Świat włóczek - Jak odświeżyć wełnę?
nela - Czw 29 Lip, 2010 20:35 Temat postu: Jak odświeżyć wełnę? kilka lat temu znalazłam ogromny sweter z grubej, białej wełny. trafiłby do wyrzucenia, więc go sprułam. i tak oto zalega u mnie kilka sporych, niewykorzystanych motków. najbliższa pasmanteria znajduje się ok 20 km ode mnie, prędko się w niej nie pojawię, a mam ochotę wreszcie pokombinować z drutami, więc pomyślałam, co by wykorzystać domowe zapasy. wełna jak na moje nadaje się na druty nr 8. problem w tym, że jest dość brudna. i nie wiem teraz co z nią zrobić. prać teraz, ale jak? zrobić coś i dopiero wyprać? jak się odświeża włóczki z odzysku?
proszę o radę
Grażyna - Czw 29 Lip, 2010 20:45
Musisz przewinąc z kłębka w podłużny motek, dobrze związać, wyprac w letniej wodzie i powiesić z lekkim obciążeniem motka, aby nić sie wyprostowała. Po wyschnieciu znow zwinac w klębki.
M. - Czw 29 Lip, 2010 21:17
| Grażyna napisał/a: | | Musisz przewinąc z kłębka w podłużny motek, dobrze związać, wyprac w letniej wodzie i powiesić z lekkim obciążeniem motka, aby nić sie wyprostowała. Po wyschnieciu znow zwinac w klębki. |
robiłam tak, nawijałam na rękę między kciuk i palec wskazujący a z drugiej strony na łokieć:)
wiesia-kal - Pią 30 Lip, 2010 12:08
Ja odświeżam włóczkę w ten sposób : potrzebny czajnik elektryczny /najlepszy z pokrywką osobną/ - wlewam wodę do połowy pojemności, przeciągam nitkę pod pokrywką i przez dziubek , gotuję wodę i poprzez parę włóczka się prostuje- wiadomo ,że podczas gotowania wody przewijam tą włóczkę z jednego kłębka tworząc drugi, zwijamy luźno - nie za ciasno bo się zrobi sznurkowata, kłębki jak ostygną , włóczka będzie jak nowa. Przyjemnej pracy - Wiesia
Grażyna - Pią 30 Lip, 2010 12:34
Tak tez robię, ale w ten sposób nie upierzesz włóczki, tylko ja wyprostujesz.
wiesia-kal - Pią 30 Lip, 2010 15:14
Na pewno masz rację, ale wyprać można już gotową zrobioną robótkę, chyba że włóczka jest poplamiona to wtedy trzeba przed robieniem wyprać. Pozdrawiam Wiesia
ciapara - Pią 30 Lip, 2010 20:53
| Grażyna napisał/a: | | Musisz przewinąc z kłębka w podłużny motek, dobrze związać, wyprac w letniej wodzie i powiesić z lekkim obciążeniem motka, aby nić sie wyprostowała. Po wyschnieciu znow zwinac w klębki. |
czlowiek zawsze sie czegos nowrgo dowie
gosias - Pią 30 Lip, 2010 21:06
Do sposobów, które podały dziewczyny, dodam jeszcze jeden: sprutą wełnę przewijam z kłębka na kłębek, trzymając nad parą z czajnika (też prostuje się)
jolanta59 - Pią 30 Lip, 2010 21:50
Jesli ten sweter lezal kilka lat,to radzilabym zrobic jak radzi Grazynka i wyprac w dobrym plynie do welny(lub szamponie) i po wyschnieciu zwinac w klebki.
Uwaga!welne uwielbiaja mole,tym sposobem sprawdzisz jednoczesnie czy jestOK
Zycze powodzenia.
ciapara - Sob 31 Lip, 2010 08:51
a jak przechowywac welne zeby mole nie weszly???
JJka - Sob 31 Lip, 2010 09:21
| ciapara napisał/a: | | a jak przechowywac welne zeby mole nie weszly??? |
pojemniki lub pokrowce które sa szczelnie zamykane - żeby nie dochodziło powietrze
ciapara - Sob 31 Lip, 2010 13:51
rozumiem ale jakie? foliowe?
M. - Sob 31 Lip, 2010 14:40
a nie parcieją (takie słowo tylko znam...) w tych workach ?
ja trzymam w kartonie i wrzucam kilka mydeł, czsami wietrzę na słońcu... kilka lat leżą,
niemniej nie uchroniłam sie przed molami!
slyszałam żeby powkladać szczapy drewna z ZYWICĄ ! tego mole nie lubia... ale jak jadę na wieś to zapominam o tym drewnie
ciapara - Sob 31 Lip, 2010 14:47
u mnie poki co w szafach smierdzi... perfumami... jak wietrzeja zapachy na mole pryskam je perfumami..........
