Maszyny do szycia - owerlok 3 nitkowy
vichta - Sob 01 Lis, 2014 08:12
| czeremcha napisał/a: | | Vichta, plączesz z tymi igłami |
No, troche tak Polecialam skrotem i to nie tylko z iglami. Dzieki za zwrocenie uwagi
Juz wyjasniam. Chodzilo mi o to, ze igle jest latwo "zbic", to znaczy czubek. I wtedy ona kaleczy material. Przynajmniej moje doswiadczenia nie sa w tym temacie przyjemne. Moze to zalezy od maszyny. Szylam jedwab krotko, bo nie nadazalam kupowac igiel. Co kilka godzin nowa igielka. No i przyjemnosc szycia jedwabiu tez raczej watpliwa. Uzylam slowa "ostra" w znaczeniu, ze musi byc idealna, nowiutka, nie zbita, zeby nie haczyla. Tak jakos chyba na zasadzie skojarzen ostra-tepa. No i wyszly mi bzdurki
Druga rzecz, ktora troche skrocilam myslowo, to ze material mozna lekko naciagac podczas szycia. Chodzi oczywiscie o dzianine szyta na stebnowce.
Potwierdza sie zasada: Nie zawsze mow, co myslisz, ale zawsze mysl, co mowisz.
Czeremcha, dzieki raz jeszcze
minutka - Sob 01 Lis, 2014 17:46
vichta tak te nici co pokazałaś są elastyczne . Je zakłada się na przeplatacze do igły normalnie. Co do igieł do overloku.
coś kręcicie . igły do overloku są kilka rodzajów , ale różnią sie grością podajrze są 70 i 80. Bynajmniej u Mnie wpracy takich uzywamy . Igły najciężciej zbijają czubki na trwardych materiałam Drelich , dzianina żakietowa, polar i inne . Czym trwardzy materiał tym grubsza igła.
Jeżeli np szyjecie dzinsy i za moment szyjecie jedwab . To robicie tak nici nie koniecznie zmieniacie tylko na pokrętach zmieniacie naprężenie nic. Warto miec próbki . dobrze tez sprawdzić czy ząbki nie są ciasne . Bo w jedwabie muszą być luziejsze i innych cienkich materiałach inaczej są dziury od ząbków, nie od igły . Regulacja maszyny to podstawa.
Kolejna rzecz overlok trzy nitkowy jest to najprostszą maszyna . Zaobaczyć warto czyma funkcje przeróbki na 4 nitkowy lub na 5 nitkowy. wtedy szwy są bardzo dobre i nie pękają po pociągnięciu . Trzynitkowy to uboga wersja. wtedy regulacja nigdy nie będzie idealna.
Kolejną rzecz nici . zwykła maszynowe są to nici słabe i nadają się doskonaję do haftu matematycznego.
Overlok jest maszyna kapryśną i brudzącą . Proponuję częstsze czyszczenie zwykłym pędzelkiem do malowania w każdym zakamarku , bo tam zbierają siępyły i kurz . I też mogą byc przyczyną pękania nici.
Jeżeli macie kogoś kto zna sie na mszynach przemysłowych tzn mechanik . To warto takiego pana zaprosic do domu i on pokaże jak prawidłowo regulować maszynę . Bo łatwo zepsuć .
W mojej pracy mam takie zasady który nie wolno łamać a szycie idzie gładko:
1) Zanim zaczniesz szyć nowy rodzaj materiału dokładnie wyczyść maszynę. Do czyszczenie uzywanie dmuchawy lub kompresora pod ciśnieniem.
2) Załatw sobie kawałki danego materiału.
Kupujesz materiał na coś dodaj zawsze 30 cm na próby.
3)Jeżeli ścieg ci nie odpowiada( czyli są dziury, robi się firanka, przepuszcza, zrywa nici) zaczynamy działać .
Co robić?
Ząbki maszyny są dobrze wyregulowane i czy za mocno nie pobierają materiału.
Igła czy nie zbitego czubku. Czy przy igle dobrze dolega śrubka . Kiedy srubka jest nie dokręcona lub za bardzo lata trzeba ją wymienić.
Nici warto sprawdzić czase wystarczy ze je przekręcisz do góry nogami i wszystko działa jak ta lala. Sprawdzić naprężenie nici.
Sprawdzić nóż. Sprawdzić poziom oleju. Oleju używamy przemyslowego. dostępny w specjalistycznych sklepach.
Jeżeli robi Wam sie firanka to poprostu trzeba głębiej wszyć materiał.
Jeżeli nic tego to warti zaprosić do siebie pana mechanika.
Jak znaleść mechanika. Mechanika maszyn przemysłowych lub domowych można znaleść w dwóch miejsach:
1) Można iść do najbliższego zakładu krawieckiego i się zapytać czy takiego pana mają ( każdy zakład ma takiego pana lub asystenta ( ktoś co wie a nie ma uprawnień). Czasem dobry człowiek pomoże i maszyne do niego odstawicie na sparwdzenie.
