Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
gosias - Śro 24 Lut, 2010 19:46
ciaachoo, dasz radę Trzymamy kciuki
Grażyna, mojej pani doktor też opowiadałam o tej diecie. Wyniki zrobię za jakiś czas, ale tak na wszelki wypadek łykam zestaw witamin.
Mam nadzieję, że piernik uda się i będzie smakować
Chlebka jeszcze nie piekłam, ale mam zamiar upiec babeczki. Przepis dała mi i poczęstowała, koleżanka z pracy, która też jest na tej diecie Jak upiekę, to pochwalę się
Grażyna - Śro 24 Lut, 2010 20:49
Chlebek wyszedł do kitu, ale będę jeszcze próbować.
A dzisiaj moje aktualne zdjecia i stare dla porównania:
Byłam taka niedawno:

W styczniu taka:

A dzisiaj 24 lutego taka:
 
gosias - Śro 24 Lut, 2010 20:52
Grażyna, super
Mi jeszcze dużo brakuje, ale staram się
Koleżanka ten chlebek piecze w mikrofalówce i ponoć jest dobry.
makneta - Śro 24 Lut, 2010 20:54
Grażynko, super!!! Jak fajnie, że widać efekty diety
A ile jeszcze chcesz zrzucić?
U mnie wszystko powoli chudnie (na twarzy najszybciej) tylko brzuszek niestety będzie zgubić najciężej
gosias - Śro 24 Lut, 2010 20:57
makneta, u mnie też najszybciej dało zauważyć się na twarzy, ale ciuchy już też są za luźne. Oj, jeszcze dużo pracy przede mną. Zmiany hormonalne i za przeproszeniem "upasłam się" ale jest coraz lepiej
Grażyna - Śro 24 Lut, 2010 20:58
Jeszcze 6kg. II faze mam obliczona testem Dukana do 30 marca. Powinnam osiągnąć ok. 53 kg, ale nie obrażę sie, jak bedzie mniej.
makneta - Śro 24 Lut, 2010 21:08
To trzymam kciuki, bo ja mam do stracenia jeszcze 13 kg, wolałabym 16, ale nie wiem czy to jeszcze realne
Muszę się pogodzić z tym, że brzuszek będzie odstawał - po ciążach i zabiegach operacyjnych marne szanse by jeszcze kiedykolwiek był płaski, ale na nim mam najwięcej sadła i z tym sadłem muszę się rozprawić
A u mnie druga faza aż do końca czerwca.
Grażyna - Śro 24 Lut, 2010 21:15
Nie martw się! Poćwicz brzuszki. Ja zaczęłam ćwiczyc calanetiks, bo martwi mnie skora na brzuchu. To świetne ćwiczenia, bo rzeźbią sylwetkę. W ubraniach tego nie widac, że skora jest obwisła, ale nago jednak ...
http://www.fit.pl/filmy/f...netics,922.html
http://www.fit.pl/akademi...4,85,169,0.html
gosias - Śro 24 Lut, 2010 21:21
Mam zamiar troszkę pochodzić do takiego centrum w moim mieście i poćwiczyć na Vavu Line. Super spala kalorie, likwiduje tkankę tłuszczową, itp.
Tu link do urządzenia: http://www.cosmedica.szcz...anie-vacu-well/
Jarka - Śro 24 Lut, 2010 21:30
GRAŻYNKA TAK TRZYMAJ WYGLĄDASZ ŚWIETNIE.
makneta - Śro 24 Lut, 2010 21:33
Tak wiem, muszę poćwiczyć. Czemu to odchudzanie jest takie pracochłonne?
mala100gosia - Śro 24 Lut, 2010 21:34
Jest świetnie gratuluje
fela82 - Śro 24 Lut, 2010 22:48
Co do odchudzania, to trzymam kciuki za wszystkich!!!
Ale jesli mogę cos zasugerowac... Najpierw moja kolezanka wybrala sie do dietolozki, pierwsze trzy dni to było oczyszczenie organizmu, a potem juz normalna dieta, czyli śniadanie, 2-gie sniadanie, obiad, podwieczorek i kolacja. Tak 5 posiłków o stałych porach. Ostatnia chyba o ok 19:30-20:00. Dieta polegała przedewszystkim na nie łączeniu węglowodanów, duuużo sałatek, mięso i ryby, nawet spagetti. Unikać trzeba wszelakich sosów, sosików, majonezów itp.
Koleżanka chudła w oczach. Po miesiącu weszła w spodnie które kupiła 3 lata.
Nikt nie wierzył ze jej sie uda, ale wytrwałość i pomoc jej męża (który by ją zdopingować, razem z nią się odchudzał) dały niesamowity efekt.
makneta - Czw 25 Lut, 2010 00:24
Fela w tej diecie też je się normalne posiłki - tzn. śniadania, obiady, kolacje i przekąski. Tyle że w pierwszej i drugiej fazie zero węglowodanów i cukru. Dopiero w 3 fazie stopniowo wprowadza się węglowodany.
kabyr - Czw 25 Lut, 2010 00:34
| Grażyna napisał/a: | | martwi mnie skora na brzuchu. |
Grażynko to jest przyczyna szybkiego chudnięcia
i braku ćwiczeń za razem.
Ja mam to samo, pomimo, że wolniej chudłam,
ale nie ćwiczyłam.
Z wiekiem niestety ten problem się nasila.
To samo z twarzą.
Najlepiej schudnąć wszędzie tylko nie na twarzy.
Osoby o pełniejszych "bokach" nie mają zmarszczek,
ponieważ ich skóra jest napięta.
Ale najważniejsze z tego wszystkiego jest samopoczucie.
