Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
Paillette - Nie 02 Sty, 2011 18:54
Ewa P, ja się złamałam w Boże Narodzenie...i już później samo poszło
Dostałaś już skrobię z allegro? Czytałam komenty tego sprzedawcy (negatywy) i trochę się boję zamawiać u niego.... że niezabezpieczona paczka, pomieszane produkty, rozsypane, długa przesyłka... a jak z Twoim zamówieniem?
Ewa P - Nie 02 Sty, 2011 18:59
Paczka doszła przed świętami bez żadnych uszkodzeń, z długim terminem ważności. Kiedy zamówiłam i dokonałam przelewu spojrzałam na jego komenty....na chwilę nogi mi się ugięły....ale tak jest zazwyczaj - ryzyk fizyk
Krystka - Pon 03 Sty, 2011 11:20
Paillette, Ewa P
Miłe dziewczynki to Ja z wami zaczynam to odchudzanie
ale chyba nie Dunkanem .Zaczełam na początku listopada ,zakupiłam ksiazke z przepisami i w trzecim tygodniu juz nic nie mogłam zjeść miałam wstret do ulubionego tuńczyka a serek trawilam cały dzien
A może wy macie jakieś dobre rady chętnie skorzystam bo przyznam że zazdroszczę wam <suwaczków>
Paillette - Pon 03 Sty, 2011 15:19
Krystka, zapraszam do wspólnej "przygody"
Mój suwaczek jest chyba troszkę przekłamany... dziś zaczęłam @ i przez kilka dni będę wodę "odparowywać" więc na wagę stanę za kilka dni.
Dziś na śniadanko 7.00 serek wiejski 3% + otręby + herbata z pokrzywy
herbata owocowa
10.35 (długa przerwa) jogurt 0% + kawa z mlekiem
herbata owocowa
12.35 serek 3% + otręby
15.00 pierś z kurczaka na teflonie bez tłuszczu z przyprawą gyros....
zaraz zrobię kawkę, bo zasnę...
18 idę do klubu fitness... z godzinkę pomaszeruję na bieżni... + woda
na kolację jajko gotowane i znów jakaś herbatka...
spróbuję zrobić bilans energetyczny...
podobno jeśli dziennie spali się o 100 ckal więcej niż się dostarczyło,
to w rok schudnie się 6 kg....
Krystka - Pon 03 Sty, 2011 16:03
spróbuję zrobić bilans energetyczny...
tz.....
kabyr - Pon 03 Sty, 2011 17:26
Paillette , jeżeli mogę słówko wtrącić
czy nie za dużo tych otrąb jak na uderzeniówce.
No chyba, że podzieliłaś "normę" na dwa razy.
Tak w ogóle to trzymam kciuki,
aby się udało.
Mówią, że do trzech razy sztuka.
Madzia - Pon 03 Sty, 2011 18:18
| koteccek00 napisał/a: | Staram sie cieszyc dniem dzisiejszym i nie katowac sie tym co "chcialabym zrobic", albo "co musze zrobic".
Z dieta i uzaleznieniami jest tak, ze kazdy ma inny czynnik pobudzajacy do rzucenia... Palnujemy, planujemy i nic, az nagle cos sie wydarzy i z dnia na dzien rzucamy. |
Jejku jak mi to to podoba! Dziękuję, że to napisałaś! Nie będę robić żadnych postanowień. Znowu ich nie dotrzymam, a siebie nie będę lubić jeszcze bardziej za to.
Jeśli chodzi o moje palenie rzuciłam bez planowania i obietnic, bo mi tak mi coś strzeliło do głowy. Mąż wyjechał a ja pomyślałam, że zrobię mu niespodziankę. Po tygodniu wrócił, a ja już nie paliłam.
katrinka - Pon 03 Sty, 2011 19:20
| Madzia napisał/a: | | Po tygodniu wrócił, a ja już nie paliłam. |
Madziu jak ja bym tak chciała.Mąż toczy wojny ze mną o to palenie twierdząc że posiadam silną wolę skoro przestrzegam diety tak długo.
Ma rację tylko czemu moja głowa nie może tego zrozumieć?
Paillette - Pon 03 Sty, 2011 20:41
kabyr, to jest dzienna działka na dwa razy
kabyr - Pon 03 Sty, 2011 21:46
| Paillette napisał/a: | kabyr, to jest dzienna działka na dwa razy  |
Tak myślałam
Grażyna - Wto 04 Sty, 2011 14:23
Tylko, że w dni czysto proteinowe nie pijemy herbatek owocowych.
