąć się maz twierdzi ze powinnam juz zaczynac robic wyprzedaze garazowe to budzet domowy nam sie podniesie hahahihi niestety ja nie potrafie ominac sklepu z artykulami robotkowymi ot tak sobie,zawsze mowie "oj,tylko obejrze!" no i wychodze z czyms nowym,czy to motki,chociazby jeden,czy katalog,czy druty,szydelko itd. wesoło mi zdjecie zapasow robilam jakis rok temu,obecnie wloczki sa jescze w dwoch duzych kartonach i w dwoch koszykach wiklinowych, a jutro umowilam sie z kolezanka na zakupy...i tak przypadkiem mamy sie spotkac tuz kolo sklepu Phildara hahahihi


Violetta21 - Pon 10 Wrz, 2007 08:21
Temat postu: Zapasy włóczkowe
Grzewa cool dzięki Smile ale raj dla oczu ile kompozycji drutowych i szydełkowych można by z tego wytworzyć co by tu... moja kolekcja nie jest aż tak pokaźna bye
Sylwia wdzę, ze u Ciebie też pokaźna ilosć wełny zalega w domu zebalek a z maniactwem to tak jest że nie można przejść obojetnie obok sklepów z włóczką dobrze, że sklepy otwierają od 10 bo inaczej to codziennie penetrowałabym półki zebalek

summer21 - Pon 10 Wrz, 2007 08:43

jesli chodzi o to co pokazała nam grzewa, to kurcze ja sie zastanawiam czy by mi życia starczyło na wyrobienie tego wszystkiego hahahihi ale czy miałabym odwagę się tego pozbyć?? puknąć się bye
krzysztofina - Czw 27 Wrz, 2007 08:32

Witam Was po długiej przerwie i...moze bym jeszcze długo tylko Was podglądała ale nie mogę się powtrzymać...od śmiechu.hihihihihi.Myślałam ze tylko ja -taki malutki chomiczek-hihihi-a tu wszystkie-normalny ubaw wesoło mi wesoło mi hopla hahahihi puknąć się Ja poprostu pękam ze śmiechu.I mężowie wszyscy tacy sami kazanie nie wolno hahahihi
Trusia - Czw 27 Wrz, 2007 09:01

krzysztofina, mężowie marudzą, ale sami też mają swoje "skarby" - np. 40 butelek od piwa, umytych i bez naklejek, czekających na domową warkę Smile I czy my na nich narzekamy i pytamy, po co im to?
Magda2702 - Pią 05 Paź, 2007 10:42

Grzewa, to coś co pokazałaś to prawie jak moje tylko bardziej poukładane.
Domownicy mówią, że starczy mi tego na cztery wcielenia. Jak mi brakuje motka muliny to syn woli iść z karteczką do pasmanterii sam, no bo ty znowu przytargasz pół pasmanterii. Jak przeczytałam wasze posty to aż mi lżej na duszy, że to nie tylko ja tak mam.
Pozdrawiam serdecznie.

stenia - Nie 07 Paź, 2007 22:37
Temat postu: zapasy
To ja widzę że ze mną nie jest źle. Też mam zapasy i też nie mijam obojętnie pasmanterii. Dobrze, że u nas wybór jest raczej skąpy i niewiele można kupić, ale zawsze coś sie przyda i z pustą ręką raczej nie wychodzę. A mąż też taki sam i nie widzi tego zawalonego garażu i piwnicy swoimi narzedzimi,śrubkami itp. A wogole to marzy mi się pokój tylko dla mnie i dużo miejsca do gromadzenia tych wszystkich piekności, które wtedy bym sobie kupiła, poukladala i na nie patrzyła i nie mialabym wyrzutów sumienia, że znowu nie będę miala gdzie zmieścić tej cudownej dopiero co kupionej włoczki czy kordonka. Ale to fajnie że jest nas więcej takich zakreconych. Pozdrawiam wszystkich. Stenia. cmoknięcie brawo hopla
gracha - Pią 09 Lis, 2007 18:59
Temat postu: Zapasy włóczkowe
Mam podobnie, cały pawlacz, dwie pufy, 2 koszyki i jeszcze na półce ze swetrami kilka do sprucia. I to od lat. Czasem (rzadko) robię przegląd i nawet wyrzucam coś, ale jakoś miejsca od tego nie przybywa. A ponieważ wciąż jestem zachłanna - wczoraj wpadłam do szmateksu i nabyłam jeszcze 2 do sprucia, w końcu "okazja". Podejrzewam, że do końca życia nie wyrobię tego co mam. No i tak jak niektóre piszą, jak tylko potrzebuję czegoś to okazuje się, że akurat tego nie mam. Tak jest też z muliną. Mam niezły zapasik, kiedyś koleżanka mi kupiła trochę w upadającej pasmanterii. Ale jak coś haftuję to lecę po nowe bo takich jak trzeba nie ma. Fajnie, że tym bzikiem jest ogarnięte większe grono. cool
mhanutka - Pią 09 Lis, 2007 21:29

