To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Uroda - Jak zapobiegać i leczyć nadmierne wypadanie włosów

lamika88 - Wto 29 Mar, 2011 16:48
Temat postu: Jak zapobiegać i leczyć nadmierne wypadanie włosów
Zakładam nowy temat, ponieważ nie widziałam takiego a potrzebuję porady (zapewne nie ja jedna niestety) odnośnie nadmiernego wypadania włosów puknąć się Co zrobić, żeby nie wypadało ich ponad normę i żeby były zdrowsze? Zaczynam zapuszczać włosy (zamarzyły mi się takie jak miałam w liceum do połowy pleców) ale niestety za każdym razem jak dorosną do ramion zaczynają silniej wypadać i robić się cieńsze przykro mi przykro mi Znacie jakieś skuteczne metody na to? Bardzo proszę o wszelkiego rodzaju domowe maseczki, kuracje, płukanki i wszystko inne co pomogłoby mi w końcu zapuścić włosy. Kiedyś miałam bardzo długie i zdrowe a teraz to boję się, że ołysieję przykro mi
M. - Wto 29 Mar, 2011 17:30

maseczka z czarnej rzodkwi
stosowałam, trzeba zetrzeć na tarce i tą papkę nałożyć przed myciem na jakąś godzinę albo przynajmniej pół godziny, potem normalnie spłukać i umyć włosy,

uwaga ZAPACH nie należy do przyjemnych Wink

M. - Wto 29 Mar, 2011 17:32

zbadałabym też tarczyce... (badanie TSH ) nadczynność powoduje wypadanie włosów!
lamika88 - Wto 29 Mar, 2011 17:35

M., tarczyce mam w porządku a włosy mimo to wypadają... puknąć się Dlatego muszę zacząć coś z tym robić... Dziękuję za radę o czarnej rzodkwi cmoknięcie Wypróbuję na pewno.
katasza - Wto 29 Mar, 2011 18:16

Spróbuj też brać jakiś suplement diety z witaminami lub specjalny na wzmocnienie włosów i paznokci. To także pomaga, jednak po pewnym czasie sumiennego stosowania.
avante - Wto 29 Mar, 2011 19:03

A słyszałaś o olejach do włosów? Znalazłam w necie wiele pozytywnych opinii na ich temat.
Myślę jednak, że najważniejsza jest zróżnicowana dieta.

karmelek - Wto 29 Mar, 2011 19:08

lamika88 kup sobie cynk (do picia Plusssz, albo w tabletkach) w aptece i odżywkę WAX. Mi pomogło Smile
guzanna - Wto 29 Mar, 2011 20:23

Lamiko, nie pomogą odżywki, jeśli nie odżywisz skóry od wewnątrz. Tak jak radziły poprzedniczki, konieczne jest uzupełnienie minerałów, a szczególnie cynku i magnezu dwa razy w roku-wiosną i jesienią. Magnez wypłukuje się u "pijaczek" kawy, do których również należę, stąd niezbędne jest jego uzupełnienie. Efekt będzie najwcześniej za półtora miesiąca, bo te dobrodziejstwa muszą się rozejść po organizmie i zacząć działać Smile
lamika88 - Wto 29 Mar, 2011 21:42

Od dwóch dni łykam minerały i kwas foliowy. Czyli jednym słowem muszę cierpliwie poczekać na efekty. Na całe szczęście dla moich włosów kawy nie pijam to chociaż magnezu sobie nie wypłukuję z organizmu hahahihi A czy stres może sprzyjać wypadaniu włosów? Różne opinie na ten temat słyszałam i zastanawiam się czy to zależy od osoby czy jest jakąś regułą puknąć się Akurat stresu to mi ostatnio nie brakuje więc może to jest jedną z przyczyn... puknąć się
makramka - Wto 29 Mar, 2011 21:55

Masz całkowitą rację ,że stres jest GŁÓWNYM winowajcą wypadania włosów.Ponadto wypadanie włosów na wiosnę i jesienią jest prawie że ,sprawą naturalną chociaż wcale nie musi występować. Z włosami to tak jak z liśćmi na jesień też spadają , a nasze włosy częściej gdyż na wiosnę dochodzi jeszcze osłabienie wiosenne. Proponuję faktycznie Wax jest naprawdę skuteczny, ale systematycznie stosowany oraz maseczka :
Nafta kosmetyczna z olejem rycynowym (dostępna w aptece) + żółtko + cytryna ( może rozjaśniać włosy więc niekoniecznie) i taką maseczkę przynajmniej raz w tygodniu .
Jest też z firmy wax gotowa odżywka do włosów wypadających dwufazowa również polecam.
zebalek

saba52 - Wto 29 Mar, 2011 22:05

Chciałam napisać ale makramka, napisała to co ja chciałam... cool
Mogę dodać że mimo zapuszczania włosów trzeba je odrobinę podcinać:)

