Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
makneta - Śro 30 Cze, 2010 22:20
Już się nie odzywam, wiem, że dobrze chcecie. Może wkrótce wystarczą mi te porcje mięsa i ryby, które zjadam popołudniu i nie będę musiała się napychac nabiałem. Chociaż Dukan jakoś taki rygorystyczny w swoich książkach nie jest jak piszecie.
Ciekawa jestem co owa wspomniana przez Mao wegetarianka jada.
Grażyna - Śro 30 Cze, 2010 22:51
Dukan wiele wyjasnia na czacie, na swojej stronie http://www.regimedukan.co...es-reserve.html . W tym tygodniu załozył równiez stronę w j. angielskim. Podczytuję te stronę (dzieki tłumaczowi stron google)
ewana - Śro 30 Cze, 2010 23:36
Zgrzeszyłam dzisiaj truskawkami. Ciekawe ile dni kary mnie teraz czeka....Na temat truskawek już chyba coś było? Czy to bardzo duży grzech?
ciapara - Czw 01 Lip, 2010 08:03
Ja tez pewnie jem za duzo nabialu
Dlatego waga stoi....
gabi12 - Czw 01 Lip, 2010 08:11
Dziewczyny powiedzcie mi czy na diecie macie jakieś problemy z okresem? Na czas diety odstawiłam hormony (które brałam od ośmiu lat) no i nic od dwóch miesięcy nie mam okresu. Na pewno nie jestem w ciąży
Mao - Czw 01 Lip, 2010 09:40
gabi12, ja mam jak w zegareczku hormonów nigdy nie brałam.
makneta, owa wegetarianka je oczywiście nabiał ,dużo jaj i dużo ryb i owoców morza ,krewetki ,surimi i inne takie dla mnie paskudztwa.
To fakt ,że na białku zwierzęcym chudnie się szybciej.Też miałam zastoje i jak patrzę co jem w te dni to niestety nabiał wyłazi.
Też nie cierpię gotować i stać przy garach jak jest tak ciepło.Najlepiej na cały tydzień bym nagotowała i jadła to samo. I tak nikt mi nic nie ugotuje i nie poda muszę siama
Często idę na łatwiznę .Robię kopę kotlecików mielonych i jem to 3 dni zawsze podżerając jak jestem głodna.Potem zostają mi obiadki dla rodzinki niestety nie chcą jeść tego co ja ...no czasaaami z wielka łaską.
Ostatnim hitem była wątróbka( nawet mąż jadł) ,której nie cierpię nazywam ja "Swąd z trupka"
O dziwo zrobiłam po dukanowsku z cebulką , octem balsamicznym i sosem sojowym całe 800g i żarłam ze smakiem przez 3 dni i waga poleciała ,dzisiaj suwaczek poleciał o 500g
ewana co do truskawek to myślę,że to niewielki grzech ,zależy jeszcze z czym jesz jak ze śmietanka i cukrem to grzech śmiertelny ale jak same lub lightowo to masz rozgrzeszenie.
Grażynka już o nich pisała ,maja mało kalorii dużo wody ,przeciwutleniacze ...ja się przyznaję bez bicia GRZESZĘ TRUSKAWKAMI.
Zastojów dużych nie mam ,waga ostatnio stoi 2-3 dni a potem 500g w dół więc używam ile mogę. Pijam koktajl truskawkowy : kefir ,słodzik ,garść truskawek,miksuje i grzeszę na spółkę z moim dzieckiem
Jarka - Czw 01 Lip, 2010 09:48
| Mao napisał/a: | | gabi12, ja mam jak w zegareczku hormonów nigdy nie brałam. |
| Mao napisał/a: | | przyznaję bez bicia GRZESZĘ TRUSKAWKAMI | JA TEŻ
makneta - Czw 01 Lip, 2010 10:05
Gabi, to może bardziej ma związek z hormonami, z tym, że przez tyle lat brałaś. Ale może też byc związane z szybką utratą wagi.
Grażyna - Czw 01 Lip, 2010 11:31
To wynik diety, ten brak miesiączki. Zmiany hormonalne też. Ale warto udac się do ginekologa, by uspokoić siebie.
