Pogaduszki szydełkowe - Co pani domu wiedziec powinna :-)
Runa - Sob 30 Paź, 2010 18:03
a czy panie domu wiedzą jak usunąć tusz z długopisu ze skórzanego wypoczynku? Próbowałam cytryny, szarego mydła, dezodorantu, zmywacza do paznokci, oliwki, czekam na spirytus. Świeże plamy zeszły, starsze ani, ani
Runa - Sob 30 Paź, 2010 18:05
pamiętam swój pierwszy bigos gotowany kilka dni to na razie był mój pierwszy i ostatni raz z bigosem, kompletna klapa, dlatego nie próbowałam więcej
romualda - Sob 30 Paź, 2010 18:09
Runa ,wilgotną ściereczką RAYPATH i szare mydło.Na pewno zejdzie!
Runa - Sob 30 Paź, 2010 18:33
romualda, moje ściereczki wlasnie się piorą pio dzisiejszych porządkach ale wypróbuję że też nie wpadłam na to wcześniej
agus2003 - Sob 30 Paź, 2010 18:34
| ciapara napisał/a: | | ja nieraz robilam golabki caly wielki gar dla niespodziewanych i spodziewanych gosci |
A ja własnie robiłam dziś gołąbki, coby nie stać w święta przy garach
ciapara - Sob 30 Paź, 2010 19:52
Runa ja dostalam jakas chemie od taty na wywabienie dlugopisu z kurtki...
udalo sie wiec zapytam co to bylo... i dam Ci znac... ale chyba byla to benzyna rektyfikowana ... ale jeszcze sprawdze.
Runa - Sob 30 Paź, 2010 19:54
będę wdzięczna
we_st - Sob 30 Paź, 2010 20:52
| Paillette napisał/a: | we_st,
już rozpaliłam  |
Paillette ty sobie podśmiechujki urządzasz, a ja pisałam całkiem poważnie. Mój kumpel ostatnio sobie taki zbudował, a mieszka w bloku. Tak mniej więcej to wygląda
i wbrew pozorom wcale nie jest takie drogie.
monika_b - Sob 30 Paź, 2010 21:12
| Runa napisał/a: | | a czy panie domu wiedzą jak usunąć tusz z długopisu ze skórzanego wypoczynku? Próbowałam cytryny, szarego mydła, dezodorantu, zmywacza do paznokci, oliwki, czekam na spirytus. Świeże plamy zeszły, starsze ani, ani wściekły | obawiam się, że nie uda się wywabić. Wnuczka mojej cioci, walnęła jej właśnie niedawno Picassa długopisem na kanapie skórzanej (nówka nierdzewka). Najróżniejszych specyfików próbowali, żeby to usunąć. Mieli zamiar ponownie ją obić. Nie wiem na czym stanęło, w każdym razie postawili ją w pewnym momencie w innym miejscu.
Runa - Sob 30 Paź, 2010 21:20
u mnie to są na razie małe 3 kreseczki ale wolałabym ich nie mieć :/
ciapara - Sob 30 Paź, 2010 21:35
| monika_b napisał/a: | | obawiam się, że nie uda się wywabić. Wnuczka mojej cioci, walnęła jej właśnie niedawno Picassa długopisem na kanapie skórzanej (nówka nierdzewka). Najróżniejszych specyfików próbowali, żeby to usunąć. Mieli zamiar ponownie ją obić. Nie wiem na czym stanęło, w każdym razie postawili ją w pewnym momencie w innym miejscu. |
ja bym sie zastanowila czy wywabiac bo jak to młody "Picasso" rosnie, to moze w cenie bedzie kiedys ta tworczosc
Paillette - Nie 31 Paź, 2010 01:56
we_st, wobec tego sorry......
we_st - Nie 31 Paź, 2010 10:41
Paillette, nie masz za co przepraszać, przecież się nie gniewam
dom_Klary - Nie 31 Paź, 2010 10:54
| Runa napisał/a: | a czy panie domu wiedzą jak usunąć tusz z długopisu ze skórzanego wypoczynku? Próbowałam cytryny, szarego mydła, dezodorantu, zmywacza do paznokci, oliwki, czekam na spirytus. Świeże plamy zeszły, starsze ani, ani  |
Spirytus jest najlepszy, sprawdzone. Acha, jeszcze mieszanka sody z octem, polać i poczekać.
