Podstawy - początki
Chmurka - Nie 09 Maj, 2010 21:55
woalko, na kordonku to jest za luźne. Po prostu mam za grubą igłę. Z muliną sobie jakoś radzę, nawet jak łączę pikotki to już się mi nie rozdwajają, tylko motek z muliną mi się kończy (wygrzebałam jakiś stary - jeszcze z czasów jak mama wyszywała) i chcę sobie nici kupić.
No nic, w najgorszy wypadku pójdę do pasmanterii i będę marudzić, dopóki mnie nie wyrzucą. ; )
Angielski zawsze mi dobrze szedł, więc pomyślałam sobie, że maturka mnie nieco zmotywuje do jeszcze większego zagłębiania się w ten język. Niestety moja nauczycielka nie miała ambicji, żeby prowadzić lekcję zgodnie z rozszerzeniem na moim profilu (jam jest bio-chem-ang) i miałam na podstawie. No ale. Zobaczę jak mi pójdzie. ; ) I... nie dziękuję. W środę dam znać jak mi ustne poszły ; )
iwi - Pon 10 Maj, 2010 14:20
Kiedyś któraś z dziewczyn pokazała, że zamiast czółenka można
wykorzystać plastikowe karty do bankomatu, itp.
I ja tak właśnie robię
To jedno z moich czółenek: A tu kilka:
Z jednej karty wychodzą mi dwa
Swoje prace frywolitkowe robię właśnie tymi "czółenkami".
Są tanie i jak dla mnie wygodne.
Mam tylko jedno prawdziwe czółenko - niebieskie, tylko, że na nie
nie da się nawinąć zbyt dużo nici, bo jest malutkie, i się ciągle otwiera.
Na igle nie próbowałam...
A nici Ariadny Ada wcale nie są takie złe. Ja sobie chwalę
Chmurka - Pon 10 Maj, 2010 18:34
Oooo, to jest dobry pomysł. Jednak ja nie mam, rodzice też raczej nie, więc się po znajomych popytam. : ) Mogłabyś mi napisać jakie wymiary mają mniej więcej te czółenka? Długość, szerokość, grubość tej poprzeczki, na której masz nitkę i grubość tych rączek?
Niech ja się tylko do takiej karty dorwę... : )
iwi - Pon 10 Maj, 2010 20:23
Hej
Chmurko, kliknij na to pierwsze zdjęcie (z jednym czółenkiem).
Zrobiłam je na zeszycie w kratkę, widać jakie ma wymiary.
A ta beleczka, jak będzie tak z pół centymetra szersza, to Ci się tam
całkiem sporo nici zmieści. (Robiłam z węższą beleczką, ale wbrew pozorom
nici wchodzi mniej, bo robi się z nich "kulka", a wtedy niewygodnie się frywolitkuje.)
Rączki też nie mogą być zbyt cienkie, bo się zniszczą przy nawijaniu nitki na czółenko.
A jeśli chodzi o karty to nie muszą być bankomatowe.
Na niektórych stacjach benzynowych dają taką kartę
na punkty za zatankowane paliwo. Zapytaj.
Niektóre apteki też mają.
Karta skarbonka z Auchan też może być (jest troszkę cieńsza).
Moje ulubione czółenko jest z karty klubowej Sephora (to czarne).
Hi hi ja też poluję na takie karty
Pozdrawiam
Chmurka - Pon 10 Maj, 2010 21:15
Oj, gapa ze mnie. Bardziej przypatrywałam się temu drugiemu zdjęciu i tylko pierwsze mi śmignęło ; ) Poszperam, poszukam, najwyżej tacie podkradnę taką kartę ze stancji benzynowych na paliwo. ; ))
Paddington - Pon 10 Maj, 2010 21:42
iwi, WOW!!! Masz wykonanie tych czółenek nie ma co!!! Są super Chyba będę musiała popróbować z kartą męża
Ja narazie uwielbiam drewniane, a w pobliżu mam też zawsze plastikowe firmy Pony, ze względu na haczyk którym łączę motywy
Kasia184 - Wto 11 Maj, 2010 00:03
kiedys na YOUTUBE widzialam jak kobieta uzywala spinacza do bielizny zamiast czolenka ... grunt to pomyslowosc
|
|
|