Pogaduszki szydełkowe - Noworoczne postanowienia i zmiany
Grażyna - Sob 02 Sty, 2010 16:06 Temat postu: Noworoczne postanowienia i zmiany Ja nigdy niczego nie postanawiam, ale w tym roku jednak postawiłam na zmiany. Chcę schudnąć, po to żebym sobie mogła wreszcie zrobic na szydełku sukienkę i wygladac w niej jak "laska", jak np. nasza mała Gosia.
No i postanowiłam, że tym razem wezme się za dietę sprawdzoną, bo moje koleżanki już sa na takiej dietce i efekty widac wspaniale. Wybrałam dietę proteinową dr Dukana. Wczoraj poszukałam na jej temat wiadomości. Są tutaj:
http://www.dukan.wu.pl/
http://www.poradnikzdrowi...otal_36987.html
A tu cała ksiazka w formacie pdf
http://chomikuj.pl/livv/e...wa+Pierre+Dukan
Czy schudnę? Nie wiem!
Czy wytrwam? Nie wiem!!!
LidkaM - Sob 02 Sty, 2010 16:14
Wytrwasz!
Wszelkie postanowienia mają sens jedynie wtedy, kiedy jesteśmy konsekwentni i uparcie dążymy do celu. Ja postanowiłam sobie jakieś dwa miesiące temu nie pić kawy. Choć nie piłam jej dużo (zaledwie filiżanka dziennie od poniedziałku do piątku w pracy) to wróciły moje problemy z sercem. Trochę się wystraszyłam po ostatnim EKG i stąd to moje postanowienie. Aby nie było zbyt ciężko postanowiłam pić jedną kawę raz na tydzień i wybrałam, że będzie to w czwartki. I tak jest do tej pory.
Bądź konsekwentna i uparta. A nowy rok to dobra okazja do postanowień. Na lato zaprezentujesz nam się w pięknej sukiece.
mala100gosia - Sob 02 Sty, 2010 16:42
| Grażyna napisał/a: | | Chcę schudnąć, po to żebym sobie mogła wreszcie zrobic na szydełku sukienkę i wygladac w niej jak "laska", jak np. nasza mała Gosia. |
oj co ja narobiłam jak kolwiek uwazam, że sukienki szydełkowe wygladają na każdej kobiecie pieknie co jest jedynie kwestią modelu to jednak kazda proba schudnięcia ma sens przedewszystkim zdrowotny i dla samopoczucia tak więc trzymam kcuki
a co do diet to powiem, ze ja osobiscie odzywiając się głownie trzymam się zasad związanych z moją grupą krwi, bo podobno cały sekret dobrej diety jest z nią związany. tak czy siak wysoko białkowe i błonnikowe potrawy daja uczucie sytości na długo i łatwiej wtedy jest schudnąc ( przetestowałam to na moim ojcu )
anza87 - Sob 02 Sty, 2010 17:47 Temat postu: Re: Noworoczne postanowienia i zmiany
| Grażyna napisał/a: | Ja nigdy niczego nie postanawiam, ale w tym roku jednak postawiłam na zmiany. Chcę schudnąć, po to żebym sobie mogła wreszcie zrobic na szydełku sukienkę i wygladac w niej jak "laska", jak np. nasza mała Gosia.  |
Mam to samo postanowienie. Co prawda co 2 dzień chodzę na basen ale stwierdziłam, że dołączę do tego jeszcze dietę. Nawet sobie kupiłam książkę o diecie South Beach - opisy niektórych posiłków wyglądają zachęcająco więc mam nadzieję, że się uda. Podoba mi się ta dieta bo na początku trzeba wyeliminować z menu min. ziemniaki i chleb. Chleba i tak już nie jem od ok. roku a za ziemniakami nie przepadam i jem je tylko z przymusu jak jestem u babci (musze troche zjeść bo babcia strzela fochy )
I postanowiłam, że wreszcie zacznę się chwalić na forum moimi prackami bo wcześniej jakoś nie chciało mi się aparatu szukać
lucyna112 - Sob 02 Sty, 2010 17:49
| Cytat: | | ( przetestowałam to na moim ojcu ) |
na rodzicach najłatwiej prowadzić testy wszelakie
ja też będę się odchudzała a mam z czego
lamika88 - Sob 02 Sty, 2010 18:14
No dobra to ja napiszę swoje postanowienie... Tylko proszę się nie śmiać bo przy Waszych wypowiedziach moja możne być bardzo dziwna... Ja postanowiłam jak co roku, że w końcu przytyję pare kilo... Już kilka lat próbuje i nic z tego nie wychodzi... A tak ze 4 kg więcej by się przydało przynajmniej niektóre ubrania leżałyby na mnie ładnie a nie jak na wieszaku
mala100gosia - Sob 02 Sty, 2010 19:24
| lamika88 napisał/a: | | w końcu przytyję pare kilo... |
mnie to nie dziwi tez mam koleżanke która tego pragnie a o dziwo trudniej czasem przytyć jak schudnac.