2) W każdym większym mieście jest sklep specjalistyczny z maszynami przemysłowymi. tam też znajdują się mechanicy.W takim sklepie są też dobrych firm nici, igły.Tam dostanienie śrubki i częsci maszyn. W pasmenterii są nie praktyczne, bynajmniej naszym zdaniem .
czeremcha - Nie 02 Lis, 2014 12:37
Minutko - nie kręcimy. Zauważ, że w ostatnich postach pisałyśmy o szyciu maszyną, nie owerlokiem I do maszyn odnosiły się teksty o igłach.
Dodatkowe 30 cm materiału na próby? Załatwianie sobie resztek? Wzywanie mechanika, żeby pokazał jak szyć? Używanie dmuchawy? Nici maszynowe - słabe?Widać, że nie szyjesz w domu... Po co załatwiać sobie resztki, skoro one powstają "automatycznie? podczas krojenia? Co innego w zakładzie albo szyciu na zlecenie, z dostarczonych gotowych elementów...
Zmienianie naprężenia nici, nie zmienianie igieł przy przechodzeniu na inny materiał? Przy owerloku - tak, przy szyciu maszyną - absolutnie nie! Poza tym piszesz tak, jakbyś nigdy nie widziała dziurek od igły na tkaninie. A wystarczy spruć szew... W szyciu produkcyjnym raczej się tego nie robi, w domowym - i owszem.
Temat główny, owszem, dotyczył owerloka, ale rozmowa jak to często bywa przesunęła się w inne rejony i teraz, gdyby ktoś początkujący w szyciu na maszynie posłuchałby twoich porad i zastosował je do maszyny właśnie - no to nie wyszedłby na tym najlepiej
Taki galimatias ze zmianą tematu rozmowy często się zdarza
Ania
minutka - Nie 02 Lis, 2014 13:55
Masz rację . Nie wiem czy popełniłam gafy. Jeżeli tak to przepraszam chciałam dobrze.W domowym zaciszu to było by za dużo zachodu. To co piszecie są dobre rady w zaciszu domowym . U mnie w pracy by się nie sprawdził.
Dziurki na tkaninie widziałam miliony, nie tylko gdy coś się spróbuję . Jeżeli wychodzą po spróciu , dobrze sprawdza się przeprasowanie materiału.
Ok już nic nie piszę pozdrawiam. Imienniczka
vichta - Nie 02 Lis, 2014 15:07
| minutka napisał/a: | | Ok już nic nie piszę pozdrawiam |
Czemu? Wlasnie podczas dyskusji mamy okazje skonfrontowac swoja wiedze i nauczyc sie czegos nowego. Czeremcha wlasnie mi uswiadomila, ze sa specjalne igly do jedwabiu. Ja szylam takimi do dzianiny ("70"), bo tak zalecal producent i tak szyly dziewczyny u niego w zakladzie. Moze dlatego musialam je tak czesto wymieniac, bo po prostu byly nieodpowiednie.
Przyznam, ze rowniez nie zgadzam sie z czescia tego, co napisalas. Na przyklad, ze overlock 3-nitkowy moze miec funkcje 4- lub 5-nitkowego. Odwrotnie owszem. Chyba tez uzylas skrotu myslowego tak, jak ja w poprzednim poscie. Nie zgadzam sie rowniez z tym, ze trudno jest wyregulowac 3-nitkowy overlock. Na swoim szylam calymi miesiacami bez regulacji, ale fakt, ze szylam wciaz te sama dzianine. Czyscic owszem, codziennie po pracy w kazdym zakamarku i dbac o smarowanie, ymieniac noze i to wsio. Jesli overlock trzeba co chwile regulowac, bo sie rozkreca, to znaczy, ze nalezy wymienic jakas czesc, a czasem cala maszyne zezlomowac
Nici maszynowe moga byc rzeczywiscie za slabe, np. do jeansu albo do skory, ale do wszystkiego innego sa ok.
Z mechanikiem masz racje. Warto miec zaprzyjaznionego, taka zlota raczke. Wymiana nozy, czy regulacja zabkow to pikus, ale juz chwytacze to wyzsza szkola jazdy. Noze tez ostrzyc trzeba i tu tez mechanik sie przydaje Moze tez pomoc w zdobyciu czesci. Nie zawsze najlepszym (najtanszym) wyjsciem jest ich kupno w sklepie. Mechanicy maja mase dobrych czesci ze starych maszyn za ulamek ceny nowych Mechanik wymieni tez "zajechany" silnik... Choc moj akurat na tym nie zarobil. Zanim dojechal z wiertarka, sama wydlubalam otwory w stole od overlocka, uzywajac... nozyczek W domowej stebnowce jest to jeszcze latwiejsze
minutka - Nie 02 Lis, 2014 17:51
Masz racje. Co do overloka to źle się wyraziłam. Fakt nie
przerobisz go na 4 lub 5. Miałam na myśli inwestycję w overlok 5
nitkowy, wtedy można zrobić mereżkę.Jest to fajne zakończenie
pracy.
czeremcha - Nie 02 Lis, 2014 19:14
Mereżkę /ścieg rolujący/ można i 4-nitkowym... Ale można i maszyną do szycia.
