To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduszki szydełkowe - Co robicie podczas szydełkowania?

marysia54 - Czw 30 Lip, 2009 00:13

Ja najczęściej drutuję przy telewizorze,albo przy muzyczce. Latem jak jestem w domu to uwielbiam siedzieć na wygodnym fotelu w ogrodzie i wtedy robię trochę na drutach i trochę w ogrodzie. W tym roku mam mniej czasu na takie lenistwo bo opiekuję się swoją roczną wnuczką, a niestety przy niej nie da rady robić na drutach ani w ogródku. sztrikuję
Jeszcze nie robiłam na drutach w samochodzie, ale nie wykluczone ,że spróbuję. zebalek
Oczywiście nieodłącznie też stoi kawka albo coś zimnego do picia

.

gosias - Czw 30 Lip, 2009 08:01

Prawie wszystkie mamy podobne przyzwyczajenia Smile
Aniela41 - Czw 30 Lip, 2009 08:08

Ja tez podczas szydelkowania,drutowania,xxx ogladam tv (raczej slucham),ale szydelkowalam na dluzszych trasach ( np.do Polski ) w samochodzie.Na drutach tez (zmusila mnie sytuacja) robilam w autku,bardzo chcialam skonczyc sweterek. bye
gosias - Czw 30 Lip, 2009 08:27

Aniela41, Smile mi też zdarzyło się szydełkować podczas podróży Smile
Elżbieta P. - Czw 30 Lip, 2009 13:04

w trakcie szydełkowania mam włączony telewizor, ale raczej go słucham niż oglądam, więcej "wgapiam" się w monitor i siedzę na forum, natomiast w podróży to już "obowiązkowo" szydełkuję wesoło mi właśnie jutro wyruszam na urlop i już szykuję sobie pracę na drogę bye
szajajaba - Czw 30 Lip, 2009 13:25

A ja dizsiaj idę z przyjaciółką na babskie ploty do knajpki i biorę szydełko Very Happy
joana - Czw 30 Lip, 2009 13:33

Zazwyczaj słucham muzyki, albo powieści. Należę do biblioteki dla niedowidzących i "książki" mam nagrane na płytkę.
Teraz nie robię ani jednego ani drugiego. Teraz zajmuję się 3-ką wnucząt.
Zastępują i muzykę i zabawę i powieść. Co kto woli.
Sama radocha. cmoknięcie

szajajaba - Nie 02 Sie, 2009 14:38

Mam 1 tom Pottera, "Depozyt" Chmielewskiej i "kroniki Jakuba Wędrowycza" Pilipiuka (tenialne Very Happy ).

Jeśli któraś chce, maila rzućcie.

we_st - Pon 03 Sie, 2009 14:00

A ja mam pytanie, czy do samolotu można wziąć szydełko bądź druty? Wybieram się na urlop i w samolocie mam spędzić 2 i pół godziny. Nienawidzę bezczynności. Na krótsze trasy wystarczała gazeta lub krzyżówki. Książki ciekawej nie mam, bo dłuższe czytanie po niemiecku ciągle (niestety!) mnie męczy, a wszystkie po polsku kilkakrotnie już przeczytane. Chodzi mi po głowie robótka, ale czy z szydełkiem przejdę odprawę na lotnisku? I czy są takowe plastykowe? Jak macie samolotowe doświadczenia, to proszę się ze mną podzielić
gosias - Pon 03 Sie, 2009 14:22

we_st, Smile są plastikowe szydełka, ale czy można brać ze sobą robótkę to nie wiem.
Runa - Pon 03 Sie, 2009 14:34

robótke tak ale co do szydełka to mam wątpliwości, prześwietla cię na odprawie i nic ostrego (a pewnie wg nich nawet plastikowe takie jest) nie przejdzie
woalka - Pon 03 Sie, 2009 14:37

we_st, ostrych rzeczy nie możesz mieć w bagażu głównym, ale w podręcznym bez problemu i zestaw do manicure, i spinki do włosów i szydełko miec możesz. A, że - jak sądzę - robótkę będziesz wolała mieć pod ręką, to luz Smile
Nietoperek - Wto 04 Sie, 2009 16:43

