Pogaduszki szydełkowe - CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH
Beata T - Pią 18 Lut, 2011 14:14
mrober a ja dodam że Cię koleżanka doceniła - dała nitkę , zapłaciła była i kawka z czekoladką sama bym chciała takie koleżanki mieć ...
Jak się robi na sprzedaż to trzeba wyważyć cenę czy się opłaca itd...- po prostu ceńmy naszą pracę.....no a jak robimy dla znajomych czy koleżanki to już inna sprawa bo w tym przypadku nic nie ma cenniejszego niż uśmiech obdarowanej osoby , bo może być tak że nasza praca wyląduje w szufladzie na wieki (niechciany prezent )
Są więc ceny i ceny więc piszcie ile byście wzięły za daną rzec bo to w tym temacie cenne wskazówki ....
katasza - Sob 19 Lut, 2011 19:36
Twierdzisz, że się nie cenimy, że serwisant pralek bierze 100zł za nie całą godzinę pracy, a my co? godzinami dłubiemy jedną rzecz nie mamy odwagi krzyknąć sobie za to 100? Może i dla znajomej lub znajomego i owszem nie mamy odwagi, twierdzimy, że oni zdają sobie sprawę z tego ile to pracy. czy na pewno? oni nie widzą tych godzin i czasu spędzonego przy szydełku. nie ma tu wymówki, że to hobby, to czas włożony dla nich. równie dobrze mogłybyśmy robić sobie kolejnego ciucha dla siebie.
inna kwestia czy osoba obca to taka, która wchodzi do naszego domu wprost z ulicy?
Koleżanka koleżanki nagle nie jest obca. staje się koleżanką, której nie wypada krzyknąć więcej niż poprzedniej koleżance? dlaczego?. bo już poszła fama, że zrobimy to czy tamto za kilka dych i kawę.
sama czasem robię na zamówienie, jednak od razu po ustaleniu co to ma być mówię koszta robocizny i nici. zdarzyło się, że po takiej rozmowie osoba zrezygnowała, ale zdarzyło się, że koszta przyjęto z entuzjazmem i bez problemu przystępowałam do realizacji.
Przepraszam, jeśli moje zdanie kogoś uraziło. Nie miałam tego w zamiarze.
Ja tylko uważam dziewczyny ceńmy naszą pracę!
kabyr - Nie 20 Lut, 2011 09:28
| katarzyna341 napisał/a: | | A jak czytam (z całym szacunkiem) ,że ktos za tyle i tyle szydła do reki nie weźmie, to wybaczcie, mnie trafia. |
Kasiu nie skrytykuję Cię ,
ponieważ każdy ma prawo do swobodnego wypowiadania swoich myśli.
Masz rację ja bym nie wzięła szydełka do ręki ( bo nie muszę )
a dla innej są to zakupy dla rodziny na jakiś czas.
eumycha - Nie 20 Lut, 2011 09:42
Ja też mam problem z wycenieniem swoich prac (oczywiście oprócz biżuterii). Ostatnio koleżanka chciała u mnie zamówić długi sweterek, który robiłam trochę szydełkiem trochę na drutach. Za samą włóczkę zapłaciłam koło 50zł. Sweterek macha się szybko (swój zrobiłam w dwa wieczory). Pamiętałam, że po galeriach długie swetry (MADE IN CHINA) nie są tańsze niż 100zł, więc powiedziałam 150zł. Uważam, że to nie za dużo. Ale mam wrażenie, że czasem ludziom się wydaje, że jak coś jest ręcznie robione, to jest gorszej jakości.
Oczywiście koleżanka więcej się nie odezwała w tej sprawie...ja nie żałuję, bo roboty mam mnóstwo innej, nie tylko robótkowej...
Ale powiem Wam, że jak widzę chińskie bieżniki szydełkowe za 25zł to mną szarpie....
Asia S. - Nie 20 Lut, 2011 09:53
No ale jak zarobi się na czysto 5 zeta za zrobienie serwetki to chyba nie wystarczy na zakupy dla rodziny. Za taką kwotę to nie opłaca się pracować.
avante - Nie 20 Lut, 2011 13:07
Mnie się wydaje, że dla znajomych można robić znacznie taniej dlatego, że nieraz oni też robią coś dla nas (podwiozą do lekarza, przypilnują dziecka, zrobią zakupy) i wcale nie żądają z tego powodu pieniędzy. Myślę więc, że cena powinna zależeć nie tylko od czasu jaki poświęcamy ale także od naszych relacji z daną osobą.
jadwisia - Nie 20 Lut, 2011 14:03
| mala100gosia napisał/a: | ja w przypadku np. sukienek robię system ratalny pierwsza rata gdy zaczynam robić a druga gdy skończe i nastepuje odbiór jak ktoś na prawde czegoś chce to uzbiera sobie pieniążki...  |
To moim zdaniem bardzo dobra metoda.
