Pogaduchy - Jestem smutna.....
Halkuk - Pią 12 Paź, 2007 19:18
| dom_Klary napisał/a: | | Fajnie , że w trudnych chwilach nie jesteśmy skazani na samotność, zawsze ktoś nas pogłaszcze, pocieszy, pomoże,A więc, dobrze że jesteście |
Och a to naprawdę pomaga ! Podtrzymuje na duchu i dodaje odwagi ! Człowiek naprawdę czuje się lepiej
Moja Mama powiada że dziś nie ma ludzi zdrowych , każdemu coś jest , choćby to był tylko katar , to źle nam z tym . Dostając tak potężną dawkę wsparcia - robi się lżej !
Zdrówka zatem każdemu dziś życzę
joana - Śro 21 Lis, 2007 12:19
Halkuk, Witam Cię ciepło w ten piekny słoneczny dzień. Co u Ciebie ? Jak ręka?
Ja juz jestem po laserowym zamykaniu naczynek krwionosnych w obu oczach i dzis ide na kontrolę, na badanie tzw. "pola widzenia" Jeżeli możesz proszę trzymaj kciuki, żeby wszystko dobrze wyszło Dziekuję.
alicja11 - Śro 21 Lis, 2007 12:29
joana, z pewnością będzie wszystko w porządku-trzymam kciuki.
Halinko co u Ciebie jak łapka i samopoczucie choć przy takiej aurze trudno o dobre.
viburnum - Śro 21 Lis, 2007 15:18
joana, ja też trzymam kciuki!!! :usciski:
elza74 - Śro 21 Lis, 2007 17:01
trzymam kciuki,bedzie dobrze
joana - Śro 21 Lis, 2007 19:49
Alicja11, viburnum, elza74 - morze serdeczności, a od losu wszystko co dobre i miłe- jesteście Czarodziejki. Już po strachu. Muszę co miesiąc chodzić na kontrole cisnienia w oczach no i jak Bozia da, to moje nerwy w oczach nie będą zanikac i bedzie w miare ok. Jestem Wam bardzo wdzięczna za dobre słowa i podtrzymanie na duchu. Dziękuje dla wszystkich za dobre serce i słowa.
maranta - Śro 21 Lis, 2007 22:47
Joana, cieszę się, że już po badaniu.
Kontroluj ciśnienie regularnie, zobaczysz będzie dobrze, bo musi być
Ja mam spore ubytki w polu widzenia spowodowane częściowym zanikiem nerwu wzrokowego. Przyczyna nie tkwi w ślipkach, tylko w mojej głupiej łepetynie
Póki co jakoś się przyzwyczaiłam i byle tylko gorzej nie było- to zależy całkowicie od mojego szczęścia/pecha
Wszystkim życzę duuuuużo zdrowia
Halkuk - Czw 22 Lis, 2007 07:57
Joana, jak się cieszę że już jest ok Teraz dbaj o oczęta i chodź na kontrole a na pewno będzie dobrze Trzymam kciuki nadal Wierzę że będzie dobrze
Ja czekam na swój termin - 17 grudnia szpital . A ręka jak to ręka raz boli , a raz nie
Dziękuję Dziewczynki że o mnie też myślicie
Zygfryd Smarzyk - Pią 23 Lis, 2007 22:17
Chłopcy też myślą! (fajnie być solo i pisać o sobie "my"). Myślą i ślą życzenia zdrowia wszystkim zarobótkowanym. I jak mówia starzy górale: "Aby odzyskać zdrówka ździebełko, trzeba wciąż w ręce trzymać szydełko (lub zamiast niego inne... trzymadełko)...
Z tysiącem życzeń zdrowia i optymizmu
Halkuk - Sob 24 Lis, 2007 12:46
Zygfrydzie jak dobrze że mamy tu Ciebie
Górale to mądrzy ludzie Fajne powiedzonko .
Zatem wszystkim DZIEWCZYNKOM I CHŁOPCOM dziękuję że myślą o mnie czasem i przesyłam życzenia zdrowia , zdrówka , zdróweczka Jesteście kochani !
ostatek7 - Pon 21 Sty, 2008 12:11
Powoli zaczynam żegnać się z Wami... jeszcze tydzień, jeszcze miesiąc i przepadnę w głuszy daglezjowej, z dala od zdobyczy cywilizacji.