www.domklary.pl
ciapara - Nie 31 Paź, 2010 13:57
Ja mialam plame od dlugopisu i spieralam ja na raty, najpierw mydlem szarym, potem spirytusem, potem chemia od taty i na koniec znowu mydlem... niektore plamy schodza wlasnie dzieki temu ze sie jest cierpliwym do nich... nie wszystkie sie spieraja od razu
co prawda nie moge zlapac taty ale potwierdze Ci runa ta benzyne
Chcialam Wszystkie Miłe i Doswiadczone kulinarnie Panie, Serdecznie zaprosic do watku kulinaria
http://maranciaki.pl/forum/viewforum.php?f=43
co prawda trwaja prace przebudowywania tego watku, i pewnych zmian ale glowna nasza koncepcja tego kacika jest jedna.
Poniewaz jest to forum robotkowe chcemy zeby takim pozostalo, natomiast w kaciku kulinaria chciałybysmy widziec tylko przepisy sprawdzone przez forumowiczki. Najchetniej widzialybysmy przepisy "babuni" przekazywane w rodzinach z mamy na corke, wtedy prosimy o cale przepisy najchetniej ze zdjeciami. Przepisy tzw internetowe tez bysmy tam widzialy ale juz na zasadzie linku do ciekawych stron kulinarnych a nie przepisywania receptury.
Jezeli Macie Jakies pomysły co chiałybyscie widziec w kaciku kulinarnym prosimy o wszelkie sugestie na PW.
My z Madzia w kaciku kulinarnym chcemy stworzyc tzw baze przepisow podstawowych ktorych kazda gospodyni chcialaby sie nauczyc.
Dziekuje za uwage.
Madzia - Nie 31 Paź, 2010 16:40
| ciapara napisał/a: | Kiedys w dawnych czasach panny z dobrych domow oddawalo sie na pensje gdzie uczyly sie roznych rzeczy potrzebnych kobiecie.
W czasach wspolczesnych nie ma takiej nauki, ja osobiscie uwazam ze to wielka szkoda |
Ciaparka podpisuję się pod tym wszystkim co napisałaś rękami i nogami. A np gotowanla ie staje się znowu modne i ludzie są zainteresowani kursami. Tylko, że takich nie ma, chyba, że dla prawdziwych kucharzy którzy chcą doskonalić warsztat u sław. Ja sama chętnie zapisałabym się na taki kurs, gdzie mogę w każdej chwili zapytać wykładowcę o co chcę. A nie zastanawiać się czy piec pod przykryciem czy bez. W szkole podstawowej miałam jeszcze trochę zajęć, pamiętam haft i szydełko, jedną czy dwie lekcje gotowania, za to więcej zajęć praktycznych męskich. Mój Erwin w szkole nauczył się robić na drutach.
we_st - Nie 31 Paź, 2010 18:05
| Madzia napisał/a: | | W czasach wspolczesnych nie ma takiej nauki, ja osobiscie uwazam ze to wielka szkoda |
No pewnie, że szkoda. Ale jak kto chce, to się sam nauczy. Szczególnie teraz, kiedy dosłownie wszystko można znaleźć w necie. Wszystko co potrafię zdziałać w kuchni, nauczyłam się sama. Moja mama gotowała co prawda,ale bez większej wyobraźni. Ja zaś lubię wszelkiego rodzaju eksperymenty.
W ogóle jestem zdania, że każdy bez wyjątku poradzi sobie w pracach domowych. Nie tylko gotowanie, ale i prace budowlane. Zależy to wszystko od nastawienia. Większość mówi, że nie umie i nawet nie spróbuje sił w danej dziedzinie. Wystarczy trochę odwagi, chęci, czasu i dużo cierpliwości, a wszystko jesteśmy w stanie zrobić.
avante - Nie 31 Paź, 2010 19:34
Ciekawy pomysł z tymi przepisami podstawowymi. Ja ostatnio miałam dylemat jak zrobić sos z bułki tartej. U mnie w domu nigdy się tego nie robiło a mąż bardzo lubi taki sos. Za każdym razem kiedy próbowałam to coś mu nie pasowało. Mnie ten sos smakuje, a on twierdzi, że jego mamie wychodził inny.
ciapara - Nie 31 Paź, 2010 19:41
runa dobrze pamietalam co to byla za chemia. Tak jak pisalam benzyna rektyfikowana. Wez troszke na platek kosmetyczny nalej i przecieraj zabrudzone miejsce. Jesli ta kanapa jest jasna wez kilkoma wacikami to zrob. Na koniec wez czysty wacik umocz w wodzie przetrzyj zwyklym mydlem i tym wacikiem przetrzyj jeszcze raz rysunek, potem wyplucz wacik i sama juz woda przetrzyj. Operacje mozesz powtarzac kilkakrotnie.
