Pozytywnie... - o kasjerach w marketach...
izetta - Pon 12 Wrz, 2011 14:28 Temat postu: o kasjerach w marketach... dzisiaj spotkałam przemiłego pana w Auchan'ie. Ponieważ wyleciałam z pracy bez wypisania się, skleroza, wiec biegiem robiłam zakupy. Przy kasie najpierw spadły mi skarpetki dla niemałża, potem karty nie mogłam znaleźć, a pan czekał i miło uśmiechniety powiedział: spokojnie, nie ma co się denerwować, ja mu: panie, biegiem muszę bo nie wypisałam sie w pracy, a on: no teraz to już trudno, ale wyluzować Pani może, a jak zapłaciłam to jeszcze mi miłego popołudnia życzył i żebym pamiętała, żeby zwolnić tempo
|
|
|