Uczucia mieszane... emerytura nie jest ani nagrodą, ani karą. Po prostu jest; jeszcze jedna cezura; kreseczka w życiorysie, za którą nic już nie jest takie samo... ale to nie znaczy, że gorzej i nie wiem jeszcze czy lepiej...
Zabiorę z sobą Wasze anioły. Znajdę je w wiosennej rosie, wyglądać będą z kielichów kwiatów, ich rozwiane włosy utworzą mgły jesienne, a w październikowe południe snuć się będą nitkami babiego lata... a może któryś młody i nierozważny aniołek przysiądzie na płatku śniegu...
Dziękuję WAM... Cokolwiek by się nie działo nikt mi nie odbierze chwil spędzonych na forum ani radości bycia z Wami...
Laura S. - Pon 21 Sty, 2008 12:43
Ani na moment do swiadomości nie przyjmuję!!!!!
Nie ma tak! Musisz mieć komputer i stałe łącze w domu bo:
-ja nie mogę bez Twoich maili
-ja nie mogę bez Twoich Aniołów na forum
-bez Twoich postów też nie mogę (ileż można czytać stare wpisy???)
W razie gdyby chodziło o finansowy aspekt (że koszt przyłącza czy nowy komp) sprzedam własną lodówkę i telewizor,na przyłącz starczy. W razie gdyby jednak,sprzeda się małża na organy i będziesz miała własne centrum dowodzenia w chatynce...co Ty na to?
moslamawe - Pon 21 Sty, 2008 12:50
ostatek7, ani mi się waż takie rzeczy wygadywać
robimy zrzutke nakompa i łacze w razie czego i basta
Grażyna - Pon 21 Sty, 2008 13:16
No....Tak to napisalaś, jakbys miała zejśc z tego świata...nieladnie nas straszyć...powiedz, gdzie wybywasz? Na koniec swiata? Przeciez i tam jest internet!!!!!! Nie wolno tak myslec, tylko dzialać!!!!!!!!
Na pewno cos wykombinujesz...moze nie od razu, ale za jakis czas i do nas wrócisz.
Violetta21 - Pon 21 Sty, 2008 19:18 Temat postu: Jestem smutna..... Ostatku zawsze lubię czytać Twoje posty jest w nich dużo ciepła bijącego od Ciebie a Aniołki to już poezja a teraz zdradź tajemnicę dokąd się wybierasz?
dom_Klary - Pon 21 Sty, 2008 19:31
Dziewczyny, musimy pomóc Ostatkowi,
Idzie na em emeryturę i odcinają ją tym samym od kompa.Macie może jakieś pomysły?
Tośka, czy w Twoim lesie jest internet?Na pewno są łącza!Nie masz komputera w domu, czy masz ruinę?
OSTATEK NIE MOŻE SIĘ OD NAS WYPROWADZIĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
Ratujmy Ostatka, a może i samych siebie, bo bez niej to
betichw - Wto 22 Sty, 2008 11:21
jestem za!!! dom_klary ma racje. najpierw trzeba sie dokladnie dowiedziec jaka jest sytuacja i jakie sa szanse by dzialac. a pozniej myslec co by ty zrobic, aby pomoc
ostatek7 - Wto 22 Sty, 2008 12:08
Dziewczyny, dziekuję Wam
Niestety, Grażynko - faktycznie mieszkam "dzień drogi za końcem świata" i dlatego zaczęły się schody...
Problem jest wyłącznie techniczny. Jakiś tam sprzęt posiadam. Może nie jest to rakieta; powiedzmy, kompik dostosowany do wieku i wykształcenia. Pozostaje "tylko" kwestia dostępu do sieci. Linia telefoniczna (tzw. "napowietrzna") odpada.
Kombinuję więc, jak koń pod górę i na razie pomysłu brak. A ja przecież uzależniona jestem! - bardziej od internetu i forum niż myślenia!!!
Proszę, jeśli wiecie, lub myślicie, że wiecie jak "wyleźć z tej kałabani" - podzielcie się ze mną tą wiedzą... podpowiedzcie, proszę...
