To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Porady, pytania - Wątek początkującego laika ;-)

maranta - Sob 10 Paź, 2015 17:24

Ale Cię Madzia wzięło wesoło mi Miałam tak samo na początku, chciałam wszystko od razu i szybko. Była suszarka, było niecierpliwe przytupywanie hahahihi

Teraz z obiegu wypadłam całkiem, pojawiło się pełno nowości, a preparaty, z których korzystałam poznikały.
Pozostało mi trochę papierów, serwetek, drewienek i leżą sobie schowane.

nula - Sob 10 Paź, 2015 18:37

a ja Aniu cały czas nie mogę się pogodzić z tym, że przestałaś .....
może jednak kiedyś się jeszcze skusisz .... love

maranta napisał/a:
chciałam wszystko od razu i szybko

otóż to - tak by się chciało .....

doszłam do wniosku, że w moim życiu są dwie rzeczy, które naprawdę uczą cierpliwości
ta gorsza to opieka nad chorym z Alzheimerem Sad
ale na szczęście jest druga - ta przyjemna i dająca satysfakcję to właśnie decoupage Very Happy

ani tu, ani tu pewnych spraw się nie da obejść ani przyspieszyć .....

Madzia - Sob 10 Paź, 2015 19:14

Walka trwa.

Męczyłam dalej serduszko. Zmarnowałam jedną całą serwetkę - źle wycięłam. Zmarnowałam wycięte wcześniej motywy do serduszka - podarły się. Kleiłam na Wikol. Czytam o klejeniu, i sama nie wiem czy był za rzadki, czy za gęsty, czy powinnam zainwestować w specjalny klej.
W międzyczasie z serduszka zeszła farba.
Erwinek na próbę nakleił coś byle jak, naciapał kleju i zadowolony, bo przedarło się tylko w jednym miejscu, i kilka zmarszczek ma.
Pomalowane pudełko czeka na żelazko.

nula - Sob 10 Paź, 2015 20:20

Madzia napisał/a:
Kleiłam na Wikol. Czytam o klejeniu, i sama nie wiem czy był za rzadki, czy za gęsty, czy powinnam zainwestować w specjalny klej.

farb używam z budowlanki, lakierów używam z budowlanki, podkładu używam z budowlanki i co tam jeszcze się da też z budowlanki - ale dobry klej to dla mnie podstawa !!!
i uważam, że akurat na kleju nie ma sensu oszczędzać ....
to moje zdanie, bo dużo dziewczyn klei na Wikol i jakoś sobie radzą, a nawet są z niego zadowolone ....
ale ja nie mam nerwów, żeby kombinować z dopasowywaniem gęstości kleju...
a Wikol Wikolowi nierówny....
z tych specjalistycznych do decu też wypróbowałam kilka i niektóre mówiąc wprost były do d.....
teraz używam tylko jednego, który jest dla mnie super - idealny do serwetek i do papieru, i do gliny też
o taki
http://serwetnik.pl/defau...6863&pro=647317
szkoda moich nerwów na to, żeby się wkurzać na za gęsty klej, albo rozmoczone serwetki ....

a w jaki sposób Ci zeszła farba z serduszka ? hmm

Madzia - Sob 10 Paź, 2015 21:17

nula napisał/a:
a w jaki sposób Ci zeszła farba z serduszka

e tam, nie ma się czym przejmować, to było to serduszko, które tak ohydnie pomalowałam i nie wyszły mi spękania. Pomalowałam je dzisiaj jeszcze raz, w sumie to miałam wrażenie, że farba ślizga się na resztkach cracka. W efekcie było chyba grubo, więc jak zaczęliśmy paćkać klejem i ścierać podarte motywy to nam zlazło.

Serwetka na pudełko przyklejona na żelazko, super metoda, tylko, że smarować klejem już się nie odważę. Jutro jadę po klej do decoupage.

