Pogaduszki - klocki do koronki
wernatka - Śro 26 Lut, 2014 16:29
| netti napisał/a: | tak ale mój powiedział że mam nie wymyslać i on nie będzie tego robił :d nie dał sie nawet przekonać zeby zrobił combo z takim jeżdżacym ramieniem i skrobakiem sterowanym komputerowo w ramach pracy dyplomowej (konczy automatyke)
nam potrzebna jest ta: minitokarka: http://www.youtube.com/watch?v=yjppwyCD2LE |
To jest dobre, jeśli jeszcze da radę nam wydrążyć kołek, będzie ok. Tylko, czy któremuś z moich panów będzie się chciało to zrobić?
Już mąż ostudził mój entuzjazm, spławików nie robi się z drewna bukowego. Takie coś może być za słabe.
Nawet pod filmem jest napisane, że tokarka jest do robienia spławików z balsy i pianki.
netti - Śro 26 Lut, 2014 18:50
wernatka patrz to! http://www.youtube.com/watch?v=wnv0DAR_gWA
tego nam nie powiedza ze nie da sie zrobic w domu
wernatka - Śro 26 Lut, 2014 19:18
To jest fajne, trzeba być niezłym artystą, żeby tak robić
W sumie ten sznurek to nie jest głupia myśl, lepsze to niż struganie nożem.
netti - Śro 26 Lut, 2014 19:26
mi się podoba ten patent do spławików
wernatka - Śro 26 Lut, 2014 19:48
Jak coś zrobisz, daj znać
netti - Śro 26 Lut, 2014 21:48
Skończylam właśnie rozmawiac z artystą tokarzem, tym od sznurkowej tokarki. Mówi, że to dla kogoś, kto nie wie jak robić może to być niebezpieczne, więc ja nie wiem, czy to taki dobry pomysł eksperymenty na własną rękę.
wernatka - Czw 27 Lut, 2014 08:43
Czyli może, jak mówi mój mąż, lepiej skupić się na zarobieniu kasy, niż robić głupoty
Za klockami przemawia jedna rzecz, zawsze można je później sprzedać. Ja chyba zdecyduję się na kupowanie na raty, albo upoluję coś na ebayu. Z tym polowaniem jest ciężko, bo albo klocki są nie takie jak trzeba, albo cena osiąga niebotyczne wartości.
netti - Czw 27 Lut, 2014 09:47
zostaje jeszcze ten Słowak. tylko trzeba by tu zamówić od razu taką partię, żeby się opłacało
wernatka - Czw 27 Lut, 2014 10:58
Powiem szczerze, że zawsze wszystko porównuję do Słowaka i dlatego już parę aukcji sobie odpuściłam.
Jesli chodzi o jedną partię to ja właśnie zastanawiam nad podzieleniem zamówienia. Gdyby towar wysyłany był kurierem, to warto by wszystko zamówić naraz. Przy poczcie jakoś dużo się nie oszczędza. Ja planowałam kupić tych klocków sporo, mniejszych więcej i trochę jedynki do wełny.
netti - Czw 27 Lut, 2014 11:41
nie no kupić to nie, dla paru klockow to średni interes. Jak już to ewentualnie zrobic samoróbkę. Słowak jak na razie ma najlepszą ofertę, ma kilka rodzajów i jest komunikatywny. Myślę, że jakby do niego napisać to mógłby zrobić nawet według jakieś naszego projektu coś bardziej ozdobnego. Ale temat toczenia jest fascynujący sam w sobie. Nie sądziłam że to jest tak trudne i można tak niesamowite rzeczy robić
wernatka - Czw 27 Lut, 2014 11:58
netti, parę klocków to ja mam
Myślałam najpierw kupić małe klocki, a nastepnym razem te do wełny. Jakby się okazało, że tych małych potrzebuję więcej, to bym i tych dokupiła.
Na ozdobnych klockach mi jakoś nie zależy, wręcz przeciwnie, wolałabym proste i tylko wydrążone. Słowak ma co ma i trochę zeszło zanim się zdecydowałam, które wybrać.
A Ty ile chcesz tych klocków kupować?
