Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
katasza - Pon 06 Gru, 2010 18:44
| ciapara napisał/a: | | jak ktos ma pragnienia i jakies marzenia i jak do nich dąży, podporządkowując nim swoje zyci | zgadzam się. nasze życie podporządkowane jest budowie i pragnieniu szybkiego wprowadzenia się do nowego własnego gniazdka. wszystko przeliczane na m2 podłogi lub na rolki potrzebnej tapety.
a na nowy rok nie mam postanowień ale mam małe życzonko, by nie było problemu z porodem...
w sobotę dowiedzieliśmy się, że nasza rodzinka się powiększy [/i]
Paillette - Pon 06 Gru, 2010 19:03
Każdy ma prawo mieć swoje zdanie.
ciapara - Pon 06 Gru, 2010 19:21
katasza, moje serdeczne gratulacje
Paillette, wiesz co mi sie podobalo jeszcze w filmie? Nie jestem pewna kto go wyprodukowal ale ...jesli amerykanie to potrafia naprawde na wszystkim zbic kase
Podobalo mi sie tematyczne przedstawienie niektórych zagadnien... i porownanie myslenia zyczeniowego do modlitwy do anioła stroza
balbinka1965 - Pon 06 Gru, 2010 20:07
katasza,
i juz BLAD
nie wolno Ci myslec: zeby nie bylo problemu z porodem!!!
tylko porod JEST: najwspanialszy,najcudowniejszy i jaki jeszcze pragniesz zeby byl...
gratuluje i zycze najcudowniejszego na swiecie rozwiazania.
balbinka1965 - Pon 06 Gru, 2010 20:15
ciapara,
dla jednych jest to Aniol Stroz, dla innych Wszechswiat, Uniwersum, Nadswiadomosc albo Bog ale w gruncie rzeczy wszystkim chodzi o to samo.
A stosowac mozna we wszystkich dziedzinach zycia.
Juz kiedys czytalam duzo na ten temat ale jakos zapomina sie o tym i to jest nasz wielki BLAD, bo wlasciwe myslenie ulatwiloby nam zycie.
anza87 - Pon 06 Gru, 2010 21:17
| katasza napisał/a: | | ciapara napisał/a: | | jak ktos ma pragnienia i jakies marzenia i jak do nich dąży, podporządkowując nim swoje zyci | zgadzam się. nasze życie podporządkowane jest budowie i pragnieniu szybkiego wprowadzenia się do nowego własnego gniazdka. wszystko przeliczane na m2 podłogi lub na rolki potrzebnej tapety.
a na nowy rok nie mam postanowień ale mam małe życzonko, by nie było problemu z porodem...
w sobotę dowiedzieliśmy się, że nasza rodzinka się powiększy [/i] |
Gratuluję!
Co do moich postanowień to na pewno będzie dalsze chudnięcie z Dukanem i późniejsze utrzymanie wagi. I rok temu obiecałam sobie focić moje prace, ale jakoś nie mogłam się do tego zmusić. Bo bez ludzia ciuszki wyglądają nieciekawie a ze mną w środku jeszcze gorzej. Jak uda mi się schudnąć w co wierzę to czeka mnie prucie, dzierganie na nowo i wtedy może się pokażę.
No i jeszcze mam zamiar porządnie obronić magisterkę
Mam jedno takie malutkie marzenie, no, może dwa, ale nie chcę zapeszać
Bozenka7 - Pon 06 Gru, 2010 21:55
...by móc działać naprawdę skutecznie i w pełni wykorzystać swój potencjał, musisz mieć nie tylko poczucie własnej wartości i proaktywne nastawienie do życia, ale także ćwiczyć pozytywne myślenie.
Myśl pozytywnie!
Bozenka7 - Pon 06 Gru, 2010 21:59
RZUCAM PALENIE ...musi się udać i już...
ciapara - Pon 06 Gru, 2010 22:03
Wiecie kiedys lubilam takie powiedzenie " Co mnie nie zabije-to mnie wzmocni"
Ale takie juz kopy dostałam od zycia ze przestalam lubic to powiedzenie.
Teraz ciesze sie jak zycie płynie spokojnie. Naprawde sie wtedy ciesze.
A myslec pozytywnie trzeba zawsze.
katasza - Pon 06 Gru, 2010 22:03
| balbinka1965 napisał/a: | i juz BLAD
nie wolno Ci myslec: zeby nie bylo problemu z porodem!!! | z pokora przyjmuję reprymendę, racją jest, że my kobiety stworzone jesteśmy do rodzenia.
kabyr - Pon 06 Gru, 2010 22:29
| Bozenka7 napisał/a: | RZUCAM PALENIE ...musi się udać i już...  |
Bożenko trzymam za Ciebie kciuki.