Madzia - Sob 10 Paź, 2015 21:21

nula napisał/a:
podkładu używam z budowlanki

jakiego podkładu?
Kupiłam jakiś primer. Chodzi o to samo?

nula - Nie 11 Paź, 2015 08:37

Madzia napisał/a:
Pomalowałam je dzisiaj jeszcze raz, w sumie to miałam wrażenie, że farba ślizga się na resztkach cracka. W efekcie było chyba grubo,

w takiej sytuacji najlepiej zeszlifować co się da a potem dopiero malować na nowo


Madzia napisał/a:
jakiego podkładu?
Kupiłam jakiś primer. Chodzi o to samo?

primer i podkład to to samo wesoło mi
używam tego
http://flugger.pl/Farby/D...T%20FIX%29.aspx
w realu do kupienia w sklepach firmowych Fluggera - w marketach budowlanych nie ma, bo Flugger sprzedaje swoje produkty tylko w sieci swoich sklepów firmowych
ale produkty tej firmy są bardzo popularne wśród decoupażystek więc można je kupić w necie w niektórych sklepach z artykułami do decu .....

do drewna nie używam podkładu - tylko właśnie do śliskich i gładkich powierzchni : szkło, plastik i metal

Madzia - Nie 11 Paź, 2015 17:20

Wieści z placu boju, bo pewnie jesteście ogromnie ich ciekawe wesoło mi

Pojechaliśmy do sklepów czynnych w niedzielę po klej. W pierwszym sklepie prawie wszystkie kleje były z werniksem. Nie wiem co to takiego, więc wybrałam taki
http://www.deku.pl/produc...NOOR-150ml.html
Pół godziny później przypomniałam sobie, że w galerii jest drugi sklep.
Z drżeniem serca pomalowałam serwetką przyklejoną na żelazko, która sobie w międzyczasie poodstawała. Po pomalowaniu wszystko się zbąbliło. Zaczęłam przeklinać ten wynalazek, który kupiłam. Kiedy trochę przeschło bąble się zmniejszyły. W związku z tym zaczęłam przyciskać je palcem. Ucieszyłam, że działa, ale zaraz zrobiłam dziurkę. Bardzo się zdenerwowałam. Przyszedł Erwinek zobaczyć dziurkę i zrobił drugą. Na szczęście mniejszą. Jak wyschło jeszcze bardziej, powałkowałam słoiczkiem i jeszcze trochę się wygładziło.
Ośmielona tym zaczęłam przyklejać wycięte motywy wewnątrz skrzyneczki. Ku swojemu zdziwieniu udało się przykleić wszystkie 6. Nie idealnie oczywiście, ale całkiem nieźle. Stwierdziłam, że klej- lakier nie jest taki zły. Ale bałam wygładzać motywy, żeby nie rozerwać.

Pytania na dziś:

- czy można jakoś wyczuć moment, kiedy nie da się już dłużej wygładzać zmarszczki, bo serwetka się rozedrze?
- co to jest ten werniks, i czy to dobrze, jak jest w kleju? (widziałam, że ostatnie podkładki pod kubki Nula polowała werniksem szklącym)
- czy klejem wikol można przykleić na skrzyneczkę wstążeczkę materiałową? jeśli tak, to kiedy to zrobić? (chyba po lakierze, czy wstążki się lakieruje?)

nula - Nie 11 Paź, 2015 19:26

Madzia napisał/a:
Wieści z placu boju, bo pewnie jesteście ogromnie ich ciekawe

pewnie, że tak ! wesoło mi

kleju, który kupiłaś nie znam, więc na jego temat nic Ci nie napiszę ....
mam nadzieję, że będzie dobry ...

klejenia na żelazko nie stosuję, bo mi się nie chce wyciągać żelazka hahahihi i do tego jest potrzebna dodatkowa powierzchnia a tej u mnie brak ....
ale to, że serwetka przyklejona na żelazko po posmarowaniu klejem zaczyna się marszczyć jest ponoć normalne ....

znaczy to, że nie przykleiła się dobrze na całej powierzchni
na innym forum podczytałam właśnie, że : "Gdyby po nałożeniu kleju czy też lakieru (pierwszej warstwy) serwetka pomarszczyła się, można ponownie przeprasować przedmiot po uprzednim poczekaniu, aż praca dobrze wyschnie i po nałożeniu papieru do pieczenia."

ja duże motywy, albo takie np. na całe wieczko kleję trochę inaczej ale też mi się zdarza, że po posmarowaniu klejem z wierzchu robią się bąble - wtedy nic na siłę ! czekam aż trochę podeschnie a potem delikatnie przyklepuję
Madzia napisał/a:
W związku z tym zaczęłam przyciskać je palcem.