| lucyna112 napisał/a: | | na rodzicach najlatwiej prowaszic testy wszelakie |
no w przypadku mojego taty to bywa skomplikowane bo z niego wyjatkowy pasibrzuch ze tak to ujme
| anza87 napisał/a: | | ziemniaki i chleb |
no ziemniaki to zasadniczo skrobia czyli cukier... lepsze są kasze bo mają błonnik tak samo jak ciemne pieczywo
Grażyna - Sob 02 Sty, 2010 19:34
Tak, przytyc bardzo trudno, dla osób z wysoką przemiana materii. Mam kolezankę, która żre za 4 chlopów i nic nie tyje. Pewnego razu bardzo się cieszyła, bo brzuch wyłonił się z jej ciała do przodu. Wszystkim pokazywała "mam jednak brzuszek", bo jej brzuszek zawsze jest wklęsniety. My pozostałe, w takiej sytuacji smiejemy się, że chętnie oddamy jej swoje brzuszki i boczki.
anza87 - Sob 02 Sty, 2010 19:57
| mala100gosia napisał/a: | | no ziemniaki to zasadniczo skrobia czyli cukier |
między innymi dlatego nie jem zresztą i tak nie lubie. Kasze i ryż sa lepsze
Nietoperek - Nie 03 Sty, 2010 00:37
A ja tu może zbyt czarny humor mam ale powiem jedno: najlepsza dieta na schudnięcie to rozstanie, najlepiej z wielką miłością (przetestowane, działa ). A tak na poważnie to zastanawiałam się czy nie postanowić po prostu zdrowego odżywiania, bo jak na razie przeważnie chwytam w rękę jakąś kanapkę i lecę na pierwszy, piąty, dziesiąty koniec miasta, żeby studiować, śpiewać, tłumaczyć i nie wiadomo co jeszcze po drodze robić. Może wtedy mama przestanie mnie leczyć z anoreksji za każdym razem jak się w domu pokażę
Makarbella - Nie 03 Sty, 2010 01:51
| mala100gosia napisał/a: | no ziemniaki to zasadniczo skrobia czyli cukier... lepsze są kasze bo mają błonnik tak samo jak ciemne pieczywo  |
Ziemniaki mają tyle samo błonnika co kasze i - nie do wiary: tyle samo skrobi!
Dziewczyny, wszystkie diety są fajne na bliską przyszłość - kilka tygodni, kilka kilogramów, ale głównie wyniszczają organizm, prowadzą do zaburzeń miesiączki, wzroku, omdleń, osteoporozy - czy to warto?
Jedyną dobrą dietą jest ta:
PIRAMIDA
koteccek00 - Nie 03 Sty, 2010 07:20
Wiem co nie co o dietach z "wlasnej autopsji".
Najlepsza dieta "nie objadac sie". Jedz wszystko w umiarkowanych ilosciac,
tak zebys zawsze czula sie lekko niedojedzona. Pierwszy tydzien jest najgorszy,
potem zoladek sie zmniejsza i nawet jak chcesz zjesc wiecej to juz nie mozesz.
Apetyt sie tez zmniejszy wiec teoretycznie po kilku tygodniach juz
nawet nie musisz bardzo kontrolowac siebie i nadal chudniesz.
Przyklad jesli normalnie jesz 3 skibki chleba zjedz tylko 2,
za to przed jedzeniem wypij szklanke wody (szybciej sie zaplelnisz).
Jedz 5 do 7 razy dziennie (ostatni raz najpozniej 3 godz. przed spaniem),
ale po troszku.
Tylko taka dieta na mnie dziala, jest najlepsza, dlugo sie chudnie za to pod kontrola..
No i mozesz jesc wszystko, rowniez slodycze Tylko tu uwaga, trzeba miec silna wole i umiarkowanie. Grunt to zawsze miec uczucie, ze moglabys zjesc jeszcze troche.