Oj to chyba właśnie na odwrót jest. Do podręcznego bagażu nie można wziąć nic ostrego. Do głównego można włożyć wszystko ale na pokład samolotu nie.
Paillette - Śro 05 Sie, 2009 17:27

Niestety nic ostrego nie możesz mieć w bagażu podręcznym. Szydełko wyląduje w koszu, a Ty polecisz bez.... Chyba, że będziesz miała zapasowe w walizce Wink
Makarbella - Śro 05 Sie, 2009 20:46

Zrób sobie szalik, takiego jeszcze nie masz,
a sprzętu do robienia raczej nie odbiorą ci przed wejściem do samolotu hahahihi

http://chomikuj.pl/malgor...iony+na+palcach

EDIT: przepraszam, mimo chęci nie mogę wstawić jako link

gosias - Śro 05 Sie, 2009 21:33

we_st, Smile chyba jednak nie poszydełkujesz w samolocie.... Wink
ciapara - Wto 11 Sie, 2009 17:45

Ja ostatnio jak jechałam nad morze samochodem co prawda to w jedna strone dłubałam kieszen kangurke do sweterka córci na drutach a z powrotem dłubałam na szydełku. I autorytatywnie musze stwierdzic ze przy duzej szybkosci łatwiej robi sie na szydełku Smile
ciapara - Wto 11 Sie, 2009 17:52

A tak w ogole najczesciej szydełkuje jak rodzina oglada telewizje. No bo niestety nie da sie robic obiadu i szydełkowac Smile a szkoda!
Ula_K - Wto 11 Sie, 2009 18:43

we_st napisał/a:
A ja mam pytanie, czy do samolotu można wziąć szydełko bądź druty? Wybieram się na urlop i w samolocie mam spędzić 2 i pół godziny. Nienawidzę bezczynności. Na krótsze trasy wystarczała gazeta lub krzyżówki. Książki ciekawej nie mam, bo dłuższe czytanie po niemiecku ciągle (niestety!) mnie męczy, a wszystkie po polsku kilkakrotnie już przeczytane. Chodzi mi po głowie robótka, ale czy z szydełkiem przejdę odprawę na lotnisku? I czy są takowe plastykowe? Jak macie samolotowe doświadczenia, to proszę się ze mną podzielić

hmm tak jak wczesniej dziewczyny pisaly nie wolno miec w bagazu podrecznym zadnych ostrych przedmiotow (glupi pilniczek do paznokci Ci zabiora. Jeszcze wszystko zalezy od kraju z jakiego wylatujesz ( nie moglam sie nadziwic jak w Warszawie na Okeciu 4 lata temu musialam sciagac buty a obok pomimo licznych protestow starszej pani zostal jej odebrany nozyk do masla(chociaz byl owalny hmm
Ja zawsze zabieram z soba szydelko ale nie wbagazu podrecznym, jak rowniez nie dlubie nim w samolocie. West co to jest 2-3 godziny lotu. Z Toronto do Warszawy lece 9h.
Pomimo z staram sie szydelko i welne zostawiac w bagazu glownym to mialam 2 razy przygody z szydelkim. Do Toronto jade 2h samochodem wiec zabralam szydelko do plecaka. Dopiero sobie o nim przypomnialam przed sama odprawa gdy juz oddalam bagaz glowny. Bardzo sie wściekły ze mi je zabiora ale poniewaz mialam tylko 1 motek w plecaku i szydelko bylo tak wbite ze nie wystawalo to mnie sie udalo. Natomiast w lutym ubieglego roku lecialam do Punta Cana i w ostatnim momecie wrzucilam do bagazu podrecznego kilka motkow wloczki ( ale bez szydelka). Celnicy w Toronto tacy byli zainteresowani co to jest ze sprawdzili dokladnie plecak hahahihi
Na Twoim miejscu to bym nawet nie prubowala szydelkowac w samolocie.....chociaz wszysko zalezy od obslugi samolotu i celnikow na lotnisku.

gosias - Śro 12 Sie, 2009 06:33

ciapara napisał/a:
A tak w ogole najczesciej szydełkuje jak rodzina oglada telewizje. No bo niestety nie da sie robic obiadu i szydełkowac Smile a szkoda!


