Zupy - Rosół
gabi12 - Śro 03 Lis, 2010 12:00 Temat postu: Rosół Każda z nas gotuje rosół- to podstawa każdej kuchni.
Piszę jak to robię ja. Nie po to aby was uczyć , ale są pewne zasady, których powinno się trzymać.
Mięso: najlepiej jakaś wołowinka z kością i drobiowe (kurczak indyk kaczka) im bardziej rozmaite mięso tym lepszy smak. Jeśli już mam kaczkę to stosuję nie dużo i bez skóry. Dla wtajemniczonych wiadomo, że kaczka jest bardzo tłusta, ale rosół z niej jest wyborny...
Jarzynki: pietruszka, marchewka, seler, por, cebula(przysmażona na czarno! na palniku), kapusta włoska. Nie dajemy za dużo marchewki ponieważ rosół robi się słodkawy. Kapustę też nie każdy lubi w rosole...
Przyprawy: kiedyś nasze mamy potrafiły się obejść bez jarzynki (vegety), ale trzeba sobie ułatwiać życie , maggi, pieprz, sól
Zaczynam:
Płukam mięso w zimnej wodzie zalewam też zimną(!). stawiam na ogniu, ma się pomału zagotować. Jak się zagotuje czekam chwilę, by wszystkie "szumowiny" odeszły. "Szumowiny" to ten kożuch, który zbiera się na powierzchni zupy. Zbieram to dużą łyżką z dziurkami lub sitkiem i wyrzucam. Teraz dodajemy jarzynki obrane, solimy, dodajemy Vegetę.
ROSÓŁ POWINIEN SIĘ GOTOWAĆ POWOLI ("PUSZCZAĆ OKO") WTEDY BĘDZIE PRZEJRZYSTY
Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że najlepszy gotuje się 3 godziny!
Oczywiście mięsko ma być miękkie.
W restauracjach przed podaniem rosołu cedzi się go i dopiero potem przyprawia. W warunkach domowych nie jest konieczne cedzenie, wystarczy przyprawić pieprzem, maggi itp.
Podajemy z makaronem niteczki jak najcieńszym, ozdobiony paroma kosteczkami ugotowanej marchewki i świeżą natką pietruszki.
Niektórzy dają do rosołu liść laurowy i ziele angielskie. Ja osobiście nie lubię, bo mi pachnie galaretą z nóżek.
Nie podaję ilości mięsa , bo każdy gotuje według ilości osób spożywających rosołek.
Ja na czteroosobową rodzinę gotuje z dwóch udek z kurczaka, skrzydełka kaczki i kawałka wołowiny(ok50dag) na 7 litrów wody.
Wiadomo po niedzielnym obiedzie zawsze można coś ugotować na pozostałym rosole.
romualda - Śro 03 Lis, 2010 12:59
Porada.Nie moja a mojej sąsiadki:gdyby przez przypadek rosół zmętniał wrzucić ząbek czosnku!
weronika5810 - Śro 03 Lis, 2010 16:37
Ja rosół gotuję częściowo jak GABI 12 tylko bez kapusty i na porcji rosołowej z drobiu ale do wrzącej wody daję drób i na wolnym ogniu ze 3 godz. no i cebula przysmażona na czarno, a na końcu dodaje zielenine z pietruszki i selery
gabi12 - Wto 09 Lis, 2010 08:51
Oczywiście na tą ilość mięsa tylko 2,3 liście kapusty.
Anonymous - Nie 28 Lis, 2010 14:35
Moja mama mówiła,że szumowiny same się rozgotują i ich nie usuwała.A ja mam pytanie-czy musi byc kapusta włoska?Biała nie nada się?
avante - Nie 28 Lis, 2010 15:59
A ja wylewam wodę w której obgotowuję mięso. Potem wkładam mięso do wrzątku, dodaję np. liść laurowy, ziele angielskie, kminek, kolendrę całą; gotuję 1,5 godziny, potem daję warzywa i gotuję jeszcze godzinę. Wyjmuję warzywa i mięso, przelewam przez sitko i wtedy dopiero kończę przyprawiać.
I zgadzam się z gabi12, że rosół powinien być na wołowinie i drobiu. Tak się gotowało w dawnej Polsce.
gabi12 - Pon 29 Lis, 2010 08:39
basga, Kapusta ma bardzo charakterystyczny aromat i co ciekawe aromat włoskiej jest całkiem inny niż białej. Nie musisz dawać kapusty (ja nie słyszałam , żeby ktoś dawał białą). Jak wiadomo każdy region w Polsce ma inny sposób robienia rosołu. Dlatego podtemat tego wątku "temat rzeka"
Można nie usuwać szumowin, tak jak Twoja mama, ale u mnie w domu chłopaki nie lubią jak im "coś pływa" w rosole (bo zawsze jakieś resztki się nie rozgotują). Zresztą jak później przecedzasz to i tak szumowiny zostają na sitku.
|
|
|