coś w tym stylu, ale nie palcem ....
palec się upapra klejem i będzie się przyklejał do serwetki
mam coś takiego
http://www.creativehobby....34_1237551.html
ale ze sztucznego włosia - może być po prostu jakikolwiek pędzel byle miał sztywne włosie i delikatnie raz przy razie szybkimi uderzeniami przyklepuję bąbel.
Co chwila wycieram jeszcze ten pędzel szmatką, żeby był suchy
na ogół udaje się bardzo dobrze zlikwidować bąble - ale trzeba poczekać aż będzie prawie suche - serwetka schnąc się kurczy więc wtedy łatwiej ją przyklepać


Madzia napisał/a:
czy można jakoś wyczuć moment, kiedy nie da się już dłużej wygładzać zmarszczki, bo serwetka się rozedrze?

to jest loteria, wszystko zależy od wytrzymałości serwetki
niektóre można dość mocno "maltretować" a inne rozmaczają się od samego leżenia przy słoiczku z klejem rotfl
i od samego kleju również ...
do klejenia po wierzchu dobrze jest używać szerokiego miękkiego pędzla (właśnie te z pomarańczowym włosiem są dobre)

Madzia napisał/a:
co to jest ten werniks, i czy to dobrze, jak jest w kleju? (widziałam, że ostatnie podkładki pod kubki Nula polowała werniksem szklącym)

moim zdaniem werniks to jest to samo co lakier hmm
sporo klejów jest od razu z werniksem - ten mój również
o ile ja to dobrze rozumiem to takiego kleju z werniksem można używać również jako lakieru - ten mój klej jest w wersji mat, satynowy i połysk - czyli tak jak lakiery
czy dobrze jest jak jest w kleju ? to chyba nie ma znaczenia jeżeli chodzi o klejenie, ważne, żeby dobrze kleił ...
a używanie takiego kleju jako lakieru jest moim zdaniem bez sensu - efekt nigdy nie będzie taki jak po lakierze a przy okazji bankructwo gwarantowane hahahihi
a werniks szklący to jest właśnie rodzaj lakieru do wykończenia

Madzia napisał/a:
czy klejem wikol można przykleić na skrzyneczkę wstążeczkę materiałową? jeśli tak, to kiedy to zrobić? (chyba po lakierze, czy wstążki się lakieruje?)


kiedyś na ten temat pisałam (nawet w tym wątku) :

nula napisał/a:
niedawno pytałam czym przykleić wstążeczkę....
główkowałam, kombinowałam, aż w końcu wymyśliłam
problem polegał na tym, że wstążeczka jest stylonowa, delikatna, bardzo cienka i nie byłabym w stanie jej przykleić tak, żeby klej nie przemókł na wylot ...
Więc zamiast starać się jej nie poplamić zrobiłam coś dokładnie odwrotnego
najpierw wstążeczkę nasączyłam lakierem akrylowym - normalnie pędzlem - z dwóch stron - tak, żeby była dokładnie namoczona. Jak wyschła jeszcze raz pociągnęłam lakierem.
A potem normalnie klejem Magic przykleiłam do chustecznika.
Lakier ją świetnie zaimpregnował i klej nie miał możliwości przejść na wylot
Wszystko jest przyklejone czyściutko - efekt pokażę niebawem

a to efekt
https://picasaweb.google.com/nulekma/MojePraceDecoupage#5822446776091067602
przyklejałam na samym końcu na polakierowaną pracę
moim zdaniem ten sposób ma jeszcze taki plus, że wstążeczka jest zabezpieczona przed zabrudzeniem - zwykłej wstążeczki przyklejonej do pudełka - jak się pobrudzi albo poplami to nijak nie wyczyścisz ...

Madzia - Nie 11 Paź, 2015 20:02

To jest chyba nieco dziwne, bo ja się pędzli boję. Najpierw widzę, że pędzlem nie mogę wyskubać mokrej serwetki, a jednocześnie przy klejeniu boję, że ten pędzel serwetkę uszkodzi. Mam jakieś pędzle o pomarańczowym włosiu, myślę, że to te o których mówisz Nula. Ale one są raczej sztywne. Tzn jeszcze za słabo się na tym znam.
Co do pędzli myślę, że jeszcze muszę się zaopatrzeć, ale zazwyczaj podczas pracy czuje się co potrzeba.

