Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
Martta - Czw 24 Cze, 2010 13:17
Z tego co pamiętam i co widzę na zdjęciach to tak. Tylko jak byłam malutka to wyglądałam jak klopsik
Grażyna - Czw 24 Cze, 2010 13:24
Oooo... na innym forum znalazłam takie dość ciekawe informacje
Odchudzanie - odwieczna zmora wszystkich dbających o zdrowie i atrakcyjny wygląd. Z każdej strony docierają do nas informacje dotyczące sposobów na utratę zbędnych centymetrów. Diety, suplementy, mniej lub bardziej cudowne metody i środki opisywane są we wszystkich możliwych mediach. To bardzo słuszne w sytuacji kiedy większość z nas walczy z nadwagą, jednak istnieje grupa kobiet, które marzą o tym... żeby przytyć.
Wbrew pozorom to nie takie proste, chyba że chcemy zasilić szeregi zapaśników sumo. Przybranie na wadze w zdrowy i kontrolowany sposób to zwiększenie ilości tkanki mięśniowej a nie tłuszczowej.
Zupełnie tak samo jak w przypadku odchudzania, jest to proces długotrwały, który musimy zaplanować i przemyśleć. Teoretycznie aby zyskać 0,5 kg w ciągu tygodnia powinnyśmy dostarczyć organizmowi około 500 kcl ponad nasz limit dobowy. Oczywiście to tylko przybliżona wartość, ponieważ przemiana materii to sprawa indywidualna, mają na nią wpływ m.in.
masa i temperatura ciała
poziom hormonów
wiek, płeć
kondycja układu nerwowego
stan fizjologiczny
używki (kawa, herbata, papierosy)
czynniki genetyczne
Nie podam wam przykładowego menu, bo jak już wspomniałam zbyt wiele czynników decyduje o tym jak powinno ono wyglądać u poszczególnych osób. Każda z Was będzie w stanie samodzielnie ułożyć swój jadłospis, oczywiście biorąc pod uwagę kilka "dobrych rad" i wskazówek, które przedstawiam poniżej.
Od czego zacząć?
Nazwijmy ten etap tygodniem kontrolnym - to czas , który pomoże oszacować dzienną porcję kalorii jakiej potrzebuje Twój organizm.
Przez siedem dni zapisuj co jadłaś i piłaś, a potem policz dokładnie spożyte kalorie, pamiętaj że ma to być Twój typowy "żywieniowy" tydzień, nie zmieniaj niczego, jedz i licz.
Codziennie rano na czczo a potem wieczorem przed snem, waż się i notuj ewentualne wahania wagi.
Do otrzymanego w taki sposób dziennego średniego spożycia kalorii dodaj 500 kcl
Przez 6 tygodni dostarczaj organizmowi około 500 dodatkowych kalorii, a jeśli Twoja waga się nie zmieni dodaj następne 250 kcl.
Brzmi całkiem zwyczajnie prawda?
Wiesz już ile energii jest Ci potrzebne każdego dnia. Czas na kilka zasad, które pomogą Ci w doborze źródeł tej energii.
Jedz każdego dnia 6 posiłków - mogą to być 3 posiłki podstawowe i 3 przekąski. Nie wolno Ci pomijać żadnego z nich. Postaraj się jeść o stałych porach, początkowo możesz czuć "przesyt" ale jeśli porcje będą niewielkie, organizm szybko przywyknie do nowych warunków i sam zacznie "dopominać się" we właściwym czasie. Przerwy pomiędzy posiłkami nie powinny być dłuższe niż 3-3,5 godziny. Ostatni posiłek zaplanuj na godzinę przed snem, a nawet mniej, ale tak abyś nie miała kłopotów z zasypianiem. Możesz go zastąpić suplementem diety w postaci koktajlu białkowego, taki zastępczy posiłek możesz wypić nawet tuż przed snem.
Oprzyj swoją dietę na łatwostrawnym białku pochodzącym z drobiu, chudego mięsa, sera i ryb, to dobry sposób na ładne, jędrne ciało. Aby Twój organizm w pełni wykorzystał białko jakie dostarczysz mu w posiłku, musisz zadbać o odpowiednia ilość węglowodanów ( makarony, kasze, ryż), idealna proporcja to 1 : 3. Przykładowo, jeśli zjadasz 100 gr białka z mięsa, powinnaś też zjeść ok. 300 g węglowodanów.
Zamiast wody, szczególnie po wysiłku fizycznym pij gęste soki warzywne i owocowe, napoje mleczne (najlepiej fermentowane np.:maślankę, mleko acidofilne). Jeśli nie masz apetytu, pomocne okażą się kwaśne soki, które pobudzą wydzielanie enzymów trawiennych. Przed snem polecam napar z melisy, ułatwia zasypianie i spowalnia przemianę materii.
