Pogaduszki szydełkowe - CENY WYROBÓW SZYDEŁKOWYCH
alutka171 - Pią 11 Lut, 2011 01:28
Kobietka po prostu ceni swoją pracę
Znajoma mojej siostry wycenia swoje prace w ten sposób że liczy sobie 50zł od wyrobionego motka + cena nici czy włóczki
Asia S. - Pią 11 Lut, 2011 07:55
Jak robi chustę z 2 motków to 100 zł + cena włóczki (np. 30zł)??
alutka171 - Pią 11 Lut, 2011 22:00
Chyba tak, wiem że jak robi serwety czy firanki to na pewno tak wycenia
atteloiv - Nie 13 Lut, 2011 14:00
http://atelier-retro.blogspot.com/
Zobaczcie jaki szczyt bezczelności , projekt autorski i jeszcze prawa chronione , tylko czyje, bo zdaje mi się że ten wzór opracował ktoś inny.
mala100gosia - Nie 13 Lut, 2011 14:27
| atteloiv napisał/a: | http://atelier-retro.blogspot.com/
Zobaczcie jaki szczyt bezczelności , projekt autorski i jeszcze prawa chronione , tylko czyje, bo zdaje mi się że ten wzór opracował ktoś inny. |
teoretycznie jest to tylko inspiracja nam znanym modelem kapelusza, bo nie jest identyczny, tak więc mozna mówic "o prawie autorskim" niemniej jest to moim zdaniem smieszne, no i cena moim zdaniem zawyzona.
Grażyna - Pon 14 Lut, 2011 17:33
A ja myslę, że cena jest ok. Tylko my nie potrafimy żądać właściwej ceny. Za czapeczkę dla dwulatki, robota maszynowa, trzeba zapłacić około 30zł. Oglądałam na rynku z ciekawości. Czapki dla dorosłych w granicach 60zł. Jedynie okazjonalnie, przy wyprzedazy, ceny windują niżej. Teraz na koniec sezonu zimowego, bo przygotowują się do wiosennej kolekcji.
Jesli chodzi o projekt, to jest autorski, lecz nie tej osoby. Już wczesniej na Raverly widziałam takie wzory.
lamika88 - Pon 14 Lut, 2011 19:56
| Grażyna napisał/a: | | A ja myslę, że cena jest ok. Tylko my nie potrafimy żądać właściwej ceny. | o Dokładnie tak W tym roku chodząc po sklepach oglądałam wełniane sweterki z ciekawości bo ja takich nie kupuje tylko robię... I powiem Wam jedno... Jak my byśmy sobie taką cenę zażyczyły to by nas wyśmiali a w sklepie gdzie na ciuchu jest metka masa ludzi kupuje sweterki po 200 zł I to totalne badziewie, cienkie i mam wrażenie, że po pierwszym praniu się rozleci... Skład oczywiście sam akryl... A za tą cenę to ja sobie włóczki na 5 swetrów kupię Szary wyszedł mi za 30 zł a ile przyjemności przy tym było...
ciapara - Pon 14 Lut, 2011 19:59
No musialabym upasc na glowe mocno ... doznac szoku... zeby za tyle kupic sweter
Buty za 300 zimowe dlugie skórzane kozaki a i owszem kupilam ale sweter... w zyciu
Beata T - Śro 16 Lut, 2011 10:17
Fajnie jest mówić ceńmy się ale to chyba zależy od klienta ile chce zapłacić ...
Ja sama czasami mam mieszane uczucia jak wracam ze sklepów ....np. kopiłam tunikę 35 zł(wyrób maszynowy) i gdybym miała sama ją zrobić to bym więcej wydała na nici już nie wspomnę o pracy
inny przykład wyrób na drutach tak zwany serwetkowiec - cena 99 zł (ani dużo ani mało )ale wykonanie fatalne ja bym za to i 20 nie dała
mrober - Śro 16 Lut, 2011 12:15
Ja 2 dni temu skasowałam za bieżnik dla koleżanki 4 dychy+kawę i 300gramową czekoladę. A robiłam ten:
szydeleczko - Śro 16 Lut, 2011 18:44
ale nici kupowala kolezanka????
Runa - Śro 16 Lut, 2011 19:23
4 dychy za taki bieżnik ????? Uważam, że mało.
