Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
Jarka - Pią 14 Maj, 2010 18:19
Grażynka avatarek odnowiony, jak i Ty
Ilonka smakowite przepisiki podałaś
ciapara - Sob 15 Maj, 2010 21:12
moze to glupie pytanie... ale czy wedzone ryby sa dozwolone czy nie?
zabencia - Sob 15 Maj, 2010 21:29
ciapara jak najbardziej są dozwolone
cytat za książką "Nie potrafię schudnąć" str. 64: "Ryby wędzone, szczególnie wędzony łosoś, który mimo, że błyszczy od tłuszczu, nie zawiera go więcej niż stek. Podobnie z wędzonym pstrągiem, węgorzem i łupaczem"
Paillette - Sob 15 Maj, 2010 21:50
| ciapara napisał/a: | | moze to glupie pytanie... ale czy wedzone ryby sa dozwolone czy nie? |
zjedzone za późno powodują zatrzymanie wody i w rezultacie podniesienie wagi sprawdziłam na sobie. Później Grażynka mnie uświadomiła, aby nie jeść wędzonych na kolację.
zabencia - Sob 15 Maj, 2010 21:54
| Paillette napisał/a: | | zjedzone za późno powodują zatrzymanie wody i w rezultacie podniesienie wagi Sad sprawdziłam na sobie. Później Grażynka mnie uświadomiła, aby nie jeść wędzonych na kolację. |
To jest chyba zależne od organizmu, bo ja zawsze wędzoną makrelę jem na kolację i mam spadek wagi w następnym dniu i to nawet całkiem spory
Paillette - Sob 15 Maj, 2010 21:58
zabencia, na to wygląda, bo na mnie makrela się zemściła, co odczułam następnego ranka...
Elunia - Sob 15 Maj, 2010 22:36
Dziś byłam na imieninach i znowu grzeszyłam-ciacho i trochę sałatki z majonezem a mam same proteinki wcinać-więc jutro znowu post-niech ten maj już sie skończy bo mnie wykończy-tylko pokusy same na mnie czychają a ja nie Grażynka wola moja słaba jest i kładzie mnie na łopatki w każdą niedzielę-ale już wszyscy zauważają jak chudnę i to mnie tak mile motywuje bo juz dawno pewnie bym zaczeła na nowo sie opychać ale jak patrzę na zdjecie Grażynki to znowu we mnie siły wstepują.......ale się rozpisałam jak na spowiedzi-pozdrwiam dukanki
gosias - Nie 16 Maj, 2010 09:44
Doczekałam się po wielu, wielu dniach dziś ranko 1 kg mniej
Jarka - Nie 16 Maj, 2010 10:01
O super Małgosiu to już teraz poleci z górki. Ja ważyłam się w piątek rano i zanotowałam na swojej wadze 77,3 kg z czego się bardzo cieszę. A dzisiaj rano się ważyłam i kg w górę, ale to przez wyjazd na uczelnię i to aż do Łodzi (bo to siedziba uczelni, na codzień studiuję w Szczecinie), dwie noce pod rząd w autokarze i wczoraj musiałam coś zjeść ciepłego w barze na uczelni i nawet się skusiłam na princescę czekoladową, nie jadłam od początku dietki. Narazie trzymajcie się dziewczynki.
ciapara - Nie 16 Maj, 2010 11:31
Gosias super !!!!!! gratulacje moje!!!
Wiecie dziewczyny ja to sporo rzeczy na tej diecie robie przez intuicje...
Ale nie slodze wcale
Powiedzcie mi jeszcze raz tylko ile mozna dziennie zjesc otreb i ile platkow owsianych? W 2 fazie oczywiscie...
zabencia - Nie 16 Maj, 2010 12:21
gosias moje gratulacje
| ciapara napisał/a: | | Powiedzcie mi jeszcze raz tylko ile mozna dziennie zjesc otreb i ile platkow owsianych? W 2 fazie oczywiscie... |
Dzienna dawka to 2 łyżki otrąb owsianych i 1 łyżka otrąb pszennych.
Płatków owsianych nie wolno spożywać w czasie tej diety, bo są bardziej przetworzone niż otręby i zawierają więcej węglowodanów.
mala100gosia - Nie 16 Maj, 2010 12:36
gratuluje dalszych sukcesów
Grażyno wyglądasz jak nie ty gdy zobaczylam odmieniony avantar to przez chwile isę zastanawiałam co to za forumowiczka no to teraz nic innego tylko dziergac sukienki: kylie, eskade, chanelke do wyboru do koloru
Grażyna - Nie 16 Maj, 2010 13:11
Tak Małgosiu Pracuje juz nad tym, to znaczy wybieram włóczkę, fason, bo na samo dzierganie nie mam czasu i nie mam siły (jestem juz bardzo zmęczona tym rokiem szkolnym) . Sukienkę wydziergam w wakacje. Nie powiem, że nic w ogole nie robię, bo robię bluzeczkę - dziergam ja jednak z doskoku po parę rządków. Posuwa sie robótka do przodu lecz bardzo mizernie.
Gratuluję wszystkim spadku wagi.