Truskawki sa niskokaloryczne, maja mniej kalorii niz jabłka, wiec smiało mozna je jeść. Oczywiście ze względu na zawarte w nich cukry proste najlepiej jesc je do południa, bo w czasie zajeć domowych czy w pracy węglowodany ulegaja spaleniu w naszym organiźmie.
Na angielskim czacie Dukan powiedział (napisał), że w II fazie mozna pic wody mineralne smakowe/owocowe, o ile nie sa słodzone cukrem. Gotowałam wczoraj kompot truskawkowy ze słodzikiem Sussina Gold i musze powiedziec, że kompocik był smaczny.
A co do obiadów i nie tylko na II fazie, to ja gotowałam w niedziele na cały tydzień, aby się po pracy nie męczyć. Były to pulpety gotowane, mięso duszone z pieczarkami, mięso duszone z warzywami, udka pieczone, udka i piersi gotowane. Wracałam z pracy i codziennie jadlam co innego. Chłopakom moim tez smakowało i nadal smakuje, bo zatrzepywałam mięsa przecierem pomidorowym, albo robiłam im pyszny mięsny sosik. Jadłam mięsko wyjęte z sosiku. W takim razie na wszystko jest sposób.
A teraz do Ciaparki:
Mało chudniesz, bo stale niestety masz jakies grzeszki na sumieniu. Waga stoi. W dni proteinowe spróbuj przez dwa dni nie jeśc nabiału, tylko jajka, mięso gotowane, ryby. Wszystko bez dodatku ogórków, z mała ilościa soli. Zobaczysz, że waga ruszy i zachęci to ciebie do solidnego odchudzania. W dni proteinowe trzeba być bardzo solidnym, zjadac czyste białka, otręby, bo własnie w te dni się szczególnie chudnie.
makneta - Czw 01 Lip, 2010 12:21
Nie umiem gotowac na zapas, chyba pora się nauczyc
teris - Czw 01 Lip, 2010 17:00
| Grażyna napisał/a: | | Wszystko bez dodatku ogórków |
Grażynko dlaczego przecież doktorek pisał że korniszonki octowe można
ciapara - Czw 01 Lip, 2010 17:12
Dzieki Grazynko za dobre slowo
Z jednej strony ciesze sie z tego co mam porobilam porzadki w szafach
A z drugiej jestem za malo zdyscyplinowana ostatnio to fakt
Grażyna - Czw 01 Lip, 2010 21:29
Ogórki ogólnie można, są dozwolone, ale jak będzie dzień czystych protein, bez ogórków, węglowodanów i cukru laktozy w produktach mlecznych, to efekt lepszy i bardziej satysfakcjonujący. Taki protal proponuje własnie Dukan w III fazie, np. w protoczwartek. Sprawdziłam na sobie tę metodę, jest skuteczna. Obecnie testuję na mamie, której waga stała ponad 2 tygodnie. Odrzuciła nabiał na dwa dni wraz z dodatkami i ma kilogram mniej. Cieszy sie bardzo, bo okropnie była załamana, że stara się i męczy się na próżno, bo brak oczekiwanych efektów.
Cytuję Dukana s. 46 "Nie potrafię schudnąc"
"Aby przyswoić 100 kalorii czystych białek, rachunek okazuje się olbrzymi, bowiem białka zbudowane są z bardzo długich łańcuchów molekuł, których podstawowe ogniwa - aminokwasy - są ze soba tak silnie polączone, że ich rozdzielenie wymaga dużo wiekszej pracy. Na ich przyswojenie trzeba zużyc 30 kalorii, pozostawiając organizmowi juz tylko 70, czyli SDD białek wynosi 30%."
ewana - Czw 01 Lip, 2010 23:56
Mao - dziękuję za rozgrzeszenie, truskawki zjadłam "solo", bez żadnych dodatków. Od kiedy zrezygnowałam ze słodzenia truskaweczki są słodsze niż kiedykolwiek. Grażyna - jak zawsze można liczyć na fachową poradę i głos rozsądku. Niejedną dukaneczkę uratowałaś od zguby. Mam kolejne pół kilograma mniej - życie jest piękne, tylko mogłoby nie być tak gorąco. Nie lubię....
gosias - Pią 02 Lip, 2010 09:07
A ja jem (i jadłam) dużo nabiału i waga spadła. Myślę, że to zależy od organizmu, jak reagujemy na różne produkty.
