Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
ciapara - Czw 18 Lis, 2010 09:58
Mao | Cytat: | | czyli słowem zdrowa jak kuń |
Tak sie mówi, ale wiem że koń to bardzo delikatne zwierzę
kabyr - Czw 18 Lis, 2010 11:04
Małgosiu gratuluję spadku wagi.
Co do słodzika.
Ile ludzi tyle głosów.
Mój ojciec używa go już 37 rok.
Kiedyś nie było wyboru dla diabetyków
tak jak dzisiaj.
orchidea - Czw 18 Lis, 2010 15:46
Właśnie kupiłam sobie książki, po prostu weszłam do empiku żeby sprawdzic czy naprawdę nie jest łatwo ją kupic ale były więc kupiłam. Lubię czytac w łóżku wieczorem.
Poczytam sobie
Grażyna - Czw 18 Lis, 2010 17:31
Powinnam pisac ewaluacje programu, a ja się bawię... No nie moge sie jakoś wziac do pracy...
Oto moja metamorfoza:
Paillette - Czw 18 Lis, 2010 17:36
Grażyna, rewelacyjna metamorfoza... chyba sobie wydrukuję... coś mi nie idzie z tą dietą... może Twoja fotka da mi energetycznego kopa...
ciapara - Czw 18 Lis, 2010 19:25
Chyle czoła Grazynko
jest nad czym pomyslec ...
gabi12 - Czw 18 Lis, 2010 19:29
Super kolaż zdjęć Grażynko!!! Każdej z nas da do myślenia
ciapara - Pią 19 Lis, 2010 10:15
Dzisiaj w TV porannej mowili ile osob schudło i wymieniali z nazwiska sławne osoby które pogubiły kilogramy na dukanie.
Smiałam się do rozpuku bo ta sama telewizja raz zjezdza tą dietę że jest niezdrowa a raz pokazuje osoby które po 20 kg schudły dzięki tej diecie.
Smieszą mnie takie niekonsekwencje
gabunia66 - Pią 19 Lis, 2010 11:27
Też tego słuchałam i szczerze mówiąc szlag mnie trafia za każdym razem.Mam wrażenie ,że pani dietetyczka albo nie doczytała wszystkiego do końca,albo celowo wprowadza ludzi w błąd,wmawiając ludziom,że ta dieta jest totalnie niezdrowa.Którys raz już tvn "idzie tą drogą",nie wiem dlaczego. Polecała za to jako najlepszą dietę 1000 kalorii,czyli zwykłe głodzenie się.A przecież każdy musi dietę dobrac do siebie.
I każdą trzeba stosowac z głową.
ciapara - Pią 19 Lis, 2010 14:47
Ja mysle ze to chodzi o kase. Pani dietetyczka byłaby bez pracy jakby kazdy kupil sobie ksiazke i zaniechal chodzenia na jej porady... tylko stosowal diete dukana, chudł i był szczęśliwy. Takie sa fakty. Jak nie wiadomo o co chodzi... chodzi zawsze o kase.
Preparaty pseudoodchudzajace, trenerzy osobisci, zajecia fitness, prochy... herbatki... to ogromne pieniadze w skali globalnej do zarobienia na biednych zdesperowanych ludziach.
(pisze o sobie takze)
Grażyna - Pią 19 Lis, 2010 20:01
Dzisiaj w szkole jedna pani woźna, która chyba jako jedyna osoba nie pochwala mojego odchudzania, powiedziała mi o tym programie. No i własnie zaraz uwierzyła, że ta dieta 1000 kalorii jest lepsza od Dukana. Musiałam tłumaczyć dośc długo, że lepsza dieta proteinowa niz głodzenie organizmu.
Najbardziej lubię przeglądac się w lustrze u koleżanki. Jakies specyficzne lustro, a może oświetlenie, że człowiek wyglada w nim bardzo ładnie. Raz na dwa tygodnie tam zachodzę i przez długi czas mam poczucie, że figura świetna, skóra wspaniała itd.....
Mao - Pią 19 Lis, 2010 20:15
Basiu dziękuję
No właśnie tak pomyślałam "na chłopski rozum" o słodziku ,że skoro diabetycy go jedzą latami to chyba nie jest taki zły ,może komuś smak nie odpowiadać .
Mimo wszystko staram się nie nadużywać ,skoro nie muszę,ale ciacho lubię słodkie bo łasuch jestem
Grażyna, He ,he ja też chcę takie lustro.
ciapara - Pią 19 Lis, 2010 20:33
a ja dzisiaj sie wbiłam w sukienke 14... i wy na to?
oczywiscie ja sobie kupilam bo wygladalam super. Sadze ze zanizona numeracja...
Bedzie jak znalazł na wiosne i lato
Zorzetowa Bonmarche na podszewce ładnie opina sylwetke i tuszuje jeszcze brzuszek
Fajny fason Ogolnie doszlam do wniosku ze nie moge jej zostawic...
Grażyna - Pią 19 Lis, 2010 20:37
Nie wiem, czy ci sie Aga opłaca kupowac na zaś, bo wiem po sobie, że co dzisiaj jest dobre w czasie odchudzania, to za miesiąc juz za duże. Tworzy się tylko sterta rzeczy do wydania.
Ale, ale...zapomniałam, że ty potrafisz szyć. Hmm...to moze cos skorzystasz.
kabyr - Pią 19 Lis, 2010 21:03
| ciapara napisał/a: | a ja dzisiaj sie wbiłam w sukienke 14... i wy na to?
|
Aga brawo i tak trzymaj.
