Pogaduszki szydełkowe - Reakcje i komentarze
maldicion - Wto 27 Wrz, 2011 01:10 Temat postu: Reakcje i komentarze Witam wszystkich
Chciałam się dowiedzieć kobitki z jakimi komentarzami, bądź reakcjami otoczenia spotkałyście się szydełkując w miejscach publicznych?
W moim przypadku kolerzanka z pracy widząc mnie robiącą na przerwie szalik wyskoczyła z tekstem : Cześć babcia.
Jak tam bywa z Wami
katasza - Wto 27 Wrz, 2011 06:02
babcią mi jeszcze nikt nie pojechał, ale pierwsza reakcja na moje szydełkowanie to pytanko w stylu: "zrobiłabyś mi skarpetki na zimę".
mala100gosia - Wto 27 Wrz, 2011 07:19
z bacią ise nie spotkałam i raczej reakcje sa przychylne, raz tylko wójek mnie wkórzył swoim tekstem, ale juz się przekonał i nie gada głupot. nieprzejmoj ise koleżankami -> hobby można mieć najróżniejsze, a twoje przynajmniej ma pożytek....i jeszcze taka informacja -> dzierga sporo gwiaz m.in. Julia Roberts, Sara Jessica Parker, ba na wybiegach pelno dzianiny szydełkowej, czy tej na drutach zrobionej. Tak wiec dziergało się, dzierga sie i dziergac się bedzie, a niektózy są za mało inteligętni chyba by wysilić się na lepszą obelgę :/
zorza - Wto 27 Wrz, 2011 10:30 Temat postu: Re: Reakcje i komentarze
| maldicion napisał/a: | Witam wszystkich
Chciałam się dowiedzieć kobitki z jakimi komentarzami, bądź reakcjami otoczenia spotkałyście się szydełkując w miejscach publicznych?
W moim przypadku kolerzanka z pracy widząc mnie robiącą na przerwie szalik wyskoczyła z tekstem : Cześć babcia.
Jak tam bywa z Wami |
Nie przejmuj się, to pewnie z zazdrości bo ona nie umie.
Poczekaj troszkę, może za chwilę ci powie: możesz mi zrobić taki szalik.Wtedy sobie cicho pomyślisz: przyszła koza do woza.
chocolatin - Wto 27 Wrz, 2011 10:47
Ja też się spotkałam z różnymi ,,babciowymi" komentarzami. Ale jak tylko ludziska zobaczą, co można na szydełku wyczarować, od razu zmieniają opinię
maldicion - Wto 27 Wrz, 2011 12:03
Myśle, że ten "babciny" komentarz nie był złośliwy, tylko raczej podyktowany durnym stereotypem siedzącej na bujanym fotelu siwiutkiej babci robiącej wnusiom skarpetki lub rękawiczki.
Betkam - Śro 28 Wrz, 2011 22:04
Wcale by mi taki komentarz nie przeszkadzał. Kocham to co robię i dobrze się czuję w tym co zrobiłam. Jak ktoś pochwali to super i nie powiem - jest miło, ale przecież nie dlatego szydłuję.
Nawet się sama z tego głośno śmieję, że na wesele to sobie wydziergać musiałam serwetkę zamiast sukienki kupnej bo mnie nie stać na zwyczajną Ale czasem ludziom aż się oczy świecą, nie muszą nic mówić.
Pozdrawiam
elianka - Czw 29 Wrz, 2011 07:51
Ja się z jednoznacznie negatywnymi komentarzami nie spotkałam, ale zawsze w autobusie albo pociągu zawiśnie nade mną jakaś pani w wieku zazwyczaj średnim, zachwycając się tym, ze młoda dziewczyna szydełkuje i z umie i sie jej chce ( młoda dziewczyna to niby ja, mam 27 lat ). Zazwyczaj zachwyca się na tyle głośno, ze cały autobus sie zaczyna gapić
Zazwyczaj zresztą w korku ludzie się po prostu na mnie patrzą, bo co mają robić 40 min w autobusie a żadnemu nie przyjdzie do głowy nawet gazety czy książki wziąć :/
Może trochę nie na temat, ale najbardziej dziwne są reakcji mojej rodziny, teściowej i babć i cioć - one w ogóle nie przyjmują do wiadomości, że ja to robię dla relaksu i przyjemności i że ciężko mi usiedzieć bezczynnie 15 min.Niechcący się dorobłam łatki szalenie pracowitej No i komentarze - " Zostaw to, nie pracuj, odpocznij, przecież wolne masz".