Ja w piatek tez pożarłam niedozwolone rzeczy, bo byłam na imieninach koleżanki. Myślałam, że ona uszykuje cos dietetycznego, bo sama się odchudza. Fakt, że inna dietą, ale jednak. A tu sie okazało, że zrobiła same sałatki, grzanki z pieczarkami i desery lodowe z bita smietaną, ciasta z cukrem. I usłyszałam od niej, że moge raz sobie darowac dietę. Wyżłopałam też 3 kieliszki, bo toast za solenizantke zobowiązuje. Tak mi przygadywano. Wczoraj przez te kieliszki czułam się tak, jak pijak na odwyku. Myślałam, że umrę - pewnie to był porządny kac.
gosias - Nie 16 Maj, 2010 15:47
Dzięki dziewczyny za miłe słowa wsparcia
ciapara - Nie 16 Maj, 2010 19:40
kurcze!
kiedy ja schudne do channelki
gosias - Nie 16 Maj, 2010 19:50
| ciapara napisał/a: | kurcze!
kiedy ja schudne do channelki  |
Schudniesz Tylko potrzera troszkę czasu
zabencia - Nie 16 Maj, 2010 20:11
A mnie się już marzy jakieś ładne szydełkowe wdzianko Już nawet klaruje mi się cała lista takich wdzianek...ale jeszcze trochę, jeszcze trochę muszę poczekać
qrka - Nie 16 Maj, 2010 20:22
a mnie się marzą ubrania w rozmiarze najwyżej 40. Na inne szkoda mi na razie kasy, ale jak tu przejść okres przejściowy?
a do jedzenia chce mi się coś chrupiącego.
gosias - Nie 16 Maj, 2010 21:36
qrka, przychodzi taki moment, że na "czas przejściowy" trzeba kupić jakieś ciuszki.
ciapara - Pon 17 Maj, 2010 07:59
dzisiaj waga znowu hustala mi sie o pol kilo mniej
gosias - Pon 17 Maj, 2010 09:13
ciapara, super!!!!!
ciapara - Pon 17 Maj, 2010 10:12
ja tez sie ciesze
wcale nie ciagnie mnie do słodkiego
odwiedziłam mame... tez jest pulchna kobitka... zawziela sie i chce schudnac... ale tylko nie jedzeniem kolacji po 18. Mowi mi ze normalnie chodzi glodna...
Tłumacze jej ze nie tedy droga... ale ona jest uparta i wie swoje... eh...
Grażyna - Pon 17 Maj, 2010 14:47
Musisz podrzucic mamie jakąś literaturę.
Moja mama dukanuje dziarsko i ma już 13 kilogramow za sobą, czyli z 89kg spadła na 76kg. Wszyscy jestesmy z niej dumni, a ona sama nadziwic sie nie może, że udaje jej się gubic kilogramy, a przede wszystkim, że wytrzymuje bez słodkości. Piecze jednak często pierniczka Dukana.
Niedługo i wy kochaniutkie wskoczycie w ubranka o iles tam rozmiarów mniejsze.
ciapara - Pon 17 Maj, 2010 15:36
No kochane
Na mnie rozmiar 48 zaczyna byc za duzy... a bylam juz jedna noga w rozmiarze 50
Dzisiaj wbilam sie w spodnie w których chodzilam bedac 6 kilo lzejsza
(84 wazylam wtedy)
A poza tym poprzymierzalam spodenki z rozmiaru 44 i musze powiedziec ze zeby sie w jednych zapiac musze w brzuchu zgubic jakies 4 cm
Ale sadze ze to jakies duze 44 bo komplet wizytowy mam w rozmiarze 44 i brakuje mi wiecej niz 4-5 cm w obwodzie bo moim zdaniem 8-9 cm
Tak wiec duzo do roboty przede mna
Na razie na drutach mam rekawiczki na wymianke prywatna z Sowa zeby nie zardzewiec ... w robótkach
Potem zabieram sie za wymianke letnia
No a na koniec czerwca moze sobie cos niesmiało wydziergam... albo cos za małego co mnie zmotywuje
Wiem ze brzuch mi sporo zmalał ale mama nadal mnie za niego krytykuje
A co ja mam na to poradzic ze po porodzie wszystko mi poszlo w brzuch i uda?
Jakos reszta figury nie jest najgorsza i ja widze roznice tych zgubionych paru kilogramow
Ale wyobrazcie sobie ze otoczenie NIE.
Juz tak sobie planuje ze latem jak schudne ponizej 80 jak mi sie to uda to pokaze wam fotke porownawcza ja z polowy lutego i ja po dietce... dukana ...powiedzmy w polowie zrzucania kilogramow
Moze i ja kogos w ten sposob zmotywuje
Grażyna - Pon 17 Maj, 2010 15:49
Pewnie, że zmotywujesz. A jaki masz wzrost?
Na mojej mamie tez od razu nie było widac róznicy, bo miała duzy okraglutki brzuch. Teraz przy 13 kg zrzuconych efekty są objęte wzrokiem, no i mama musi juz od paru tygodni kupowac nowe ubranka.
Myśle, że jak ci spadnie 15kg, to bedziesz juz laska, którą każdy dostrzeże i bedzie podziwiac. Troche cierpliwości.
|
|
|