Do prasowania nie jest potrzebna powierzchnia, postawiłam pudełko na stole i przeprasowałam. Obecnie jest prawie gładko. Tzn jest szorstko, ale nie ma wielkich bąbli.
Jakoś miałam wrażenie, że na żelazko jest idealnie. Ale i tak nie wyobrażam sobie na razie przyklejenia serwetki na całej powierzchni. Powierzchnia wieczka mojego pudełka jest wielkości 1/4 serwetki.

Na Twoim pudełku Nula wycięłaś tę wstążeczkę pod misia? Jak?

Nie zamierzam używać mojego kleju jako lakieru, ale po tym klejeniu dość mocno się błyszczy, co w tym momencie nie wydaje mi się złe.

Jutro zacznę lakierować, i boję się szlifowania po lakierze, żeby znowu czego nie zedrzeć.

Dzięki bardzo Nula! cmoknięcie

nula - Nie 11 Paź, 2015 20:59

Madzia napisał/a:
Jutro zacznę lakierować, i boję się szlifowania po lakierze, żeby znowu czego nie zedrzeć.

pierwsze szlifowanie po co najmniej 3 warstwach lakieru - tak jest bezpieczniej !!!
i musi być porządnie suchy !!!
szlifujesz delikatnie, wycierasz suchą szmatką to co zeszlifowałaś ....
nie musi być po pierwszym szlifowaniu zupełnie równo, to się wyrównuje stopniowo, po kolejnych warstwach lakieru i kolejnych szlifowaniach...
Madzia napisał/a:
To jest chyba nieco dziwne, bo ja się pędzli boję

to przestań się bać, bo bez pędzli nic nie zrobisz wesoło mi
musisz je po prostu oswoić
Madzia napisał/a:
Mam jakieś pędzle o pomarańczowym włosiu, myślę, że to te o których mówisz Nula.

a, bo pomarańczowe też są z różnego tworzywa
ja używam tych
http://www.pedzle.com/?p=8&cid=1&id=281
i tych
http://agart.sklep.pl/ind...a-8044-renesans
te są mięciuteńkie i takie "milusie" w dotyku - idealne do lakieru i kleju, możesz go mocno docisnąć do serwetki i jej nie pokaleczysz
taki też mam
http://www.pedzle.com/?p=8&cid=1&id=283
zauważ, że one wszystkie są z nylonu "Toray"
a np. te też są pomarańczowe
http://agart.sklep.pl/ind...laski-seria-501
, ale takie bardziej sprężyste - świetnie się nimi maluje, bardzo dobrze rozprowadzają farbę i nie zostawiają smug

pędzli mam sporo - na początku gdzieś wyczytałam, że do kleju i lakieru używa się zawsze suchego pędzla (nie wiem czy tak naprawdę to jest konieczne nie wiem ), ale jako nowicjuszka tak się tym przejęłam, że do dzisiaj się tego się trzymam rotfl
jak umyję pędzel po klejeniu, a za chwilę okaże się, że coś trzeba poprawić albo o czymś zapomniałam to zawsze biorę nowy suchy a nie ten mokry....
tak samo z lakierowaniem - więc tych pędzli muszę mieć pod dostatkiem

Madzia napisał/a:
Na Twoim pudełku Nula wycięłaś tę wstążeczkę pod misia? Jak?

noooo, wycięłam ......
zaczyna się z tyłu króliczka a kończy z przodu
najpierw docięłam jeden koniec wstążeczki przykładając do motywu i po troszeczku wycinałam tak aż idealnie pasowało, potem obkleiłam dookoła i na końcu tak samo
sama się dziwię, że tak mi się udało hahahihi

Madzia - Pon 12 Paź, 2015 07:55

Nie wiem czemu zrozumiałam, że potrzebuję twardych pędzli.
Tzn i do malowania i do serwetek mięciusie?
Dzisiaj dzień powszedni i w centrum specjalistyczny sklep otwarty zebalek

nula - Pon 12 Paź, 2015 09:50

Madzia napisał/a:
Tzn i do malowania i do serwetek mięciusie?

do lakieru i do klejenia jak najbardziej miękkie i delikatne wesoło mi

maranta - Pon 12 Paź, 2015 11:01

Wspominałyście tutaj Wikol, ja tego kleju (miałam w słoiczku, a nie w tubce, nie wiem, ale teraz mam w tubce i różni się od tego mojego dawnego słoiczkowego) używałam do zadań specjalnych typu przykejenie jaja drewnianego do drewnianej nóżki itp. czyli głównie drewno nim traktowałam.
Ostatni klej jaki miałam do decu i którym przyklejałam papiery i serwetki to był Haftgrund.
Byłam z niego zadowolona.

