To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany

makneta - Wto 29 Cze, 2010 17:15

Ada, Dukan pisze, że z oleju parafinowego można robić majonez. Albo jako składnik sos do sałatek, jak ta dziewczyna go spożywa to nie wiem, sama nie próbowałam. W książce jest napisane - po posiłku zjeść łyżkę oleju parafinowego.
Nie mogę teraz znaleźć przepisu na majonez, postaram się wkleić później.


Otręby pszenne w ilości 1 łyżki można zjadać codziennie, a owsianych 2 łyżki.

No i Dukan zaleca sport - przynajmniej 20-30 min spacerów dziennie.

Grażyna - Wto 29 Cze, 2010 17:34

Metod na zaparcia jest wiele. Trzeba dobrac odpowiednia dla siebie.

Na szczęscie nigdy nie miałam problemów z zaparciami. Jogurty działaja na mnie wręcz przeczyszczająco. Poczytałam nawet o zbieznosci grupy krwi z dietą, aby sprawdzic, dlaczego u mnie tak sie dzieje. No i okazuje sie, że rzeczywiscie jogurty dla mnie, czyli dla grupy krwi "0" sa niewskazane.

A to kilka wiadomości z netu

artykuł Hanny Twardowskiej konsultowany z lek. med. Agnieszką Zakrzewską

Na kłopoty związane z opróżnianiem jelita grubego cierpi co druga kobieta i co czwarty mężczyzna. Niestety, w większości przypadków sami doprowadziliśmy się do takiego stanu.

Osoba dorosła powinna raz dziennie odwiedzić toaletę. O zaparciu możemy mówić wtedy, gdy: wypróżniamy się mniej niż trzy razy w tygodniu, stolce w jednej czwartej przypadków oddajemy z trudem, są one twarde lub mają wygląd tzw. owczych bobków i często towarzyszy temu uczucie niepełnego wypróżnienia.

Co powoduje męczące zaparcia i kłopoty z wypróżnianiem się? Jakie są nasze najczęstsze zaniedbania?



Poranny pośpiech


Jelito grube najczęściej wykazuje szczyt aktywności rano. Organizm domaga się opróżnienia. Niestety, jest to niezbyt dogodny moment dla większości z nas. Spieszymy się do pracy lub szkoły i hamujemy naturalny odruch organizmu, powstrzymując się od wypróżnienia. Nasz organizm jest zdezorientowany i po pewnym czasie odruch ten zanika. Powstają zaparcia nawykowe, które mogą przejść w przewlekłe.

Nasza rada: Uregulujmy czas oddawania stolca, co rano dłużej przesiadując w toalecie. Musimy po prostu wstać nieco wcześniej niż zazwyczaj. Zmuszenie naszego organizmu do regularnych wypróżnień ułatwi czasowe przyjmowanie środków przeczyszczających, takich jak herbatka z senesem, Xenna. Odstawiamy je natychmiast, gdy organizm na powrót przyzwyczai się do stałej pory wypróżniania się.



Za mało błonnika

Drugim grzechem, jaki często popełniamy, jest niewłaściwe odżywianie. Jemy za dużo pokarmów cieżko strawnych, tłuszczów zwierzęcych i rafinowanych węglowodanów (biała mąka i cukier), które długo zalegają w żołądku i jelitach, natomiast spożywamy za mało warzyw i owoców.

Najważniejsze jest jednak zapewnienie stałego źródła błonnika. W codziennej diecie znajduje się go od 7-8 gramów. Specjaliści żywieniowcy twierdzą, że powinno go być cztery - pięć razy więcej, czyli 28-45 gramów. Błonnik - niestrawne części produktów roślinnych - działa jak miotła w przewodzie pokarmowym, usuwając z organizmu resztki pokarmowe. Błonnik zwiększa objętość stolca i ułatwia jego przechodzenie przez jelita. Pochłaniając wodę, powoduje zmiękczenie kału i ułatwia wydalenie go.

Nasza rada: Zmieńmy nawyki żywieniowe - zamiast białego pieczywa spożywajmy dużo warzyw (nie gotujemy ich zbyt długo i staramy się jeść je jak najczęściej surowe) oraz świeżych owoców razem ze skórką (o ile mamy pewność, że nie są skażone chemicznie; pamiętajmy także o ich starannym umyciu). Pijmy gęste nektary i soki zawierające przetarte owoce czy warzywa.