makramka - Wto 29 Mar, 2011 22:23

A jeszcze jedna prawda o włosach to taka, że włos to martwa część i wszystkie odżywki wpływają tylko na ich zewnętrzny wygląd , a żeby były w dobrej kondycji trzeba odżywiać je od ŚRODKA , CZYLI ODPOWIEDNIA DIETA I BRAK STRESU (he he). I jeszcze jedna sprawdzona metoda picie codzienne trzy razy dziennie herbatki ze skrzypu polnego i również płukanie włosów skrzypem. Krzemionka ze skrzypu bardzo, ale to bardzo dobrze wzmacnia cebulki włosów i wpływa na ich wygląd.(ale ta pita z ziółek a nie w preparatach witaminowych) kazanie
karmelek - Wto 29 Mar, 2011 22:37

Tak, stres, zamartwianie się i niepotrzebne nerwy, wszystko to wpływa również na stan włosów.
Aha i włosom pomoże też słonecznik Smile a raczej wszystkie minerały i witaminy zawarte w ziarenkach. Kupuję już wyłuskane Smile

makramka a to jest jakaś różnica??? Między herbatą a gotowym produktem ze skrzypu?

makramka - Śro 30 Mar, 2011 08:18

Uważam że tak i warto wypróbować zwłaszcza picie herbatki ze skrzypu i najlepiej takiego kupionego luzem a nie w expresowych torebkach.Wtedy zaparzamy : 3 łyżki skrzypu zalać wrzątkiem i parzyć pod przykryciem przez 15 minut , przecedzić podzielić na trzy części i pić trzy razy dziennie. I dopiero takie systematyczne picie pobudza organizm do działania i wysycania się włosów krzemionką. zebalek
lamika88 - Śro 30 Mar, 2011 15:13

Dziękuję wszystkim za rady cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie Wybiorę się w końcu do apteki, kupię co potrzeba i rozpocznę kurację. wesoło mi Obecnie piję co wieczór melisę co by sobie ze stresem radzić i powiem szczerze trochę pomaga bo dużo lepiej śpię wesoło mi Skrzyp też można dostać w aptece prawda? puknąć się Bo ja taka niezorientowana jestem hahahihi
makramka - Śro 30 Mar, 2011 15:24

skoro idziesz do apteki to poproś o skrzyp luzem a na stres i wyciszenie kup sobie tabletki szyszki chmielu X 30 sztuk firmy COLFARM i pij je 3x dziennie po 2 naprawdę działa polecam cool kazanie
joana - Śro 30 Mar, 2011 16:05

lamika88, W aptekach są takie preparaty na wzmocnienie włosów 5% bez recepty, a 10% na receptę. To takie roztwór do wcieranie w skórę głowy. Mnie kiedys pomógł.
Jest też ołyn czerwonawy do wcierania (ale nie szampon) nazywa sie "Seboradin" - brzydko pachnie, ale jest skuteczny, tylko trudno dostać, bo sa jakieś podróby, mieszanki. Trzeba kupować w aptece i czytać dokładnie etykietkę.
A najlepiej, idź do dermatologa, to sprawdzi co dolega Twoim włosom (może byc brak pewnych hormonów) i NAJLEPIEJ DORADZI. Powodzenia. A tak na marginesie płukanki i popijanie pokrzywy tez jest bardzo skuteczne i nie obciąża kieszeni.
Powodzenia.

maranta - Śro 30 Mar, 2011 17:37

Sad

Mam ten problem od okoła miesiąca. Zaczęło się nagle ni z tego ni z owego- pełno włosów na szczotce przy delikatnym czesaniu (włosy się nie plączą, więc nie ma mowy o szarpaniu), pełno włosów wokół mnie, mycie to tragedia (oczywiście w letniej wodzie i też bardzo delkiatne), po myciu... lepiej nie mówić, choć czeszę już wyschnięte (nie używam suszarki nigdy) wściekły

Na dermatologów itp. nie mam sił, poszukałam różnych informacji w necie i najprawdopodobniejsza przyczyna to choroba z wysoką gorączką trwającą tydzień, która mnie dopadła w Boże Narodzenie Sad
Przy gorączce, jeśli ktoś ma pecha, dochodzi do szybkiego przejścia włosów w fazę telogenową, nawet młode włosy przejść mogą w tę fazę, znaczy włosy stają się martwe i po około 2-3 miesiącach od zdarzenia (np. gorączka kilkudniowa, stres, ciąża itp.) zaczybnają masowo wypadać, nawet do całkowitego wyłysienia.
Po około 6 miesiącach zwykle odrastają.

To wg mnie najbardziej pasuje- gorączka, stres plus leki które wtedy brałam.