Dla puenty, najbardziej absurdalny okołoszydełkowy dialog
Raz jechałam w delegację z kolegami samochodem. Wsiadłam, ruszamy, wyciągam szydełko
Kolega- Co ty robisz
Ja- szydełkuję
K. 0_o
j: no co
K: A nic. PO prostu nigdy nie jechałem z kimś, kto szydełkuje
mala100gosia - Czw 29 Wrz, 2011 08:01
elianka, spoko ja jakoś w aucie/samochodzie bała bym isę szydełkowac, bo wystarczy gwaltownie zachamować, czy coś i szydełko moze kogoś uszkodzić, za to w pociągu, tranwaju jak najbardziej
maldicion - Czw 29 Wrz, 2011 22:58
W autobusie jeszcze nic mi nie mówili, ale jako alergik muszę składać częste wizyty u lekarza i jak przychodzi mi czekać z jakąś starszą panią to musi się pozachwycać a mi miło jest dzielić się swoią pasją
Elianka ja mam to samo, chodzi mi o to, że ludziska nie rozumieją, że szydełko mnie uspokaja, nawet jak przychodzi mi 3 razy pruć ten sam rządek
Chociaż opinii pracowitej jak na razie nie zyskałam, chyba dlatego że rodzicielka ma opanowane jeszcze druty, richelie i szycie krawieckie, więc sporo mi brakuje.
Kachaaa - Sob 28 Sty, 2012 19:10
u mnie kazdy sie dziwi 'po co to' jak mozna kupic.
ale za to moj facet i jego mama mnie doceniaja choc dopiero zaczynam bo to rzadkoosc w tych czasach i moj chlopak mówi ze dumny jest ze mnie haha
a ja jego mamie moze cos na urodziny wyszydelkuje, do maja mam nadzieje ze juz dojde do wzglednej wprawy
Grażyna - Nie 29 Sty, 2012 06:04
Pewnie, ze dojdziesz do wprawy. Pół roku, to szmat czasu.
mala100gosia - Nie 29 Sty, 2012 09:44
Kachaaa, ja wręcz podrywam facetów na moje szydełkowanie bo tych inteligentnych, z własnymi pasjami to kręci i doceniają to mój tez jest ze mnie dumny
Aga86 - Nie 29 Sty, 2012 14:32
Ja niestety też przez koleżanki z pracy zostałam ochrzczona "babcią"... Za to mąż zawsze zagląda mi przez rękaw co robię i z uśmiechem rzuca: o,będziesz coś dziergać-a co to będzie?
aniaso4 - Sob 04 Lut, 2012 20:19
U mnie jest zawsze dom otwarty, więc gdy ludzie wchodzą, często bez pukania, od razu jest pytanie; Anka, a ty co robisz? Na szydełku???
Zawsze mam ochotę odpowiedzieć, że robię majtki z klapą dla wścibskich, za to mąż- biznesmen uwielbia mówić: żeby chociaż jakaś kasa konkretna z tego była he he!
Ja nie tłumaczę i nie usprawiedliwiam się z mojego hobby. Nie zdradzam szydełkowania.
arachne - Śro 08 Lut, 2012 20:23
Widziałyście relację ze spotkania z premierem w sprawie ACTA? W dwóch serwisach informacyjnych pokazali panią, która robiła na drutach sweter
To chyba była najbardziej konstruktywna część spotkania
Minus dla dziennikarza jednej ze stacji, który mówił o szydełkowaniu
zorza - Śro 08 Lut, 2012 21:35
| arachne napisał/a: | | Minus dla dziennikarza jednej ze stacji, który mówił o szydełkowaniu |
Może nie zrozumiał aluzji
mala100gosia - Czw 09 Lut, 2012 15:38
| zorza napisał/a: | | arachne napisał/a: | | Minus dla dziennikarza jednej ze stacji, który mówił o szydełkowaniu |
Może nie zrozumiał aluzji  |
W RMFM.FM mówili o tym i dostali od słuchaczki wiadomośc, że sie nie znają na dzianinie
anle - Czw 09 Lut, 2012 20:00
W TVN 24 też jeden z dziennikarzy, chyba Kuźniar, powiedział, że ta Pani szydełkowała, ale szybko się zreflektował, że na drutach się nie szydełkuje.
heniutkowo - Pią 10 Lut, 2012 08:22
DZiewczyny nie ma się co dziwić mój 27 letni syn (zawsze robiłam i na szydełku i na drutach)do dziś nie odróżnia jednego i drugiego natomiast mąż wtedy jeszcze sympatia jak uczyłam się do matury nauczył się robić na drutach .
LucynaM - Pią 10 Lut, 2012 17:05
a mój mąż jak mnie widzi z szydełkiem w ręku zawsze pyta: co szyjesz?
aniaso4 - Pią 24 Lut, 2012 19:12
Faceci są dziwni, mój małżonek nie odróżnia firanek od zasłonek...na kolor lila uparcie mówi różowy...
|
|
|