Podstawy - Pomocy
Vanique - Czw 13 Sie, 2009 18:41 Temat postu: Pomocy Od jakiegoś tygodnia interesuje się frywolitką, dzisiaj nabyłam czółenka chociaż przez ten tydzień ćwiczyłam bez nich. Mam kilka pytań i proszę o odpowiedź:)
Jak zakończyć prace aby się nie rozleciała zwykłym supełkiem ?
Jak prawidłowo dowiązuje się nitkę do już wykonywanej robótki?
Jak wycinać fragmenty robótki, jesli coś mi nie wyjdzie ?
To chyba na razie tyle, gdyby panie przypomniały sobie co sprawiało wam największe problemy na początku to była bym wdzięczna za rady bo teraz pewnie o czymś zapomniałam Wracam do swojej pierwszej bransoletki którą mam wykonaną do połowy Pozdrawiam :*
Leśny Duch - Czw 13 Sie, 2009 18:50
Vanique najlepiej by było, jakbyś przejrzała ten dział - każda z nas miała podobne problemy i jest wiele wątków na ten temat. Naprawdę polecam lekturę
Vanique - Czw 13 Sie, 2009 19:25
Przeszukałam wszytko i znalazłam jak chować nitki, pozostałe dwa pytania nadal u mnie są bez odpowiedzi, gdyby któraś pani mogła podać mi nazwy lub linki do tematów w których były tłumaczone była bym zobowiązana:)
Leśny Duch - Czw 13 Sie, 2009 19:36
W ten sam sposób, jak chowa się nitki, to powinno się je przyłączyć. Niektórzy dowiązują supełek, a potem podkładają te wystające nitki i robią słupki na nici głównej i na tych końcówkach jednocześnie, a inne panie po prostu odcinają i kleją lub lakierują lakierem bezbarwnym. Można też przy zakańczaniu robótki pozostawić kawałek nici i przewlec je igłą pod słupkami. Co do wycinania robótki, ja po prostu odcinam ten brzydki bragment i dorabiam na nowo element.
Ewcia101 - Czw 13 Sie, 2009 19:43
Vanique, jeśli chodzi o Twoje drugie pytanie, to może przyda Ci sie skan z ksiązki "Frywolitki. Klasyczne wzory":
Ja robię dokładnie tak, jak przedstawia to rysunek: do skończonej nitki dowiązuję kolejną (tylko robię to tak, żeby było jak najmniej widoczne, supełek jest dość mały i musi być na prawdę blisko kółeczka). No i dalej robię słupki - tak jak jest pokazane na rysunku końce nitek muszę przejść przez "oczko" słupka, zanim się go "dociśnie".
U mnie ta metoda się sprawdza...ale może bardziej doświadczone Panie również się wypowiedzą
Pozdrawiam
Vanique - Czw 13 Sie, 2009 19:45
Dzięki :* będę próbować
skrzacik - Pią 14 Sie, 2009 12:48
jesli chodzi o odcinanie zle zrobionego fragmentu zawsze robie to w miejscu gdy ostatnim elementme jest luk a przedn nim kolko, zebym go mogla latwo spruc i miec dwie w miare dlugie koncowki. robiet tak dlatego zeby miec miejsce na schowanie wszystkich koncowek, bo bedzie ich az 8. z kazdeko czolenka (zakladam ze sa dwa) po 4. po czym pracowicie te koncowki wrabiam. przy serwetkach mozna sobie pozwolic na zaklejenie klejem albo lalkierem, jednak przy bizuterii albo elementach odziezy bezposrednio dotykajacych ciala to juz nie jest dobre rozwiazanie po niewaz uzyte substancje moga uczulac, albo obcierac. poniewaz robotka w tym miejscu jest sztywniejsza niz w innych. przy deliatnej skorze to moze byc nielada problem.
natomiast jesli konczy mi sie nitka to staram sie ja dolaczyc w takim momencie gdy nastepnym elementem jest kolko i luk lub dwa kolka. i w trakcie wykonywania tych elementow wrabiam koncowki.
natomiast robotke mozna zakonczyc na kilka sposobow. klejenie i lakierowanie tez jest ok.
najwygodniej jest rozkrecic nitke na elementy pierwsze 9zazwyczaj skreconajest z trzech 'podnitek' i kazda wszysc w najblizsze elementy tak zeby sie w trakcie uzytkowania nie wysmyknely. mozna tez wszysc bez rozkrecania ale wtedy miejsce tej obrobki jest bardziej widoczne, szczegolnie dla osob znajacych sie na frywoleniu.
Leśny Duch - Pią 14 Sie, 2009 13:48
Skrzaciku dzięki za podpowiedź z tym rozbieraniem nitki
Vanique - Pią 14 Sie, 2009 21:06
Jeszcze raz dziękuje, nie wiem jak się mam odwdzięczyć doczepiać już umie, właśnie przede mną leży moja pierwsza bransoletka xD za pierwszym razem doczepiłam lakierem do paznokci (widać) a za drugiem bo mi się urwała wplątałam obie nitki do kółeczka , nawet nie wiem gdzie to było kończeni robótki przećwiczyłam na pojedynczym fragmencie i też jako tako wyszło, z wycinaniem trochę poczekam , za bardzo się boję że zniszczę:)
Leśny Duch - Pią 14 Sie, 2009 21:44
Vanique gratuluję
Vanique - Sob 15 Sie, 2009 13:59
Dzięki :*
Kasia184 - Wto 11 Maj, 2010 00:22
Bawie sie juz w platanie drugi dzien... i nici mi sie rozkrecaja... ... moze mi ktos podpowiedziec co robie zle?? ... a moze nici mam do bani??? ... uzywam kordonka podobnego do MAXI...
Z gory dziekuje za odpowiedz....
iwi - Wto 11 Maj, 2010 07:58
Kasiu
tutaj możesz przeczytać, jak sobie z tym radzić
http://maranta.livenet.pl...opic.php?t=7399
Pozdrawiam
Kasia184 - Wto 11 Maj, 2010 19:14
dzieki sliczne... juz sie tam wybieram
|
|
|