Paillette - Wto 04 Sty, 2011 16:25
to była imbirowa, bo ja strasznie marznę....
Nietoperek - Śro 05 Sty, 2011 08:39
dlaczego herbatki owocowe są złe?
Mao - Śro 05 Sty, 2011 10:30
Witajcie Dziewczyny w Nowym Roku
U mnie święta były na wyjeździe tak więc skazana byłam na jedzenie tego co mi podadzą.
Jadłam nawet kaczkę ,efekt jest taki ,że po 10 dniach normalnego żywienia mam 600g więcej ...jak na moje to nie jest źle ,a jadłam również serniki ,makowce ,tiramisu( o matko jakie to tłuste)No słowem nie oszczędzałam się.
Dni proteinowych nie robiłam od miesiąca ,bo mi waga na utrwalaniu ciągle spadała.
Teraz myślę ,że zrobię sobie proteinki i dalej będę utrwalać swoja wagę.
Nietoperek, a tam zaraz złe no nie wolno nam owoców więc pewnie herbatki owocowe też pod to można podciągnąć ,ale nie dajmy się zwariować ,ja całą dietę piłam tylko herbatki owocowe bo te lubię najbardziej i jakoś 21kg poleciało.
Więcej biedy narobisz sobie jeśli je posłodzisz cukrem niż wypijesz niesłodzoną ,takie jest moje zdanie.
Paillette - Śro 05 Sty, 2011 13:39
| Mao napisał/a: | nie dajmy się zwariować ,ja całą dietę piłam tylko herbatki owocowe bo te lubię najbardziej i jakoś 21kg poleciało.
Więcej biedy narobisz sobie jeśli je posłodzisz cukrem niż wypijesz niesłodzoną ,takie jest moje zdanie. |
ja nie słodzę od lat ani kawy ani herbaty... ziołowe ok, ale czarnych wprost nie cierpię,
a czasem coś ciepłego bym się napiła.... a ciepła (podgrzana) woda to nie to samo....
Grażyna - Śro 05 Sty, 2011 14:00
To znaczy, że w dni proteinowe nie nalezy pić herbatki owocowej, bo herbatki zawieraja tez węglowodany.
Owoce zakazane do III fazy, nawet jogurtów owocowych nie nalezy jeść. Ale wszystko zalezy od organizmu, czy mu pomagaja schudnac, czy tez zatrzymują spadanie wagi. Ja również w II fazie piłam takie herbatki posłodzone słodzikiem, bo zwyczajnej herbaty nie lubię. Jadłam jabłka.
Moim zdaniem jest to fajna dieta. Zaczęłam ją w styczniu 2010r. Znów jest styczeń, czyli minął rok.
Bilans jest taki:
1. Na 4 fazie jestem od lipca.
2. Dni czysto proteinowe (czyli proteinowe czwartki) robie rzadko i wtedy, gdy mi sie przypomni, gdy mam na to czas i chęć. Nie przestrzegam nakazanego stałego dnia proteinowego. Raz jest to niedziela, raz piątek, w zależności jak daje rade pogodzic jedzenie z pracą. Całodzienny pobyt w pracy nie służy właściwemu odżywianiu, bo wtedy przecież musze zjeśc jakieś kanapki.
3. Schudłam sporo, bo 20 kg. Waga moja waha się tak między 51kg, a 52kg.
4. Do grudnia nie jadłam właściwie słodyczy i ciast. Jeśli tak, to było to wydarzenie sporadyczne. Za Dukanowymi wypiekami nie przepadam, więc ich nie robię. Moja jedyna słodyczą były jogurty owocowe albo same owoce, bo je bardzo lubię.
5. W grudniu naszło mnie na słodkości. Zeżarłam sporo czekolad i chałw. Dzisiaj też. Nie wpłynęło to na moją tuszę, czyli nie zmieniły sie wymiary i waga. Muszę jednak zastopować.
6. Obiady jem normalne, takie jakie gotuje dla swoich chlopaków. Uważam jednak na tłuszcz, wybieram mięsa i wędliny chude, smażę potrawy na odrobinie tłuszczu, zbieram tłuszcz z sosów, jeśli ten tłuszcz zauważę. Jem ogólnie wszystko: sałatki, flaki, bigosy, pierogi, galarety, mięsa w panierkach itp. Rzadko jem ser żólty, bo jednak lubię ten droższy, z dziurami, a on jest tłusty. Nie smaruje masłem chleba.