Ja na maniactwo robótkowe zapadłam kilka miesięcy temu, a już mam wielkie pudło włóczek i drugie mniejsze. I korci mnie, żeby zapasy uzupełnić. Ale jestem twarda. Postanowiłam sobie, że na jakikolwiek zakup pozwolę sobie dopiero, gdy wszystko, co mam zmieści się w jednym pudle. Zadanie mam o tyle ułatwine, że wybór u mnie mały.
Hala72 - Czw 29 Lis, 2007 16:45

to ja się muszę dołączyć do "stukniętych" pozytywnie, nie ma szans by zrobić fotkę,bo mam tego wszędzie pełno poupuchane, w pufach,w szafkach obok ręczników i pościeli,kartonach, jedna szafka dolna gdzie są też gazetki, miałam świnkę której kupowałam pokarm w duzych wiaderkach,a teraz to idealny schowek dla małych kulek włóczki, przynajmniej widać je,już o mulinie do haftu nie wspomnę. Ale myślę,że te nasze hobby zdrowsze od papierochów, niestety uwielbiam też kawę, popijam ją przy robótkach
Pozdrawiam wszystkie pozytywnie zakręcone cmoknięcie

ewick - Czw 29 Lis, 2007 17:00

Mam tego chyba ze 3 duże kartony, i ze dwa małe, jak będę robić porządki to się pochwalę zbiorem (poprzekładać trzeba, pozwijać co nieco, zobaczyć co się tak na prawdę ma, poupychać w mniej kartonów Wink) itp itd - Święta idą co nie?

No ulżyło mi bo nie czuję się osamotniona w swym włóczkowym składziku Very Happy

anpar - Pią 30 Lis, 2007 19:59
Temat postu: zapasy włóczkowe
witam wieczorowa porą, jeszcze nie zabierałam tu głosu, ale cieszę się że znalazłam ten wątek, bo to mnie nieco uspokoiło, już myslałam że tylko ja tak mam z tymi zapasami Wink
juz od jakiegos czasu was podczytuje, niestety cyfrówka mi zdechła, a na nową zbieram fundusze, więc się pochwalić raczej nie mogę swoimi pracami, dlatego głównie czytam, ale cieszę się że tu trafiłam sztrikuję
uklon uklon uklon jeszcze raz za te wypowiedzi

nutinka - Pią 30 Lis, 2007 20:28

U mnie byłoby podobnie zapchane gdyby nie to, że mam bardzo małe mieszkanie i drugą, powierzchniochłonną pasję - książki. Namiętnie je gromadzę. radocha
Włóczki trzymam w kartonach po butach, ostatnio z córką segregowałyśmy, bo teściowa dorzuciła mi kilka reklamówek ze słowami: coś tam z tego zrobisz. wesoło mi Upchnęłam wszystko w szafie, ale ubrania mi się gniotą. puknąć się Muszę wymyślić coś z tych resztek zanim wyjdą same z szafy. hahahihi

nula - Pią 30 Lis, 2007 22:52

Co za ulga !!!! Czyli ja jestem jednak normalna skoro u mnie jest tak samo jak u Was !!!

zebalek zebalek



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group