Pamiętaj o tzw. dobrych tłuszczach - oliwa z oliwek, olej lniany, ryby morskie i orzechy będą dla Ciebie źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych, niezbędnych do prawidłowego metabolizmu tłuszczów i przyswajania witamin. To, że chcesz przytyć nie oznacza że możesz sobie pozwalać na "owoce zakazane" fanatyków diet redukcyjnych. Śmieciowe jedzenie typu fast-food zostaw dla wspomnianych już zapaśników. Unikaj tłuszczy zwierzęcych, możesz za to pozwolić sobie na większe ilości masła i śmietany. Pobudzisz wydzielanie kwasów żółciowych, ułatwiających trawienie większej ilości kalorii, które zjadasz.
Słodycze wpływają na przyrost wagi - to fakt - ale postaraj się zastąpić je bardziej wartościowymi przyjemnościami jeśli nie chcesz obrosnąć samym tłuszczykiem. Suszone owoce, bakalie, muesli czy miód z powodzeniem zaspokoją apetyt na słodkie. Poza tym na rynku jest już mnóstwo zdrowych pyszności - pełnoziarniste herbatniki, batoniki i desery.
Unikaj kofeiny i nikotyny, to stymulatory metabolizmu, sprawiają, że w szybszym tempie spalasz kalorie, a przecież tego nie chcemy.
Wiesz już co i kiedy jeść. Musisz uzbroić się w cierpliwość i konsekwentnie realizować plan. Im wolniej będziesz przybierać na wadze tym większe prawdopodobieństwo, że nowe kilogramy to tkanka mięśniowa a nie tłuszczowa.
Oczywiście nie zapominaj o wysiłku fizycznym. Ćwiczenia fizyczne kojarzą się Tobie przede wszystkim z utratą wagi, jednak jest też druga strona medalu - ruch pobudza apetyt, stymuluje tkankę mięśniową, jest niezbędny w zdrowym przybieraniu na wadze. Nigdy nie zapominaj o posiłku potreningowym - zanim jeszcze wyjdziesz z klubu napij się gęstego soku lub zjedz wysokoenergetyczny batonik!
Odpoczywaj i unikaj stresów. Wysypiaj się aby Twój organizm mógł się zregenerować i "słuchać" Twoich poleceń. Nic na siłę, działaj planowo i konsekwentnie a osiągniesz cel.
Produkty zalecane w diecie:
Makarony (gotowane na półtwardo), ryż brązowy (naturalny),
Pieczywo ciemne z pełnego przemiału, razowe, pumpernikiel,
Muesli, płatki, orzechy, rodzynki, słonecznik, pestki dyni, bakalie,
Suszone owoce (morele, banany, papaja, jabłka, śliwki, figi, daktyle),
Owoce: ananas, banany, grejfruty, awokado, truskawki,
Gęste soki owocowe i warzywne, nektary,
Napoje mleczne: kefiry, jogurty, kwaśne mleko, mleko acidofilne,
Napar z melisy,
Warzywa: groszek, kukurydza (unikać z puszek), ziemniaki, groch, fasola, marchew, kabaczki, oliwki, wszystkie pozostałe warzywa strączkowe,
Krakersy, batoniki energetyczne, pełnoziarniste herbatniki,
Miód,
Ryby morskie,
Oliwa z oliwek, olej lniany,
Drób, wołowina. \
Autor: mgr Sabina Bełczowska
gosias - Czw 24 Cze, 2010 13:36
grafomania usunięta.
Martta - Czw 24 Cze, 2010 14:08
Grażyna dziękuję
Akurat są wakacje,pracy znaleźć nie mogę więc cierpię na nadmiar wolnego czasu to sobie wypróbuje ten "przepis" na przytycie
| gosias napisał/a: | Martta, rzeczywiście problem "w druga stronę".... A co na to lekarz? Może należałoby przebadać hormony? |
Lekarz... "bo mięsa nie jesz!"
i tłumacz takiemu,że ten problem,to już wcześniej się zaczął,ale co ja tam wiem,w końcu to on jest tym uczonym...
A na badanie hormonów potrzebne jest skierowanie? Bo jak tak to ciężko będzie....
gosias - Czw 24 Cze, 2010 14:45
grafomania usunięta...
Martta - Czw 24 Cze, 2010 14:59
no to nie za fajnie,że jest potrzebne :/
Mieszkam na wsi i jest u nas tylko jedno laboratorium,więc może nie zedrą za bardzo
gosias - Czw 24 Cze, 2010 15:04
grafomania usunięta....
