Nasze prace - moje hardangerowe początki
Nikus4 - Sob 02 Cze, 2012 20:05
Haniu ja kupuje też tkaniny w Hobby Studio albo w pasmanterii w Gdyni. czasem kupię okazyjnie w Niemczech jak jestem na urlopie albo dostanę w prezencie.
Moim zdaniem Lugana należy do grubszych tkanin, bardziej ciężkich. Ale Bellana należy chyba do najgrubszych tkanin.
Haniaga - Wto 05 Cze, 2012 14:24
Znalazłam takie nici.http://www.kokardka.pl/nici-szydelkowania-snieznobiale-grubosc-p-8736.html
Czy możecie moje drogie coś o nich powiedzieć?
Czy się nadają do naszego szycia?
Pozdrawiam
Hania
mróweczka - Wto 05 Cze, 2012 17:44
O tych niciach nic nie powiem. Powiem tylko, że próbowałam wyszywać kiedyś nićmi do szydełkowania Ariadny (tymi co można kupić w każdej pasmanterii w kłębuszkach po 100 g) i powiem ci że skręcały się bardzo, były za sztywne itd. Jeśli chodzi o tamte co ja nimi robiłam to powiem tylko: STANOWCZO NIE !!!!! A szkoda bo mam tego trochę po szafkach.
Ja teraz to co robię to spróbowałam naszej rodzimej nici pt. MAJA firmy Ariadna. Całkiem nieżle idzie i oglądałaś to wiesz, że nieżle wygląda.
Haniaga - Śro 13 Cze, 2012 11:07
Wywołana - pokazuję dalsze postępy w moim szyciu.
Tak więc zgodnie z podpowiedzią Nikusi
zrobiłam ażur.
Przybyło mi pracy ,bowiem nie poprzestałam na tym ale zrobiłam jeszcze ażur po półgwiazdach na środku.
Zobaczcie na zdjęciach.To powiększenie dotyczy środka.Tłumaczenie ,widać nie jest moją mocną stroną.
Wydaję mi się ,że mogłam zrobić środek w prostokącie z 6 gwiazdek.
tak więc mam prawie serwetki dwie w jednym .
Pozdrawiam
hania
Nikus4 - Śro 13 Cze, 2012 11:49
Haniu ależ pieknie ci to wychodzi!!!!! Myślę, że chyba jednak tak środek jest dobrze wyhaftowany. Nie za gęsto by było tak jak ty myślisz.
Teraz ja będe zbierac zęby ze stołu!!!!tak mi szczęka opadła.
Haniaga - Śro 13 Cze, 2012 19:46
Dzięki Nikusiu za miłe słowa.
Może rzeczywiście byłoby za gęsto.
Pozdrawiam
Hania
mróweczka - Śro 13 Cze, 2012 20:33
Mówisz Haniu, że moja serwetka pięknieje, a swojej to już nie widzisz?
Jest bardzo ładna i mnóstwo masz przy niej pracy. Jeszcze chwilka i zobaczymy ją w całości
Halina46 - Czw 14 Cze, 2012 06:27
Haniu slicznie wykombinowałaś ten srodek.
Kończ i zabieraj sie za następną.
Haniaga - Czw 14 Cze, 2012 08:46
tak, tak widzę swoją serwetkę. Sprawdziłam, pochylam się ( no proszę jakie modne słowo użyłam) nad nią już, ponad dwa miesiące i pewnie jeszcze mi trochę zejdzie.
Najwięcej czasu zabiera mi teraz wyciąganie nitek.
A wzór jest rzeczywiście prześliczny.
Pozdrawiam
Hania
mróweczka - Czw 14 Cze, 2012 09:45
Jak na tyle pracy ile w nią włożyłaś to bardzo szybko przybywa. Już bliżej niż dalej. Pochylaj się, pochylaj. Już tylko troszkę
Halina46 - Czw 14 Cze, 2012 12:06
Ja sie nie pochylam nad swoimi serwetkami. Kładę sie na wersalkę, która stoi krótszym bokiem do ściany, najpierw kładę tam poduchę, opieram sie o sciane i tak na pół leżącą. jest mi tak najwygodniej.
mróweczka - Czw 14 Cze, 2012 16:58
Halinko to ja mam tak samo jak ty, bo dokładnie tak samo siedzę wyszywając, nawet poducha w tym samym miejscu. Ale główkę trzeba troszkę pochylić
Haniaga - Czw 14 Cze, 2012 18:34
A oto moja "pomocniczka", która czuwa nad częstymi przerwami w szyciu.
Szybko drętwieją mi nogi.