Praca w drewnie też mi się podoba, tylko rąk za mało
netti - Czw 27 Lut, 2014 12:06
ja bede chciala ze 20 par podejrzewam, tyle samo moja psiapsiółka. Tylko ja te 12 lub 13- z osłonkami, a ona te ostatnie, klasyczne wrzecionka.
wernatka - Czw 27 Lut, 2014 12:22
Ja to chciałabym kupić ponad setkę, myslałam o trójce, choć 14 też mi się podoba. Przydałyby mi się jakieś ciężkie klocki do taśm, wolałabym ze spiczastym końcem, ale faktycznie szesnastka wygląda fajnie. Pewnie jeszcze do zakupów sto razy zmienię zdanie
Te w osłonkach jakoś mnie nie pociagają, na niemieckim ebayu tego pełno.
netti - Czw 27 Lut, 2014 12:43
Na następnych zajęciach pooglądam te z osłonkami bo Mistrzyni ma dokładnie od tego pana. Ja muszę mieć osłonki, bo łapię za nitki, nie do końca jest to kwestia upodobań, raczej konieczność.
ojej patrz jaka precyzja przy toczeniu tego maleństwa z kości!
http://www.youtube.com/watch?v=01lEjMgojPE
tu jest cennik tych klocków. Małe dzieła sztuki:
http://www.lace-bobbins.c...s/woodspec.html
a tu jest nasz Słowak : http://www.youtube.com/watch?v=TwvAKBFlY0s
ciapara - Czw 27 Lut, 2014 16:06
A nie mozecie się skrzyknac i zrobic 1 wplate i jedna wysylke?
Gosciu jest uczciwy, macie przetarte szlaki przez mnie
i to Czech nie słowak
netti - Pią 28 Lut, 2014 07:47
aaa właśnie znalazłyśmy (my-wernatka konkretnie) Słowaka - Jan Ducko. ma większy wybór kształtów i rozmiarów a i cenowo też nie do pobicia jak na razie
ciapara - Pią 28 Lut, 2014 07:53
netti, dajcie namiary
netti - Pią 28 Lut, 2014 10:01
tu jest jego filmik, http://www.youtube.com/watch?v=TwvAKBFlY0s
a tu stronka: http://www.cipkarskepalicky.sk/new3_pl.html
łatwo zapamiętac adres, tylko trzeba sie pilnowac zeby przy dzieciach nie mowic glosno
netti - Czw 06 Mar, 2014 09:08
to jest ciekawy kształt: https://www.facebook.com/...98822462&type=1
wernatka - Czw 06 Mar, 2014 09:38
Takie klocki bardzo mi się podobają, ale na ebayu jeszcze takich nie spotkałam. Widziałam podobne kanciaste, ale tylko nowe.
Wczoraj mi syn kupił na ebayu 50 klocków, więc do dalszej nauki już coś mam. Zamrzyła mi się jednak tokarka i własne klocki. Już mi nawet mąż jakąś chińszczyznę wypatrzył. Czytałam na elektrodzie, że w tych chińskich tokarkach zdarzają się plastikowe części, ale myślę, że z naprawą chłop sobie poradzi.
netti - Czw 06 Mar, 2014 09:44
i za ile ta chińszczyzna? to musi być minitokarka.. Odpisał mi ten pan- tokarz artysta. Mówi, że sporóbował i toczenie klocków łatwe nie jest. Podesłałam mu jeszcze te kwadraciaki, żeby zobaczył, czy taki kształ nie robi się łatwiej- nawet jakby kształt był walcowaty a nie wrzecionowaty, z tymi ściętymi 4 krawędziami.
wernatka - Czw 06 Mar, 2014 10:02
Chińska była za 350 zł.
Tokarka nie była zupełnie mikro, ale mąż się obawia, ze nie miała tej części do obrabiania i dłutko trzeba by trzymać w rękach. Mąż nie miał czasu się jej przygladać, może ta część była w pudełku.
netti - Czw 06 Mar, 2014 10:42
bez tej czesci do obrabiania to chyba lekko kicha, bo na tym sie opiera dłuto i steruje naciskiem ... zeby Ci się zwrócił jej koszt to musialabyś zrobic jakieś 140 klocków-nie liczę kosztów drewna i nieudanych prób
netti - Czw 06 Mar, 2014 14:02
muszę przyznać, że drewno dębowe wygląda ślicznie:
wernatka - Czw 06 Mar, 2014 19:57
| netti napisał/a: | bez tej czesci do obrabiania to chyba lekko kicha, bo na tym sie opiera dłuto i steruje naciskiem ... zeby Ci się zwrócił jej koszt to musialabyś zrobic jakieś 140 klocków-nie liczę kosztów drewna i nieudanych prób  |
Jeśli tej części do obrabiania nie ma to mąż by ją dorobił. Najpierw trzeba by się tej tokarce przyjrzeć, czy jest w miarę solidnie zrobiona.
Jeśli dałabym radę na niej robić to tokarka by mi się zwróciła. Ja miałam zamiar kupić 150-200klocków małych i 100 dużych. Jakby mi się kiedyś zamarzyła koronka honiton, to znów musiałabym kupić klocki, albo meczyć się tymi co mam.
A klocek dębowy jest cudny i zrobiony na porządnej tokarce, chińska by chyba sęka nie obrobiła.
|
|
|