Inna, gorsza wersja to łysienie androgenowe czy jakoś tak- w związku z nadmiarem męskich hormonów, po menopauzie itp...

Lepiej, żeby to nie to, bo tu już nie ma zmiłuj, można próbować powstrzymywać, ale z marnym efektem a o odrośnięciu nie ma nawet co marzyć...
Jedno co mnie pociesza, że ten rodzaj łysienia zachodzi stopniowo a raczej nie tak nagle.

Może być też tarczyca- ostatnio stale mi gorąco, ale czy to by wystąpiło tak nagle i w takiej ilości (300- 500 albo i więcej włosów dziennie)???

Wcześniej włosy trzymały mi się silnie głowy, po myciu może kilkanaście wypadało, a przy zwykłym czesaniu- jeden do pięciu max.

Miałam obciąć, jednak te które mają wypaść i tak wypadną a jakoś łatwiej mi nad nimi zapanować, gdy są w luźnym warkoczu, niż takie krótkie do ramion- wszędzie krótkie włosy bym siała.

Łykam wyciąg ze skrzypu z pokrzywą, drożdżami i witaminami.

Witamin i mikroelementów mi nie brakuje, bo w czasie choroby i po niej długo łykałam vitaral.

Smaruję biedną łepetynę różnymi rzeczami, kupiłam różne odpowiednie szampony- na razie te zabiegi tylko pogłębiają problem.

Co ma być, to będzie, wiem, że jeszcze sporo mi z głowy wypadnie włosów zanim się to jakoś unormuje.
Źle reaguję na widok szczotki, no ale co mam zrobić...
Włosy miałam gęste, grube i było ich dużo, dzięki temu jeszcze ich trochę na głowie mam, bo na starcie nie było źle. Co mnie czeka na mecie???
Wczoraj oglądałam peruki w necie- ładne są, ale mam nadzieję, że nie będą mi potrzebne.

Lata temu miałam problem z wypadającymi i osłabionymi włosami, ale nigdy nie było tak źle jak teraz. Wtedy świetnie mi pomógł przepis ściagniety chyba z Autobiografii Joanny Chmielewskiej (albo z którejś innej książki tej autorki)- ciepła rycyna wcierana szczoteczką do zębów w skórę głowy i tak upaćkana łepetyna zawinięta na kilka godzin w ręcznik. Raz w tygodniu przez chyba trzy miesiące. Już po miesiącu efekt był rewelacyjny.
Od tej pory aż do teraźniejszych problemów nie miałam kłopotów z włosami.
Rosły dużo ciemniejsze niż wcześniej, dużo grubsze i nie wypadały.

Teraz mam kupioną naftę kosmetyczną z rycyną. Mam nadzieję, ze to pomoże włosom odrosnąć, po tym jak już wypadną te martwe.

Miałam trzy rzeczy zdrowe i bardzo mocne- zęby, włosy i paznokcie. Z tego wszystkiego zostały jeszcze paznokcie Sad

Zęby zaczęły się kruszyć kilka lat temu gdy dopadła mnie przedwczesna menopauza...

Czy się martwię włosami- tak, ale przy problemach ze wzrokiem, z nerkami i wielu innych- włosy i zęby schodzą na daleki plan, choć w pewnym momencie kilka dni temu myślałam, że to już jest ta jedna kropla przepełniająca kielich, że to już za wiele...
Nie chcę się nikomu podobać- jeśli ktoś mnie naprawdę lubi, to będzie lubiał i z łysą glacą, ale lubię ten mój ogon i będzie mi go brakowało Sad

Lamika- u Ciebie jeśli to nie jest coś nagłego, tylko stałe i średnio nasilone, to powinno być łatwiej i trzymam kciuki, żeby kuracja pomogła, ale do lekarza się przejdź i zrób badania, szczególnie hormony tarczycy.

Ja na lekarzy już sił nie mam- zrobię co w mojej własnej mocy mając nadzieję, że to nie oznaka jakiejś poważniejszej choroby a jedynie następstwo tej wściekłej świątecznej infekcji.

lamika88 - Śro 30 Mar, 2011 19:03

U mnie nie jest to aż tak silne na całe szczęście... Po prostu im robią się dłuższe tym zaczynają bardziej wypadać... puknąć się Tak jakbym miała osłabione cebulki i pod ciężarem włosów wypadały... puknąć się Kiedyś już tak miałam to trwało około 3 miesięcy i dlatego teraz mam dużo słabsze i cieńsze włosy... Jeszcze w liceum miałam do połowy pleców i grube... A jak poszłam na studia to tak 1/4 tego co na głowie było zgubiłam wściekły Dlatego bardzo mi zależy żeby teraz im pomóc żebym jeszcze więcej nie zgubiła... W końcu chcę mieć dłuższe włosy... Hormony mam w porządku miałam jakiś czas temu badania więc to na pewno nie wina tarczycy i to mnie bardzo pociesza wesoło mi Biorę się za kuracje może uda mi się powrócić chociaż w części do stanu przed problemami wesoło mi
ania10525 - Śro 30 Mar, 2011 22:30