Uwaga: Pokarmy zawierające dużo błonnika powinniśmy wprowadzać do organizmu stopniowo, by miał on czas się do nich przyzwyczaić. Jeżeli uczynimy to gwałtownie, będziemy cierpieli na bóle brzucha i wzdęcia. Otręby i pszeniczne kiełki stosować należy wtedy, gdy zaleci to lekarz.



Jedzenie na tempo


Największą krzywdę robią sobie osoby, które jedzą w pośpiechu i nieregularnie. Pożywienie jest niedokładnie pogryzione i przeżute, a wówczas nasz organizm nie radzi sobie z procesami trawiennymi. Pokarm zalega w jelitach i nadmiernie fermentuje. e i niezbyt częste, zalegający stolec jest wydalany rzadko i z trudnością.

Nasza rada: Zadbajmy o minimum komfortu dla swojego organizmu - jedzmy posiłki o stałych porach, powoli, starannie żując i nie przejadając się.



Wysuszony organizm

Jedną z przyczyn zaparć jest to, że za mało pijemy. Kał jest wówczas twardy i zbity w grudki, gdyż nasz organizm otrzymując za mało płynów, wchłania je z jelita grubego.

Nasza rada: Powinniśmy naszemu organizmowi dostarczyć 2,5-3 litry płynów dziennie. Pijmy zagęszczone, z dużą ilością błonnika soki owocowe i warzywne oraz wodę mineralną - koniecznie niegazowaną.



Brak ruchu

Prowadzimy coraz bardziej siedzący tryb życia, mało chodzimy. Powoduje to, że nasz system trawienny źle funkcjonuje, podobnie jak pozostałe organy.

Nasza rada: Wygospodarujmy sobie czas na stały codzienny spacer. Najlepsze byłoby kupienie psa, który zmuszałby nas do dłuższych przechadzek. Przydałaby się też regularna, niezbyt forsowna gimnastyka. Postarajmy się w weekendy, by nasz wypoczynek był aktywny - znakomita będzie praca na działce, pływanie lub gimnastyka. Przynajmniej na parę godzin zapomnijmy o telewizorze. Na urlopach nie wylegujmy się godzinami bez ruchu na kocu czy leżaku.



Na przeczyszczenie


Preparaty przeczyszczające zażywane sporadycznie są błogosławieństwem dla naszego organizmu. Zwiększają ilość wody w zawartości jelit, przez co stolec staje się bardziej miękki, a wypróżnienia łatwiejsze. Pamiętajmy jednak, że używane regularnie upośledzają czynności jelit, które się do nich przyzwyczajają i tym samym "rozleniwiają". Bez stałych i niekiedy coraz większych dawek nie chcą pracować i wydalać resztek pokarmowych.

Nasza rada: Zaufajmy lekarzom i producentom leków. Zażywajmy środki przeczyszczające tylko w odpowiednich ilościach i czasie przez nich polecanym.

- Regulująco na wydalanie stolca może wpływać szklanka wody pita na czczo, łyżeczka masła lub miodu bądź sok z kapusty kwaszonej spożywane przed snem albo przed śniadaniem.

- Bogatym źródłem błonnika są suszone brzoskwinie (24 g błonnika na 100 g produktu), suszone śliwki i migdały (po 14 g błonnika). Mniej ma go chleb typu Graham, groch i rodzynki (po 7 g), kukurydza (6 g), seler (5 g), pory i brokuły (po 3,5 g) oraz jabłka, banany i truskawki (po 2 g).

- W trawieniu pomagają także orzechy i nasiona, kwaśne mleko, maślanka, kefir i jogurty.

- Środki przeczyszczające: sól gorzka, Bisacodyl, ziołowe mieszanki, tabletki i herbatki, np. tabletki Normolax - z liściem senesu i korą kruszyny, Rzewex - z korzeniem rzewienia, herbatka Figura ą z liściem senesu, Degrosan z korą kruszyny (Herbapol Lublin), a także Alax, Altra, Rhelax, Regulax.

"Żyjmy dłużej" 5 (maj) 2001

kilka wiadomości o herbatkach

http://lula.pl/lula/1,956...j_sylwetki.html

Grażyna - Wto 29 Cze, 2010 18:03

Ciapara, Ada

Otręby owsiane, a nie płatki owsiane.