PS - Klaro, przeszukałam cały las i nie znalazłam śladu łącza...
małgośka - Wto 22 Sty, 2008 13:32
ostatek7, ja jestem tu od niedawna, ale też nie wyobrażam sobie, zeby od czasu do czasu nie mieć przyjemności oglądania Twoich prac.
Ja się za bardzo nie znam na łączach, ale ostatnio jest także możliwość połączenia z internetem przez telefon komórkowy. Nie wiem jak wyglada sytuacja z opłatami. Może jeżeli jeszcze masz dostęp do internetu, to pooglądaj oferty różnych firm. Może przez wyszukiwarkę. Spróbuję więcej sie dowiedzieć, to dam Ci jeszcze odpowiedź. Pozdrawiam Danusia.
dom_Klary - Wto 22 Sty, 2008 18:07
Jeżeli nie ma linii telefonicznej to może być połączenie satelitarne, ale drogie????????Innym rozwiązaniem jest skorzystanie z sieci Orange, jeżeli jest zasięg to będzie O.K.Informatycy twierdzą, że jest najlepszy i koszt do przyjęcia.
Tośka , ja bez Ciebie??????????????????????????????????/
To jest niemożliwe
betichw - Wto 22 Sty, 2008 23:03
ja dzis lub jutro popytam chlopaka- moze on cos bedzie wiedzial, wiec jak tylko sie dowiem to dam znac.
w plusie mozna wziasc tzw iplusa . trzebaby bylo sie udac do najblizszego punktu sieci plus albo na stronie internetowej popatrzec.
a z tego co wiem to przez telefon komorkowy mozna sie laczyc, bo moj chlopak jakis czas tak sie laczyl, ale on ma laptopa(nie wiem czy to jakas roznica, ale podejzewam, ze tak) i z tego co wiem, to gg mozna odpalic poczte sprawdzic, a na wiecej sie nie oplaca jak to on powiedzial.
a sa tez modemy bezprzewodowe - moze cos takiego
bjanna - Śro 23 Sty, 2008 06:49
ja mam bezprzewodowy internet w erze i działa, tylko trzeba mieć troszkę cierpliwości, ponieważ chodzi wolniej niż każdy jeden, no i opłaty są dużo wyższe niż w innych, więc zostaje tylko przeliczenie możliwości finansowych i oczywiście w pierwszej kolejności trzeba sprawdzić jaki operator ma zasięg, bo szkoda inwestować jeżeli się okaże, że tam jest dziura sieciowa
Bernadka - Śro 23 Sty, 2008 07:19
ostatek7, popytaj w okolicy może masz jakiegoś operatorsa prywatnego który ma linię antenkową . Ja mam internet od prywatnego naszego miejscowego operatora . Facet założył internet antenkowy koszt jest niewielki w sumie niecałe 50 zł miesięcznie bez limitu transferowego . może u Ciebie takie coś też jest w okolicy . sciskam cię mocno i nawet nam tu nie opowiadaj że nas opuścisz :placzek:zapomniałam dodać że ten facet ma umowę z telekomunikacją i od nich ma udostępnione łącze na którym założył sieć . Popytaj u siebie w okolicy może ktoś ma coś takiego , jeśli to nie jest całkowita głusza to na pewno jest jakaś możliwość założenia internetu . Internet od operatorów komórkowych odradzam , jest bardzo drogi . Wiem bo używa mój brat który jest ciągle w ruchu i musi mieć byle gdzie dostęp i płaci za to straszne pieniądze .
Laura S. - Śro 23 Sty, 2008 10:04
Bernardka ma rację! Całkiem zapomniałam,że też długo miałam takie łącze (radiowe chyba się nazywa). Co prawda inne warunki w Krakowie a inne u Ciebie Tosiu,ale podejrzewam ,że młodzież w Twojej okolicy jakoś problem rozwiązała i coś podobnego mają. Musisz chyba nawiązać kontakty z nieletnimi w swojej miejscowości . Napewno coś doradzą
Asia S. - Śro 23 Sty, 2008 13:54
ostatek7, trzymam za Ciebie kciuki i życzę szczęśliwego rozwiązania sprawy internetowej
|
|
|