Niestety... mieszać w garnkach i śmigać drutami albo szydełkiem nie da się Very Happy

koteccek00 - Śro 12 Sie, 2009 07:02

Ja tez mysle, ze zabiora Ci szydelko. Ja kupilam w Polsce "Palac Kultury" taka metalowa wiezyczka, zaplatal mi sie w plecaku. Swidrowali mnie chyba z pol godziny o te glupia wiezyczke, a ja prawde mowiac nie wiedzialam o co chodzi. Sama widzialam na mopnitorze, ze jest cos ostrego, ale zapomnialam, ze mam te wiezyczke. To bylo akie malutkie, a tyle problemow mnie kosztowalo.
Po co maja Ciebie meczyc i masz sie tlumaczyc niepotrzebnie.

Moze juz lepiej wydrukowac z internetu jakies ciekawe artykuly, albo i cos o szydelkowaniu i lektura gotowa.

Leśny Duch - Śro 12 Sie, 2009 11:46

Gosiu - jak to nie! można zawsze drutem zamieszać Wink
seremity - Czw 13 Sie, 2009 14:56

we_st napisał/a:
A ja mam pytanie, czy do samolotu można wziąć szydełko bądź druty? Wybieram się na urlop i w samolocie mam spędzić 2 i pół godziny. Nienawidzę bezczynności. Na krótsze trasy wystarczała gazeta lub krzyżówki. Książki ciekawej nie mam, bo dłuższe czytanie po niemiecku ciągle (niestety!) mnie męczy, a wszystkie po polsku kilkakrotnie już przeczytane. Chodzi mi po głowie robótka, ale czy z szydełkiem przejdę odprawę na lotnisku? I czy są takowe plastykowe? Jak macie samolotowe doświadczenia, to proszę się ze mną podzielić

Plastikowe szydełka są, na mur beton od 4 mm (to 4 mm się lekko wygina jak się ściśle robi, ale na samolot styknie)
Co do tego czy zabiorą to nie wiem... jeżeli Ci bagażu nie przeszukają to nie znajdą plastiku, bo oni chyba prześwietlają to RTG, więc plastiku chyba nie widać...
Ja na Twoim miejscu wzięłabym robótkę do podręcznego i do tego 2 szydełka: jedno do podręcznego, ale najlepiej wcisnąć w jakiś szew, albo tak schować, aby się nie rzucało w oczy, a drugie jakoś nieznacznie umocować na sobie... w najgorszym razie zabiorą ci 2 szydełka...

Leśny Duch - Czw 13 Sie, 2009 15:54

hehe i wyjdzie na terrorystkę chcącą wydłubać oczy stewardessie, gdy za późno kawę przyniesie Smile gdyby oni zobaczyli na ekranie (bo prześwietlają każdego) coś przyklejone na ciele, to koniec. Teraz są jakieś specjalne techniki, z tego, co wiem, które pokazują zarys sylwetki i widać, czy coś jest przyczepione, ale nie wiem, czy takie wynalazji są już w Polsce.
koteccek00 - Czw 13 Sie, 2009 18:31

Ja bym nie brala w koncu to tylko 2,5 godziny. Lepiej cos poczytac, niz tak ryzykowac.
Wez sobie schowaj do walizki. Dziewczyny maja racje przeswietla Cie i sie bedziesz tlumaczyc... po co Ci to?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group