czytałam trochę o korzeniu łopianu w internecie i ciekawa sprawa, na razie zrobiłam sobie dwie płukanki i jestem w trakcie robienia oleju z tego korzenia z tego co wyczytałam to zachęca się do picia wywaru z tego ziela (zachęcam do lektury http://www.rozanski.ch/fitoterapia2.htm ) a co do ciemnych włosów to żeby sie ie rozjaśniły to trzeba stosować jeszcze płukankę z orzecha włoskiego lub mieszankę wywaru z korzenia łopianu i orzecha wloskiego i bedzie ok)
trzymam za was kciuki - za siebie też bo strasznie wlosy się niszczą i do tego supełkują

lamika88 - Nie 03 Kwi, 2011 12:00

Dzisiaj zamówiłam specjalny olej do włosów ciemnych. Wyczytałam w internecie, że jest bardzo skuteczny i Panie na tej stronie pozytywnie się o nim wypowiadały (niestety adresu strony nie pamiętam) puknąć się Tak czy inaczej olej można kupić na allegro

http://allegro.pl/dabur-a...1500378037.html

Jak zacznę stosować to podzielę się swoją opinią na jego temat bye Na razie dzisiaj zastosowałam metodę Maranty z ciepłą rycyną wcieraną w skórę głowy, do tego od tygodnia łykam belissę a od kilku dni piję napary ze skrzypu. Robię co mogę więc pozostaje mi czekać na efekty wesoło mi Mam nadzieję, że jakieś będą hahahihi Bo jak nie to znowu będę musiała obciąć włosy wściekły A tak bardzo chcę je w końcu zapuścić...

maranta - Nie 03 Kwi, 2011 12:27

Lamika trzymam kciuki love

U mnie dziś załamka Sad
Delikatne czesanie i z pewnością grubo ponad tysiąc włosów na szczotce i wokoło placzek Masakra, na dodatek chyba po tych cudownych płynach zaczęła mnie piec skóra głowy a włosy zaczęły się łamać i wyglądają jak siano wściekły

Jak stracę ogon a stracę tak czy tak, bo nawet jeśli przestaną wypadać, to ściąć muszę, bo dużo cieńszy i poniszczony, więc gdy go już stracę, to pozbawię mojego Dyzia ogona i sobie doczepię, bo strasznie lubię ogony.
Łysa, nie łysa, ogon musi jakiś być, choćby do kręcenia jako rozładowywacz stresu puknąć się
Żarty, żartami, ale dziś się poryczałam i jak mama mnie zobaczyła ze szczotką w garści, to też się popłakała.
Na głowie nadal jeszcze łysych placów nie ma, może po przedziałku widać, ze ciut szerszy, ale jesli to potrwa jeszcze drugi, trzeci miesiąc, to kapota Sad

Pozostaje mieć nadzieję, że będą odrastać nowe nie wiem

Nigdy bym nie przypuszczała, że tak nagle, z dnia na dzień można tracić włosy bez żadnej widocznej, znanej przyczyny.

Stresu mi ostatnio nie brakowało, no i ta choroba z gorączką podejrzana, poza tym może być wszystko i nic... pech... voodoo... nie widzę nie słyszę

saba52 - Nie 03 Kwi, 2011 14:44

maranta, Przy włosach dużo cierpliwości potrzeba cmok

Jeszcze raz proponuję zastosować tą Odżywkę Henna.

Sal - Pon 04 Kwi, 2011 11:43

Dziewczyny, a u lekarza bylyscie?
Mnie wlosy wypadaly z powodu stresu i pod wplywem slonca.
Na to pierwsze poradzila dr dermatolog zapisujac mi rozne przeparaty i tabletki (leczenie trwa kilka mcy i domowe sposoby nie pomoga), na wplyw slonca zbawienne okazalo sie stosowanie takze na wlosy preparatu przeznaczonego do stosowania na cialo po kapieli slonecznej (tzw. preparaty po przedawkowaniu slonca, apteczne). Wlosy mi odrosly i sa ladne. Piekne nie beda Wink, bo z natury mam wlosy delikatne, ale uratowala je moja pani doktor i jestem zadowolona z ich kondycji.

lamika88 - Pon 04 Kwi, 2011 11:50

Słuchajcie jestem w głębokim szoku ooooo Stosuję kuracje na ratowanie tych moich włosów zaledwie od tygodnia a już widzę że leci ich mniej wesoło mi wesoło mi Aż się zdziwiłam podczas mycia wesoło mi


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group