Za to ściegi drabinkowy i łańcuszkowy - tylko 5-nitkowym i to nie każdym... Oprócz owerloków szyjących tylko tymi ściegami, był taki na rynku.
No i jako osoba "wielorękodzielnicza" mam problem z nazywaniem ściegu rolującego - mereżką. Kto zajmował się haftem - wie dlaczego... To po prostu zupełnie coś innego... Ubolewam, że jest to tak powszechne, ale chyba mogę tylko ubolewać...
Ania
minutka - Nie 02 Lis, 2014 19:38
U nas w pracy mereżkę wykonujemy na overloku 3 nitkowym chyba , ot dawno nie szyłam na nim.
A co drabinkowego . To on nie jest wykonany na overloku tylko na renderce.Coverlok Nie jest overlokiem. Jest to fachowo nowszy model pidszywarki z bajerami. Jest to maszyna dwuigłowa. Jak dodasz przeplatacz masz z łańcuszkiem. Jak checie poroszę koleżankę to zrobi mi taki i dam zdjęcie
Chyba o to chodzi:
Tu masz mereżki na overloku
vichta - Nie 02 Lis, 2014 20:48
No i znowu dowiedzialam sie czegos nowego Nazwe coverlock slysze po raz pierwszy. To, co Minutka nazywa przeplataczami, ja znam jako chwytacze. Coverlock znam jako renderke. Jest to zupelnie inna maszyna niz overlock. Overlock sluzy do wyrownania (obciecia) brzegow i ich obrzucenia.
Glowka renderki na pierwszy rzut oka wyglada podobnie do stebnowki, ale ma inna konstrukcje niz stebnowka i overlock. Przede wszystkim nie ma nozy i ma dwie lub trzy igly i takie wahadelko, od ktorego podczas szycia mozna dostac oczoplasu Nie znam nazwy tego wahadelka, ale obstawiam, ze to tez chwytacz To wlasnie on uklada na gorze nitke w ksztalcie drabinki, a dwie (lub trzy) igly te drabinke przyszywaja do materialu.
Jest jeszcze dwuiglowka, ktora Minutka nazywa podszywarka. To z kolei taka "ograniczona" renderka, dajaca na wierzchu dwa rownolegle szwy podobne do stebnowkowych, a pod spodem drabinke, ktora ma za zadanie przykryc podwiniety brzeg i zabezpieczyc go przed strzepieniem.
Dwuiglowki uzywalam do podwijania podkoszulek. Na renderce nigdy nie szylam, ale wydaje mi sie, ze mozna uzywac jej jako dwuiglowki do podszywania, jesli wylaczy sie ten gorny chwytacz i srodkowa igle. Czy sie myle?
Merezke w zyciu popelnilam, ale przy uzyciu dziesieciu palcow i igly do szycia recznego Na maszynie znam jako renderke albo drabinke. Overlock, to overlock lub obrebek albo obrzucenie brzegu, nie merezka.
A moze w roznych rejonach kraju nazwy potoczne sa rozne...?
czeremcha - Nie 02 Lis, 2014 20:55
Minutko...
Niektóre z owerloków domowych mają funkcję coverlocka - ale są owerlockami...
http://globar.pl/oferta/s...niwersalny.html
http://www.galerialucznik...lka-GRATIS-/418
Natomiast typowe domowe coverlocki nie mają funkcji obrzucania ani obcinania - czyli nie mają funkcji owerloka.
http://globar.pl/oferta/s...i-roboczej.html
Piszesz "u nas w pracy"... I maszyny, i samo szycie przemysłowe różni się tak bardzo od amatorskiego, domowego, że trzeba je traktować oddzielnie i nie mieszać jednego z drugim. Robi się wtedy bałagan - jak sama widzisz.
Chociażby - często osoby szyjące w zakładach jako szwaczki nawet na maszynę wieloczynnościową mówią "stębnówka", a tak przecież nie jest.
A mereżka - to tak naprawdę rodzaj dekorowania tkanin poprzez wyciąganie części nitek i wykańczanie pozostałych tworząc dekoracyjne ażurowe wstawki w obrębie tkaniny. Nie mam pojęcia, na jakiej podstawie mereżką zaczęto nazywać obszywanie ściegiem rolującym...
http://www.skrzacik.now.pl/kursy.html
Nawet we fragmencie instrukcji, który wkleiłaś, żaden z tych ściegów nie jest nazwany "mereżką". Producent ich tak nie nazywa, natomiast pojawia się to w slangu produkcyjnym.
Ania
minutka - Nie 02 Lis, 2014 21:32
Tak macie rację. Tak jak czeremcha piszę te nazwy co ja piszę to są slogany produkcjne.Czyli to samo.vichta czy to chwytacz? My nazywany to przeplatacz. Fakt do amatorskiego i hobbystycznego szycia to macie inne maszyny.Ja patrze z punktu przemysłowego. Jak sie pracuje ponad 20 lat to tak jest.myślę,że jakoś pomogłam
|
|
|