Martta - Czw 24 Cze, 2010 15:15
gosias dziękuję, choć w ciąże nie zamierzam na razie zajść
M. - Czw 24 Cze, 2010 15:35
| Martta napisał/a: | no to nie za fajnie,że jest potrzebne :/
Mieszkam na wsi i jest u nas tylko jedno laboratorium,więc może nie zedrą za bardzo  |
nadczynność tarczycy może spowodować WYCHUDZENIE,
a badania to TSH (rodzinna może dać skierowanie !)
i poziom ft3 i ft4 (niestety refundowane są tylko te od endokrynologa, przynajmniej w moim mieście)
a za pieniądze bez zadnego skierowania
lamika88 - Czw 24 Cze, 2010 16:17
Ja mam ten sam problem co Martta i też jem za dwoje... Hormony nie pomogły, diety typu dostarczanie dodatkowych kalorii nawet po pół roku nie przyniosły żadnych efektów (poza częstszym wypróżnianiem ) Mój tato skomentował to krótko: "skończysz studia, przestaniesz się tak egzaminami stresować to przytyjesz". Może i ma racje... W końcu studia matematyczne to naprawdę spory stres...
ciapara - Czw 24 Cze, 2010 19:44
do dziewczyn za chudych
nie martwcie sie
sama natura to Wam wyreguluje
po 30, 40 same sie zdziwicie jak z szkieletorow beda ponetne kobitki
macie typ chlopiecy
sa takie dziewczyny i dopiero przy dojrzewaniu albo po dziecku troszke sa pelniejsze
mam kolezanke ktora jest taka filigranowa
jest teraz w 5 miesiacu ciazy a brzuszek ma tyci tyci
gosias - Czw 24 Cze, 2010 20:27
| Martta napisał/a: | | w ciąże nie zamierzam na razie zajść |
Wcale nie miałam na myśli ciąży (to osobista sprawa); przepraszam, jeżeli uraziłam....
M. - Czw 24 Cze, 2010 20:57
gosias
a mnie by sie przydał ten link, tam były normy na przerózne poziomy HORMONÓW, pliss jesli masz ), nie zapisałam...
gosias - Czw 24 Cze, 2010 21:00
M., to było chyba to: http://www.ebrzuszek.pl/i...ask=view&id=285
gosias - Czw 24 Cze, 2010 21:04
M., moim zdaniem Martta, nie doczytała atrykułu do końca, bo przede wszystkim miałam na myśli:
cyt. z artykułu:
L3 -TRIJODOTYRONINA
Hormon produkowany przez tarczycę.
T3
70,0-170,0 ng/dl
Za niski poziom:
* senność
* brak energii
* tycie
* problemy z koncentracją
* wypadanie włosów
* skłonność do depresji
* suchość i szorstkość skóry
* uczucie zimna
* zaparcia
Za wysoki poziom:
*
potliwość
*
uczucie gorąca
*
zatrzymanie miesiączki
*
chudnięcie
*
nadpobudliwość
*
wilgotna skóra
*
uczucie gorąca
*
biegunki
L4 -TYROKSYNA
Główny hormon wytwarzany przez tarczycę.
T4
45,0-125,0 ng/dl
Za niski poziom:
*
senność
*
brak energii
*
tycie
*
problemy z koncentracją
*
wypadanie włosów
*
skłonność do depresji
*
suchość i szorstkość skóry
*
uczucie zimna
*
zaparcia
Za wysoki poziom:
*
potliwość
*
uczucie gorąca
*
zatrzymanie miesiączki
*
chudnięcie
*
nadpobudliwość
*
wilgotna skóra
*
uczucie gorąca
*
biegunki
UWAGA !!!
Placówki medyczne stosują różne normy i wielkości miar. Dlatego każdy wynik należy interpretować zgodnie z normami danego laboratorium.
M. - Czw 24 Cze, 2010 21:36
dzięki gosia zainteresowałam sie tymi hormonami przysadki, ale nie doczytalam do końca...
mi ludzie mówili o niedoczynnosci, przynajmniej z dwa lata wcześniej... zanim wpadłam na pomysł poproszenia lekarza rodzinnego o skierowanie na badania w kierunku tarczycy
mam trochę nietypowe objawy na niedoczynność, JEST MI CIĄGLE GORACO !!!
ale jak byłam zmęczona PO URLOPIE !!! w dodatku w czasie pobytu dzieci na koloniach, spokój , cisza... a ja ciagle zmęczona, to skojarzyłam, ze to chyba tarczyca, własciwie to se sama postawiłam diagnoze ;P
M. - Czw 24 Cze, 2010 21:54
tarczyca nie boli, mało sie nią kto interesuje... a niestety bardzo młodzi ludzie chorują...
u mojej koleżanki synek w wieku 12 lat !!! niedoczynnośś, a rocznik 85-86... prawdziwe żniwa ( czarnobylowe
Eve - Czw 24 Cze, 2010 21:54
Martta, a uprawiasz jakiś sport? Też zawsze byłam drobna. Jak zaczęłam uprawiać sport to mięśnie się wyrobiły, a one ważą. Sylwetka się poprawiła także.