Motywy serwetkowe przeważnie wydzierałam, a gdy była potrzebna precyzja to wycinałam takimi maluśkimi nożyczkami jak do richelieu, z tym, że takie drobiazgi to wycinałam zanim rozdzieliłam warstwy serwetki, jakoś łatwiej tak mi szło (chyba, że serwetka taka, że warstwy się rozłażą już od samego patrzenia, no to wtedy kapota).

Papiery ciachałam wyąłcznie nożykiem obrotowym http://www.craftart.com.p...1a2652edb06.jpg

Moje ulubione pędzelki, to pędzle Kozłowskiego. Nula linka podała do takiego fajnego pomarańczowego delikwenta.

Żelazka próbowałam i jakoś mi to do gustu nie przypadło. Gumowy wałek też niezbyt, bo gdy serwetka jeszcze nie całkiem w którymś miejscu podeschła, to mi ją zwyczajnie odrywał i szarpał.

Z przyklejaniem serwetek miałam cztery światy. Papier - super, z serwetkami kombinowałam nieźle.

I klej na przedmiot a gdy leciutko podsychał, to serwetkę przykładałam luźno jednym bokiem i pozwalałam jej stopniowo swobodnie opadać od tej strony do przeciwnej i to już mi całkiem fajnie wychodziło. Potem suchymi palcami uklepywałam wesoło mi

I klej dopiero na serwetkę, a czym ten klej nakładałam to też lepiej nie pytać, wszystkim i paluchem z wyczuciem i pędzelkiem i gąbeczką puknąć się .
Marzyło mi się nawet plucie klejem, ale nie odważyłam się go do gębusi nabrać.

W tym momencie spadł na mnie obraz naszej koleżanki, która miała obie ręce zajęte decu-robotą i jednocześnie zerkała na komputer, w pewnym momencie krak nakapał na klawiaturę, no i ona... z braku innych możliwości zaczęła go z tej klawiatury szybko zlizywać Very Happy Z tego co pamiętam to produktem zlizywanym był step 2 Medium wesoło mi

Madzia - Pon 12 Paź, 2015 16:59

maranta napisał/a:
zaczęła go z tej klawiatury szybko zlizywać
poważnie? rotfl

A moich przygód ciąg dalszy. Wzięłam dziś za lakierowanie. Część nie oklejoną pomalowałam z zewnątrz bejcą, co to ją nabyłam na próbkę bo tania.
To taki proszek co się w gorącej wodzie rozpuścił i dał nawet fajny kolorek.
Do dziurki w serwetce doszła niebieska plamka bo bejca zaczęła się rozpuszczać pod wpływem malowania lakierem. Pytanie:
czy to jest normalne, czy ja czegoś nie wiem, czy kupiłam jakiś wściekły dziwny wynalazek?

nula - Pon 12 Paź, 2015 22:11

Madzia napisał/a:
bejca zaczęła się rozpuszczać pod wpływem malowania lakierem. Pytanie:
czy to jest normalne, czy ja czegoś nie wiem, czy kupiłam jakiś wściekły dziwny wynalazek?