Popraw suwaczek.
kabyr - Pią 19 Lis, 2010 21:05
| Mao napisał/a: | ciacho lubię słodkie bo łasuch jestem |
Ja też
Debra - Nie 21 Lis, 2010 18:04
Witam
Mam pytanie do dziewczyn dukanowskich.Od 13 XI jestem w fazie diety naprzemiennej i mam problem czaowy z przygotowniem posilków.Jak wy sobie z tym radzicie.Pracuję do godz.18.00 ,w tym mam przerwę ok 40min aby dojechać do innej placówki.Przygotowanie jedzonka zajmuje mi dużo pracy a nie chcę aby to był główny piorytet w moim zyciu.Kurcze teraz dopiero wyszlam z kuchni aby przygotować obiadki na cały tydzień.Brr,brr.nareszcie wolne.
Serdecznie pozdrawim i będę wdzęczna za drogocenne wskazówki.
kabyr - Nie 21 Lis, 2010 18:14
| Debra napisał/a: | Kurcze teraz dopiero wyszlam z kuchni aby przygotować obiadki na cały tydzień.Brr,brr.nareszcie wolne.
|
Debra, ale za to w tygodniu nie stoisz już przy garach,
tylko podgrzewasz.
Suma sumarum to chyba to samo,
ponieważ ja gotuję codziennie obiad.
Mój M nie lubi taki z "zapasów".
Nietoperek - Nie 21 Lis, 2010 20:51
| Grażyna napisał/a: | | Najbardziej lubię przeglądac się w lustrze u koleżanki. Jakies specyficzne lustro, a może oświetlenie, że człowiek wyglada w nim bardzo ładnie. Raz na dwa tygodnie tam zachodzę i przez długi czas mam poczucie, że figura świetna, skóra wspaniała itd..... |
Co do figury, to najprawdopodobniej lustro nie jest płaskie tylko lekko wklęsłe. Takie lustra dają obraz pomniejszony. A jeśli lustro ma kształt wklęsłego walca, to będziemy wyglądali szczuplej. I odwrotnie, lustra wypukłe pogrubiają. Oba typy, tylko z dużymi krzywiznami są stosowane w gabinetach śmiechu Natomiast niebezpieczne jest to, że lustra wyszczuplające są montowane w sklepach. Dlatego trzeba bardzo uważać przy zakupach Przepraszam, jeśli to zabrzmiało pouczająco, ale studiowałam fizykę i temat jest mi dosyć dobrze znany
Mao - Nie 21 Lis, 2010 21:05
Mój też nie lubi taki z "zapasów" ,poza tym z reguły musiałam gotować trzy obiady dla mnie dukanowy ,dla męża i córki - przerąbane
Ja też najlepiej lubię przygotowywać posiłki na kilka dni te dukanowe ,potem tylko podgrzewam.
Mam takie zrywy kuchenne ,jednego dnia pół dnia spędzam w kuchni i gotuję.
Gotuje też czasami duże ilości : bigos ,leczo ,gołąbki ,pasztet , mielonkę itp.potem mrożę albo wekuję i co jakiś czas otwieram ,po 6 miesiącach dukania mam całkiem rozmaite żarełko do wyboru
Potem lubię ten komforcik w tygodniu kiedy mam co jeść , bo wystarczy podgrzać
Chyba nie ma innego wyjścia albo gotujesz codziennie ,albo raz na jakiś czas.
Niestety mięso wymaga obróbki i trwa to dłużej niż wrzucenie takiego kupnego gotowca nie dukanowego do mikrofali.
gosias - Pon 22 Lis, 2010 07:03
Dawno mnie tu nie było, aż wstyd
Napiszę tak: mimo popełnianych grzeszków, waga stoi w miejscu (tego zaplanowanego 1 kg nie mogę zgubić, ale i tak uważam, że źle nie jest, bo Dukan wyliczył mi wagę 71,2)
Generalnie, zmieniło się moje nastawienie odnośnie żywienia - nie jem tak, jak np. rok temu.
Pozdrawiam wszystkie dukaneczki
Grażyna - Pon 22 Lis, 2010 08:51
Ze względu na to, że pracuje w tym roku od 10-tej do 17-tej, to własnie w sobote lub niedziele gotuję obiady na cały tydzień. Przygotowuję mięsa i dodatki warzywne. W ciągu dnia, kto jest w domu, ten gotuje ziemniaki bądx kluski, czy kasze. I obiad zawsze jest o czasie dla rodziny. Ja oczywiscie jem w tym roku szkolnym obiad na kolację. Martwi mnie to bardzo, ale co zrobić? nie ma innego wyjscia.
Rodzina z czasem przyzwyczaja się do odgrzewanych obiadów, bo wie, ze innego wyjscia nie ma. w tygodniu mam tez więcej czasu dla siebie, choćby na dzierganie, bo nie stoje przy kuchni.
Debra - Pon 22 Lis, 2010 18:15
dziękuję za praktyczne porady i wsparcie.miłego wieczorku
gosias - Pon 22 Lis, 2010 19:55
Też, podobnie jak Grażynka, gotuję jedzonko na kolka dni, bo ze względu na godziny pracy, obiadek od początku przygotowywany jadłabym najwcześnie o godz. 18
Grażynko super sesja (i przemiana )
ciapara - Pią 03 Gru, 2010 17:08
Jeszcze niecaly miesiac i bedziemy mogly wpisywac nowe Noworoczne postanowienia i zmiany Ja juz dumam nad nimi...
|
|
|