Uważam w takim razie, że jest to fajna dieta, bo jest skuteczna, bo jo-jo nie występuje, waga stoi. W normalnym zywieniu nie ma żadnych ograniczeń oprócz tłuszczu i cukru. Ale w każdym zdrowym zywieniu należy ich unikać.
Zachecam bardzo.
A czy są minusy? Ja śmieje się, że tak, bo schudłam i mój rozmiar to XS, albo małe 36 lub wieksze 34. Jak zwał, tak zwał. Mam problem z kupnem płaszczy, kurtek, marynarek, bo jak narazie, co przymierzam, to jest za szerokie w biuście, a biustu prawie juz nie mam. Koleżanka mi powiedziała, że zawsze zazdrościła mi biustu i wygladu całego dekoltu.
Krystka - Pią 07 Sty, 2011 14:26
No tak a JAAAAAA mam zupełnie nowe postanowienie -narzucone troszkę przez rodzinkę
-nie siedzieć godzinami przy kompie
-nie oglądać piękne rzeczy zrobione przez robotkomaniaczki
-nie nakreca się -bo ciśnienie skacze i trzeba brać leki
-nie robic kilku rzeczy naraz i jeszcze killu planowacć
ale jak wszyscy pójdą spać to ja zejdę na dól i HULAJ DUSZA
kruszynka* - Nie 09 Sty, 2011 23:50
Postanowienia noworoczne mam, choć miałam się nad nimi nie zastanawiać, bo i tak pewnie ich nie zrealizuję, no ale:
- chcę schudnąć 5kg (Grażyna poleca dietę Dukana więc chyba się skuszę)
- więcej cierpliwości, mnie nerwów
- nauczyć się szydełkowania
- dokończyć mój obraz, który wyszywam ale tak jakoś ze słomianym zapałem
- odłożyć pieniądze i w wakacje wybrać się do Włoch w odwiedziny do siostry
ciapara - Pon 10 Sty, 2011 08:09
| Cytat: | No dobra to i ja powiem o czym myślałam...
- ograniczyc kawe do 2 dziennie (musze bo juz mam arytmie serca)
- zejsc z waga do rozmiaru 44 ubran
- zrobic wreszcie porzadek w piwnicy
- zrobic sobie wreszcie jakies ciuchy z włóczki która zalega mi wszedzie
- nauczyc sie frywolitkowania
- potrenowac haftowanie
- kupic nowa maszyne do szycia wzglednie overlock i opanowac ja
chyba starczy na poczatek
|
kawe ograniczam
porzadek w piwnicy zaczety
maszyna kupiona
włóczkę ciągle zuzywam
Nie tak zle cos jednak zaczelam z tych postanowien noworocznych
Lucilla - Sob 22 Sty, 2011 13:43 Temat postu: Dieta i cholesterol Witam dziewczyny,
jestem na diecie Dukana od 3m-cy,waga spada prawidłowo,ale po ostatnich badaniach krwi mam bardzo wysoki cholesterol / 288 !!!!gdzie górna granica to 200/ Nigdy nie miałam tak wysokiego wyniku,nigdy się nie objadałam i teraz również "walczę"bez żadnych grzeszków.
Jak to jest u Was?
Grażyna - Sob 22 Sty, 2011 13:50
Może musisz ograniczyć jajka, w w szczególnosci żółtka. Pewnie miałaś wczesniej podwyższony cholesterol, tylko o tym nie wiedziałaś.
ciapara - Śro 26 Sty, 2011 15:22
Znowu zjezdzaja diete dukana w tv
anza87 - Śro 26 Sty, 2011 21:04
http://mks.plejada.pl/431...aktualnosc.html
kto nie widział niech popatrzy Jest się z czego pośmiać, bo kobietka takie głupoty gada (szczególnie tekst o odrąbanej nodze i pod koniec o biednym głodnym mózgu, któremu chciałaby dać warzywa )
Paillette - Śro 26 Sty, 2011 21:18
anza87, nikt nie powinien stosować, ale osoba młoda może....
to brzmi jak "zimny wrzątek"
Mao - Śro 26 Sty, 2011 21:38
He ,he jak się nie ma argumentów na nie , to zostaje młodość ,młody da radę a my stare babki nie Bo w młodości siła... dziwnym trafem włosy mi nie wypadły ,głupot nie gadam to i chyba mój biedny mózg nie ucierpiał ,wyniki w normie tyle ,że 21kg mniej noszę i to jedyny "minus" tej diety
|
|
|