Ada - Wto 29 Cze, 2010 18:44

Tak, wiem, że otręby. I takie zjadam. Pieska też mam i spacery uskuteczniam, ale stanowczo za dużo siędzę. Choćby teraz!
Mao - Wto 29 Cze, 2010 18:57

Ada ja też mam odwieczny problem z wypróżnianiem i to nie zależnie na diecie czy bez. Teraz na szczęście mi się wyregulowało ale na początku diety chodziłam 1-2 razy w tygodniu. Sad

Czopki można stosować sporadycznie , niestety rozleniwiają organizm i szybko przyzwyczaja się do tego ,że nie musi pracować , bo dostanie pomocnika czyli czopek -kółko się zamyka. nie wiem

Parafina na Dukanie jest dozwolona ,zamiast oliwy np do sałatek ,nie wolno na niej smażyć! nie wolno

Działa przeczyszczająco więc śmiało możesz spróbować wypić łyżkę.Żeby nie była za gęsta miesza się ją z wodą mineralną gazowaną.

Noire tak możliwe jest zrzucenie 5 kg ,no może nie w dwa dni , ale kilka w fazie uderzeniowej.
To oczywiście zależy od tego jaką kto ma wagę .Wiadomo osoba otyła tyle zrzuci ,osoba z lekką nadwagą NIE !
Dlatego jedne chudną dużo inne mniej w tym samym czasie ,tylko ktoś może mieć 5-10 kg do zrzucenia kto inny 20-30kg a nawet 40 kg

Nie ma cudownej diety czy tabletek , które pozwolą nam pozbyć się szybko ,na zawsze i dużo kilogramów ,odchudzanie to ciężka długoterminowa praca ,dlatego tak wszystkie się tu wspieramy.

Znam wegetariankę na diecie Dukana - jak widać też można dać radę z jej ograniczeniami.


Jarka
wyglądasz świetnie, ale nie pękaj z nami dasz radę i będziesz laska ,a kto powiedział ,że nie możesz mieć wagi sprzed ciąży?
Kurcze no nie zostawiaj nas walczących tylko walcz razem z nami noo kazanie

Grażyna - Wto 29 Cze, 2010 19:40

Tak, kto ma więcej do zrzucenia, to mu łatwiej gubić kilogramy. Mężczyźni więcej gubia kilogramów w tym samym czasie niż kobiety. Zalezy to od poziomu i rodzaju posiadanych hormonów. Małymi kroczkami tez dojdzie się do celu, trzeba tylko uzbroic sie w cierpliwość. Tego wam bardzo życzę.

Ada - 5 kg w dwa tygodnie to super wynik. Średnio 5 kg gubi sie w miesiącu. Dietkuj tak dalej, to dobrze będzie, a gdy wypróznienia sie unormują, to polecisz z wagi jeszcze szybciej.

Ada - Wto 29 Cze, 2010 21:13

I na to liczę!
Dziękuję wszystkim za porady.

gosias - Wto 29 Cze, 2010 21:46

Ada, Smile super cool Trzymam kciuki, aby tak dalej Smile
ewana - Śro 30 Cze, 2010 00:55

Jarka - dziewczyny mają rację, nie pękaj, zaszłaś już tak daleko. Teraz czekają Ciebie już tylko sukcesy, nie może być inaczej. Ada - trzymaj się, jesteśmy z Tobą! Strasznie mnie dzisiaj kusiły cukierki czekoladowe ale twarda byłam, nie skusiłam się, nawet nie polizałam papierka. Makneta- dobrze Ciebie rozumiem. Ja też zajadałam przykrości czekoladą. Pomagało na chwilę, w biodrach zostało na długo ale koniec z tym. Jogurt naturalny - miodzio....
ciapara - Śro 30 Cze, 2010 08:43

czyli platkow owsianych gorskich nie wolno?
M. - Śro 30 Cze, 2010 08:58

Ada napisał/a:
ale jak teraz mam dni bez warzyw, to nie wiem, czy mozna.