M. - Sob 31 Lip, 2010 14:56
| ciapara napisał/a: | | u mnie poki co w szafach smierdzi... perfumami |
a kiedys też stosowałam SPRAWDZAŁO się !
ewasosnowiec - Sob 31 Lip, 2010 15:56
Ja między motki włoczek wkładam saszetki z lawendą.Jak do tej pory skutkuje.
jolanta59 - Sob 31 Lip, 2010 16:21
Jest srodek przeciw molom"anti mol" firmy Molan sa to kolki perfumowane o roznych zapachach,4.40zl za saszetke,jest tego duzo.Ja wkladam jedna (zeby zapach nie byl zbyt intensyny) taka "landrynke" do pustego sloiczka po przyprawach z LIDLA,np.pieprz lub papryka,otwieram wieczko z malymi otworkami i stawiam na dno szafy.Jak juz sie rozpusci wkladam nowa drazetke.
Puste flakoniki po perfumach (nigdy nie wypryska sie do konca) tez wkladam miedzy posciel,reczniki ubrania.
Pozdrawiam. Jola
JJka - Nie 01 Sie, 2010 13:55
| ciapara napisał/a: | | rozumiem ale jakie? foliowe? |
ja mam na myśli pojemniki i pokrowce próźniowe (świetny wynalazek)
bo włąsnie skoro mają oddessane powietrze i żadne tam nie dochodzi... to tam w tych włoczkach nic sie nie dzieje.
Nie mają przykrego zapachu "stęchlizny", a moli ani widu ani słychu..
To sa troche droższe pojemniki, ale warto zainwestowac.
MagdaSL - Nie 01 Sie, 2010 14:59
Sprutą włóczkę nawijam na plastikowe deski ( mam takie na placki) i dokładnie ją moczę. Gdy wyschnie jest prosta jak przysłowiowy drut.
Włóczkę trzymam w takich fajnych workach po pokrowcach samochodowych z jednej strony jest folia, a z drugiej taki materiał jak fliselina, świetnie się sprawdzają( włóczka może "oddychać", a mol jej nie ugryzie).
Od lat do grzybów daję preciwko molom liście laurowe, teraz sobie pomyślałam, że może i do włóczek można by było włożyć
Gośka - Pon 02 Sie, 2010 07:30
O liściach laurowych też słyszałam. A oprócz nich można wkładać w papierowych torebeczkach ziele angielskie i pieprz ziarnisty. Mydło też sprawdza się. Moja koleżanka mówi, że nie ma moli w szafach bo dwa razy do roku wywala wszystko z szaf a półki przeciera terpentyną (szybko wietrzeje).
Fellixa - Wto 09 Lis, 2010 01:40
Ja właśnie sprułam akrylowy sweterek i chciałam rozprostować włóczkę. Przewinęłam z kulek na motki i nad jednym z nich zaczęłam pracować. Najpierw włóczkę wyprałam, ale susząc się, niewiele się rozprostowała. Próbowałam więc potraktować ją parą.
Wlałam do garnka wody i chciałam znaleźć sposób, żeby powiesić motek nad kuchenką. Wtedy przyszedł mąż, zaciekawiony moimi poczynaniami i wpadł na genialny pomysł, żeby włożyć motek do wrzątku. A że jest szybki w działani, to ani się spojrzałam, a już motek siedział w garnku. Włóczka faktycznie wyprostowała się, ale zrobił się z niej sznurek
saba52 - Wto 09 Lis, 2010 01:45
Fellixa, Chyba bym zrobiła coś.....
kabyr - Wto 09 Lis, 2010 09:55
Ja kiedyś prostowałam w ten sposób:
brałam garnek z wodą na niego kładłam sito perlonowe
i do sita wkładałam kłębek włóczki.
Przykrywałam pokrywką i powolutku przewijałam na nowy kłębek.
Następnie odkładałam włóczkę aby odpoczęła,
ponieważ często była wilgotna.
Był to dobry sposób na "odnawianie" akryli.
Z innymi włóczkami nie trenowałam
Dzisiaj do tego celu można wykorzystać garnki do gotowania na parze (3 w jednym ).
Ewa P - Wto 09 Lis, 2010 12:37
dobrym środkiem na mole są też przyprawa kuchenna - goździki (nie mylić z kwiatem, którym obdarowywano nas na 8 marca za czasów PRLu)
no i roślina pod nazwą bagno zwyczajne, baaardzo skuteczne, ale z tego, co słyszałam od kilku lat pod ścisłą ochroną
Mao - Wto 09 Lis, 2010 15:35
Ja wszystkie włóczki przewijam w garnku z parą ,wykorzystuję właśnie ten do gotowania na parze ,wkładam kłębek w ten dziurawy garnek nad gotująca się wodą ,daję kilka minut mu tam poleżeć i go przewracam by przeszedł parą a potem zwijam ,wełnę ,akryl ,wiskozę wsio co mi przyjdzie do głowy.
To najlepszy sposób ,kiedyś próbowałam przewijać w buchty ,prać obciążać i suszyć ,ale słabo się prostuje ,akryl prawie w ogóle ,szkoda zachodu.
Bagno zwyczajne rewelacja na mole ,tak jest pod ochroną , no i mi ten zapaszek nie leży ale z goździkami spróbuję
|
|
|