Madziu, wszystko w porządku - to jest normalne .....
miałam Ci o tym napisać, żebyś się nie dziwiła i nie denerwowała ale .... nie zdążyłam - idziesz jak burza wesoło mi
bejca jak dostanie wilgoci to będzie farbować, zwłaszcza ta wodna - czyli właśnie ta w proszku (chociaż spirytusowa też)
zawsze przy lakierowaniu odlewam trochę lakieru do małego pojemniczka, żeby sobie nie zabarwić całego lakieru - zwłaszcza jak bejca ciemna - to po prostu brudzi pędzel i dlatego też te bejcowane fragmenty lakieruję zawsze osobno a nie całość od razu
gdyby czasem przyszło Ci do głowy pomalować na jasno pobejcowane drewno (zwłaszcza ciemną bejcą) to tak samo zabrudzi Ci farbę (sprawdzone doświadczalnie)

maranta napisał/a:
ja tego kleju używałam do zadań specjalnych typu przykejenie jaja drewnianego do drewnianej nóżki itp. czyli głównie drewno nim traktowałam.

bo on jest przede wszystkim właśnie do drewna i do tego jest bardzo dobry wesoło mi

maranta napisał/a:
klej na przedmiot a gdy leciutko podsychał, to serwetkę przykładałam luźno jednym bokiem i pozwalałam jej stopniowo swobodnie opadać od tej strony do przeciwnej i to już mi całkiem fajnie wychodziło. Potem suchymi palcami uklepywałam wesoło mi I klej dopiero na serwetkę

no to ja robię bardzo podobnie z tym, że nie pozwalam jej swobodnie opadać, tylko jeden koniec przykładam do przedmiotu, drugi trzymam w ręce a drugą ręką stopniowo przesuwając dociskam serwetkę
a potem na to kawałek sztywnej folii i mocno pocieram miejsce przy miejscu - najlepszy jest do tego twardy ale zaokrąglony przedmiot - np. opakowanie po dezodorancie w kulce
wesoło mi - głowę daję, że trzeba bardzo się postarać, żeby jakaś zmarszczka się zrobiła - a nawet jak przez nieuwagę przyklei się ze zmarszczką to potem się ją z łatwością zlikwiduje przez to "wcieranie"
jak wyschnie to klej po wierzchu - miękkim pędzlem i dosyć dużo, żeby przesiąkło i połączyło się z tym klejem od spodu wesoło mi
cały dowcip polega na tym, żeby dać tyle kleju, żeby przykleił serwetkę ale nie przemókł przez nią na wylot, bo wtedy folia się też przyklei
no i właśnie czasami jeśli kleju jest gdzieś za mało to przy drugim klejeniu (z wierzchu) mogą się robić bąble - wtedy tak jak pisałam wyżej ....

maranta napisał/a:
Z tego co pamiętam to produktem zlizywanym był step 2 Medium

ciekawe jak smakował rotfl

Madzia - Wto 13 Paź, 2015 14:16

Drugie lakierowanie - pędzel niebieski. Nie pomyślałam, żeby lakier przelać, dobrze, że ktoś myśli za mnie hmm

Czytam o tym sposobie z folią, oczywiście nie za bardzo rozumiem.

Czyli tak:
smaruję przedmiot klejem
kładę na to motyw
na motyw kładę kawałek folii
folię z uczuciem masuję
a potem chyba folię zdejmuję i smaruję klejem motyw, dlaczego folia miałaby się przykleić?

nula - Wto 13 Paź, 2015 16:42

Madzia napisał/a:
Nie pomyślałam, żeby lakier przelać, dobrze, że ktoś myśli za mnie

ja do tego doszłam doświadczalnie - nawet nie zwróciłam początkowo uwagi, że pędzel mam brudny , tylko zastanawiałam się dlaczego mam takie dziwne ciemne smugi w lakierze hahahihi
i dlatego o tym piszę, bo po co ktoś ma powtarzać te same błędy ....

Madzia napisał/a:
Czyli tak:
smaruję przedmiot klejem
kładę na to motyw
na motyw kładę kawałek folii
folię z uczuciem masuję


przede wszystkim ten sposób jest świetny jak chcesz przykleić serwetkę na całą powierzchnię drewienka - nawet niedużą np. wieczko szkatułki albo zakładkę itp....

i tak , dobrze rozumiesz :
1. klej na przedmiot
2. kładziesz serwetkę, delikatnie ręką przygładzasz, jak serwetki jest dość duża powierzchnia to kładziesz stopniowo, po kawałeczku uważając, żeby się położyło gładko, bez zmarszczek
3. na to kładziesz folię
4. i nie z uczuciem, tylko po chamsku - mocno jedziesz po folii twardym , zaokrąglonym przedmiotem - miejsce przy miejscu
5. folię zdejmujesz i masz idealnie gładko przyklejoną serwetkę wesoło mi
6. czekasz aż wyschnie
7. smarujesz klejem po wierzchu