Tak trzymajcie dziewczyny, jeżeli uznałyście,
że jest to dobra metoda dla Was.
gosias - Czw 25 Lut, 2010 06:46
Dziękuję wszystkim miłym osóbkom za trzymanie kciuków
Dziś rano na wadze 0,5 kg mniej
bjanna - Czw 25 Lut, 2010 07:47
dziewczynki trzymam mocno za Was kciuki
wiem co to walka z nadwagą, kiedyś też z nią walczyłam i było ciężko pozbyć się nawyków żywieniowych i nocnego wstawania do lodówki, nie było wtedy takich pomocy jak dieta, którą Wy stosujecie, zaprzyjaźniona sąsiadka podpowiedziałam mi wtedy prosty lecz wymagający dyscypliny sposób: zioła ks. Klimuszki składające się z różnych paskudnych w smaku paprochów, które kupiłam w aptece i piłam przez 3 miesiące, 3 razy dziennie 20 minut przed posiłkiem i po tych 3 miesiącach ubyło mi 12 kg bez efektu jojo mimo upływu lat jedyny problem jaki miałam, to fakt, że dorobiłam się anemii, ale z nią bardzo szybko sobie poradziłam staram się jednak pilnować tego co jem i w jakich ilościach nie jem ziemniaków, bo ich nie lubię, chyba ze pieczone, to tak, chleb raczej razowy, unikam świeżych, chrupiących bułeczek, często piekę sama chleb na naturalnym zakwasie z dużą ilością ziaren i otrębami, ze słodyczami też muszę uważać, zjadam codziennie surówki, przynajmniej 1 jabłko, mało żółtych serów, oscypków i temu podobne przysmaki, wędliny raczej bez tłuszczu, pasztet rzadko, mięso chude i raczej bez sosów i panierek, kluchy jem pod każdą postacią, bo jestem bardzo kluchowa często zamiast 2 dania gotuję zupy jarzynowe, ale z bardzo małą ilością ziemniaków i to moja tajemnica trzymania się w wadze, którą gorąco polecam a co zrobiłam z nadmiarem fałdek, które nie wciągają się same mimo ubytku wagi, no cóż chodziłam na basen, dużo spacerowałam, nawet na siłowni bywałam, żeby poćwiczyć na rowerku, ale nie wszystko się wciągnęło
ciaachoo - Czw 25 Lut, 2010 10:23
Grażynko gratulacje!!!Pięknie wyglądasz.
callanetics też polecam,rewelacyjne efekty.Ćwiczyłam po ciąży i w bardzo szybkim tempie ciało się ładnie wysmuklało.
No ja mam dzisiaj drugi dzień.
Wczoraj było ok,chociaż gdy szykowałam obiad dla rodzinki to strasznie mnie korciło by sobie też nałożyć,ale się nie dałam.
Trzymam kciuki za nasze wspólne wyniki.
pozdrawiam.
gosias - Czw 25 Lut, 2010 12:59
bjanna, dzięki za trzymanie kciuków a ja trzymam kciuki za ciaachoo,
fela82 - Czw 25 Lut, 2010 14:39
No brawo!!!
Jak widac, ze cos ubywa to chce sie jeszcze. Z ćwiczen polecam pilates, warto sprobowac.
Pozdrawiam
Grażyna - Czw 25 Lut, 2010 14:51
Monisiu - trzymam za ciebie kciuki. Wiem, że dasz radę.
Ja już rozmyslam nad sukieneczką, myslę, jaka ma być, na jaką się zdecyduję, ale dziergac zaczne najwczesniej kolo kwietnia, jak zgubie to co mi przeszkadza.
Pierwszy wynik z badania krwi juz mam - cukier w normie - 90. Pani pielegniarka powiedziała, że mi gratuluje super wyniku. Reszte badań ma być jutro.
Dzisiaj udałam się w rejs za skladnikami dietetycznymi, aby wypróbować rózne smakołyki pieczone w piekarniku. Chlebek się nie udał, to może poeksperymentuję. Najtrudniej u nas kupić otręby owsiane.
makneta - Czw 25 Lut, 2010 15:00
A jest u Was Kaufland? Bo tam otręby owsiane bez problemu i słodziki.
Jeśli chodzi o produkty light to kupuję w Lidlu, a do tego właścicielka sklepiku blisko mojego domu też stosuję tę dietę i przywozi np. twaróg chudy 0% albo jogurty light.
Grażyna - Czw 25 Lut, 2010 15:11
Kaufland mam pod nosem, są otręby pszenne i zytnie, sa kogurty light, ale za owsianymi to sie dzisiaj nalatałam po wszystkich marketach, podobnie za maka kukurydzianą. Szukałam tez słodzika nadającego sie do wypieków i nie potrafiłam wybrać, a niby sporo rodzajów ich jest.
makneta - Czw 25 Lut, 2010 15:17
O dziwne, u nas bez problemu - takie w białych pudełkach z niebieskimi i zielonymi elementami - firma Kupiec
A słodzik pierwszy lepszy byle do pieczenia. Był też w płynie - w niektórych przepisach taki się pojawia.
gosias - Czw 25 Lut, 2010 19:16
U mnie z otrębami, serkami i jogurtami nie ma problemu. Słodzik w płynie do wypieków, kupiła mi koleżanka w Auchan. Jest tam również słodzik w proszku.
Upiekłam dziś mufinki (te dozwolone na diecie) i powiem nieskromnie, są smaczne
|
|
|