Pozdrawiam
Hania
mróweczka - Czw 14 Cze, 2012 19:54
Haniu, kotek (czy kotka) śliczności. Ja mam takie diablice dwie. Niestety nie przesiadują mi na kolankach (za to śpią ze mną). Może to dobrze bo byłoby gorąco, ale za to ty musisz mieć zdrowe nogi. Toż koty "wyciągają" z człowieka wszystkie choróbska. Teraz to pewne, że twoja robótka jest perfekcyjna przy takiej pomocy
Nikus4 - Pią 15 Cze, 2012 14:00
Haniu ja też mam takiego pomocnika, który leży na kolanach. Mój kotek bardzo uwielbia leżeć u mnie na nogach ale tylko u mnie. Śmiejemy się, że to przez mój reumatyzm.
Ja tak ja wy siedzę na półleżąco na kanapie i śmigam igiełką a przy tym oglądam tv. Musi coś do mnie gadać bo inaczej nie idzie mi praca.
Haniaga - Pią 15 Cze, 2012 15:47
Niestety, u mnie kanapa odpada.
Oprócz kici mam jeszcze psa bokserka , bardzo ale bardzo zazdrosnego.
Pierwsza i ostatnia próba na kanapie. Wszystko przygotowane - ja i robótka. Już w pogotowiu czeka kicia. Kładzie się na kolanach - masaż ,mruczenie, głaskanie i wtedy wpada zazdrosny pies. Najgorsze jest to,że wie kiedy . I już koniec sielanki. Nie mówiąc o szyciu.
Pozdrawiam
Hania
Nikus4 - Pią 15 Cze, 2012 16:41
No to żebyś nie była lepsza to ja mam dwa pieski: owczarka niemieckiego i labradora. Ale ich miejsce jest na ich posłaniu nie na kanapie Przeszkadzają też ale jak chcą iść na spacerek
mróweczka - Pią 15 Cze, 2012 18:14
To ja jestem gorsza. Mam dwie kotki, ale nie lubią się przytulać. Jeszcze niedawno pies nie był potrzebny bo one były gorsze od niego (starsza córka tak je wyszkoliła, tylko nie nauczyła ich szczekania). Pieska mam tylko jednego (sznaucera miniaturowego), ale ona zrobiła sobie leżysko pod ławą na skórze baraniej i ma mnie w .......... głębokim poważaniu. Moją kanapę też
Haniaga - Pią 15 Cze, 2012 19:33
Przyznaję z ręką na sercu .Mój pies jest niewychowanym hultajem .
Pozdrawiam
Hania
Halina46 - Sob 16 Cze, 2012 06:39
Ja nie mam zwierzaków.
mróweczka - Sob 16 Cze, 2012 12:23
To żałuj Halinko. Czasami jak są psy i koty w jednym domu to jest lepsze niż niejeden program w telewizji . Niech mnie ktoś poprawi jak się mylę
Haniaga - Nie 17 Cze, 2012 20:24
Tak, święta prawda . Posiadanie zwierzaków daje dużo radości. Na pewno lepszej niż niektóre filmy. Ale i wiążą się z tym obowiązki i pewne niedogodności- zwłaszcza jak przychodzą wakacje .
Nie mówiąc już o chorobach.
Ale są sposobem na odstresowanie.
I co- zawsze cieszą się gdy Cię zobaczą. Czekają i witają w drzwiach.
Pozdrawiam
Hania
mróweczka - Pon 18 Cze, 2012 15:34
Prawdą jest powiedzenie, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Ale to nie tyczy się tylko psów, ale wszystkich zwierząt. Nie ma na świecie lepszych towarzyszy
Ale wydaje mi się, że to jest wątek o hardangerze, więc Haniu jak ci idzie twoja praca??????
Halina46 - Pon 18 Cze, 2012 17:22
Kiedyś miałam zwierzaczki i pieski i kotki, ptaszki , rybki, ale juz mi sie nie chce z nimi wychodzić i chodzic koło nich.
Haniaga - Wto 19 Cze, 2012 18:53
Wybrałam się dzisiaj na poszukiwanie rodzimego kordonku. Ten , którym szyje Mróweczka.
Znalazłam i to nawet w bardzo a bardzo atrakcyjnej cenie. Ale ,żebym nie wpadła w pełnie szczęścia bo i niesamowity wybór kolorów- okazało się ,że trzeba kupić opakowanie ( 10 szt.).
Tak więc czar prysnął. Pozostała normalna cena w innej pasmanterii.
Halinko, na jakiej tkaninie teraz szyjesz? Czy jest cieniutka?
Ja dalej szyję przęsełka i bardzo powoli mi to idzie.
Pozdrawiam
Hania
|
|
|