Madzia napisał/a:
dlaczego folia miałaby się przykleić?

bo jak dasz za dużo kleju to przemoknie przez serwetkę na wylot i wtedy właśnie folia może się przykleić i oderwiesz ją razem z serwetką ....

tak samo możesz kleić wydarte motywy (a nie na całą powierzchnię), tylko wtedy trzeba bardziej uważać , bo wiadomo, że klejem posmarujesz większy kawałek drewienka niż sam motyw więc potem jadąc po folii uważasz, żeby jeździć tylko po motywie, żeby Ci się folia nie przykleiła do tła.
jeżeli pod motywem masz farbę to musi być dobrze sucha...

a pisząc folia - mam na myśli coś w miarę sztywnego, np. takie przezroczyste okładki od ofertówek, albo obwoluty od różnych folderów - ważne, żeby się nie gniotło, nie marszczyło i nie przesuwało (zwykła koszulka na dokumenty jest za miękka)
może być coś takiego
http://www.atakto.pl/ofer...j5lYBoCxivw_wcB
http://www.google.pl/imgr...CFUmQLAodpJ0Kjg
http://www.google.pl/imgr...AhVJkCwKHaSdCo4
http://www.google.pl/imgr...AIVRgUsCh3EdgiN

w ogóle to poczytaj sobie tutaj
http://maranciaki.pl/foru...p=556061#556061

Madzia - Pią 16 Paź, 2015 18:29

Hej, hej, to znowu ja!
Cały czas tworzę, próbuję i uczę się jednocześnie z filmików z Inspirello, są naprawdę świetne.
Pewnie niedługo pokażę efekty, ale dziś mam jeszcze pytanie.
Czy powinnam coś wiedzieć odnośnie samego malowania i lakierowania? Czy są jakieś techniki, sposoby malowania, które są najlepsze? Cienko czy grubo, od brzegów, od środka, bo jakoś sama nie potrafię tego wyczuć.

Poszłam lakierować i szlifować, wyszlifowałam sobie kolejny kawałeczek serwetki z brzegu i się bardzo zdenerwowałam. Nie rozumiem dlaczego mimo tylu warstw lakieru wciąż coś mi się zdziera.
Przy okazji nasunęły mi się jeszcze pytania.

- czym kończę pracę, lakierowaniem czy szlifowaniem?
- mam w domu przykład ideału czyli zakładki Nuli. Są nieskazitelne. Jak osiągnąć taką doskonałość? Czy to jest kwestia szlifowania czy całokształt?

nula - Pią 16 Paź, 2015 22:59

co do malowania nie ma chyba reguły - jak Ci wygodniej
co się da maluję gąbką - staram się w miarę cienko, ale tak, żeby mi farba pokryła
a czy od brzegu czy od środka, to raczej bez znaczenia...

natomiast lakierować cienką warstwą - szybciej schnie i nie ma ryzyka, że porobią się zacieki (ważne zwłaszcza na pionowych i wypukłych powierzchniach)

Madzia napisał/a:
- czym kończę pracę, lakierowaniem czy szlifowaniem?

lakierowaniem

Madzia napisał/a:
- mam w domu przykład ideału czyli zakładki Nuli.

no Madzia, ale przesadziłaś !
zakładki akurat to bardzo prosta i szybka robótka nie wymagająca wcale wielkich umiejętności
fakt są gładkie, ale to dlatego, że nie ma innej możliwości - oklejane serwetką po całości - co tam miałoby być nierówne ?
nawet lakierowane nie są wielką ilość razy - o ile pamiętam 3 albo 4 warstwy
ogólny efekt na pewno jest również zasługą lakieru - matowy Flugger
już nieraz pisałam , że kocham lakiery tej firmy - zwłaszcza ten matowy mi przypadł do gustu

strasznie jestem ciekawa efektów Twojej pracy
załóż sobie od razu wątek w "chwalimy się" bo mam nadzieję, że tych prac będzie sporo wesoło mi
Madzia napisał/a:
Nie rozumiem dlaczego mimo tylu warstw lakieru wciąż coś mi się zdziera.

może za mocno albo nierówno dociskasz papier ?