Ada można Smile a nawet TRZEBA Smile
http://img96.imageshack.us/img96/3513/mdd1.jpg
(można powiększyć po kliknięciu lupki)
Pozdrawiam DUKANKI cmoknięcie

makneta - Śro 30 Cze, 2010 09:12

Jakoś mi teraz aż tak za czekoladą nie tęskno - może to dzięki tym upałom (nie cierpię temperatury powyżej 20 stopni).
Ale jakoś mi się waga zatrzymała w miejscu. Od 14 czerwca spadło mi 3,5 kg i od 5 dni ani drgnie w dół, a jestem na proteinach 5 dzień już i nie grzeszę (raz tylko zjadłam więcej mufinek).

Grażyna - Śro 30 Cze, 2010 10:42

Jejku, jejku...zastanawiam się, czego chcecie? Last minute? Tego sie niestety nie da zrobić. wesoło mi A fajnie by było, co? Zgubić wieloletni nadbagaż w dwa tygodnie hmm

Makneta - od 14 czerwca to tylko 2 tygodnie, a masz 3,5kg mniej. To tez super wynik. Tylko pozazdrościć. Głowa do góry, dietkuj dalej i nie zbaczaj z drogi.

makneta - Śro 30 Cze, 2010 12:36

Nie, w sumie to nawet dobrze, bo nie chudnę gwałtownie na twarzy tak jak to miało miejsce zimą.
Tylko zauważyłam, że ani deczko mi nie spadło na dniach proteinowych. Pocieszam się, że to może zatrzymanie wody z powodu upału i zbliżających się tych dni Wink

Mao - Śro 30 Cze, 2010 14:39

makneta, ja na 3,5 kg pracowałam cały miesiąc ,też chciałabym chudnąć w takim tempie jak ty czy Ada . co by tu...

Nie da się więc cierpliwie brnę dalej aż osiągnę swoją wagę ,już nie patrzę na to ...o jeny kolejny dzień zastoju ..no to co?Postoi i w końcu drgnie ,wygram i tą bitwę z moim organizmem. lanie

Od 8 lat nie miałam tak niskiej wagi jak w tej chwili więc się cieszę tym co mam.Myślę ,że zanim lato się skończy waga będzie zbliżać się ku wymarzonej. hahahihi

A teraz ni bluźnić tylko cieszyć się wakacjami ,słonkiem i ładną pogodą i nie zapominać o WODZIE!

qrka - Śro 30 Cze, 2010 14:55

Ja też mam zastój , nawet dni proteinowe nie ruszyły wagi Sad

W niedziele wyjeżdżam na urlop, to będzie dla mnie próba, mam nadzieję ,że nie przytyję przez tydzień

ciapara - Śro 30 Cze, 2010 17:46

Mao masz super wynik
ja sie bujam 8 kg mniej a 9 kg mniej i jakos nizej nie moge...

Paillette - Śro 30 Cze, 2010 19:28

Drogie Dukanki... pozwolę sobie podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami. Kiedy waga nagle się zatrzymała i nijak nie mogłam jej obniżyć, okazało się że jem za dużo białka z nabiału. Otóż na śniadanie (7.30) wiejski 3% z otrębami, drugie śniadanie (10.35 - tak jak długa przerwa w szkole) mały jogurt naturalny bez cukru, "lunch"(12.35) kolejny serek z otrębami, obiad (15.00) pierś z kurczaka, kolacja (18.00) duży jogurt bez cukru. Do tego 2 szkl. herbaty zielonej, 3 kubki kawy z mlekiem i około 1,5l wody niegazowanej...

A waga nic... chyba, że w górę.

Po konsultacjach...

Zmieniłam menu tylko na kolację - jakieś inne mięsko lub ryba, albo na obiad jakaś słona i tłusta ryba, potem zajęcia w klubie fitness i na kolację troszkę piersi z kurczaka na zimno.... i.... wreszcie drgnęło... powolutku, bo jakieś 100-300g na dobę ale IDZIE cool

Czego i Wam drogie Dukanki życzę cmoknięcie

gabi12 - Śro 30 Cze, 2010 19:39

Ja nastawiłam sobie wodę z jabłkami na ocet jabłkowy.Pisą w tym wątku z linka, że to też skutkuje na zaparcia i że możemy go stosować na naszej diecie.
Nie mam tego typu kłopotów, ale dziewczyny z grupy wsparcia na diety.pl twierdzą, że ocet jabłkowy wzmacnia organizm przy odchudzaniu. Nie wiem poeksperymentuję na sobie. Muszę poczekać jeszcze 3 tygodnie aż ocet się sklaruje.

ciapara - Śro 30 Cze, 2010 20:54

Gabi napisz jak sie ten ocet robi
powiedzcie mi prosze co z platkami owsianymi? zakazane? caly czas sie gubie ... chyba juz o to pytalam musze popatrzec na swoje wpisy...