Sama bym kupiła bo robienie przy moim trybie życia zajęłoby mi dużo czasu, ehh
Grażyna - Czw 17 Lut, 2011 16:59
Bardzo mało za bieznik
kabyr - Czw 17 Lut, 2011 17:29
Za takie pieniądze nie wzięłabym szydełka do ręki.
katasza - Czw 17 Lut, 2011 18:07
mrober, nie chcę być złośliwa, kilka dni temu twierdziłaś, że się nie cenimy (TUTAJ ), a sama to robisz.
Czy zrobienie tego bieżnika zajęło Ci 8 godzin?
Dlatego tyle?
Sama podałaś prosty przelicznik 1godzina = najniższej stawce 5 zł.
Moim zdaniem powinnaś wziąć ok 150zł
katarzyna341 - Czw 17 Lut, 2011 19:18
Nigdy nie wypowiadałam sie na temat cen,gdyz uważam ,że nie ma jednego przelicznika i nie da sie dla wszystkich ,,rzucić " takiej ceny , która by pasowała.
Czasem jest tak,że cos za np, 20 zł nie znajdzie nabywcy a czasem dokładnie to samo za 120 dla kogoś będzie okazją.
A tak osobiście, to ten bieznik , skoro dla kolezanki,to myslę ,że ok, bo 150 to chyba by raczej nie dała.
Teraz pewnie mnie skrytykują niektóre,ale trudno..
A jak czytam (z całym szacunkiem) ,że ktos za tyle i tyle szydła do reki nie weźmie, to wybaczcie, mnie trafia.. Wszystko zależy od wielu czynników, moze ktoś naprawdę nie ma i jakies małe pieniądze go ratuja,ktos za 50 zł serwety nie zrobi a dla kogos to bedzie majatek.Wszystko zależy , jak to sie mówi, od punktu ,,siedzenia" - nie kazdy je ma na tej samej wysokości.
No to tyle
Madzia - Czw 17 Lut, 2011 19:27
Popieram Cię Kasiu we wszystkim co napisałaś.
joana - Czw 17 Lut, 2011 19:35
Robiłam ten bieżnik, ale 40 zł to stanowczo za tanio.
elianka - Czw 17 Lut, 2011 20:39
| katarzyna341 napisał/a: | | ,ktos za 50 zł serwety nie zrobi a dla kogos to bedzie majatek.: |
No ale jaka tu logika- na serwetę na stół metr na metr potrzeba trzy motki Maxi czyli 45 zł.
Się narobić za 5 zł...? Kiepski ten "majątek"
Ja bardzo rzadko robię coś dla kogoś, bo zazwyczaj wygląda to tak
" możesz mi zrobić" - mówione tonem " phi, pewnie nic innego nie masz do roboty, to zrób i mi podaruj a ja łaskawie przyjmę".
Jak mówię ile czasu to zabiera, ile kosztują materiały i ile za godzinę to od razu mina rzednie...
Owszem - 50 zł piechotą nie chodzi. Ale JA nie zamierzam pracować za 1 zł za godzinę.
Może mam punkt siedzenia zbyt wysoko.
I na koniec ciekawostka:
http://www.fafarafa.pl/pl/p/dywan-NODUS-No2/2075
katarzyna341 - Czw 17 Lut, 2011 20:50
| elianka napisał/a: | | katarzyna341 napisał/a: | | ,ktos za 50 zł serwety nie zrobi a dla kogos to bedzie majatek.: |
No ale jaka tu logika- na serwetę na stół metr na metr potrzeba trzy motki Maxi czyli 45 zł.
Się narobić za 5 zł...? Kiepski ten "majątek"
Ja bardzo rzadko robię coś dla kogoś, bo zazwyczaj wygląda to tak
" możesz mi zrobić" - mówione tonem " phi, pewnie nic innego nie masz do roboty, to zrób i mi podaruj a ja łaskawie przyjmę".
Jak mówię ile czasu to zabiera, ile kosztują materiały i ile za godzinę to od razu mina rzednie...
Owszem - 50 zł piechotą nie chodzi. Ale JA nie zamierzam pracować za 1 zł za godzinę.
Może mam punkt siedzenia zbyt wysoko.
I na koniec ciekawostka:
http://www.fafarafa.pl/pl/p/dywan-NODUS-No2/2075 |
Kochana ! Ja nie napisałam,że za serwete,na która trzeba wydac tyle na nici !!!!!