Madzia - Pią 16 Paź, 2015 23:43

nula napisał/a:
oklejane serwetką po całości - co tam miałoby być nierówne

no więc ja wciąż męczę to moje pudełko z niebieską bejcą.
Było oklejanie serwetką po całości, żelazkiem. Najpierw były bąble po całości, potem lakieru za dużo, jak było mokre zrobiły się 2 dziurki, gluty na brzegach wciąż były, po kolejnych szlifowaniach zrobiły się kolejne 2 dziurki.
W środku też są motywy, najpierw nie wiadomo skąd przywędrowały niebieskie kropki - pozdrowienia od bejcy. Po szlifowaniu zrobiły się brudne paprochy z lakieru, które zamiast się z pudełka wytrzepać, wkleiły się w rogi i za nic w świecie nie chciały stamtąd wyjść. Zamalowałam to białą farbą.
Tak, żadnych problemów, więc od razu założę sobie wątek w "chwalimy się".

Może i źle szlifuję, nigdy wcześniej tego nie robiłam, ale sądziłam, że po iluś tam warstwach lakieru nie będzie żadnych problemów. Mąż mówi, że pewnie za mało, a ja powtarzam, że "Nula powiedziała trzy".
Może niepotrzebnie się denerwuję, pudełko będzie dla mnie i nikt go nie będzie widział.

nula - Sob 17 Paź, 2015 00:43

Madzia napisał/a:
a ja powtarzam, że "Nula powiedziała trzy".

ale po tych trzech to leciutko papierem .....
przyłóż i przejedź, nie dociskaj go za mocno
wydaje mi się, że chcesz po prostu za szybko to wyszlifować na gładko, a to trzeba stopniowo...
niektórzy szlifują już po pierwszej warstwie, ale ja napisałam o trzech, bo ja tak robię i mi się to wydaje bezpieczniejsze
równie dobrze możesz szlifować dopiero po 5 warstwach .....
Madzia napisał/a:
Po szlifowaniu zrobiły się brudne paprochy z lakieru, które zamiast się z pudełka wytrzepać, wkleiły się w rogi i za nic w świecie nie chciały stamtąd wyjść

pewnie lakier nie był dobrze wyschnięty
a tak w ogóle to jakim lakierem lakierujesz ? (masło maślane mi wyszło Laughing)
Madzia napisał/a:
Może niepotrzebnie się denerwuję

oczywiście, że niepotrzebnie cmok

Madzia - Sob 17 Paź, 2015 11:40

Wydaje się, że ten mój lakierek jest całkiem fajny
http://www.altax.pl/produ...schnacy-lakier/

Ponieważ jeszcze dzisiaj macałam Twoje zakładki Nula, mam jeszcze pytanie o sposób klejenia. Kleiłaś całą serwetkę, prawda? Normalnie pędzelkiem z klejem czy na żelazko, czy tym sposobem z plastikiem? Co robiłaś z brzegami?

nula - Sob 17 Paź, 2015 12:57

też ostatnio kupiłam ten lakier na próbę i faktycznie jest fajny wesoło mi
a masz połysk czy półmat ?
bo ja mam półmat a jestem ciekawa jaki połysk ma "połysk" hmm

zakładki kleiłam metodą z plastikiem
przyklejałam większe kawałki, tak, żeby wystawały za brzegi a potem po wyschnięciu kostką ścierną przecieram krawędzie - lekko pod skosem - wtedy nadmiar serwetki "odpiłowuje " się idealnie równo z krawędzią

Madzia - Sob 17 Paź, 2015 14:10

Nuluś jak ja Ci się odwdzięczę za to cierpliwe odpowiadanie na pytania? cmoknięcie
Może coś Ci zdekupażuję? wesoło mi
Mam lakier półmat. Trochę byłam zaskoczona, że w Castoramie, do której pojechaliśmy najpierw był taki mały wybór wszystkiego.
Chciałabym też gdzieś kupić trochę farb, do ścian, ale w małych puszkach. Mam na razie jedną do drewna plus specjalną do deku.
Z ostatniej chwili: straciłam 1 pędzel.

I oto jest kolejna praca
http://maranciaki.pl/foru...r=asc&start=875



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group