Teraz temat kursow kulinarnych. Ja tez sie z takimi nie spotkalam. Sama w kuchni eksperymentuje. Ale jesli chodzi o przepisy na ciasta jestem konserwatystka. Jak mam juz jakis rodzinny przepis a mam np na sernik juz go nie zmieniam. Mam zreszta kilka ulubionych przepisow na ciasteczka maslane, na tort smietanowy, na tort capucinowo-orzechowy, mam swoj przepis na biszkopta ktory zawsze wychodzi, mam swoj przepis na makowce, na jablecznik, na placek ze sliwakami wymieniac moge dlugo. Po prostu swego czasu pozbieralam po rodzinie najlepsze przepisy na ciasta. Cos tam jeszcze wynalazlam w necie. Jednym slowem mam swoj zeszyt z przepisami i chociaz kiedys zbieralam gazetki kulinarne to pomimo tego ze mam 4 segregatory przepisow z nich zgromadzone... najchetniej bym je wydala i zostala przy swojej jednej ksiazce kucharskiej ulubionej i swoim zeszyciku pelnym przepisow, podzielonym na rozne dzialy.
Madzia - Nie 31 Paź, 2010 20:29
A ja ciągle robię coś innego.. Lubię próbować nowe przepisy. Może dlatego, że na poważnie gotuję od niedawna, tak szaleję w kuchni.
ciapara - Nie 31 Paź, 2010 20:33
Madziu nie zrozumialysmy sie. Ja mam tylko ciasta ulubione.
ALe w reszcie ciagle cos dorzucam. Ot otwieram lodowke i gotuje z tego co mam. Kombinuje lacze a maz sie nadziwic nie moze co ja z czym pozestawialam ze sosik wyszedl taki albo taki.
Runa - Pon 01 Lis, 2010 08:49
Ciapara dzięki bardzo, jak tylko dostanę benzynę zaraz się biorę do roboty
co do kuchni to też mam kilka swoich ulubionych przepisów ale dużo też szperam w necie i lubię zaskakiwać szczególnie na specjalne okazje
avante - Pon 01 Lis, 2010 12:45
A ja wiem, że są kursy gotowania ale nie tradycyjnego tylko w pięciu smakach. Jakiś czas temu organizowała je pani Anna Ciesielska na wsi. Trwały z tego co wiem jeden weekend.
Ja też lubię eksperymentować ale jak któryś przepis mi się spodoba to trafia do zeszytu z ulubionymi przepisami. Później ewentualnie dopisuję tam swoje uwagi dotyczące różnych modyfikacji, ulepszeń. Miałam np. swój ulubiony przepis na muffinki a jakiś czas później odkryłam, że jak doda się łyżkę dżemu morelowego to są jeszcze smaczniejsze.
anza87 - Pon 01 Lis, 2010 19:45
| avante napisał/a: | | Ja też lubię eksperymentować ale jak któryś przepis mi się spodoba to trafia do zeszytu z ulubionymi przepisami. Później ewentualnie dopisuję tam swoje uwagi dotyczące różnych modyfikacji, ulepszeń. |
Oj mam tak samo Jedynie nie eksperymentuje z murzynkiem. Robię zawsze tak samo jak zrobiłam mojemu chłopakowi po raz pierwszy, bo innego to on nie tknie
W mojej rodzinie wszyscy od lat gotują to samo i tak samo. Mnie by to po prostu znudziło. Uwielbiam łączyć różne smaki. Kiedyś upiekłam ziemniaki, wszystkim smakowało, tylko doznali szoku jak powiedziałam czym są doprawione (kocham przyprawy!). Oprócz tradycyjnie soli i pieprzu była m.in. skórka z cytryny i cynamon Uwielbiam takie kartofelki pod inną postacią mi zbytnio nie smakują
Bozenka7 - Pon 01 Lis, 2010 20:18
anza87, to kupuję
|
|
|