Jak Ci doskwiera glod to wypij szklanke wody duszkiem. Nie sok, nie herbate (bo maja cukier).
Chodzi o to zeby wypchac sie czyms co nie ma kalorii.
Ogranicz tez do minimum chleb i ciasta, nietylko, ze maja one duzo kalorii, ale bardzo dlugo sie trawia, dlugie wolne trawienie za to sprzyja odkladaniu sie tluszczu.
Slyszalam ostatnio, ze makarony, ziemniaki i ryz sa tuczace. Zgadzam sie z tym, tylko, ze zanim one zdarza sie odlozyc w tlusz sa juz wydalone z organizmu.
anza87 - Nie 03 Sty, 2010 11:02
| koteccek00 napisał/a: | Jak Ci doskwiera glod to wypij szklanke wody duszkiem. Nie sok, nie herbate (bo maja cukier).
|
zawsze mozna herbatke bez cukru najlepiej zieloną (mniam)
Makarbella - Nie 03 Sty, 2010 12:15
| koteccek00 napisał/a: | | Ogranicz tez do minimum chleb i ciasta, nie tylko, ze maja one duzo kalorii, ale bardzo dlugo sie trawia, dlugie wolne trawienie za to sprzyja odkladaniu sie tluszczu. |
No właśnie o to chodzi, żeby się wolno trawiły. Zawierają dużo błonnika, czyli balastu pokarmowego, który nie wnosi do organizmu nic poza popychaniem masy pokarmowej do przodu. Albo dokładniej: ku tyłowi Pozbawiając się w pokarmie chleba i ziemniaków sprawiamy, że pokarm zalega w jelitach i gnije, a stąd prosta droga do zaparć, zapaleń a w konsekwencji do raka. Zatem zgodnie z piramidą pokarmową spożywamy dużo chleba i produktów mącznych, ale nie białego chleba i nie słodkich ciasteczek tylko z pełnego przemiału i bez dodatku cukru i słodzików.
| koteccek00 napisał/a: | | Slyszalam ostatnio, ze makarony, ziemniaki i ryz sa tuczace. Zgadzam sie z tym, tylko, ze zanim one zdarza sie odlozyc w tlusz sa juz wydalone z organizmu. |
Makarony, ziemniaki i ryż nie są tuczące. Tuczące jest to, z czym je spożywamy: sos, polewa, tłuszcz, smażone dodatki.
Z pozostałymi tezami koteccek00 jak najbardziej się zgadzam.
Mysza - Nie 03 Sty, 2010 17:15
Noworoczne postanowienia małej Myszy:
Podziwiać, podziwiać...
Winszować...
Pozbierać szczękę...
I zamówić jeszcze jedną protezę na zapas...
Gały też...
I nie oglądać tyle galerii, bo to źle wpływa na samoocenę...
Może wreszcie dokończyć, co się zaczęło...
Obronić pracę...
Zaprzyjaźnić się z drutami...
I frywolitką...
Zorganizować sobie wreszcie życie...
I zmontować nową galerię...
Przytyć co najmniej 10kg... (ludzie myślą, że mam anoreksję, chociaż jedzenie mnie nie odrzuca a wprost przeciwnie)
Mieć dobrze tańczącego partnera na bal licencjata...
Zakochać się na zabój...
...no, i to chyba tyle.
A jeszcze nie lenić się tyle.
Mysza - Nie 03 Sty, 2010 17:26
A tak nawiązują do Waszej dyskusji o odchudzaniu, to,jak można zauważyć wyżej, ja chcę przytyć, tak jak Nietoperek. Mam potwornie szybką przemianę materii, prowadzę bardzo aktywny i intensywny tryb życia (z czymś, co do złudzenia przypomina ADHD naprawdę nie jest trudno) i chodzę wszędzie pieszo (długodystansowiec ze mnie) w tempie bolidu Formuły 1, bo zawsze się spieszę.
Dodając do tego końskie dawki stresu i notorycznie nieregularne posiłki, mamy gotową receptę na to, żeby każdy chciał nas tuczyć i upadał na starcie. Moja babcia (mój kucharz na co dzień) karmi mnie cały czas kartoflami, pierogami wszelkiej maści, bułeczkami i kluchami okraszonymi cebulką na smalczyku, ale to nic nie daje.