Martta - Czw 24 Cze, 2010 23:59
| gosias napisał/a: | | Martta napisał/a: | | w ciąże nie zamierzam na razie zajść |
Wcale nie miałam na myśli ciąży (to osobista sprawa); przepraszam, jeżeli uraziłam.... |
Nie no coś ty,to ja przepraszam,bo może źle to w słowa ubrałam...
lamika88 cieszę się,że nie jestem sama ;P hmmm...ja dopiero jestem po maturze,w środę za tydzień będą wyniki,może dostanę się na studia,aż strach pomyśleć co wtedy ze mnie zostanie Chociaż ochrona środowiska to chyba mało stresujący kierunek?
Eve Nie uprawiam nic ze strachu właśnie,że więcej zgubię,niż nabiorę,ale chyba muszę zmienić sposób myślenia...a co uprawiasz?
ciapara - Pią 25 Cze, 2010 08:08
Martta dziewczynko Ty nasza!
Nikt Ci w ciaze nie kaze zachodzic!
Mowimy tylko ze w pewnym wieku nawet dziewczyny b szczupłe sa bardziej kobiece
Tylko tyle
Cwiczenia silowe faktycznie by ci poprawily sylwetke jesli potrzebujesz
Tylko w przeciwienstwie do innych dziewczyn Ty zaraz po treningu wlasnie powinnas jesc
Bo wtedy wchlanianie jest najwieksze
Wiekszosc dziewczyn wtedy bedzie pila wode a Ty dawaj shejka lodowego albo miecho
gosias - Pią 25 Cze, 2010 08:54
| Martta napisał/a: | | Nie no coś ty,to ja przepraszam,bo może źle to w słowa ubrałam... Smile |
Nie ma za co
Odnośnie ćwiczeń o których pisała Eve, - jakiś czas temu na siłowni widziałam bardzo szczuplutką dziewczynę, która ćwiczyła, żeby wzmocnić mięśnie.
Tak jak napisała ciapara, , po treningu najedz się do syta
Martta - Pią 25 Cze, 2010 10:38
Dziękuję za rady
na pewno z nich skorzystam i może coś w końcu drgnie
Grażyna - Pią 25 Cze, 2010 11:08
Czasem tak, czasem nie.
W moim przypadku było tak - do 23 lat byłam okropna chudziną. Ważyłam mało, najwięcej 50kg. Mogłam jesc ile chciałam i nie tyłam. Mama sie martwiła. Ja także, bo będac studentką wygladałam jak dziecko. (154cm wzrostu ) Po urodzeniu pierwszego dziecka, pewnie z powodu zmian hormonalnych, utyłam prawie 20 kg. Starannie się odchudzałam róznymi metodami. Chciałam jakoś estetycznie wyglądać. nie mogłam pogodzic sie z tuszą. Udało mi się zgubić z trudem 10kg. Nadeszła jednak druga ciąża, w czasie której zgubione kilogramy wróciły na amen. Dwadzieścia pare lat walczyłam z nadwagą. Bez skutku. Teraz dzieki Dukanowi mam 51kg. Wróciłam do młodzieńczej wagi, oby na stałe...Stale sie martwię...niestety...
W przypadku mojej koleżanki, mojej rówiesniczki, sytuacja była odwrotna. Przez 20 lat była bardzo grubą, potezną osoba. Po pierwszym dziecku zrobiła się patykowata. Urodziła tez dwoje dzieci. Je jak chlop, za czterech. W zasadzie musi stale jesc, bo stale jest glodna, a kości ma pokryte skórą. Marzy żeby miec brzuszek, żeby chodzic w spódnicach, bo nogi ma tak chude, że nie nadaja się do demontracji.
No i trzecia osoba, moja siostrzenica. Była szczupła. W ciąży miała malutki brzuszek. Ledwo widoczny. Urodziła córeczkę i nie widac po niej wcale, że jest matką, mimo iż ma juz prawie 30 lat. Stale jest drobna, młodziutka, delikatna jak dziewczynka.
Martta - Pią 25 Cze, 2010 11:15
Grażyna kobieta to jedna złożona istota jest
Eve - Pią 25 Cze, 2010 11:39
Martta, aktualnie nie uprawiam żadnego sportu, a szkoda. Po zwykłym areobicu mięśnie zaczęły mi przybywać i waga też ciut w górę poszła.
|
|
|