Mnie się udało.
Paillette - Pon 06 Gru, 2010 23:33
katasza, jestem pewna, że będzie dobrze
Bozenka7 - Pon 06 Gru, 2010 23:37
kabyr, ,omijałam Wasz wątek papierosowy,bo tak było mi wygodniej,ale to dzięki Tobie ...wystarczyło ,że przeczytałam "Nie palę 9 miesięcy,13 dni"...no to do dzieła Bożenko....
Bozenka7 - Pon 06 Gru, 2010 23:44
katasza, gratulacje
agus2003 - Wto 07 Gru, 2010 17:33
| Bozenka7 napisał/a: | katasza, gratulacje  |
Napewno wszystko będzie dobrze
marzenatejs - Śro 22 Gru, 2010 21:35
To wracając do tematu moje postanowienia:
1- muszę schudnąć bo mam problem z wchodzeniem po schodach
2- muszę wyrobić zapasy ,bo nowych włóczek nie mam ,gdzie wetknąć
3- muszę moją maszynę do szycia wyczyścić i wreszcie uszyć mojej córce sukienkę bo potrzebna jej na lutego ,któregoś tam ,mówiła mi ale zapomniałam
4-mniej masełka bo mnie skleroza dopada
i tym to akcentem ,kończę i życzę wszystkim Wesołych Świąt i spełnienia postanowień
ciapara - Czw 23 Gru, 2010 08:31
Fajne postanowienia. Ja zaraz odszukam swoj wpis z poczatku tego roku i bede sie smiac z siebie ze prawie nic nie zrealizowalam
Paillette - Czw 23 Gru, 2010 16:34
marzenatejs, a możesz zmienić słowo "muszę" na "chcę" ?
Nikt z nas nie lubi być zmuszany, a chcieć to móc
kabyr - Czw 23 Gru, 2010 21:49
Pisałam już wcześniej, że nic nigdy nie postanawiam.
Wszystko u mnie przychodzi spontanicznie.
Gdybym założyła, że chcę rzucić palenie
jestem pewna, że nie udałoby mi się.
Zrobiłam to ot tak od niechcenia.
Uda się to dobrze
a jak nie to trudno.
I WIKTORIA. Bardzo się cieszę.
marzenatejs - Czw 23 Gru, 2010 22:55
To i ja nikogo do niczego nie zmuszam a siebie niestety muszę bo jak powiem sobie ,że chcę to już z góry wiem ,ze przegrałam w przedbiegach Dlatega ja niestety muszę
Basiu to gratuluję silnej woli
Krystka - Nie 02 Sty, 2011 15:08
Paillette wielkie dzieki za filmik SUPER!!!
To jest właśnie moje postanowienie NOWOROCZNE 2011
katasza opowiem Ci historie z włnego życia: mój pierwszy pród obawy,strach jak to będze i stwierdzenie-nie ja pierwsza ni ostatna- ,
a rzeczywistosc była taka -trafił do szpita bo w trakcie badanie pekł mi pęcherz Na porodówce tuż przed drugą zmianą wchodzi lekarz i pyta jak tam? OK.cisza odpowiadaja pielgniarki "jedną noga "prawie w drzwiach .Na to odzywa sie kobieta, która chodziła po sali -doktorze ja będe zaraz rodzic i wlazi na lóżko. Śmiech pielegniarek i wołaie doktora szbyko już jest i płacz maleństwa. Wszystkie "czekajace" płakąłyśmy a owa rodzaca po 2 godzinach wstała i poszła na salę
I TEGO CI ŻYCZĘ Z CAŁEGO SERCA
Grażyna - Nie 02 Sty, 2011 16:58
No i jak tam po świętach z odchudzaniem? Czy ktos przytył? Czy ktos na jedzeniu świątecznym schudł?
Ja nie utyłam, ale pozwoliłam sobie na rozpuste i zeżarłam sporo słodkości czekoladowych.
katrinka - Nie 02 Sty, 2011 17:09
Ja też nie utyłam ale przyznam się że w fazie utrwalania pozwalam sobie czasem na ciasto pózniej mam wyrzuty sumienia ale konsekwentnie wracam do diety.Teraz ważę 64 kg. i jestem bardzo szczęśliwa czego i wam życzę z całego serca w Nowym Roku 2011.
Paillette - Nie 02 Sty, 2011 18:34
Krystka,
Grażyna, ja boję się stanąć na wadze...od jutra walczę na nowo... może tym razem?
Ewa P - Nie 02 Sty, 2011 18:47
Paillette, zaczynamy od jutra obie....złamałam się w Sylwestra...a juz było tak fajnie....eeeeech
|
|
|