Skazana więc jestem na niepowodzenie. Mówią, że odda mi na starość...jak dożyję.
JJka - Nie 03 Sty, 2010 19:08
| Nietoperek napisał/a: | | A ja tu może zbyt czarny humor mam ale powiem jedno: najlepsza dieta na schudnięcie to rozstanie, najlepiej z wielką miłością (przetestowane, działa ). |
tutaj akurat się zgodzę... od pół roku mam takie zdarzenie... tyleze po 15latach małżeństwa ://.. w ciągu tego pół roku straciłam 12kg... z 67 na 55..
ale takiej metody nie polecam... są skutki uboczne... szkoda pisac jakie:(((((
zdecydowanie lepsza metoda jest taka jaką podała koteccek....
z moich noworocznych postanowień...: zapomniec i zacząc ŻYC!!!! Życ od nowa....
Wszystkim życze trwania w Noworocznych postanowieniach!!!!!
anza87 - Nie 03 Sty, 2010 19:17
Mysza, kurcze, ale Ci zazdroszcze. Też bym chciała mieć taki "problem" Mój chłopak też tak ma. Ciągle "żre" (sam określa, że to co robi to już nie jedzenie ) a wygląda jak patyczak.
A wszystkim paniom życzę, żeby wytrwały w swoich postanowieniach
Mysza - Nie 03 Sty, 2010 19:44
anza87 "zazdrość to bardzo brzydka cecha..." ("Trzej Muszkieterowie" - film bodajże)
anza87 - Nie 03 Sty, 2010 23:04
Mysza, wiem, wiem no kurcze, ale tego akurat ciężko nie zazdrościć
Sal - Pon 04 Sty, 2010 09:09
A ja nie mam zwyczaju postanawiac na Nowy Rok . Lepiej mi to wychodzi w trakcie roku. Tzn. nie postanawianie, a dzialanie .
A co do metody Dukana...
Jako wielbicielka metody Montignaca, z zainteresowaniem kupilam ksiazke Dukana. Nie przeczytalam jeszcze, ale... owszem, schudnie sie na pewno, bo dieta jest wysokobialkowa. Odrzuca jednak weglowodany. A po pierwsze: one sa tez organizmowi niezbedne, a po drugie - ide o zaklad, ze zjedzenie weglowodanow - po ich wczesniejszej eliminacji - od razu wywola tycie.
Sorki za off topic.
Moze o dietach podyskutujemy w innym watku?
Runa - Pon 04 Sty, 2010 09:52
ja choć nie muszę to kiedyś postanowiłam spróbować diety żeby zobaczyć jak to jest. No i nie podobało mi sie głównie ze względu na marnotrawstwo żywności. Nie znam diet o których piszecie ale jestem przekonana, że efekt jojo jest nieunikniony, tak już działa nasz organizm niestety.
Moja rada to NIE ZAPOMINAJCIE O SYSTEMATYCZNYM RUCHU BO TO NAJLEPSZA DIETA
Powodzenia
anza87 - Pon 04 Sty, 2010 11:03
Runa, jak to marnotrawstwo żywności?
Runa - Pon 04 Sty, 2010 11:16
Bo kazali np. jeść pół grejpfruta, wypić szklankę mleka itp. a co z resztą? bo drugie pół grejpfruta przewidzieli na następny tydzień
makneta - Pon 04 Sty, 2010 11:17
| JJka napisał/a: |
z moich noworocznych postanowień...: zapomniec i zacząc ŻYC!!!! Życ od nowa....
|
Tak trzymaj!
Na mnie stres działa odwrotnie - ryczę i się objadam.
Też postanowiłam schudnąć, tyle że metodą dr Dąbrowskiej opartą na jedzeniu przez 6 tygodni samych warzyw i owoców (do tej pory próbowałam dwa razy i wytrwałam tylko najdłużej 2 tygodnie, ale za każdym razem zrzuciłam 5 kilo), a potem stopniowym wprowadzaniu węglowodanów.
Nie potrafię tak jak piszecie - zmniejszać porcji, bo jak nie jestem na restrykcyjnej diecie to w ogóle zapominam o ograniczeniach i dużo podjadam podczas przygotowywania posiłków i między posiłkami - w sumie za każdym razem jak wejdę do kuchni. A tak to pamiętam, że mam nie jeść.
Tyle, że wieczorami jest mi zimno i wtedy najbardziej chce się jeść.
|
|
|