Niedawno dostałam maila czy nie wykonałabym duży obrus na szydelku.Wtedy zastanowiłam się ile miałabym za niego wziąć?
Narazie jeszcze nie znam żadnych szczegółów tej pracy.Ale gdyby ...to ile wziąć za robotę?
mala100gosia - Nie 20 Lut, 2011 14:30
| eumycha napisał/a: | | że jak coś jest ręcznie robione, to jest gorszej jakości. | ja na takie mysli zawsze powołuje isę na projektantów i ze coś co recznie jest robione jest unikatowe, a więc luksusowe, a luksus kosztuje...
avante - Nie 20 Lut, 2011 15:08
jadwisia, myślę, że za duży obrus można sobie zażyczyć ok. 500 zł.
katasza - Nie 20 Lut, 2011 15:24
| mala100gosia napisał/a: | | a luksus kosztuje... | racja.
jadwisia - Nie 20 Lut, 2011 17:13
mala100gosia, katasza
Dziękuję za radę,ąle taka cena napewno tej pani będzie za wysoka.
Narazie ta Pani się nie odzywa.Wogóle to myślę,że cenę ustalę, jak zobaczę jaki ten obrus ma być.
Wiem,że ceny ręcznych robót nigdy nie są w pełni zapłacone.
aneby - Nie 20 Lut, 2011 18:18
Ja jestem jeszcze za "cienka" w drutowaniu, żeby robić na zamówienie, ale i tak robiłabym tylko dla wąskiego kręgu rodziny i znajomych po kosztach włóczki lub jako prezent. Chyba żeby faktycznie ktoś był gotowy zapłacić 8-10 zeta za godzinę roboty ...
A propos rodziny - była u mnie moja siostra i w taki oto sposób pozbyłam się kolejnej chusty
ciapara - Nie 20 Lut, 2011 19:09
A ja sie ostatnio sie podkurzylam
Przyszla do mnie znajoma i widziala ze u mnie lezaly na drutach rekawiczki.. robilam je dla Madzi na nasza wymianke... a ona jest bardzo wscibska wiec pewnie obejrzala je bo lubi przegladac katy...
No i ona zapuszcza tekst ze dziecku w przedszkolu ktos podkorbil rekawiczki które ona kupowala za granica takie z literkami, ocieplane i w ogole super nie jakies tam szydelkowe za 5 zł. Tutaj szlag mnie trafil i stwierdzilam ze szydelkowe to kosztuja 39 zł a po 5 zł to moze co najwyzej kupic chinszczyzne. Zdziwiona byla bardzo.
Poza tymto ja corce na ciuchach kupilam takie jak ona opisala ocieplane z wstawka plastikowa antyposlizgowa za jakies 3 zł...
Asia S. - Pon 21 Lut, 2011 19:33
| ciapara napisał/a: | A ja sie ostatnio sie podkurzylam
Przyszla do mnie znajoma i widziala ze u mnie lezaly na drutach rekawiczki.. robilam je dla Madzi na nasza wymianke... a ona jest bardzo wscibska wiec pewnie obejrzala je bo lubi przegladac katy...
No i ona zapuszcza tekst ze dziecku w przedszkolu ktos podkorbil rekawiczki które ona kupowala za granica takie z literkami, ocieplane i w ogole super nie jakies tam szydelkowe za 5 zł. Tutaj szlag mnie trafil i stwierdzilam ze szydelkowe to kosztuja 39 zł a po 5 zł to moze co najwyzej kupic chinszczyzne. Zdziwiona byla bardzo.
Poza tymto ja corce na ciuchach kupilam takie jak ona opisala ocieplane z wstawka plastikowa antyposlizgowa za jakies 3 zł...  |
bo ona chciala zebys jej zrobila hihi
ciapara - Pon 21 Lut, 2011 19:53
Moze tak tylko ona nawet nie odroznila szydelka od drutow... bo mowila o rekawiczkach szydelkowych a ja na 5 drutach je robilam.. a jakie to moze Madzia sama pokaze jak otrzyma...
mala100gosia - Wto 22 Lut, 2011 07:10
| ciapara napisał/a: | | tylko ona nawet nie odroznila szydelka od drutow | moja kolezanka z studiów kiedyś powiedziała o moich szydełkowych ciaszkach, ze sa haftowane.... to nawet faceci pytaja sie czy robilam to na drutach bo to im przychodzi do głowy, ale haft ???