Teraz wielkie wyzwanie przede mną - wyjeżdżam na dwa tygodnie i będę musiała uważać na to co jem (wyjazd z noclegiem, wyżywieniem, zabiegami i innymi atrakcjami, czyli full wypas tylko abym ja się nie wypasła za bardzo )
Jarka - Pią 02 Lip, 2010 09:12
Dasz radę Gosiu, a tym bardziej, że jesteś na III fazie Gosiu.
gosias - Pią 02 Lip, 2010 09:15
Jarka, dzięki za wsparcie i słowa otuchy
makneta - Pią 02 Lip, 2010 09:33
Gosiu, pocieszyłaś mnie z tym nabiałem
Chociaż postanowiłam spróbowac trochę ograniczyc nabiał.
Gosiu, na wyjeździe na pewno dasz radę.
Też planuję wyjazd, ale będę sama gotowac, więc nie powinnam miec problemów z dietą
poza takimi gdzie co kupic w obcym miejscu.
gosias - Pią 02 Lip, 2010 10:15
makneta, będę starać się Wybiorę sobie lekką dietę, ziemniaków i pieczywa jeść nie muszę. Profilaktycznie, żeby nie szukać w sklepach, zabieram z domu otręby.
ciapara - Pią 02 Lip, 2010 11:09
a mnie nabial zblokowal
ale dzisiaj tylko jajeczka i kawka
Paillette - Pią 02 Lip, 2010 11:23
chcę się Wam pochwalić
wczoraj po zajęciach (rano) w klubie fitness dokonałam porównania swoich parametrów.
30 marca i 1 lipca
waga 71,3 --> 66,3 mogłam to zrobić przed treningiem ale przyszłam na styk dlatego więcej wskazało
FAT% 34,4 --> 31,8 zawartość tłuszczu w organizmie
wew 6% --> 5% otłuszczenie narządów wewnętrznych
MM % 28,9 --> 29,7 masa mięśniowa
BMI 25,6 --> 23,8
kcal 1451 --> 1397 zapotrzebowanie na kalorie w dniach w których nie trenuję.
Ja jestem już zadowolona i oby tak dalej. Trzymam kciuki za wszystkie Dukanki.
Damy radę ! Czy w domku czy na urlopie
Grażyna - Pią 02 Lip, 2010 13:13
Ja nie mówię o tym, by na każdym protalu nie jeśc nabiału, ale wtedy, gdy waga bezczelnie stoi w miejscu, a my chcemy schudnąc jeszcze. Miałam czterotygodniowy zastój wagi na II fazie. Szkoda, że wtedy tego nie wiedziałam, bo bym się tak nie denerwowała. Dowiedziałam się dopiero na III fazie. W protodni tak wlasnie jadłam i spadło mi te dodoatkwych 6 kg. Jutro robię protosobotę i zobaczymy. Ponieważ moja waga stoi w miejscu, to robie protodzień raz na 2 tygodnie, żeby nie schudnąc do rozmiaru 34.
Byłam dzisiaj na zakupach. Szukałam rybaczków i w pół godziny, na rynku, kupiłam dwie pary: białe i czarne. Zakupy teraz sa cudowne. Co włożę na siebie to pasuje. Wprost rewelacja takie zakupy. Mam nadzieję, że i Wy z czasem tez tak słodko miec bedziecie.
Gosia - dasz radę na wczasach. Ja przez 2 tygodnie jadlam na obiady to samo, co chłopaki, bo nie mialam czasu stac przy kuchni i nie utyłam. Oczywiście unikam ziemniakow i innych niedozwolonych pszennych, cukrowych dodatków.
Paillette - super wyniki
makneta - Pią 02 Lip, 2010 14:15
Grażynko, wiem, ale spróbuję się zastosowac do twoich rad i zmniejszyc ilośc nabiału w diecie. Skoro z tylu rzeczy zrezygnowałam, to mogę jeszcze trochę się ograniczyc
Paillette, gratulacje
Paillette - Pią 02 Lip, 2010 14:16
Grażyna, makneta,
gosias - Pią 02 Lip, 2010 20:37
Paillette, super wynik
A ja już na walizkach ale robótkę biorę ze sobą to taki mój przesąd - biorę robótkę i prawie nie dziergam, szydełkuję, bo jest super pogoda takie moje "zaklinanie" deszczu
|
|
|