Paillette - Śro 30 Cze, 2010 20:59

ciapara, otręby....
makneta - Śro 30 Cze, 2010 21:11

Pailette, gdyby musiała zmniejszyc ilośc zjadanego nabiału przestałabym prawie jesc - zjadam trochę mięsa na obiad i trochę ryby na kolacje. Wczoraj miałam problem ze zjedzeniem kilku kęsów tuńczyka z puszki - wszystko jest tak słone, że nie daję rady.

A cały czas stac przy garach - szkoda życia.
to co mogę jeśc na okragło to właśnie nabiał i jajka.

Na razie odstawiałam produkty ze słodzikiem.

Grażyna - Śro 30 Cze, 2010 21:18

Płatki zakazane, tylko otręby dozwolone do 3 łyżek dziennie.

Ja juz nie raz pisałam, że ilość nabiału trzeba skrócic, gdy się chce schudnąc, bo w nabiale sa węglowodany. Te weglowodany zatrzymuja ketozę, a w czasie procesu ketozy organizm wykorzystuje zapasy ze swoich komórek. Gdy ma dostep do węglowodanów w pozywieniu, to korzysta z pozywienia. Węglowodany zamienia na zapas tłuszczu w komórkach ciała. Odkłada na zaś... My natomiast nie chcemy zapasów, bo mamy ich pod dostatkiem. Powstaje błedne koło...

Przypominam jeszcze, że najlepiej jesc nabiał do południa, góra do 17-tej godziny.

Ocet jabłkowy ma mnóstwo walorów. Tak na szybko znalazłam informacje o occie i jak go zrobić:

http://www.biomedical.pl/...ablkowy-36.html

gabi12 - Śro 30 Cze, 2010 21:29

ciapara, ja rano jadam pyszną owsiankę oczywiście z otrębów(jak zauważyła Paillette, ) i do nich mleczko 0%. Płatków nam nie wolno nie wolno
Ocet jabłowy możesz kupić w każdym większym sklepie spożywczym. Ale ja wolę wiedzieć co piję, bo podobno czasami zabarwiają zwykły spirytusowy i dodają aromat nie widzę nie słyszę czyli oszukują.
Ocet jabłkowy (Przepis prababci)

Z umytych jabłek wyciąć zepsute lub robaczywe części, owoce zmiażdżyć lub zetrzeć na tarce. Można zużyć również skórki z jabłek oraz resztki pozostałe podczas sporządzania kompotu.
Miazgę tę umieścić w szklanym naczyniu i zalać ciepłą, przegotowaną wodą w ilości pół litra na 0,4 kg miazgi.
Na każdy litr wody dodać 100 g miodu lub cukru,
a w celu przyspieszenia fermentacji - do 10 g drożdży piekarniczych
i 20 g suchego razowego chleba.
Odkryte naczynie trzymać w ciepłym miejscu w temp. 20-30oC.
Miazgę należy 2-3 razy dziennie pomieszać drewnianą łyżką,
po dziesięciu dniach zlać wszystko do woreczka z gazy.
Odciśnięty sok przecedzić ponownie do naczynia z szerokim otworem.
Na każdy litr soku można dodać 50-100 g miodu lub cukru i co jakiś czas mieszać.
Potem przykryć naczynie gazą, trzymać w ciepłym miejscu w celu przeprowadzenia drugiego stadium fermentacji.
Jest ona zakończona, gdy płyn się uspokoi i przybierze jasny kolor.
W zależności od jakości soku ocet jabłkowy będzie gotowy do użytku po 40-60 dniach. Wtedy przelać go do butelek, wykładając lejek gazą.
Butelki szczelnie zakorkować i zalać woskiem lub lakierem, trzymać w chłodnym, ciemnym miejscu.
oczywiście informacja z sieci. Są różne przepisy. Ja nie dodawałam drożdży i dłużej będę czekać.

gabi12 - Śro 30 Cze, 2010 21:33

http://www.w-spodnicy.pl/...t-jablkowy.html
Jeszcze parę słów o occie.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group