Tylko ogólnie,ze dla kazdego inna kwota jest warta zachodu.
A tak swoja droga - ilość potrzebnego materiału zalezna jest od wzoru.....
JJka - Czw 17 Lut, 2011 22:19
| mrober napisał/a: | | skasowałam za bieżnik dla koleżanki 4 dychy+kawę i 300gramową czekoladę |
a ja pragnę zwrócić uwagę, że to były 4dychy....
plus kawa (zapewne dobre "rozpuszczalne tchibo" czyli 25 zł) i 300gr czekolada (za dobre kilkanaście zł)... czyli w sumie kolejne 40 zł
80 zł za taki bieznik? to źle??? tym bardziej ze po znajomości dla koleżanki?
jak dla mnie - ok..
Kasia...
| katarzyna341 napisał/a: | | Wszystko zależy od wielu czynników, moze ktoś naprawdę nie ma i jakies małe pieniądze go ratuja,ktos za 50 zł serwety nie zrobi a dla kogos to bedzie majatek.Wszystko zależy , jak to sie mówi, od punktu ,,siedzenia" - nie kazdy je ma na tej samej wysokości. |
zgadzamy sie pod tym względem...
JJka - Czw 17 Lut, 2011 22:30
| elianka napisał/a: | | No ale jaka tu logika- na serwetę na stół metr na metr potrzeba trzy motki Maxi czyli 45 zł. |
ale wtedy nikt nie zrobi tego za 45 zł )) czy nawet za 50zł
zawsze liczy sie materiał plus robota ...
elianka - Pią 18 Lut, 2011 08:25
| JJka napisał/a: |
ale wtedy nikt nie zrobi tego za 45 zł )) czy nawet za 50zł
zawsze liczy sie materiał plus robota ...  |
No to chyba że...
Jak usłyszałam serweta to od razu pomyślałam - obrus, no bo dla mnie serweta to obrus
Zatem przepraszam
zamia - Pią 18 Lut, 2011 11:05
Zrobiłam obrus [2m/1.90 z nici klasik z elementów dużych i małych] dla siebie, ale po namowie rodziny został wystawiony na allegro z ceną 1000zł.Obejrzało go ponad 1700 osób i nic.Na którymś z forum podano cenę 4-10zł za 10 cm kw więc wychodzi ile.No i mam.
mrober - Pią 18 Lut, 2011 13:06
Oj rozpętałam wojnę. Fakt nadal twierdzę,że jak się robi dla jakiejś "obcej" klientki to należy wziąć te 5 zł za godzinkę dziergania. Ja ten mój bieżnik dziergałam dla koleżanki, dobrej koleżanki.W zasadzie mogłam powiedzieć żeby kawkę postawiła.Dziewczyna wie ,że dziergam i kiedyś zwyczajnie zagadała "a kiedy dla mnie coś zrobisz". No to zrobiłam, liczyłam że doceni mnie właśnie kawką bo nici dostałam jak zaczęłam dziergać.Jak na koleżankę to dziewczyna naprawdę doceniła mój czas i machanie szydełkiem.( oj mam też takie koleżanki które chciały bym im zrobiła skarpety za symboliczne 10 zł i jeszcze włóczkę swoją dałam)
W zasadzie dziergam na drutach i szydełku dla własnych potrzeb. Niestety w moim otoczeniu nie stać ludzi na takie rarytasy.Chętnych jest wielu- niedawno właścicielka małej kwiaciarni zaproponowała mi żebym wydziergała jej bluzeczkę z elementów koronki koniakowskiej i żeby nie była droższa niż 250zł, oczywiście nici ja miałam kupić.
Nasze społeczeństwo dzieli się na ludzi bogatych i biednych. Bogacz kupuje markowe rzeczy, a ten drugi serwetkę czy sweterek u wietnamca za symboliczną cenę.
Dodam jeszcze że czasem dłubie się też coś po prostu z serca by kogoś niezobowiązująco obdarować. Ja niedawno zrobiłam 2 komplety czapeczek i bucików dla niemowlaczków.Poszły jako prezenty. Tak czasem bywa,że nie każdemu wystawia się rachunek-bo nie wypada skasować męża za szalik, syna za czapkę czy teściowa za chustę.Daje się w prezencie,albo za symboliczną kawę a reszta to satysfakcja, przyjemność.
|
|
|