Paillette - Wto 22 Lut, 2011 09:52
Mnie zdarza się usłyszeć takie pytanie, gdy ktoś widzi mnie z szydełkiem w ręku:
"co szyjesz?"
ciapara - Wto 22 Lut, 2011 11:10
Bardzo mnie ubawiłyscie
Irytuje mnie zwlaszcza takie olewanckie podejscie do tematu... jak ktos nie ma pojecia o czym mowi ale uwaza sie za eksperta... i wycenia cos o czym bladego pojęcia nie ma... podobnie jak sie wypowiada o robótkach i uwaza ze to sie 3 minuty robi...
Sal - Wto 22 Lut, 2011 14:16
Wczoraj konczylam szal z elementow z welny estonskiej. Maz zobaczyl i mowi: Niusiu, moglabys to sprzedac! Ja na to, ze nikt mi nie da tyle, ile bym zazadala . I mowie wlasnemu facetowi, ze zastanawialabym sie, czy ten szal w ogole sprzedalabym za 300 zl. Welna to jedno, a wykonanie, pomysl, czas - to inna sprawa. Material w tym jest najtansza skladowa - wg mnie.
Jak juz kiedys pisalam w tym watku, nie robie na sprzedaz. Ale w myslach wyceniam sobie swoje dzierganki . I wiem, ze nikt by mi nie dal tyle, ile bym chciala. Nie zebym miala w glowie przewrocone z powodu talentu, ale po prostu sie cenie. Wysoko.
Dziewczyny! Jesli my sie nie bedziemy cenic, nikt nie bedzie nas cenil.
Jak pisalyscie - luksus posiadania jedynej i niepowtarzalnej rzeczy kosztuje.
ciapara - Wto 22 Lut, 2011 15:24
Ja wczoraj rozmiawialam ze znajoma. Ma coreczke i patrzyla że sukienki do chrztu kosztuja po 150 zł... zmieklo mi serce i ciocia Aga zrobi malej Anielce pelerynke do chrztu biała włóczkową...... na tyle czasu mam ... na wiecej nie, bo ide na wesele i nie wiem czy sie z robótka dla siebie wyrobie...
Macie racje, z ta wycena prac... ja lubie swoje robótki miec w domu... lubie je ogladac i jak corka wyrasta z prac które dla niej zrobilam i je wydaje to mi bardzo smutno ....
lamika88 - Wto 22 Lut, 2011 16:16
Moja mama do tej pory trzyma na strychu wszystkie ubranka jakie kiedyś mi i siostrą zrobiła bo powiedziała, że szkoda oddać a ona na wnuki liczy to się przydadzą A ja mam pytanie ile byście wzięły za chustę obojętnie jakim wzorem tak mniej więcej chcę się zorientować... Mam masę włóczek których wystarczy mi w sumie tylko na chusty bo na sweterki za mało... Muszę trochę opróżnić szafkę bo miejsca na nowe nie mam i tak sobie pomyślałam żeby zrobić z tego co mam chusty i zorganizować na blogu wyprzedaż... Tylko jakie ceny ustalić?
Madzia - Wto 22 Lut, 2011 17:24
Ja ostatnio wzięłam 100 zł za chustę, ale kupiłam włóczkę, taką nie najtańszą.
ciapara - Wto 22 Lut, 2011 19:00
Sadze ze powinnas pomyszkowac po allegro. Tam ostatnio widzialam chusty recznie robione za 120 zł. Wiec jesli z Twoja wloczka to minimum 100 jak nie lepiej...
koliberart - Wto 22 Lut, 2011 23:13
O kurcz blade, to jak poczytałam, że można kasować ok. 50zł za wyrobienie 100gr włóczki to moje prace do szuflady by poszły..... bo na taki płaszczyk to ponad 1.60kg wychodzi...
No cóż, pomarzyć można,
Moje prace: www.koliberart.fotosik.pl
mrober - Śro 23 Lut, 2011 01:52
Popatrzcie:
http://allegro.pl/chusta-...1453067672.html
http://allegro.pl/aniolki...1460322039.html
http://allegro.pl/obrus-w...1452898369.html
Tak z ciekawości czasem zaglądam na allegro. Jedne rzeczy maja taką cenę,że nawet koszt włóczki czy nici sie nie zwróci, no chyba że ktoś kupuje w szmateksie na wagę takie rzeczy a potem wystawia za grosze. Chusta za 20 zł- tyle to włóczka kosztuje. Aniołek za 3 zł- pewnie z godzinkę sie go robi? Przesyłka droższa od towaru.. tego na pewno na allegro nikt nie kupi. Co innego obrus za 500zł...ale kupujących i tak tam brak.
|
|
|